Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wow cóż to za wiadomości, psiak ma dom!!! A mówiłam już na którymś wątku, że dziś jest wyjątkowo szczęśliwy dzień. Wiedziałam, że 1 wrzesień przyniesie same dobre wieści
Zdjęć nie skomentuje bo w takim rozmiarze, nie da się ich obejrzeć

  • Replies 608
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

SUPER!!!!! dzięki wielkie za takich ludzi!! skoro ma takich właścicieli może być już tylko lepiej :) Michaś jest Wasz, ale proszę czasem wklejajcie nowe zdjątka (tylko w menijszym rozmiarze hyh^^), strasznie jestem ciekawa co z niego wyrosnie. Raz na jakis czas spodziewaj sie Ekiana moejgo telefonu :P Ten wątek chyba trzeba zamknąć (nie wiem jak Oo) i zacząć nowy rozdział :) w innym dziale

Swoja drogą to bardzo fajne uczucie jak pomoże się psiakowi w neiciekawej sytuacji, podziwiam ludzi którzy robią to cały czas.

Posted

Nie, nie zamykajmy wątku. Tylko go przenieś na dział, że znalazł dom. Tylko ja nigdy nie byłam autorem żadnego wątku, więc nie wiem jak się to robi. Może ktoś coś poradzi. Ja tu będę wklejać jego fotki. Oczywiście w zmniejszonym rozmiarze. Przed wyjazdem na wakacje miałam reinstalowany komputer, a po śmierci Stasi takiego doła, że nic mi się z nim nie chciało robić dlatego nie mam programu zmniejszającego, ale to załatwię.

Acha, wczoraj Michaś został zważony - 5,05 kg. Rzeczywiście jest oceniany na ok. 3 miesiące.

Pierwsza kupka u nas była wtedy jak Elentia była u nas... Która to była godzina? 17:30?

Następna ok. 22:30 i normalna, już nie sraczka.
Dziś 8:30 nowa kupka, też normalna. Tyle, że sobie ją rozdeptał i nawet usiłował podjadać :)
Chwilę wcześniej dwa razy w locie wyłapywałam kawałki kupy kociej, którą sobie wygrzebał z kuwety i też zapragnął zakosztować...

Wiem, że niektóre psy tak mają i są kupożerami, ale mimo wszystko pierw zastanawiam się czy to oznaka braku jakiś minerałów? Wiecie coś?

W ogóle apetyt ma masakryczny. Nie daje mu jakiś wielkich ilości i dostaje tak co dwie trzy godziny. Wole dać mniej niż przegiąć w drugą stronę, w końcu ma ten problem z brzuszkiem. Poza tym w kupie robali niby nie widziałam, ale za to były jeszcze nawet dziś kawałki parówki. No chyba, że to kawałki suchego kociego, które wczoraj ukradł. Wyżarł też kotu tuńczyka puszkowego, na którego ten był wywabiany spod wanny :) Na szczęście było tego odrobina. Mam nadzieję, że mu nie zaszkodzi.

Ogólnie piesek zrobił się bardziej śmiały, skory do zabawy. Niestety rozpiera go energia zawsze zwłaszcza po jedzeniu, a jeśli to będzie duży pies to powinien odpoczywać ze względy na ryzyko skrętu jelit. Mam to na uwadze, ale ja sobie, on sobie :)

Posted

Oki, zdjęcia już podmienione i mają normalny rozmiar zdatny do oglądania. Wstawiałam je już jak było późno i dlatego pierwotnie nic nie pozmieniałam. Chciałam być słowna. Ale teraz już spokojnie się da oglądać. Jak coś nie tak to trzeba kilka razy odświeżyć stronę.

Posted

I tu jeszcze mała porcja zdjęć:
[IMG]http://www.ekianet.eu/michal/9.jpg[/IMG]
[IMG]http://www.ekianet.eu/michal/10.jpg[/IMG]
[IMG]http://www.ekianet.eu/michal/11.jpg[/IMG]
[IMG]http://www.ekianet.eu/michal/12.jpg[/IMG]
[IMG]http://www.ekianet.eu/michal/13.jpg[/IMG]
[IMG]http://www.ekianet.eu/michal/14.jpg[/IMG]
[IMG]http://www.ekianet.eu/michal/15.jpg[/IMG]
[IMG]http://www.ekianet.eu/michal/16.jpg[/IMG]
Trzy ostatnie to dzisiejsza drzemka po drugim śniadaniu.

Posted

[quote name='Elentia']SUPER!!!!! dzięki wielkie za takich ludzi!! skoro ma takich właścicieli może być już tylko lepiej :) Michaś jest Wasz, ale proszę czasem wklejajcie nowe zdjątka (tylko w menijszym rozmiarze hyh^^), strasznie jestem ciekawa co z niego wyrosnie. Raz na jakis czas spodziewaj sie Ekiana moejgo telefonu :P Ten wątek chyba trzeba zamknąć (nie wiem jak Oo) i zacząć nowy rozdział :) w innym dziale

Swoja drogą to bardzo fajne uczucie jak pomoże się psiakowi w neiciekawej sytuacji, podziwiam ludzi którzy robią to cały czas.[/QUOTE]

Dzwoń kiedy chcesz i odwiedzaj nas! :)

Posted

cudny malec :) szybko urośnie , przypomina mi mojego puchacza maleńkiego (kiedys kiedyś ) pozdrawiamy i zapisujemy, będziemy odwiedzać galerię maluszka, zapraszamy też na owczarka.pl zresztą tam maluszek byl ogłaszany :)

Posted

Ale się chłopakowi szczęśliwie trafiło:)
Co do zjadania kup. Jak już będzie wiadomo, że jest zdrowy itp lup mu żwacze wołowe ew. penisy itp. Powodują podobno wyrównianie flory bakteryjnej i rzekomo psy wtedy już kup nie jadają (u moich nie działało;)) A z kotem będzie miał super zabawę:). Tylko musicie nad nim pracować od początku, bo on ma zadatki na dużego psa, więc musisz móc go opanować a on młodziak, to i szleć będzie chciał, więc z taryfą ulgową musisz być ostrożna, pomimo chęci rozpuszczania panicza:)

Posted

ale cudnie:) mega szybka adopcja! oby wszystkie takie byly!!!!
a do mnie wlasnie napisala chetna pani na oneczka ;-) tak wiec jakby ktos mial jeszcze jakiegos mlodziaka to mam maila ;-)

Posted

Więc tak ... :)
Misiek sięprzypią do mojego kabla do internetu do tego stopnia, że trzeba było go odłaczyć.
Klikam teraz z malutkiego laptopa kupionego raczej pod ogladanie filmow w czasie 8-godzinnej podróży Warszawa-Legnica niż używania ogólnego. Tak wiec ledwo widze co piszę ;)

Tak jak wspominałam na wątku stasiowym, że głowną decyzje w sprawie nowego pieska podejmuje Łukasz, tak właśnie było. Ja cały czas tęsknie za Stasią, ale Michał jest taka iskierką radości i żywiolu w domu, że faktycznie zabiera czas na myślenie. Trzeba działać bo gryzie!

To, że gryzie kable da się stosunkowo łatwo zabezpieczyc, gorzej, że gryzie też po nogach.
Kapuje troszke co to znaczy "na miejsce", ale raczej to traktuje jako zabawę, niby się poloży z miną niewiniątka,ale tylko po to aby zaraz znowu dać dyla jak sprężyna celem szarpania spodni lub kąsania nóg.

Generalnie jak się zejdzie mu z oczu, tzn. wejdzie na kanapę/krzesło zabierze nogi i kapcie to piesek po jakimś czasie uspakaja się i idzie w drzemkę.

Chciałam go wczoraj wziąć na kanapę żeby pospał wygodnie, a ja bym obejrzała tv, ale nie - zeskoczył.
On śpi zawsze na gołej podłodze. Swoje posłanko traktuje raczej jako miejsce do ktorego zanosi zabawki i je tarmosi.

Ogolnie na moje oko, chociaż Michał wygląda słodko to raczej nie jest słodkim pieszczoszkiem gotowym i chętnym na głaskanie. Kiedy się chce go głaskać to on myśli, że jest to świetna okazja potrenować ząbki.
Generalnie nie gryzie jeszcze mocno,ale wolałabym aby w ogóle tego nie robił, aby wyżywał się na zabawkach.

Może coś poradzicie? Ja miałam dotychczas doświadczenie z dorosłymi suczkami. Szczeniak pisek to dla mnie nowość, a chcialabym go wychowac na zrównoważonego, dobrze ułożonego Piesia.

Na razie to szczylowaty gównożer ;) Sika i sra gdzie popadnie.

Łukasz ma wieksze doświadczenie w obcowaniu ze szczeniakami, ale chciałabym mieć takze swój własny swiadomy udział w jego wychowaniu, więc moze to będa głupie pytania, ale ja wolę zapytać Was o radę, poczytac w necie (chociaz tam też zdarzają się bzdury) niż korzystać z samej intiucji.
Jeśli to będzie duży pies, to będzie duży kłopot jeśli zrobimy coś nie ok.

Mam kilka pytań:

1. Co zrobić i czy to ma sens aby załatwiał się w jednym miejscu. Słyszałam o podkładach i że ludzie uczą pieski załawtaiania się w jednym miejscu.

(Mi nie przeszkadza to własciwie - kupy normalne, łatwo się sprząta, podłoga łatwa do zmywania sików -,ale może to by było wychowawcze. Na razie on ma kwarantannę do środy, co dalej nie wiem.)

2. Co robić jak gryzie po nogach, jak nie słucha się?

(mowie o takich sytuacjach kiedy "nie wolno!", "zostaw!" "ku.. przestań!" nie działa. Odpychanie rękami jeszcze bardziej go nakręca. I mamy na chwilę obecna takie opcje, że np. Łukasz robi to jako glośniej i podnosi obie ręce (zwiększa swoją wielkość ;)) Michał stula uszy, niby sie kładzie, ale zaraz potem znów sprężynuje do nóg. Łukasz też go odnosi na posłanie, jak w Super Niani z dziećmi na karnego jeżyka :) Działa identycznie jak powyżej :)
Ja Michała nie odnoszę i chyba jestem bardziej "miękka" bo mnie sie niemal nie słucha wcale. Dziś wymyśliłam sobie metodę, ze jak mnei gryzie to kropię go wodą (obok reprymendy słownej). Trochę działa.)

3. Czy szczeniak powinien mieć dużo zabawek czy kilka?

(Ja coś gdzieś czytałam, ale nie pamietam dokładmnie, że powinien mieć kilka którymi się bawi bieżąco, a reszta schowane aby nie było przesytu. Te schowane będa towarem ekskluzywnym na super zabawe albo zosatwanie samemu w domu. Michał najpierw miał wszystkie koło siebie wyłożone,ale dziś pozabierałam bo super sznur nagle stracił na atrakcyjności na rzecz naszych nóg i mopa )


A teraz plusy Michała :) mimo wszystko też je ma ;)

Nauczył się robić "siad". Przd podaniem posiłku jest bardzo grzeczny, zainteresowany tylko miską, która niedługo się zapełni.
Kiedy śpi jest tez grzeczny :)
Dzis pozwolił się na śpiaco długo głaskać na tyle, że nawet powyciągałam mu trochę ostów pozostałości krzaków, w które został wrzucony. Wczoraj głaskanie raczej nie było mile widziane, w każdym razie niezbyt długo, no chyba, że jadł to miał to w d... ;)

Zdjęć chwilowo nie mam bo padł mi akumulator w aparacie, a przy Miśku strach podłączać kabelki. Ale porobię niebawem.

Posted

[quote name='ludwa']Ale się chłopakowi szczęśliwie trafiło:)
Co do zjadania kup. Jak już będzie wiadomo, że jest zdrowy itp lup mu żwacze wołowe ew. penisy itp. Powodują podobno wyrównianie flory bakteryjnej i rzekomo psy wtedy już kup nie jadają (u moich nie działało;)) A z kotem będzie miał super zabawę:). Tylko musicie nad nim pracować od początku, bo on ma zadatki na dużego psa, więc musisz móc go opanować a on młodziak, to i szleć będzie chciał, więc z taryfą ulgową musisz być ostrożna, pomimo chęci rozpuszczania panicza:)[/QUOTE]

No właśnie. Po Stasi jestem przyzwyczajona, że Niunia sama wkłada nóżki do szelek. A tu? szaleniec!
Co to znaczy dokładnie żeby być ostrożna z taryfą ulgową?
Nie chcę aby się nas bał, z drugiej strony on musi znać granice i wiedzieć kto rządzi. To takie trudne, jak to zrobić?

Na szkolenie się z nim wybiorę na pewno,ale jest za wcześnie, a póki co mała skorupka za młodu nasiąka...

Posted

Podkłady i sikanie w jednym miejscu jak najbardziej wskazane.
Co do szaleństw i rygoru. Na razie bajzwyczajniej jest malutki, więc trudno go ot, tak ułożyć, to długi proces. On musi sie wyszaleć i z tym wyszaleniem to jeszcze przez parę lat pewnie będzie;)
Myślę, że on ze względu na to, iż zanosi się na długaśną sierść, nie będzie chetnie sypiał w łóżku, bo mu będzie za gorąco.
Ale na szkolenie idźcie jak podrośnie, bo rozbrykany młodziak nawet ciągnąc jedynie na smyczy może być niebezpieczny

Posted

Tak, chodzenie na smyczy jest moim priorytetem. Będę go przyzywczajać nawet przed szkoleniem.
A jak mu pokazywać gdzie ma się załatwiać? W trakcie robienia go przenosić (tak dziwnie)?

Kot się chowa w łazience za wanną standardowo. Misiek tam zachodzi od czasu do czasu go obszczekiwać. Czy mam go stamtąd zabierać aby tego nie robił? Nie jest tam jakoś strasznie nachalny, ale jednak. I dwa razy już tam zrobił kupę, albo może i trzy licząc z wczorajszymi.

Posted

Radość z podszczypywania łydek na szczęście naszej Angusi szybko minęła :) Szczeniaczki już takie są, że chwilki nie usiedzą na miejscu. Ja pamiętam, że jak Angusia była maleńka, to choć była przesłodka, to ja się nie mogłam doczekać kiedy urośnie i powstanie między nami więź, bo taki maluch to wiadomo: tylko głupotka w łebku ;) Teraz adoptowaliśmy dorosłą suczkę, ale za to mamy małą koteczkę i też spryskiwacz do kwiatów (zwany "pacyfikatorem" ;) ) idzie w ruch parę razy dziennie. My na kotka znaleźliśmy taki sposób, że dużo się z nią bawimy, tak aby ją zmęczyć i aby już nie miała siły broić i działa ;) Kabelki też mamy przegryzione od obu myszek. Powiem Ci, że nieźle działa taki repelent, który zniechęca zwierzaki od interesowania sie przedmiotami, którymi się nie powinny interesować. Fajnie cytrynowo pachnie. Nie pamiętam jakiej mamy firmy, ale na naszym jest napisane , że nie jest szkodliwy. Oglądałam jakąś inną buteleczkę i tam było trochę ostrzeżeń, więc pewnie mają różny skład, warto poczytać.

Posted

No właśnie, mam wielką nadzieję, że mu to minie. Staram się przyzwyczajać go do obecności rąk koło siebie. Rąk, które są do głaskania, a nie gryzienia. Głaszcze go kiedy je, kiedy śpi, kiedy interesuje sie jakąś zabawką.
Najgorsze odpały ma kiedy zaczyna być głodny.
Teraz jeszcze wymyśliłam, że jak mnie gryzie to biorę go na ręce. Ale nie wiem czy to dobra metoda, czy to nie pochwała gryzienia w jego rozumieniu.

A jak nauczyć aby załatwiał się w jednym miejscu?

Posted

oj pamietam to wsciekle gryzienie mojej znajdki ostatniej, tzn 2 miesiecznego Jokerka :diabloti:
do tego ząbki igiełki!!! Mały byl w hoteliku, gdzie akurat były obozy dla dzieci, wszyscy chodzili pogryzieni, z dziurami w skarpetach i spodniach :evil_lol:
Mały gryzł bo zmieniał zęby, za każdym razem starałam się wtykać mu w takim momencie zabawke i działało. Odpychanie dawało mu tylko sygnał do jeszcze mocniejszego gryzienia, super zabawa :eviltong: Ja jeszcze czasem jak gryzł to nie zabierałam ręki tylko przyciskałam go do ziemi (mimo ze mnie skurczybyk jeszcze mocniej w tym momencie gryzł) Oczywiście proszę nie kojarzyć z agresją czy biciem ;) takie stałe przytrzymanie, żeby się uspokoił, do tego mówiłam stanowczo spokój albo nie wolno.

Trzeba popróbować róznych rzeczy, troche na czuja :lol:

co do załatwiania to się mega szybko sam nauczył :crazyeye:
moze na balkon? (jesli masz takowy ;))

Posted

Mam balkon, ale nie wypuszczam go bo tam jest taka pozioma duża szpara i boję się, że mógłby wypaść. On by bardzo chciał tam wyjść bo z nostalgią czasem wykłada się i patrzy niby przez okno ;)
Ale wynalazłam na stronie fajne porady:
[url]http://dobrypies.pl/plporady.html#22[/url]

I tam napisane jest żeby wyjąć z pyszczka to co jest gryzione (spodnie) i bardzo się ucieszyć, pochwalić i zająć psa czymś innym, np. zabawką.
Popróbuję. Z tym odpychaniem to masz całkowitą rację - zamiast pomagać pogarsza.

Ta osoba, która pisze na tej stronie jest trenerem i działa w Warszawie. Juz postanowiłam, że się z nią skontaktuję w przyszłym tygodniu. W jednym artykule jest napisane, że pierwsze 4 mies. zaważają na całym dorosłym życiu psa. Nie mogę ryzykować, że się go będę bała gdy dorośnie. Zresztą chce żeby mu z nami było dobrze, a nam z nim bezpiecznie.
Ja po prostu mam takie doświadczenia, że 3 razy 3 różne szczeniaki ugryzły mnie do krwi i stąd może moje pewne dmuchanie na zimne.
Natomiast z dorosłymi zawsze kontakt był ok.

Michał na razie niczego takiego nie zrobił i chciałabym aby tak zostało.

Myślę,że wsparcie eksperta doda mi odwagi i wiary, że postępuję właściwie, nie będę potem pluła w brodę, że coś zaprzepaściłam.

W sumie to pierwsze dni, dopiero się siebie uczymy, ale lubię mieć pewność, że robię wszystko jak należy.

Posted

No i jeszcze jeden z jego plusów - nie jest psem pilnującym raczej :) Kompletnie nie reaguje czy ktoś przychodzi do domu, czy wychodzi, czy sie go zostawia w pokoju samego. Wystarczy się z nim nie bawić wcześniej. On zajmie się sobą albo położy spać. To jest fajne, nie ma skamlenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...