Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 608
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ekiana napisał(a):
A ja cały czas błogosławię przypadek, że jeszcze na nochale się nie rzuca bo wspominam cały czas Twoją Kreśkę - Nutusia :)


No musiałabyś ją zobaczyć w akcji... :) Ale jest przy tym tak rozkoszna, że nawet gniewać się na nią nie można i jak tu dobrze wychować psa, no jak?!?!?! :)

Posted

A moja Mika (a właściwie mojej siostry) uwielbiała wszystkim skakać na nogi, było to bardzo zabawne zwłaszcza kiedy jakaś pani lub panna wybrała się do nas w goście w delikatnych rajstopach, Mika okazywała swoją radość - dla nas rozkosznie :) (goście niekoniecznie, ale kto by tam o nich myślał, kiedy Misia tak pięknie się cieszy!) :) No i to wszystko było super do momentu jak mi skoczyła na łydkę hacząc pazurami ciało na 4 szwy :)

Posted

No i nie wytrzymałam wczoraj, wzięłam go na spacer. Miałam już dość wysiadywania w domu, a poza tym widziałam, ze i Michasia to męczy. Dzień wcześniej dostał takiej głupawy, że wywalił wiadro z mopem (z całą zawartością wody i jego sików:)) i musiałam ratować pokój przed potopem :) Misiek był oczywiście w 7 niebie, uwielbia chlapać łapkami wodę :)

Spacer się podobał - i mnie i jemu :) Może trochę przesadziłam, że wzięłam go od razu do parku, ale najbliższe spacery był tak obkupione, ze bałam się czy czegoś nie zje. Spacerowaliśmy na najbliższym parkowym trawniku. Park jest 2 minuty stasiowym krokiem ode mnie. Michasiowi zajęło trochę dłużej no i przez ulicę musiał przejść! Za pierwszym razem ok. ale wracając ruch się zwiększył i już się bał.
Uczę go chodzenia na luźnej smyczy, efekty całkiem niezłe, ale jeszcze mocno niezadawalające. Jednak to dzieciak, myślę, że niebawem się nauczy. Uwielbia węszyć, świat jest taki ciekawy, że wabiki kiełbasiane na razie z tym przegrywają :)

Gdyby był dziewczynką, z pewnością miałby na imię Foczka :)

A tu Foczka śpiąca :)


A tu ze spaceru :)







Miał też okazję poznać małe dzieci i jednego naprawdę ogromnego psa. Wszyscy w sumie bardzo mili, poza jednym dzieckiem, które było dziwne, jakieś strachliwe, wiec i on się tej dziewczynki bał. Ale najwięcej czasu spędził z takim 2 i pół rocznym chłopczykiem, który był naprawdę super i z bardzo fajną mamą.
Dziś tez będę polować na fajne dzieci :)

A tym czasem po spacerze...
Kot Psikus uwielbia odwiedzać naszego Kubusia (świnka morskiego) :)






Michaś w tym czasie regenerował siły po spacerku :)

Posted

O matko i córko! Foczek (a może Mors :)) jest boski - szczególnie z tylnymi łapinami płasko do tyłu! :) Pewnie, że mu się w domu nudzi - ile można spać (z głową na podstawie od krzesła obrotowego! :)) - świat jest przecież o wiele większy niż domowe 4 kąty - i ciekawszy! A jak się układają stosunki Michasia z Psiukusem?...

Posted

Te relacje Psikus - Michaś nie układają się jak dla mnie idealnie bo jednak Michaś go goni, no chce się bawić,ale kot niestety ucieka zamiast dać Michasiowi łapą do zrozumienia, że sobie nie życzy. Ja bym chciała aby Michaś w ogóle na kota nie reagował, ale z drugiej strony jak są blisko siebie, to kot zasyczy, nafuka i ucieknie. Mimo to kot nie boi się przychodzić w odwiedziny albo jeść nawet gdy w pobliżu jest gapowaty klusek Michaś :) To pocieszające :)

Lulka - faktycznie możemy blisko siebie mieszkać - a jak Twój piesek wygląda i ma na imię? Ja niestety ludzi mało kojarzę, pieski o wiele lepiej :)

Posted

Nie kojarzę. Pewnie dlatego, że moja Stasia nie umiała/nie lubiła bawić się z pieskami, raczej przywitała się chętnie, a potem leżała czekając aż skończę rozmowę. Misiek to co innego :) z ciekawością bada nowych kolegów i koleżanki :). Na szczęście nie jest tak natarczywy jak Fuma (szczenię labka, które kiedyś było w odwiedzinach u Stasi). To może tym razem się gdzieś spotkamy :) że nasze szczęścia się wspólnie pobawią :)

Kojarzę natomiast młodą dziewczynę, Panią Bariego (mix ON) bo jakoś zgadałyśmy się dość wcześnie. Akurat ja byłam na świeżo po adopcji Stasi, a ona kilka miesięcy wcześniej rocznego wówczas Bariego. Możliwe, ze Ty możesz ich kojarzyć bo Bari taki komunikatywny fajny pies. Pańcia tez.

Posted

Świetny ten wasz Michaś, już się nie mogę doczekać kiedy poznają się z Rysiem :)
A widzę że kotek ma jakieś łowcze zapędy w stosunku do Kubusia :)

Posted

Ekiana napisał(a):
Nie kojarzę. Pewnie dlatego, że moja Stasia nie umiała/nie lubiła bawić się z pieskami, raczej przywitała się chętnie, a potem leżała czekając aż skończę rozmowę. Misiek to co innego :) z ciekawością bada nowych kolegów i koleżanki :). Na szczęście nie jest tak natarczywy jak Fuma (szczenię labka, które kiedyś było w odwiedzinach u Stasi). To może tym razem się gdzieś spotkamy :) że nasze szczęścia się wspólnie pobawią :)

Kojarzę natomiast młodą dziewczynę, Panią Bariego (mix ON) bo jakoś zgadałyśmy się dość wcześnie. Akurat ja byłam na świeżo po adopcji Stasi, a ona kilka miesięcy wcześniej rocznego wówczas Bariego. Możliwe, ze Ty możesz ich kojarzyć bo Bari taki komunikatywny fajny pies. Pańcia tez.


a tak Bariego znamy :)

Posted

Niedługo napiszę co u Miśka. W sumie dobrze, ale czasem dokazuje jak mało kto, uparty jest strasznie, a bywa, że gryzie jak upiór. Ale pracujemy nad tym. Szczegóły niebawem. A jeszcze poza tym to słodki jest jak śpi, strasznie mocno zasypia i wtedy wszystko można z nim robić czesać, wyszukiwać ostów, robić zdjęcia z lampą błyskową, śmiesznie też leży i zarzuca nogi to na okno, to na kanapę, albo trzecią nogę od sztalugi :)

Posted

Tak, Michaś to odmiana kolosalna. Napiszę więcej przy okazji, a tym czasem mała dokumentacja z szaleństw :)
Tu akurat jedna z póz jakie przybiera podczas spania :)








No, a teraz hulaj dusza! Piekła nie ma!! JEST MICHAŚ!
Wszystko mi wolno, wszystko wygryzę, halo co jeszcze pod ząbek?:)

















Posted

Niezły jest. Na pewno się nie nudzisz i pewnie nie raz zatęsknisz za spokojem;)

Mam nadzieję, że się nie obrazisz ale Ida i ja działamy sobie teraz same, bez zaplecza finansowego fundacji, więc bardzo prosimy o wszelkie wsparcie, pomoc w ogłoszeniach, podbijanie wątku i co tylko komu wpadnie do głowy;)
http://www.dogomania.pl/threads/193070-Zarośnięty-oblepiony-z-odleżynami-kudłacz-zerwany-z-łańcucha-pomocy-!!!

Posted

ludwa napisał(a):
Niezły jest. Na pewno się nie nudzisz i pewnie nie raz zatęsknisz za spokojem;)

Mam nadzieję, że się nie obrazisz ale Ida i ja działamy sobie teraz same, bez zaplecza finansowego fundacji, więc bardzo prosimy o wszelkie wsparcie, pomoc w ogłoszeniach, podbijanie wątku i co tylko komu wpadnie do głowy;)
http://www.dogomania.pl/threads/193070-Zarośnięty-oblepiony-z-odleżynami-kudłacz-zerwany-z-łańcucha-pomocy-!!!


Jasne - że ok. Fafik śliczny.
A co do tęsknoty za spokojem to nie ma dnia abym za nim nie tęskniła i za zrównoważeniem Stasi i wszystkim co z nią związane.
Mam nadzieję, że wyrośnie z niego jakiś owczarek z niemieckich bo wiele osób na ulicy mi zapowiada mix kaukaza. Niemal się modlę każdego dnia aby to był po prostu pies bezpieczny i zrównoważony. Charakter jak poczytałam ma trochę kaukaski bo uparty strasznie, dominujący, cichy i straszny bystrzak. Czytałam, że kaukaskie owczarki wychowywane nieumiejętnie mogą być niebezpieczne, natomiast niemieckie potrafią wiele wybaczyć nawet niedoświadczonemu właścicielowi :)
No i często myślę, co to będzie, Boże, co to będzie....

Myślę, że jeszcze nie wykorzystaliśmy w pełni swojej wiedzy, którą mamy. Postanowiłam dać sobie ze dwa tygodnie czasu jeszcze nim poczynię kroki w celu umówienia się z trenerem. Pewnie to nie będzie jedna wizyta, więc i kasę muszę naskładać.
Zanalizowałam już wiele naszych sytuacji i myślę, że najpierw sami możemy skorygować swoje błędy, których już jesteśmy świadomi żeby potem przedstawiać konkrety - co się udaje, co nie i w jaki sposób robimy to czy tamto.

Posted

Uśmiechnęłam się pod nosem z tym kaukazem (to rzeczywiście bardzo trudne psy - przewinęła się przez nasz dom sunia z rowu...). Moja sąsiadka ma psa - wielki, łeb jak szaflik... na nasze oko miks z kaukazem, ale ona uparcie twierdzi, że nie z żadnym kaukazem, tylko z... leonbergerem! :) I tak skutecznie wmówiła to zarówno sobie, jak i psu, że pies rzeczywiście żadnych kaukazich cech nie wykazuje! :) Spróbuje Ekiano, może i u Was zadziała! :)
Dodam jeszcze, że Nemek tez jest bystrzak jakich mało i uparty jak osiłek jakiś...:evil_lol:

Posted

Pracujcie z nim przede wszystkim. Nawet jeśli kaukazowaty, to nic złego. Owszem, może zbyt łatwe nie są ale za to bardzo pięknie bronią swego;).
A tak mi się nasunęło, tylko zapomniałam napisać (tylko się nie obraźcie, bo to nie w złej wierze;), jak się tak rozpłaszcza na brzuchu, to jak puchata wycieraczka na podłodze wygląda;)

Posted

Tak, nam także on się kojarzy z wyprawioną skórką na dywanik kiedy tak się rozpłaszczy i giry wyrzuci na tył ;)

Uparty jest potwornie, wszystko pięknie kiedy jest po jego myśli,ale jeśli tylko nie to oj zęby idą w ruch i wszelkie szczenięce onomatopeje. Stasia była taka eteryczna, delikatna, a ten nie - kompletnie nie. Ja z nim pracuję w taki sposób co by mi do głowy ze Stasią nie przyszło. Wredna suka jestem ;) za nim dostanie miskę ze 3 razy ma mi podać łapę na przemian z siadem i warowaniem w różnych kompozycjach :) A jak dostaje histerii to robię tak jak z dziećmi, że blokuję go między nogami i rękami złożonymi na krzyż na kolanach, tak, że mi się nie wywinie, ale jednocześnie go właściwie nie trzymam. Czekam aż się uspokoi, mówię "spokój" spokojnym tonem. U Super Niani podpatrzyłam no i uczono mnie też na studiach podczas pracy z dziećmi autystycznymi. Ze trzy razy może mu tak zrobiłam. Za pierwszym razem szał totalny, ale następne to już zajarzył, że wystarczy się nie szamotać i będzie fajnie.
A taki przykład z wczoraj - nażarł się czegoś najwyraźniej podczas spaceru z Łukaszem. Trudno jest wszystko wypatrzeć, zwł. że był to wieczorny spacer. No, ale przyszedł do domu i to zwymiotował - Ł. mówił, że było tam jakieś sreberko. To dobrze, że zwymiotował, no i żadnych innych konsekwencji z tego nie było na szczęście.
Łukasz chciał posprzątać, a Michaś wymiociny zjeść. No i konflikt interesów. Łukasz go dość delikatnie odpychał od tych wymiocin, to trwało jakieś 4 sekundy, kilka razy Michaś próbował, a Łukasz swoje. Jak się Niedźwiedź wkurzył, od razu zaczął gryźć i po swojemu onomatopejować.
Typowa sytuacja histerii.
Ja natomiast zastosowałam pierwszy raz blokadę antyfuriową kiedy nie byłam w stanie mu przepiąć smyczy na linkę trenerską bo się z furią odgryzał. Pomogło, teraz wie, ze podczas przepinania się ma nie ruszać. oczywiście próbuje tam capnąć,a le to jest nie szkodliwe w stosunku do furii za pierwszym razem.


(cd) :)

Zaobserwowałam też jakie błędy popełnialiśmy od pierwszych spacerów.
Na przykład Marysia mówiła, żebyśmy wszystkie rzeczy, których został nauczony w domu trenowali wpierw na najbliższym jednym trawniku. A my od razu z nim spcerowaliśmy.
Najbliższy trawnik jest upstrzony kupami i dlatego.
Tak mnie wkurzają ci właściciele co nie sprzątają po swoich psach, że coś strasznego.
Po pierwsze wielokrotnie za te osoby dostaję ochrzan od ludzi. Wystarczy, że idę z psem - tak było ze Stasią, tak jest z Michasiem.

Wystarczy, że ktoś mnie widzi z psem i powiedzmy nie lubi psów i ogólnie jest nastawiony negatywnie, a już mam wykład na temat nie sprzatania. Mimo tego, że ja sprzątam to obrywam. To wkurzające.

Wkurzające jest też ryzyko umazania linki trenerskiej w cudzej kupie.

Obecnie wynalazłam niewielki fragment trawnika, niestety opatrzonego tabliczką "nie wyprowadzać psów", który jest w miarę czysty i tam chodzę z Michasiem.

Przez te osoby, które nie sprzątają, ja kilka razy dziennie ryzykuję, że zapłacę mandat! :[


Na spacerach staram się trenować przede wszystkim koncentrowanie na sobie uwagi Michasia, co nie jest łatwe.

Wczoraj oburzyła mnie sytuacja taka, że ja tu próbuję powyższe, a przez ileś metrów, już z daleka jakaś pani mi psa odwołuje. Gwizdała do niego, nawoływała, cmokała... Najpierw nie zwracał uwagi,ale to trwało na tyle długo, szła wzdłuż chodnika, potem poszła do sklepu i jak wyszła dalej nawoływała...

Czy to nie lepiej się podejść i przywitać ze mną i w normalny sposób poznać psa. Może ktoś akurat z tym psem pracuje nad czymś.
Oburzyło mnie to totalnie,ale nic nie powiedziałam bo pani była starsza i w towarzystwie innej pani niepełnosprawnej, więc wiadomo, z szacunku dla wieku i ogólnej kultury nie zrobiłam nic.
W sumie to była okazja aby Michasia zapoznać ze sprzętem tylko jednak wolałabym sama z nim podejść, a nie żeby mi ktoś przez 20 metrów ciągle psa nawoływał.

Michaś chętnie podchodzi do obcych osób bo tak jak Zofia z blogu od początku uczę go komendy "przywitaj", a obcym daję ciasteczka, zwł. dzieciom aby mile je kojarzył. Tak więc on zawsze liczy na te ciasteczka :)

Podeszłam, chociaż to on pierwszy w końcu podleciał do tej pani, zrobiłam "przywitaj". Oczywiście wychodzi to różnie. Tym razem nie wyszło.

No i inny błąd, który zauważyłam u siebie, to taki, że kiedy mu przepinam smycz na linkę to nie mówię w zasadzie nic. A powinnam nauczyć go wyodrębniania sytuacji kiedy ma iść przy nodze, kiedy spacerować na luźnej smyczy, a kiedy może sobie hulaj dusza biegać.

Oglądam dużo tych programów o wychowaniu psów, Miasto Psów, albo Ja albo mój pies :) Faktycznie, testuję teraz kwestię wpływu mojej "energii", na zachowanie psa. To jest trudne.

Postanowiłam, więc odemocjonalnić niektóre sytuacje. Wyjść z założenia, że to ja jestem głową stada i to jest oczywiste, że ja wiem po jakim zdarzeniu jaki następuje skutek.
Staram się nie robić kar, tylko traktować to jako naturalną konsekwencję działań Michasia.
I tak chyba najważniejszym przykładem jest najgorsza "kara" czyli separatka. To już jak coś naprawdę nie dociera. Mówi się, a on swoje.
Bardzo dla nas było to trudne na początku. Wydelegowanie psa za drzwi sprawiało nam wielką przykrość i ogromne wyrzuty sumienia, zwł. że na początku płakał. (Teraz już tego nie robi, grzecznie leży pod drzwiami i czeka na możliwość wejścia)
Dlatego traktowaliśmy to jako ostateczność, jak już nam nerwy puszczały i często myliły nam się komendy - zamiast powiedzieć "zły pies", albo coś tam zawsze tego samego konkretnego aby znał hasło, to padały słowa emocjonalne.
W końcu wyszło na to, że najczęściej były to słowa "mowie nie!".

Pomysł na odemocjonalnie tego mam taki, że nie czekam do granic swoich nerwowych wytrzymałości, tylko kilka razy ostrzegam "nie" i jak nie obchodzi go to, to mówię "głupia suka" i za drzwi. Oczywiście już się wycwanił i próbuje mi nawiewać :) ale nie udaje mu się :)

"Głupią sukę" znam od Marysi, jest to zabawne i faktycznie pomaga się wyluzować i uświadomić sobie, że nie robię tego bo jestem zła, ale dlatego, że Michaś się nie słucha, więc konsekwencja jest taka, a nie inna.


Nagrałam też zabawy Michasia na filmik na komórce, zabawy, które przerodziły się w taką głupawę, że wywalił mopa z zawartością (o tym już pisałam).
Dużo mi dało obejrzenie go sobie. Były w nim kilku sekundowe ujęcia, że Michaś siedzi i patrzy co dalej, co ja mu zaproponuję. Oczywiście nic mu nie proponowałam bo byłam zajęta kręceniem filmiku, no to on sobie sam wymyślał.
Muszę się nauczyć takie momenty świadomie wyłapywać, w trakcie, a nie po fakcie.


Ogólnie jest mi o tyle trudniej, że od dwóch tygodni borykam się z totalnym bólem kręgosłupa. Ale już jest lepiej. Albo go sobie przeziębiłam (pierwszy raz w życiu?:)) albo i to i przeładowanie stresu po Stasi bo niestety tak mam, że kiedy trzeba to staję na wysokości zadania, a za jakiś dłuższy czas ni z tego ni z owego dopada mnie niemoc w innym wydaniu.

Zaraz biorę apap i gryzonia na spacer ;)

Posted

Rany, dlugo mnei nei bylo ... za duzo zajęć. Okropna ze mnie ciocia :P ciesze sie ze za mnei zmienilas tytuł wątku, bo ja zawiodłam. Przeczytałam z grubsza relacje.. sporo tego się zebralo :)

Widzę że bardzo dobrze sobie radzisz, niestety szczeniaki takie są, rozbrykane pełne energii, piranie :P rady Marysi (chyba dobrze zapamietałam imie?) są bardzo dobre. Trzymaj sie ich. Dobrze ze już wychodzicie na spacery, bo sczeniaka trzeba socjalizować, z ludźmi, dziećmi i innymi psami przede wszystkim.

Akurat mam urlop w tym tygodniu, i chętnie odwiedzę urwisa i Ciebie :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...