Lulka Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 no i następna :placz: Ta mała sunia błąkała się w rejonie ulicy Modlińskiej w Jabłonnie od około 2 miesięcy. Urodziła gdzieś szczeniaki w krzakach, znajoma dowiedziała się z od jednej z okolicznych mieszkanek, że problem został rozwiązany :shake: nawet nie chce wiedzieć jak ... Sunie do tej pory dokarmiał dziadek znajomej i jego sąsiad, dzięki nim przeżyła, musi mieć też swojego anioła, który nad nią czuwa i nic jej nie przejechało do tej pory. Panowie obaj są mocno starszymi panami i nie mogą zająć się małą. Zresztą ta kruszyna nie jest psem na zewnątrz, ona musi mieć ciepłe łóżeczko :loveu: Kruszynka miała podejrzenie ropomacicza i natychmiast trzeba było ją ciąć. Bardzo dziękuję asif1 za pomoc w transporcie suni do weta :loveu: Sunia już po sterylce, koszt zabiegu 200 zł :-( do tego ubranko i kołnierz. W lecznicy mamy dług, bardzo bardzo proszę o wsparcie na sterylkę :modla: Ale jeszcze bardziej prosze o DT dla suni. Do jutra mała jest w kennelu w hotelu w Rajszewie, ale tylko dlatego, że izabellah-aldonda jest tam na miejscu i zajmuje się małą. Jutro Iza wraca do domu i nie mamy co zrobić z sunią. W hotelu są miejsca tylko na zewnątrz, tzn w tej chwili nie ma w ogóle miejsc, nie wspominając o kasie! W domu tam zostać nie może, a to dopiero będzie 3 doba po zabiegu. Nie mam pomysłów już...przecież nie odstawie jej na ulice z powrotem, plisss help :help1: Jedno jest pewne jest słodka jak miód!!!! :loveu: na razie mam tylko takie z komórki, wszystko działo się na wariackich papierach Quote
Lulka Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 zapraszam na bazarek dla małej książki-i kryminały i psychologiczne i inne na sterylkę dla bezdomnej ratlerki 16.9 Quote
Iv_ Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Jezu jaka mała bieda. Nie wiem jak można takie maleństwo wywalić z domu :shake: Muszę się z Tobą zgodzić Lulka - jest słodka :loveu: Na razie nie mam pomysłu jak pomóc :roll: Quote
Lulka Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 kurcze mała zle się czuje po tej sterylce:( i jeszcze na dodatek Iza znalazła kleszcza na niej Quote
auraa Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Jak się czuje malutka? Trzymam za nią kciuki. Nie wiem jak pomóc........ Quote
karolina_g_k Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 A jaki charakter ma malutka? Ile wazy? Mogę jej zrobic ogloszenia. Quote
Lulka Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 nie wiem na razie nic o niej, wczoraj dopiero z ulicy zgarnieta malenka jest, jakies kilka kg ma ciezko cos o niej teraz powiedziec, bo lezy caly dzien w kąciku w klatce i spi cala obolała, na siusiu na rekach jest wynoszona i z powrotem do klatki a jutro pod chmurką chyba bedzie nocować, bo nic nie udało mi się jeszcze dla niej znaleźć :( Quote
malagos Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Cholerka, wziełabym ją bez gadania, ale mam te dziką Wigę. Ręce mi opadaja, bo w tym czasie pomogłabym juz ze 3psom, a tu mam kłopot bez nadziei na rozwiązanie.... Quote
Selenga Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Lulka, jak nie znajdziecie nic innego dla niej, to może przyjechać do mnie. Problemy na pewno będą bo ja jej nie dam rady wynieść na dwór, poza tym mam remont w domu, więc jest demolka i niewiele spokoju, ale to i tak chyba lepsze niż budka czy pod chmurką. Mój telefon 601 440 478 Quote
Lulka Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 dzięki kochane! Izabellah-aldonda ma dla niej tymczas do czwartku, niewiele to czasu i nie lubię takiego przenoszenia psa z miejsca na miejsce, ale tu nie było wyjścia. Mała jest tak kochana, ze ciezko to opisać. Uwielbia noszenie na rączkach i tak niesamowicie się tuli!!!!!! A jak chcesz postawić na ziemi to trzyma tak mocno łapkami, że szok:) Juz dzis się lepiej czuła, wyszła na dworek, załatwiła się już normalnie. Teraz Iza zawiozła ją do miasta i okazuje sie, ze Szyszunia - bo tak ją nazwałyśmy - czuje sie jak ryba w wodzie, zupelnie ozyła, tam na wsi byla sparalizowana. W mieszkaniu tez sie dobrze czuje i na łózko sie od razu ładuje :) Musiała miec dom. Quote
Isiak Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Kochana malutka! I pomyśleć, że kiedyś, dawno temu, nie lubiłam ratlerkowatych psów :crazyeye: Czy to możliwe? Quote
Basia Z. Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Zapisuję wątek, ja też kiedyś myślałam, że pinczerowate są tylko hałaśliwe i agresywne a teraz wiem jak bardzo się myliłam, bo to chodząca mądrość, miłosc i lojalność wobec swojego człowieka Quote
Lulka Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 ja raczej tez duze, za malymi nie przepadalam, bo halasliwe, ale ta Szyszunia skradla moje serce!!!!!!! Quote
fona Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Jestem! To znaczy wpadłam na chwilę zapisać wątek, a napiszę więcej za parę godzin. Dokładam się do sterylki, domku nie mam ;( Quote
malagos Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Czyli do czwartku mam dom, potem szukamy? A nie ma nadziei, ze znajdzie dom stłay przez te kilka dni?.... Quote
Iv_ Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 malagos napisał(a):Czyli do czwartku mam dom, potem szukamy? A nie ma nadziei, ze znajdzie dom stały przez te kilka dni?.... Domów stałych ciągle brakuje :shake: Mała jest taką słodką kruszyną, może akurat..... jej się trafi DS. Oby! Quote
Jagoda111 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Chciałabym ją adoptować!!! Jak mogę się skontaktować? Zostawiam swój numer 519 456 930 Quote
Jagoda111 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Chciałabym ją adoptować. Jestem z Kielc ale w czwartek mogłabym przyjechać po nią do Warszawy. Mój tel. 519 456 930 Quote
Isiak Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Hej, to cudownie! Dziewczyny opiekujące się Szyszką, gdzie jesteście? Domek się zgłasza! Quote
Selenga Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 wysłałam pytanie do dziewczyn z Kielc o wizytę przedadopcyjną mam nadzieję, że się tu odezwą Quote
andzia69 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Jagoda111 napisał(a):Chciałabym ją adoptować. Jestem z Kielc ale w czwartek mogłabym przyjechać po nią do Warszawy. Mój tel. 519 456 930 a coś więcej o sobie możesz napisać? gdzie mieszkasz, jakie warunki oferujesz psinie? czy w rodzinie wszyscy się zgadzają na adopcję psa? czy miałaś/masz jakieś zwierzaki? widzę, ze to już 3 wątek, gdzie pytasz o adopcję, ale nigdzie nic o sobie nie napisałaś... Quote
Lulka Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 fona napisał(a):Jestem! To znaczy wpadłam na chwilę zapisać wątek, a napiszę więcej za parę godzin. Dokładam się do sterylki, domku nie mam ;( dzieki kochana ;-) malagos napisał(a):Czyli do czwartku mam dom, potem szukamy? A nie ma nadziei, ze znajdzie dom stłay przez te kilka dni?.... ja tam zawsze mam nadzieje, choc przyznam ze domek dla niej musi miec zlote klamki :) Selenga napisał(a):wysłałam pytanie do dziewczyn z Kielc o wizytę przedadopcyjną mam nadzieję, że się tu odezwą dzieki serdeczne andzia69 napisał(a):a coś więcej o sobie możesz napisać? gdzie mieszkasz, jakie warunki oferujesz psinie? czy w rodzinie wszyscy się zgadzają na adopcję psa? czy miałaś/masz jakieś zwierzaki? widzę, ze to już 3 wątek, gdzie pytasz o adopcję, ale nigdzie nic o sobie nie napisałaś... dzieki ze jestes ;-) Jagoda111 napisał(a):Chciałabym ją adoptować!!! Jak mogę się skontaktować? Zostawiam swój numer 519 456 930 jak pisze andzia69 napisz cos wiecej o sobie ;-) zanim psa wydamy, musimy przeprowadzic tez wizyte przedadopcyjną ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.