Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 187
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Melduję, że obyło się bez cienia agresji!!!
Odkryłam tylko, że Budrys był bity i to chyba mocno.
Goldenek przyniósł mi kija. Obaj podbiegli jak chciałam rzucić. Wielki rozmach i... Budrys zwiał z piskiem do kojca. Matko! Jaki on był przestraszony :(
Kija nie rzuciłam i więcej takiej zabawy w obecności Budryska nie będzie.


A moze macie chetnego na rocznego goldenka??

Posted

Ale on się nie wystraszył tak jak inne bite psy, które zazwyczaj tylko przywierają do ziemi, kulą się.
On pisnął tak przeraźliwie, jakby tym kijem oberwał :(
Jak opowiedziałam Rysiowi to... padła taka wiązanka, ze za przytoczenie jego słów mogę dostać bana.

  • 3 weeks later...
Posted

Nie ma ubranka :(
Budę ma ciepłą, wysciełaną na dnie taką gąbka termoizolacyjną i słomą.
Kojec jest osłoniety od wiatru i zadaszony. Na spacerkach biega jak szalony to chyba nie zmarznie.
Najgorsze jest to, że nie mogę być u Budryska tak często jak bym chciała :(

Posted

tayga nie masz się oco obwiniać, przecież masz też swoje psy na tymczasie. Widzę, że jesteś miłośniczką huskych, ja za to labradorów :) Budrys piszczał ? Przecież jak jeszcze kiedyś był w schronie to taki energiczny, kochany, zawsze przychodził na miziania. Boże.. ale kto wiedział, że tak się sprawa potoczy, że na Budrysa (Badyego) takie nieszczęście spadnie? Wszyscy byli pewni, że mu się uda i juz nigdy nie będzie musiał być zamykany w kojcach, a tu oo .. brak słów! ;(

Posted

Teraz lekko sie uspokoiło z tymczasami... a właściwie podopiecznymi, bo psiaków z racji charakteru i choroby mojej Nali u siebie nie trzymam. Przebywają w kojcach interwencyjnych urzędu miasta.
Mam jeden kojec na własnym podwórku (od labradory.info), ale w mrozy się średnio nadaje dla psiaków, całkowicie odsłonięty. W sprawach pilnych zdarza mi się zapakować tam futrzaka. U mnie inwazja goldenów. Jeden wyadoptowany, potem sunia (10 lat) juz po sterylce, z guzem i połamanymi ząbkami zostaje na zawsze u znalazcy (a miał oddać:)), a teraz zwariowany trzylatek.
http://www.dogomania.pl/threads/196865-Roczny-Golden-Retriever-pojechał-do-DS-w-Żywcu-)-trochę-o-LORI

Posted

Miałam nie pisać na wątku, ale jestem tak podekscytowana, ze nie wytrzymałam....
Jutro wiozę Budryska do DOMU!!!!
Nie powiem gdzie... nic nie powiem zeby nie zapeszyć.

Posted

Ja zaglądam, czytam, tylko nie wiedziałam co mam napisać bo nie za bardzo miałam jak pomóc. Ale teraz będe głośno krzyczeć za Agnezją,
HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :ylsuper::ylsuper::ylsuper:

Posted

Wróciłam!!!
Pogoda nie jest najlepsza na takie wycieczki. Tym bardziej, ze moje auto jest daleko, a ja prosiłam kumpla by nas podrzucił.
Dojechalismy szczęśliwie.

Teraz Wam opowiem jak rozmawiałam wczoraj z pewną rodzinką przez telefon.
Najpierw zadzwonił Pan (potem wszyscy kolejno z różnymi pytaniami). Jak w pierwszych słowach zapytał o Budryska to myślałam, ze mam omamy słuchowe.
Potem zapytał, czy psiaka wydamy na wieś.
Dzwonił kiedyś do kogoś i mu powiedziano, że na wieś psiaków nie wydają. Zbulwersowało mnie to, bo nie każdy "wieśniak" jest złym człowiekiem przecież.
Od razu zapewnił, że Budrys ma mieszkać w domu, jest przeciwnikiem łańcuchów, że są prostymi ludźmi ale kochają zwierzaki.
Nie mają innych zwierząt w domu. Na dworze króliki (widziałam - czyste duże klatki stojące w stodole). Do niedawna mieli sunię Husky, należała najstarszego syna, ożenił sie i wyprowadził z psiną.
Pan zadał mi sto pytań - o żywienie, o spacerki, zachowanie, pielęgnację... Powiedział też że zna procedurę i oczywiście zaprasza mnie na wizytę, a po psiaka przyjedzie.
Właściwie wzięłam Budrysa nic im nie mówiąć, ale byli tak przygotowani jakby się tego spodziewali. W pierwszej chwili weszłam sama pogadać. Przyznałam się potem do tego, ze mam psa. Wyszliśmy do auta, otworzyłam drzwi, a Budrys wyskoczył jak z procy. Przywitał się ze wszystkimi, zaznaczył podwórko i jak strzała wpadł do domu. Od razu na posłanie pod stół.
Wiecie... on się zachowywał jakby wrócił do siebie.

Dom taki sobie, jak to dom, stary ale zadbany. Całe podwórko ogrodzone nowymi panelami betonowymi, solidna brama. Miejscowość nazywa się Gądki Wielkie (spora wioska z nazwanymi ulicami), 70 km ode mnie. Wokół lasy i jeziora.

Powitano nas kawą i ciastem. Budryska kiełbaską, posłankiem, nowymi miseczkami i piłeczką (szalał jak wariat).
Jedyne moje obawy dotyczyły trzynastolatka. Ale to fajny madry chłopak. Oczywiście mówiłam, ze Budrys ugryzł dwa razy. Powiedział, że psa trzeba mądrze kochać i pokazać mu miejsce w stadzie a wszystko się ułoży. Że on o wychowaniu psów czyta od dwóch lat i ogląda wszystkie programy na Animal Planet dotyczące tematu.

Rodzinka fajna, ludzie skromni, ale bardzo otwarci.
Budrys został (ale płakał jak wychodziłam, a ja z nim:( ). Nie będzie miał złotych klamek i perskich dywanów... ale będzie miał duuuuzo miłości.



Posted

Ja wiem, ze nie każdy dogomaniak by tam psa zostawił. Niektórym się wydaje, ze psu do życia są potrzebne luksusy.
Budrys potrzebował domu JUŻ! Zimno, a on sierść wiadomo jaka.
A w samochodzie jaki idealny :)
Małolat obiecał fotki, chociaż uprzedzał, ze aparat mają stary (jakbym ja miała nowy :))

Pierwszy raz od lat (3-4) kojce stoją puste... Jestem w szoku:-o Oby jak najdłużej trwał taki stan.

Posted

Tayga ale o tą miłość chyba chodzi? bo to jest najważniejsze, żeby był kochany :)
trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło po myśli Budryska i żeby w końcu był szczęśliwy i uszczęśliwiał nową rodzinkę :)

Posted

TAyga jesteś wielka :multi:
A ja się boję żeby mu coś nie odbiło...:shake: Bo go własnoręcznie uduszę jak coś schrzani :eviltong:
Nie chodzi o złote klamki chodzi o tego jedynego człowieka i ciepły kąt...to jest najważniejsze.

Posted

Evelynkaa napisał(a):
A ja się boję żeby mu coś nie odbiło...:shake: Bo go własnoręcznie uduszę jak coś schrzani :eviltong:

Mam nadzieję, ze trzymiesięczny pobyt w kojcu, kontakt z wieloma ludźmi i z różnymi psami wyleczył go trochę. Przez cały ten czas nie okazał nawet cienia agresji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...