Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Ulv to może jednak przyjedziesz do mnie na wyburzanie budynku - ty troszkę odpoczniesz, Kra podemoluje w spokoju... a nawet nie masz tak daleko :D.

Tylko pamiętajcie, że stoją tam 3 budynki, a zrównać z ziemią trzeba ino jeden ;).
No nie wiem czy jak się Kra rozpędzi to jeszcze dalej się nie posunie :evil_lol:

Izabela124. napisał(a):


Buhahaha przejrzałaś mnie :evil_lol:
No widzisz...tu co drugi pies jest niewinnie oskarżany i często również karany. Przychodzi człowiek do domu po imprezie, wydaje mu się że grzecznie położył się spać, a tu rano się okazuje że powyciągał sobie sznurówki z butów, wyżarł kurczaka z rosołu i jeszcze pomemłał pilota od telewizora, a na koniec (myśląc już o remoncie) wyciągnął gąbkę z kanapy :eviltong:
No ale przyznać się do tego?? Nigdy w życiu !! :evil_lol:

Posted

Agmarek napisał(a):


No widzisz...tu co drugi pies jest niewinnie oskarżany i często również karany. Przychodzi człowiek do domu po imprezie, wydaje mu się że grzecznie położył się spać, a tu rano się okazuje że powyciągał sobie sznurówki z butów, wyżarł kurczaka z rosołu i jeszcze pomemłał pilota od telewizora, a na koniec (myśląc już o remoncie) wyciągnął gąbkę z kanapy :eviltong:
No ale przyznać się do tego?? Nigdy w życiu !! :evil_lol:
Jeszcze dochodzą do tego rozwalone doniczki z kwiatami i wywalone ubrania z szafek :lol:

Posted

Javena napisał(a):
http://i216.photobucket.com/albums/cc26/Izabela124/Bobis2/3-1.jpg

Nawet widać,ze nie zdązył całej flachy obalic. Jak juz sie napił ,to gdzie miał siku zrobic,przecież nie na swoje posłanko.:)
Winko było wypite przed wyjściem, więc Bobik został z pustą butelką :lol:

Agmarek napisał(a):
Ojojojoj !!! Aleś Ty awanturna :evil_lol:
Taki charakter :evil_lol:

Posted

Piesek mój kochany się nudził, więc postanowił pobawić się NOWYM legowiskiem:shake:

Zjadł też pół krzesła, mnóstwo moich notatek (kartki fajnie się drze na mikro-karteczki, które później pańcia chodzi i zbiera:angryy:)
Najbardziej jednak wkurzyło mnie to-
Nowa książka, wczoraj ją kupiłam, a mam świra na punkcie swoich książkowych zbiorów:oops:. Miał szczęście tylko, że nie zabrał się za coś bardziej wartościowego (kiedyś próbował ukraść mojego Mickiewicz z 1880r.)
Myślicie, że szkodnictwo przechodzi z wiekiem? On ma 4,5 miesiąca i tylko modlę się, żeby dorósł:roll:

Posted

Łe, jak na takiego szczawika to i tak mało narozrabiał! ;) Jednym przechodzi, innym... zostaje. Trzymam kciuki, żeby Twój Aniołek znalazł się w tej pierwszej grupie. A legowisko... cóż... widocznie nie skonsultowałaś z Nim zakupu i on np. wolał... w innym kolorze?... :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Niemożliwe! To jest wstrętne pomówienie!!!!!! Przecie ta plaskata mordeczka by się przez te pręty nie przecisnęła! ;)


po to powstały pręty :grins:

Posted

Nutusia napisał(a):
Niemożliwe! To jest wstrętne pomówienie!!!!!! Przecie ta plaskata mordeczka by się przez te pręty nie przecisnęła! ;)

Oczywiście! Przecież to gołym okiem widać, że korniki mebelki zeżarły :diabloti:!

A swoją drogą za tymi kratami to wyglądają jak zabytki klasy S :razz:

Posted

Jak tak czytam ten watek, to przypominam sobie dziela mojej Mii... Potrafila zrobic taka demolke w pokoju, ze warstwa smieci pietrzyla sie na pol metra na calej powierzchni 16m2... Przetworzone ksiazki z mojej starannie zbieranej kolekcji, swieczki, kartoniki, meble, poduszki, listwy podlogowe, kosmetyki... Okulary w kilku czesciach... Taaak... Mia byla szkodnikiem pierwszej klasy :diabloti: Pomimo intensywnych spacerow i cwiczen trwalo to niemal 1,5 roku :evil_lol: A potem nagle przestala :cool3:

Posted

Wczoraj po powrocie do domu zastałam WSZĘDZIE dziwne... szczątki. Długo trwało, zanim się połapałam co zostało unicestwione! Otóż... 2 koszyczki na pieczywo zakitrane w głębi kredensu - jeden wiklinowy, drugi z takiej jakiejś... trawy. Do tego jedno pudełko plastikowe i 2 pokrywki od plastikowych pojemników na "wałówkę" dla mojego Dziecięcia.
Faktem jest, że nie pierwszy raz mi się zdarzyło, że nie mogłam na pierwszy rzut oka zidentyfikować "zwłok" :)

Posted

Moja toyka jak była malutka to nie niszczyła kompletnie nic, jedyne jej zniszczenia to paczka chusteczek higienicznych porwana na strzępy.
Za to pituś, ten to miał pomysły, na przykład zrywanie parkietu w korytarzu, ułożył go w taką piękną kupkę pod drzwiami, że nie można było ich otworzyć. Na szczęście mieszkamy na parterze :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...