Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj, jeśli o mnie chodzi to zgłaszaj chłopaka.
A może w ogóle opisz im sytuację Gustawa, może tak z siebie zareklamują się i wspomogą Gustawa....
A ja nie wiedziałam, że Gustaw już po zabiegu, wchodzę co drugi dzień i ominęłam Gustawa, wybacz maleńki...

  • Replies 219
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

blueberrykiss napisał(a):
Ok dziewczyny tylko mi jeszcze powiedzcie ile Gustawowi pozostało do spłaty bo to tez muszę napisać. Musi byc kwota podana i jakis tekst w tym smsie.


W trzecim poście jest rozliczeniem.
Całość zabiegów Gustawowych wyniesie ok 2800-3000 zł. Dotychczas zapłaciłyśmy 1880 zł za operację, szpitalik, zdjęcia rentgenowskie, leki, transport i karmę.

Posted

Rybko, jestem ale mnie nie ma. Nie mam dostępu do internetu i w ogóle do niczego. Odezwę się... później. Przepraszam. Widzę, że potrzebne pieniążki a ja nie mam nic... aż wstyd. Odezwę się i coś pokombinuje

Posted

Ja dopiero uzbieralam od siostry i jej kolezanki 55zl, robie aniolki na bazarek, bo przez ostatni tydzien nie mialam chwili, przez walke ze schroniskiem, ktore nie chce zabierac bezdomnych i wychudzonych psow z ulicy w tym suni z cieczka..

Posted

Awit napisał(a):
Ale zabrali w końcu te psy, a co będzie z suką?

A skąd.
ponoć zabrali dwa, w tym jednego co go pół miasta dokarmiało. Dwóch szczeniaków i suczki z cieczką nie. Czyli najbardziej tych potrzebujących nie.
Oczka i jej siostra już majatek na tel. do schroniska straciła.

Posted

A z Guciem lepiej. Rana pięknie się goi, chłopak jest zadowolony. W weekend dostał piłeczki do zabawy, ale biedak kompletnie nie wiedział, co się z tym robi. :( Na szczęście jak podpatrzył moje wełniaki to od razy pojął, że to do zabawy. :)

Posted

A ja mam dobrą wiadomość dla Gucia, udało mi się uzbierać już 145zł, 50 moja siostra, 5 jej kolezanka z pracy i 90 moj chlopak, dajcie nr konta to wplace to co mam, a bede zbierac dalej i tak :))

Posted

[quote name='Oczka_']A ja mam dobrą wiadomość dla Gucia, udało mi się uzbierać już 145zł, 50 moja siostra, 5 jej kolezanka z pracy i 90 moj chlopak, dajcie nr konta to wplace to co mam, a bede zbierac dalej i tak :))

Oczka jesteś kochana!!! :loveu::loveu::loveu:
Numer konta:
Bank Millenium S.A.
Marta Bryk
38 1160 2202 0000 0000 6765 8687

Bardzo proszę o dopisywanie - Dla Gustawa

No i
kilka zdjęć naszego bohatera :lol:



Zdjęcia z ostatniego weekendu. :)

Posted

Ja też od początku widziałam jego piękność:-)
Tak mieć domek i takiego psa, ileż energii, takiej dobrej energii, może dać jedno przytulenie....
I tulić się do takiego wielkiego mięciutkiego Gustawa codziennie:-)

Posted

U mnie w nim wszyscy zakochani. :D
On jest tak uroczy, że po prostu nie da się w nim nie zakochać. ;)
To cudowny pies o genialnym charakterze. Ma w sobie tyle pozytywnej energii, a przy tym (jak przystało na dużego psa) sporo stoickiego spokoju. Nie zrywa się na każdy hałas, każdy odgłos, nie szczeka bez sensu. Za to wszystko dookoła obserwuje i ocenia, czy jest to prawdziwe zagrożenie, czy nie. No i daje tyle ciepła i miłości, tyle wdzięczności, że można by nią obdzielić cały świat. :D

Posted

No i mamy z Gustawem kłopot. :(
Kłopot najpierw była mały, a teraz rośnie z każdym dniem. :(

Otóż jeden z moich psów stał się bardzo agresywny w stosunku do Gustawa i niestety z wzajemnością. Dodam tylko, że ten agresywny pies jest dziki, nie podchodzi do ludzi, nie daje się złapać na smycz, nie zna żadnych komend, na nic nie reaguje. Łoli, bo i nim mowa, wcześniej mieszkał na dworze, a do domu wchodził tylko na noc. Teraz na dworze w prowizorycznym kojcu mieszka Gustaw, więc Łoli musi przymusowo siedzieć w domu, przez co bardzo cierpi i sika na wszystko dookoła ze stresu i chęci znaczenia terenu (ściany, kwiatki, kanapę, stół, itd.). Gdy psy przypadkowo spotykają się na dworze (przez kojec) Gustaw tak się szamocze, że lada chwila rozwali kojec, a poza tym już uszkodził sobie chorą łapę. Nic nie pomaga, żadne krzyki, żadne komendy, dosłownie NIC. Rodzice są u kresu wytrzymałości. W domu śmierdzi moczem. Psy nie mogą spokojnie wyjść na podwórko. Rodzice nie mogą nawet na chwilę wyjechać z domu, choćby po fajki do kiosku, bo Łoli demoluje i obsikuje cały dom, a Gustaw kojec. Do tego na Łapie Gustawa wyrosła wielka gula, wet w Tomaszowie nie wie co to, a nie ma jak go przewieźć do Warszawy na badanie. Załamka. :placz::placz::placz::placz::placz:

Jadę dziś do domu do rodziców. Zobaczę sytuację na własne oczy. Boję się co zastanę. Z opisu mamy sprawa wygląda bardzo źle.

W weekend zadecydujemy co dalej z Gustawem. Czy stać nas na hotel. Jeśli nie hotel, to nie mam pojęcia co... szkoda oddawać go do schroniska. :shake:

Posted

a próbowałyście zamienić psy miejscami? może Łoli się denerwuje bo woli być na zewnątrz, natomiast Gucio z łapą po operacji nie powinien narozrabiać w domu...
jest po operacji i na pewno zmienił zapach co może niepokoić Łoliego

pozdrawiam :D

Posted

argusiowa napisał(a):
a próbowałyście zamienić psy miejscami? może Łoli się denerwuje bo woli być na zewnątrz, natomiast Gucio z łapą po operacji nie powinien narozrabiać w domu...
jest po operacji i na pewno zmienił zapach co może niepokoić Łoliego

pozdrawiam :D


o tym samym chcialam napisac ...

Posted

Trochę się uspokoiło... Ufff...
Chłopaki nadal mają chwile słabości, gdy postanawiają się zagryźć, ale na szczęście zdarza się to 2-3 razy dziennie i jest do opanowania.
Narazie zadecydowaliśmy, że Gustaw zostaje u rodziców.
Mam nadzieję, że to dobra decyzja.


Co do przenoszenia, sprawa nie ma szans powodzenia. U mnie w domu jest masa innych zwierząt, z którymi Gustaw lepiej, aby się nie spotykał.
U nas są tylko dwie opcje trzymania Gustawa. Jedna - Gustaw na zewnątrz ma kojec, a noce spędza w domu w wiatrołapie. I tak jest teraz. Druga - Gustaw całe dnie siedzi zamknięty w wiatrołapie, ale jest to maleńkie pomieszczenie, bez okien i biedak by się tam zanudził. Dlatego rodzice wybudowali mu kojec na zewnątrz, aby mógł wyglądać na świat, oszczekiwać intruzów i wygrzewać się na słonku.
Poza Gustawem i Łolim, w domu mieszka jeszcze jamnik, na którego Gustaw czasem warczy, a jamnik, jak to jamnik czasem chce go zagryźć i ujada niemiłosiernie. Moja sunia, która zawsze jeździ ze mną i jak ja jestem, ona też, a o którą wszystkie psy są zazdrosne. Oraz dwa koty, które Gustaw chętnie by pogonił i na które szczeka. Także wpuścić go luzem do domu... wykluczone.

A co do zmiany zapachu Gustawa... nie zgodzę się, bo Łoli spotkał Gustawa jak ten był już po operacji. Wcześniej Gustaw przebywał w innym DT. Dopiero dobę po operacji przyjechał do rodziców. Więc nie może chodzić o zmianę zapachu.

Ja myślę, że chodzi po prostu o to "kto tu rządzi". W domu na stałe są 3 psy, w tym jeden rządzi (jamnik), a dwa pozostałe (Łoli i Gustaw) spierają się kto jest ważniejszy.
Do tego, gdy przyjeżdża Andzia, wszyscy zaczynają o nią rywalizować i trzeba sterować ruchem, aby nie było tak, że nagle wszystkie wyjdą na podwórko jednocześnie, bo będzie źle. Więc cały weekend upłynął pod znakiem "zamknij drzwi tarasowe bo wypuszczam Łolego, złap Łolego, bo wypuszczam Andzię, uwaga wyprowadzam Gustawa, itd.". Dom wariatów, ale jakoś dajemy radę.


Nie ma szans na wpuszczenie go luzem do domu, bo mogłaby wyjść z tego niezła jatka.
Jedyna szansa dla niego to owy kojec lub wiatrołap, który jest malutki, ciasny i nie ma okien, więc Gustaw by się tam zanudził.

Posted

Dziś na 13:00 Gustaw jedzie do Warszawy na konsultacje. Miało być samo zdjęcie szwów, ale...
Od kilku dni na chorej łapie rósł wrzód. Na początku ledwo zauważalny. Przez ostatnie 3 dni urósł wielokrotnie. Teraz jest wielkości pięści. :(
Wet powiedział, aby Gucio przyjechał naczczo. A to oznacza, że może być potrzebna kolejna operacja rozcięcia i wyczyszczenia ropnia. Bidulek. :(
Trzymajcie kciuki!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...