Pancio Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 Na wschodnim krańcu naszej łączki znajduje się hala produkcyjna fabryki mebli. Pewnego razu drzwi się otworzyły i wyszedł pracownik wynoszący śmieci do pobliskiego kontenera. Nie zamknął za sobą drzwi. Rudolf, a za nim Bruncio, błyskawicznie wbiegli do hali i błyskawicznie z niej wybiegli, gnając co sił na środek łączki- Rudolf trzymał w zębach reklamówkę z zawartością. Za nimi wybiegł inny pracownik z okrzykiem: "Mój obiad!!!":-x Psiaki będąc już daleko spokojnie podzieliły się zdobyczą:eating::eating:, a my bardzo przeprosiliśmy, trzykrotnie już:shake::oops:. Dobrze, że trafiliśmy na ludzi z humorem:lol:;) i nie było awantury. Za to teraz już nie zostawiają otwartych drzwi nawet na sekundę. Tak to wujek uczy juniora rzeczy, które nigdy nie wiadomo kiedy w psim życiu mogą się przydać:nono:. Poza tym Bruncio ciągle rośnie i wszedł w najgorszy chyba wiek u szczeniaka:diabloti:. Wszystko trzeba chować do szafek, bo wysoko już nie jest bezpiecznie. Po dniu szewskim jest dzień bibliofila, potem dzień melomana, dzień informatyczny, dzień krawiecki itd. Wracamy do domku i całą drogę myślimy jaki Saigon dzisiaj Brunciolek nam zgotował:mdleje::mdleje:. Przecież wiadomo, że to nie ja: Zmywarka jest bardzo fajnym urządzeniem i pospać pod nią można: Czasem ciasno, ale też fajnie: I kto tu jest wyższy?: Czas na małą przekąskę- kurczaczek po indyjsku: Brunciolek zupełnie przypomina seniora, tylko jeszcze brakuje mu odrobiny powagi i dobrych manier. Intensywnie pracujemy nad tym. Szkoda, że nie mogę zrobić zdjęć na łączce, bo Brunciol śmiga jak błyskawica i nie ma możliwości uchwycić go w kadrze. Energia rozpiera go. Uszy i język powiewają, jak flagi na wietrze, a za nim tylko kurz. Pozdrawiamy wszystkich Dogomaniaków oraz wszystkie czworołapy, a w szczególności te, które jeszcze czekają na nowy domek i kochających Ludzi! Quote
Wiedźma Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 :roflt:Prawdziwy thriller jak przystało na tę porę! Mądre pieski! Odpozdrawiamy najserdeczniej! Quote
aga1215 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Pancio napisał(a):Nie zamknął za sobą drzwi. Rudolf, a za nim Bruncio, błyskawicznie wbiegli do hali i błyskawicznie z niej wybiegli, gnając co sił na środek łączki- Rudolf trzymał w zębach reklamówkę z zawartością. :roflt::roflt::roflt: to się nazywa przedsiębiorczość :roflt::roflt::roflt: Pancio napisał(a):Poza tym Bruncio ciągle rośnie i wszedł w najgorszy chyba wiek u szczeniaka:diabloti:. Wszystko trzeba chować do szafek, bo wysoko już nie jest bezpiecznie. Po dniu szewskim jest dzień bibliofila, potem dzień melomana, dzień informatyczny, dzień krawiecki itd. Wracamy do domku i całą drogę myślimy jaki Saigon dzisiaj Brunciolek nam zgotował:mdleje::mdleje:. spróbuj porozkładać torebki z mielonym pieprzem - u nas pomogło:evil_lol: Quote
Pancio Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Dzięki za radę!!! Właśnie sprawdziłem reakcję Bruncia na pieprz. Zjadł ze smakiem pół łyżeczki i nawet nie popił :mdleje:. Quote
Alicja Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 :evil_lol:ale się ubawiłam.............. Quote
Tiger Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Hmmmmmmmmmmmm...... A ja zawsze słyszałam na tym wątku ,że psom do kuchni wstęp wzbroniony........... Czyżby jakieś zasady w domu Pańciowych poszły precz ???!!!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :cool3: Quote
Pancio Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Nawet senior łamał te zasady czasem. Junior łamie je nagminnie, co nie znaczy, że nie obowiązują. Mam tylko nadzieję, że w końcu zaczną być przestrzegane tak, jak robi to Rudolf. Quote
aga1215 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 [quote name='Pancio']Dzięki za radę!!! Właśnie sprawdziłem reakcję Bruncia na pieprz. Zjadł ze smakiem pół łyżeczki i nawet nie popił :mdleje:. :hmmmm: no tak de gustibus non discutantum ;) [quote name='Pancio']Nawet senior łamał te zasady czasem. Junior łamie je nagminnie, co nie znaczy, że nie obowiązują. Mam tylko nadzieję, że w końcu zaczną być przestrzegane tak, jak robi to Rudolf. o święta naiwności :roflt::roflt::roflt: Quote
Pancio Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Serdeczne dzięki za duchowe wsparcie!!!:mad: Za to dzisiaj Brunciolek nic nie zbroił :eviltong:. Może pieprz daiała, ale z opóźnieniem :???: ??? Byłbym zapomniał- dziś o 1.00 w nocy junior miał pierwsze spotkanie ze śniegiem. Zbiegł po schodach jak zwykle i stanął jak wryty na granicy ciemnego i białego. Macał ostrożnie łapką, potem zapuścił się głębiej na biały trawnik unosząc wysoko łapy, zrobił siku i zdziwił się, że jest żółta dziura, a potem zaczął oczywiście wcinać śnieg z wielkim apetytem. Quote
Wiedźma Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Coś mi się zdaje, że jak Bruncio zaniemówił na widok śniegu, tak nie odzyskał głosu do tej pory. Może Pancio będzie jego rzecznikiem? Prosimy pięknie... Quote
Pancio Posted December 7, 2006 Author Posted December 7, 2006 Hau! Hau! Witam wszystkich!!! Dawno się nie odzywałem, ale to nie moja wina, Pańciowie zapracowani, komputery popadały:comp26: itd. Brak łączności ze światem prawie jak w stanie wojennym- podobno kiedyś coś takiego było, że nawet telefony nie działały- tak słyszałem:niewiem: . Od ostatniego postu Pańcia skaleczyłem sobie dwa razy łapkę na łące- ostatnio pełno tam potłuczonych butelek po piwie, a galopujący wyżeł nie ma szans ominąć tych szkieł. I w domu zostawiałem krwawy trop, i zaraz brali mnie Pańciowie w obroty- jakieś lampy, przemywanie, opatrunki:help1: itd. Jestem już taki duży, że swobodnie przechodzę nad wujkiem, a jak się poznaliśmy, to swobodnie przechodziłem pod nim. Pańciowa nam dogadza w menu i wyżerka codziennie jest wspaniała:eating: :eating: . Trochę pauzowałem z gonitwami na łące ze względu na poranione łapy, ale już wszystko wróciło do normy. Ostatnio uwielbiam też zabawy w domu- przynoszę z mojego koszyczka z zabawkami piłeczki, szmatki, delfinki itd. i przeciągamy z Pańciem i wujkiem stare koszulki bawełniane, ręczniki:olympic: , Pńcio rzuca nam fanty, a my za nimi gonimy na wyścigi (wujek zwykle przegrywa). Nie śpię już w koszu. Są lepsze miejsca np. pod biurkiem. Rudolf pod jednym, a ja pod drugim:sleeping: :sleeping: . Jak już nie mam innych pomysłów, to łapię zębami Rudolfa za ogon i zaczyna się ekstra zabawa:boom: . Ciągle ponawiam próby wejścia na kanapy, Pańciom do łóżka, ale nic z tego. Pańciowie są nieugięci. Nawet podkleili dywan w salonie, bo fruwał co chwilę po moich szarżach i nie ma już tego efektu:2gunfire: - wbiegam, wybiegam i nic się teraz nie zmienia- jakby mnie tam wcale nie było! Kwiatki stoją na miejscu, kanpy też, dywan nie leży na parapecie i ogólnie jest do bani! A że ściany czasem poobgryzam, to jak się Pańciowi nie podoba, to niech sobie zamaluje, co nie:eviltong: ! Pożarłem mu telefon komórkowy, ale karta została nietknięta, to o co się rozchodzi? Telefon kosztował złotówkę! Trzy pary pańciowych kapci zeżartych przeze mnie wcześniej kosztowały drożej! A co ja, wyżełek tęskniący za Pańciem, mogę na to poradzić:Cool!: ?! A ta koszula, to też już była stara! Tylko kołnierzyk odgryzłem, to można przecież zrobić stójkę dla odmiany:obrazic: . Ale już wystarczy tego. W końcu nikt się na mnie nie gniewa:loveu: . Teraz NEWS!!! Mam dziewczynę!!! A co:iloveyou: !!! W zeszłym tygodniu Pańciowa zabrała mnie na zakupy do małego spożywczaka na naszym osiedlu. Klientów wieczorem już nie było, ale była sunia,..... wyżełka.....,..... umaszczona zupełnie jak mój negatyw.....,..... śliczna....., ma trzy miesiące, sklepowi pozwolili mnie odpiąć od smyczy i było fantastyczne zapoznanie z tą boginią o imieniu KIKA:buzi: . Łapa dla wszystkich!!! Quote
Tiger Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 W końcu jakieś wieści.......... ale za to jakie ...........:cool3: Junior się zakochał ...........no no..... Ucałowania dla całej rodzinki Pańciowych i czekamy na foteczki ...........amanta.........:evil_lol: Quote
Jagoda1 Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 No, no, no, Bruncio dojrzewa:evil_lol: ! Quote
Ulka18 Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Tajfunik Brunonek stal sie jak mozna przeczytac tajfunem Brunem...dobrze, ze Panciowie dywan podkleili...:eviltong: ... a komorke, to sobie moze Pancio kupic tez za zlotowke :evil_lol: kapci lepiej niech drogich nie kupuje albo chodzi w skarpetach... Brunolek rosnie i jak widac pierwsza milosc juz nadeszla :loveu: Quote
Jagoda1 Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Brunonku, aniołkiem jesteś w porównaniu z boksią:evil_lol: Quote
Pancio Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 AgusiaTerierka napisał(a):Brunonku, aniołkiem jesteś w porównaniu z boksią:evil_lol: Wreszcie jakieś słowa pocieszenia!!!:Cool!: Do tej pory był tylko poklask dla łobuzerstwa Brunciola. Z fotkami problem, bo od września cyfrak leży w Warszawie u Anisi-studentki:-x w lokalu i jeszcze nie dotarł do serwisu, żeby go naprawili wreszcie. Chyba studentce wreszcie dokopię, bo Brunciol z Kiką wyglądają słodziutko :cool3::oops: !!! Quote
Jagoda1 Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Pańciu, Twój Seniorek był dostojny i nobliwy i zapomniałes, jak to z maluchami bywa. Korusia Seniorka nie zniszczyła nic, nie nabrudziła nigdy, chociaz miała prawo, po tak długim pobycie w schronisku. A Maluchy tak mają, niestety... W tym tygodniu wywozimy kanapę, ( mam nadzieje, że to ostatni mebel!!!)nad którą się znęcała:evil_lol: , a dywan, tapicerowane dwa krzesła to przeszłość;) . Nie wspomnę ostatnio o takich drobiazgach jak pilot, komórka (pewnie chciała odebrać), buty skórzane (nowe:placz: ), dekoracje adwentowe, doniczki z ziołami (może bolal żołądek psinę:razz: ), kapcie par dwie, rękawiczki skórzane dwie pary, poduszek to nawet nie biorę pod uwagę - to drobiazg, ona lubi rozszarpywac i cieszy sie, że zawartość dookoła fruwa. Mąż to nawet nauczył się, że przed wyjściem trzeba spojrzeć "okiem psa", co moze wpaść do "dzioba"... Ale jak po powrocie przywita Cię taka bandycka radosna gęba umazana doniczkową ziemią i miłośnie wytrze o Twój swiąteczny płaszcz swoje fafle to co zrobisz...? ....A co wspominalibyśmy za kilka lat...? Pozdrawiamy serdecznie - szacowna Korusia i szalona Boksia:lol: Quote
Wiedźma Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Ech, siostry i bracia wyżłolubni... Wyżeł jaki jest, każdy widzi, tzn. dowiaduje się, nabywając takowego drogą kupna lub przygarnięcia. Pasjami lubię odwiedzać ten wątek, albowiem gdyż ponieważ bo: 1. Są to historie o szczęśliwych psach. 2. Kompatybilność poczynań Bruncia z działaniami mojej Łatki jest wręcz przerażająca (zwłaszcza pomysłów na dewastację mieszkania; na szczęście już jej przeszło). 3. WYŻŁY GÓRĄ!!! Quote
Wiedźma Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Ps. Też nauczyłam się patrzeć okiem psa na mieszkanie, szczególnie przed wyjściem :) Quote
tomcug Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Wiedźma napisał(a):Ps. Też nauczyłam się patrzeć okiem psa na mieszkanie, szczególnie przed wyjściem :) No ja też, ale co człowiek ma zrobić, kiedy położył na ścianach taki smakowity tynk japoński? :cool3:. Nasza Katia wręcz się nim zajada (tylko wtedy, gdy nikogo nie ma w domu), poza tym to pies ideał :loveu:. Wystarczy popatrzeć na jaj skruszoną "pyszczarę", kiedy wchodzę do domu i już wiem, co robiła :mad:. Gdy srogo łypnę okiem na nią to ona natychmiast robi fik - koła do góry a jej słodziutkie pycho mówi: "no daj spokój z takimi drobiazgami, zobacz jaka jestem kochana i nie mówmy więcej o tych ścianach". I to działa..nie potrafię sie gniewać :lol:. A swoją drogą COLLAKI GÓRĄ I JUŻ!!! Quote
Wiedźma Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 Pańciowi i Jego bliskim życzę wesołych Świąt i samych dobrych dni w nowym roku. Miliony głasków dla Bruncia- wyżełka i merdki od Łatki (też wyżełki). Quote
PiterW Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Zajrzałem dzisiaj na wątek i.... widzę że psoty to norma psia :). Nasz Muffinek:evil_lol: (sznaucerek średni,wiek 2,5 roku) to nadal rozrabiaka i psotnik. No oczywiście mniejszy niż kiedyś, ale wciąż "patrzymy okiem psa co da się zjeść" i tak sobie trwa procedura opuszczania mieszkania, że piesek zostaje w pokoju pozbawionym kwiatków, stolika do ogryzania, serwertek i wszelkich kabli na wierzchu itp., kto ma pieski :loveu:.... Duży przyjaciel, Dori też całkiem niedawno trochę zniszczył, przywykliśmy już, bo co było począć? Wszystkiego Najlepszego na 2007 rok, niech Wam zdrowie dopisuje bo to jest najważniejsze, za resztę zapłacicie kartą Mastercard :lol: Quote
Jagoda1 Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Brunonkowi i jego Rodzinie:loveu: :loveu: Quote
tomcug Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Przyłączam sie do życzeń. Posimy Pańcia, by czasem przypomniał sobie o nas i naskrobał parę słów :cool3:. A fotki byłyby dopełnieniem szczęścia :loveu:. Quote
Pancio Posted January 3, 2007 Author Posted January 3, 2007 Wszystkim Dogomaniakom dziękuję za pamięć i życzę wszelkiej pomyślności w Nowym Roku!!!:calus: Końcówka roku była zwariowana w pracy, nadal nie mam aparatu i nadal nie dotarł do serwisu.:mad: Brunciolek świetnie dogaduje się z wujkiem, choinka ani razu nie przewrócona, choć wyżełkowi bombki i lampki bardzo smakują. Rudolf przyjął postawę bardzo dobrego wujka- sprząta rozrzucone zabawki brunciolowe, nie przepycha się do mizianka, skończyły się psie zapasy( czasem bolesne dla Rudiego ), teraz aportowanie jest na topie i wtykanie wszędzie wyżlego nosa. Bruno już wyraźnie sygnalizuje potrzeby ale żadnego kapcia nadal nie odpuści. Teraz przykra wiadomość. Brunciolowa Kika odeszła za TM. Tuż przed świętami wyskoczyła na ulicę i wpadła pod samochód. Była tylko połamana i dałoby się postawić ją na koła, ale "ludzie" stwierdzili, że z takim psem, to na wystawy już się nie pojeździ. Jak się dowiedziałem, było już za późno- kazali ją uśpić. Sam wziąłbym ją do domu i wykurował.... Powstrzymam się od komentarza, bo tylko niecenzuralne słowa przychodzą mi na myśl :angryy::lmaa::2gunfire::zly7:................. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.