Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kurde wiem, ze jestem nienormalna, ale wiem też, że i Wy to wiecie, że jestem nienormalna i nie byłabym sobą jakbym się nie martwiła... o Bibi oczywiście... Ogólnie jest fajnie, ona jest taka słodka, że szok - ale jest coś nie tak :shake: póki co wykluczyłam sama Zespół Cushinga bo nie ma wszystkich objawów i nie pasują niektóre rzeczy, więc tu się uspokoiłam i na razie nie będę jej robić testu hamowania, ale martwi mnie coś innego - Bibi jak poje to zwraca - jak zje za szybko, jak po jedzeniu się napije, jak zje za dużą porcję na raz - porcje muszą być malutkie, często, mokre, ona bardzo się trzęsie do jedzenia, chciałaby wszystko, ale raz że bolą te zęby, a dwa jak poje za dobrze to zwraca, zdarza się, że zwróci nienadtrawione nawet po kilku godzinach - np śniadanie o 9, a zwróci koło 13-14 - nienaruszone! czyli takie jak połknęła.... poczytałam o achalazji przełyku :shock: :splat:

  • Replies 505
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Malawaszko myślę,że nie jest tak źle.Bibi to starsza dama i nie wiemy po jakich jest przejściach.Może śluzówka przełyku i żołądka jest zniszczona,może jest stan zapalny i dlatego źle trawi.
Jeżeli już coś badać to może zrobić USG brzuszka czy coś nie uciska źołądeczka,bo sam przełyk można zobaczyć tylko po podaniu kontrastu.
Ja jednak jestem dobrej myśli i to napewno wszystko się uspokoi.

Posted

ja to juz wogóle nie śpie po nocach...

USG jak bajbardziej, ale spróbuj jej przede wszystkim dawać mniejsze porcje ale za to kilka razy, nie 2 duże posiłki, ale malutkie porcyjki, może jej organizm nie przyswaja już tak dobrze?

Posted

papkę je - rozmoczona karmę i podrobioną- poza tym ona malutkie te porcje dostaje - no ale nie zawsze tak rzyga, od czasu do czasu ale to tak z niej wylatuje wtedy jakby pod ciśnieniem :niewiem:

Posted

noo też mi się podoba :loveu:

a teraz proszę o Wasze sposoby podawania leków :mdleje: takiego problemu jeszcze nie miałam bo zawsze jak się nie udawało przemycić w pasztecie to udawalo się wcisnąc do żołądka :lol: a Bibi się nie da :shake: muszę jej podawać antybiotyk - próbowałam - cholernie gorzki (jakby nie mogli zrobić jakiegoś smacznego :shock: ) tableta jak na to samo jest ogromna... to antybiotyk specjalny na stany zapalne przyzębia. Muszę kruszyć bo wkładanie do gardła kończy się po kociemu czyli rzygankiem... nawet wkładanie do gardła rozkruszonego i owiniętego pasztetem czy szynką kończy się rzygankiem, dwa razy zrobiłam kulki z pasztetu a w nich proszek w masełku i wrzuciłam to do jedzonka to zjadła, ale za trzecim razem już nie i nie ruszy - nauczyła się że to gorzkie i koniec - nie ruszy - wyjadła wszystko oprócz tego, nie bardzo mam jak się z nią siłować żeby jej podawać np w strzykawce rozpuszczone leki bo wszelkie dotykanie paszczy ją bardzo boli

aaaaaaa :placz:

Posted

aaaaa Bibi nadepnęła na pszczołę :cry: czemu akurat ona? szlag by to... łapa nie spuchła, nie mogę znaleźć żądła, ale Bibi ma dreszcze, po ukąszeniu ganiała koty więc chyba nie będzie źle co? pszczoła wisiała na tej łapie czyli żądło było wbite, ale w panice ją strząsnęłam i nie wiem czy żądło zostało czy nie :shake: nie mogę go znaleźć, pszczoły też nie bo oczywiście spanikowałam i nie wiem gdzie ta pszczoła upadła :oops: qrwa

Posted

w kwestii podawania leków... myślę, że to co powiem niebardzo Ci się spodoba, ale jeśli nie ma innego wyjścia to musisz sobie wytłumaczyć, że to dla jej dobra...

niestety jeśli "po dobroci" nie przyjmuje, w jedzeniu nie da sie przemycić, to pozostaje chyba jedynie podawanie w strzykawce troche "na siłę" tak jak pisałaś - mimo tych zębów. To dla jej dobra... chyba że istnieje możliwość podawania jej tego w zastrzyku?

pszczołą się tak nie przejmuj - stało się! obserwuj ją, łapa przestanie boleć, nawet pomimo nie wyjętego żądła

Posted

dla jej dobra wiem, ale jak takiemu okruszkowi zadać ból :( na samą mysl mnie skręca...

z łapką lepiej, byłyśmy teraz na spacerku to nawet jej używała już, więc wielka ulga - najgorszy stres miałam w pierwszych minutach czy nie wystąpi reakcja alergiczna taka jak np ja miałam - użądliła mnie pszczoła w plecy a spuchła mi broda :shock:

Posted

ale jesteście CIOTKI :obrazic: żadna nie trzymała kciuków :obrazic:

wróciłyśmy już z Bibi do domku, było bardzo długo :shake: ale mam nadzieję, ze teraz będzie jej lepiej - zęby wyczyszczone ultradźwiękami, kamienia było bardzo dużo :shake: niunia ma jakoś dziwnie ubite zęby przednie po jednej stronie... usunęliśmy też 4 guzki - na uchu, na jednym boku, na drugim boku i gruczolaka, którego mogli usunąć przy sterylce w schronisku - ale po co.... :shock: prawie 2 h trwało wszystko, zapłaciłam 150 zł :loveu: jak dobrze, że dzięki Ulce12 znalazłam tu weta z sercem dla bezdomniaków i ze zrozumieniem dla takich nawiedzonych jak my :lol:

bidusia cała pocerowana, ale dobrze się czuje w miarę - no jak pies po narkozie...

Posted

malawaszka 28-09-2010 16:34 napisał(a):

Dziś byłyśmy u doktora, Bibi dostała antybiotyk na zęby i za tydzień w środę będzie miała robiony porządek w paszczy - mam nadzieję, że wreszcie skończy się ból :( doktor też mówi, ze ona nie jest taka stara tylko zaniedbana - dawał jej nawet 8 lat, ale nie zgodziłam się, więc póki co zostajemy przy 9 - zobaczymy co tam będzie bo nie dała sobie obejrzeć dokładnie bidusia moja słodka


TU pisałam, a dziś u Gustawa :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...