Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 219
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Konflikt pomiędzy Guciem a Łolim pogłębia się. Jest źle. Szukamy dla Gustawa domu, jak najszybciej. Chętnie w okolicy Warszawy lub Tomaszowa Maz.
Jeśli możecie, rozsyłajcie wieści o Gustawie. Jeśli znacie kogoś, kto szuka kochanego, młodego i oddanego psa sporych rozmiarów, proponujcie Gucia.

A tu Gucio i Łoli

Gdy się spotykają oko w oko, od razu jest dym. To znaczy Łoli atakuje Gucia. Gucio ma sporo cierpliwości, ale w końcu często odpowiada na zaczepkę i jest wojna. :(

A tu już Guciowe fotki



I z poniedziałku

Posted

No pięękny.
Ja niestety przebywam w środowisku całkowicie antypsim.
U mnie nawet koca na psy nie dadzą, bo wolą dać do domu dziecka, które to domy dziecka wcale nie potrzebują starych śmierdzących koców.
Ci co mieli mieć psa, mają. I na tym koniec.
Mam nadzieję, że domek znajdzie. Gustaw jest naprawdę piękny.

Posted

Konflikt między psiakami jest rzeczywiście dużym problemem. Mam to samo z moimi psiakami i bytującym u mnie ze schroniska Lucjanem. Niestety Lucjan również stara się zdominować moje leony i jak wszyscy panowie zobaczą się pyskiem w pysk to zawsze się dużo dzieje, a rozdzielenie takich trzech miśków nie jest łatwe.
Całe nasze domowe, psie życie zostało ściśle poukładane tak, aby psiaki zawsze wymijały się i nie było spięć np: rano leony wychodzą na spacer, a jak wracają to drugimi drzwiami wychodzi na spacer Lucjan, wtedy pierwszymi do domu wchodzą leony i wzajemnie nie widzą się z miśkiem.
Na działce nigdy nie mogą być luzem razem wszystkie trzy, wyjątek kiedy się widzą stanowi czas urzędowania Lucjana w kojcu.
Od czasu amputacji łapy Lucjan nocuje w dużym, ogrzewanym garażu w naszym domu. Nie może wejść do środka domu gdyż znowu byłby psi konflikt, leony też tam do niego nie mogą zaglądać. Wszystkie pieszczoty trzeba rozdzielać dla każdego psiaka z osobna, nic nie można robić grupowo, każdy psiak jest o drugiego zazdrosny.
Czasami zdarzają się wpadki jak np: otwarcie drzwi wejściowych przez leony poprzez naciśnięcie klamki i samowolne wyjście na dwór - a tam czekający, zaskoczony Lucjan gotowy do akcji. I wtedy trzeba wkraczać na gwałt. Więcej jest hałasu ale Lucjan na trzech łapkach ma tyle siły, że czasami trzymam go całą sobą.
Niestety przez te konflikty nie możemy nigdzie wybrać się z trzema psami naraz. Leony przyjęły Lucjana pozytywnie, to Lucjan ciągle próbuje je zdominować.

Posted

monic jabłuszko napisał(a):
Konflikt między psiakami jest rzeczywiście dużym problemem. Mam to samo z moimi psiakami i bytującym u mnie ze schroniska Lucjanem. Niestety Lucjan również stara się zdominować moje leony i jak wszyscy panowie zobaczą się pyskiem w pysk to zawsze się dużo dzieje, a rozdzielenie takich trzech miśków nie jest łatwe.
Całe nasze domowe, psie życie zostało ściśle poukładane tak, aby psiaki zawsze wymijały się i nie było spięć np: rano leony wychodzą na spacer, a jak wracają to drugimi drzwiami wychodzi na spacer Lucjan, wtedy pierwszymi do domu wchodzą leony i wzajemnie nie widzą się z miśkiem.
Na działce nigdy nie mogą być luzem razem wszystkie trzy, wyjątek kiedy się widzą stanowi czas urzędowania Lucjana w kojcu.
Od czasu amputacji łapy Lucjan nocuje w dużym, ogrzewanym garażu w naszym domu. Nie może wejść do środka domu gdyż znowu byłby psi konflikt, leony też tam do niego nie mogą zaglądać. Wszystkie pieszczoty trzeba rozdzielać dla każdego psiaka z osobna, nic nie można robić grupowo, każdy psiak jest o drugiego zazdrosny.
Czasami zdarzają się wpadki jak np: otwarcie drzwi wejściowych przez leony poprzez naciśnięcie klamki i samowolne wyjście na dwór - a tam czekający, zaskoczony Lucjan gotowy do akcji. I wtedy trzeba wkraczać na gwałt. Więcej jest hałasu ale Lucjan na trzech łapkach ma tyle siły, że czasami trzymam go całą sobą.
Niestety przez te konflikty nie możemy nigdzie wybrać się z trzema psami naraz. Leony przyjęły Lucjana pozytywnie, to Lucjan ciągle próbuje je zdominować.


No to u mnie jest podobnie. Z taką różnicą, że Łoli atakuje Gucia. Gucio najpierw się boi, ale gdy sprawa jest poważna, odgryza się. Do tego Łoli jest dzikim psem. Urodził się w lesie i mimo, że rok mieszka u rodziców, nadal boi się ludzi. Nie podchodzi do człowieka. Aby wbiegł do domu, trzeba otworzyć drzwi, odejść od nich i czasem czekam kilka godzin. Ostatnio pobił rekord, drzwi były otwarte przez całą dobę, a on nie wszedł, bo w domu byłam ja, a mnie boi się bardziej. I przez to w domu było 10 stopni, bo ciągle się skutecznie wietrzyło. :( Nie da się więc tak skutecznie regulować ruchu. Bo Gustaw nie wyjdzie na podwórko, gdy jest tam Łoli, a Łoli czasem po prostu nie chce wejść do domu i już. To jest dodatkowy problem. Do tego Gucio śpi w wiatrołapie, gdy jest tak zimno. Co oznacza, że drzwi do domu są zamknięte, a wszyscy domownicy wchodzą przez drzwi balkonowe, prosto na nowiutki parkiet. Kiepski to pomysł, bo parkiet jest ciągle mokry, zbiera się na nim woda, błoto i sól. Po ok miesiącu nie wygląda już tak ładnie. :( Do tego buty stoją w salonie. Kurtki leżą na kanapie. Więc salon stał się przedpokojem. Nie wiem jak długo jeszcze rodzice to wytrzymają. :(

  • 3 weeks later...
Posted

Gustaw już po kolejnym prześwietleniu. Łapa w super stanie. Widać, że suplementacja diety przyniosła rezultaty. Kość prawie zrośnięta. Stelaż powinniśmy wyjąć w połowie stycznia i wtedy chcemy oddać go do nowego domu. Tymczasem intensywnie szukamy! Lada dzień porobię ogłoszenia i poproszę was również o pomoc w ogłoszeniach.

  • 3 weeks later...
Posted

U Gucia pustki, bo Gustaw grzeje się w domku, co prawda tymczasowo,
ale Gustaw się rehabilituje a tu co i rusz jacyś nowi nieszczęśnicy.....
Bardzo się cieszę, że łapka Ci się zrasta i życzę Ci zdrowia i własnego domku!!!!

Posted

beataczl napisał(a):
piekny chlopak z Gustawa to i fotki urocze :loveu:
zycze Gustawowi domku najlepszego w tym roku jak najszybciej ! :smile:

Gustaw wciaz z ta szyna chodzic musi? jak dlugo jeszcze?


W drugiej połowie stycznia zdejmujemy szynę i Guć będzie zdrów i nie będzie szyną straszył.

Awit napisał(a):
U Gucia pustki, bo Gustaw grzeje się w domku, co prawda tymczasowo,
ale Gustaw się rehabilituje a tu co i rusz jacyś nowi nieszczęśnicy.....
Bardzo się cieszę, że łapka Ci się zrasta i życzę Ci zdrowia i własnego domku!!!!


Wiem, wiem... mnóstwo przemarzniętych psiaków... Niestety...

holly101 napisał(a):
Gucio cudny... Na Facebooku też nic?


Niestety też cicho sza... :(

Posted

[quote name='holly101']Guciu, Guciu - do góry!

a jak finanse Gustawa?

Narazie dajemy radę. Myślę, że na operację wyjęcia stabilizatora jeszcze wystarczy.

A Gustawek jest wspaniały. Przy kontakcie z nowymi osobami trochę stremowany w pierwszej chwili, ale po kilku ciepłych słowach tuli się do człowieka, ładuje na kolana. On tak bardzo pragnie mieć swojego człowieka.

A tu Guciek na spacerku:



i wściekły Łoli

Posted

Zdjęcie faktycznie niezłe. Normalnie rodzice powinni powiesić tabliczkę Uwaga złe psy. ;)

A tak na poważnie, pomóżcie ogłaszać Gucia. Pliz...
Guć ma ogłoszenia na allegro, gumtree, adopcje.org.
Tu treść do ogłoszeń i zdjęcia: http://allegro.pl/gustaw-najukochanszy-pies-pod-sloncem-i1397813428.html

Gucio w przyszłym tygodniu ma konsultacje u ortopedy. Wet wyznaczy datę operacji wyjęcia stelaża.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...