Ekiana Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 I garść fotek rozrabiaki: [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/17.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/18.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/19.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/20.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/21.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/22.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/23.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/24.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/25.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/26.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/27.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/28.jpg[/IMG] Quote
Ali9 Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 Na ostatnim zdjęciu Michałek ostrzy już sobie ząbki na fotelu :) Fajny psiak, dobrze że do Was trafił :) Quote
Ekiana Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 Tjaa ostrzy aby tępić na naszych spodniach i nogach :) [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/29.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/30.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/31.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/32.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/33.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/34.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/35.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/36.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/37.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/38.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/39.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/40.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/41.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/42.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/43.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/44.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/45.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/46.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/47.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/48.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/49.jpg[/IMG] Quote
Ekiana Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 Fotki ogólnie są takie sobie ponieważ stale napotykam na jakieś problemy. Najpierw reinstalacja komputera i w ogóle nie miałam Photoshopa, a teraz jak mam to akurat dziś komputer się popsuł... Chyba zasilacz siadł. Co do Michasia, to już widzicie jakie ma spojrzenie kiedy zbiera się do ataku :) Ale mam na to nową metodę. Kiedy dopada naszych nóg rozpylamy brzydkie perfumy :) Wiadomo, nie w pyszczek, ale blisko niego. Dostał dwa razy skunksa i już o wiele lepiej reaguje na słowo "nie, zostaw". Staramy się aby wyżywał się na zabawkach. Akurat wczoraj dostał ta co na zdjęciu. Super bo nie dość, że ciekawa i mocna, to jeszcze Animondy z puszki można napchać, którą bardzo lubi. Ciesze się bo obok novum w postaci negatywnej (skunksa) ma też novum w postaci alternatywnej formy wyładowywania emocji. I to na dodatek działa! [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/50.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/51.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/52.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/53.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/54.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/55.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/56.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/57.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/58.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/59.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/60.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/61.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/62.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/63.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/64.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/65.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/66.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/67.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/68.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/69.jpg[/IMG] Quote
Ekiana Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 Na razie wstawiam fotki takie jakie mam. Obrobione niestety trochę na czuja programem do hurtowej obróbki zdjęć. Za jakiś czas kiedy się sprawy sprzętowe wyklarują zrewitalizuję wątek i fotki będą wymienione na lepsze. [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/70.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/71.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/72.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/73.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/74.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/75.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/76.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/78.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/79.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/81.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/82.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/83.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/84.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/85.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/86.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/87.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/88.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/89.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/90.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/91.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/92.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/93.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/94.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/95.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/96.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/97.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/98.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/99.jpg[/IMG] Quote
Ekiana Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 Po wyżej było widać jak leci ugryźć nogę:) Ale mamy też dodatkowy sposób na taką sytuację - tzn. automatyczna komenda "siad". On doskonale wie kiedy robi źle. Na szczęście jest nieco grzeczniejszy i reaguje na "siad". A kiedy ma dostać jedzenie to dosłownie aniołek! Podskakuje, ale nie na nas, tylko tak z radości, merda i oczywiście raz po raz siada. Ja mu przed podaniem zawsze robię "siad" żeby pamiętał, że miłe rzeczy są dla miłych piesków :) Kiedy śpi jest najbardziej rozkoszny :) Istny diabeł w owczej skórze :) [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/100.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/101.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/102.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/103.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/104.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/105.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/106.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/107.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/108.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/109.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/110.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/111.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/112.jpg[/IMG] Quote
ludwa Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 hahahaha, jestem ciekawa co z niego wyrośnie;) Na razie ma zadatki na niedźwiadka:) Quote
bros Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 przekochany pysio , zasypiając zagina łapeczkę tak jak moj wielkolud, jest taki sam jak mój niunio za szczeniora :) dla porównania :) się pochwalę a cooo ;) http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=12654&PN=1 a Orka to cudowna zabawka, choć mój piesior ma już 3 lata wciąż myślę zeby mu ją sprawić , tylko ta cena ehhhhhh zawsze coś jest ważniejszego :) Quote
Nutusia Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 O mamuńciu- Ekiana - Michał Anioł Cud Urody! :loveu: Wcale się nie dziwię, że decyzja o adopcji zapadła tak szybko :evil_lol: Szczęścia życzymy, niech się zdrowo chowa! A na wybieganki zapraszamy do nas - oj, jest gdzie poganiać po polach i leśnych polanach. Jak już Krecik pojedzie do domku, Krecha byłaby wniebowzięta, gdyby jej się taki kompan do sprintów trafił! Tak mi przyszło na myśl, że powinnaś go zacząć przyzwyczajać do czesania... Ja przy naszym Lesio tego nie dopilnowałam i teraz mam kocioł z balią gdy trzeba psa co najmniej oddredzić... Quote
Ekiana Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 bros napisał(a):przekochany pysio , zasypiając zagina łapeczkę tak jak moj wielkolud, jest taki sam jak mój niunio za szczeniora :) dla porównania :) się pochwalę a cooo ;) http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=12654&PN=1 a Orka to cudowna zabawka, choć mój piesior ma już 3 lata wciąż myślę zeby mu ją sprawić , tylko ta cena ehhhhhh zawsze coś jest ważniejszego :) Tak, zabawka kosztowała w Kakadu 45zł, ale "życie" naszych nóg bezcenne :) Traktujemy ją jako zabawkę ratunkową :) Wczoraj odpisałam Ci dużo,ale Michaś tak mnie rozproszył podgryzając Łukasza, że zamiast wyślij kliknęłam chyba anuluj, bo wszystko zniknęło :) Twój piesek faktycznie za szczenięcych czasów identyczny! Pani weterynarz powiedziała, że Michaś wygląda na takiego co będzie duży,ale trudno jej oceniać bo kiedyś przyszli do niej jacyś państwo z dwoma malutkimi psiakami znalezionymi w lesie i powiedziała im, że małe łapki, małe urosną. Zostawili oba, a za jakiś czas przyszli z dwoma bykami ;) Tak więc Pani weterynarz nie dała jednoznacznej odpowiedzi co z Michasia wyrośnie :) Ja czytałam na forum wypowiedzi ludzi mających owczarki i mixy w podobnym wieku Miśka i ich pieski ważyły o wiele więcej, a niektórzy oceniali je za wręcz chude... Ja tam się nie znam,ale wydawało mi się, że Michaś jakiś taki mały jest. Właściwie wszystko mi jedno co z niego wyrośnie byle mądry, zrównoważony pies i miły :) Jednak ponieważ jest strasznie podobny do Twojego Piesia to może być to pies duży. Tym bardziej zależy mi na jego poprawnym wychowaniu. Bez trenera się nie obejdzie. A jak się Twój Bros zachowywał jak był mały? Opowiedz mi coś na temat gryzienia rąk i nóg? jak sobie z tym radziliście? Czy Twój Bros miał też wilcze pazury? Jeśli tak, to czy je usunęliście? (Michaś ma jakby dodatkowe palce,ale nie wyglądają jakoś tak jak by zamierzały wrastać,ale to maluch, nie wiem jak w przyszłości) Czy duże psy charakteryzują się wilczymi pazurami, czy każdy może je mieć? (Stasia była duża, a ich nie miała) Blog Brosa na owczarku super, jeszcze nią miałam czasu obejrzeć wszystkiego, ale obejrzę wszystko. Zdjęcia super! Pies super! Quote
Ekiana Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Nutusia napisał(a):O mamuńciu- Ekiana - Michał Anioł Cud Urody! :loveu: Wcale się nie dziwię, że decyzja o adopcji zapadła tak szybko :evil_lol: Szczęścia życzymy, niech się zdrowo chowa! A na wybieganki zapraszamy do nas - oj, jest gdzie poganiać po polach i leśnych polanach. Jak już Krecik pojedzie do domku, Krecha byłaby wniebowzięta, gdyby jej się taki kompan do sprintów trafił! Tak mi przyszło na myśl, że powinnaś go zacząć przyzwyczajać do czesania... Ja przy naszym Lesio tego nie dopilnowałam i teraz mam kocioł z balią gdy trzeba psa co najmniej oddredzić... Tak, powoli go przyzwyczajam do czesania.On uważa zgrzebło za kolejną atrakcyjną zabawkę do podgryzania,ale chyba czesanie mu nie przeszkadza :) Podczesuję go tez jak śpi,a le on jakoś taki jest, że nie lubi głaskania nawet jak śpi. Taki zamroczony zmienia pozycje aż w końcu gdzieś odchodzi. Mimo, że ja głaszczę go naprawdę delikatnie. Po prostu staram się przyzwyczajać go do dotyku. Idzie to powoli bardzo. Plus, że chociaż w miarę często na drzemki układa się przy nogach. Jednak wyciągnięte ku sobie ręce zawsze chętnie gryzie. Jak jest spokojny to robi to lekko, raczej kąsa, próbuje. Natomiast w szale zabawowym to rozgląda się co tu jeszcze dziabnąć i bierze rozpęd albo na nogi, albo na ręce jeśli akurat mu się zabaweczka znudzi... :) Quote
Nutusia Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 A to gryzoń mały, no! :) Myślę, że jak zgubi ząbki mleczne będzie lepiej (tak było u naszej Kreski, która też kłapała na oślep - głównie w nos! :() Miszka jest cudak i z takim podejściem swoich Państwa wyrośnie na mega mądralińskiego Michaela! :) Quote
Nutusia Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Ekiana napisał(a):No i oczywiście dziękuję za zaproszenie, z wielką przyjemnością skorzystamy. Niech no tylko wszystko się ustabilizuje co by mi wstydu w gościach nie narobił :) Daj spokój - jakiego wstydu?!?!? No zupełnie sobie nie wyobrażam co mógłby zrobić, żeby przebić pomysły mojej bandy :) Quote
Ekiana Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Choćby takiego, że będzie próbował odgryźć Twojemu TZ klejnoty :) co wczoraj usiłował uczynić wielokrotnie Łukaszowi. Ja już dzwoniłam w jego sprawie do Marysi i wieczorem będę miała pierwszą garść porad na szybko oraz namiary na dobrego szkoleniowca. No co? naskarżyłam na Michasia, że zabawy z nim nie sprawiają mi bynajmniej przyjemności. Próbowałam dziś zamiast jednego z posiłków od tak podać to w ramach nagród. Starałam się bawić w "siad", "waruj" i brać poprawkę na to iż kluczem jest cierpliwość. Cierpliwości to ja mam sporo, ale on po prostu gryzie. Jeszcze wczoraj na niego działało interwencyjne "siad",ale dziś już nie. Mam wrażenie, że nieco bardziej słucha się Łukasza, ale może to dlatego, że go mniej widzi. Ja z Michasiem jestem cały czas, a Łukasz wieczorem tylko. Ale pewnie działa tu też coś więcej, inny ton głosu i rzeczy, które są dla mnie niewidoczne, a dla psa oczywiste. Chciałabym żeby Michaś miał ze mną, z nami miłe skojarzenia, był sympatyczny, posłuchany, grzeczny i abym to ja dominowała nad nim :) Ja mu mówię, że w tym domu rządzi Pańcia! To on jeszcze bardziej mi chce udowodnić, że to on górą:) Uff, jutro weterynarz, czekam jak na zbawienie, może pozwoli już wychodzić na dwór. Zawsze to jakaś odmiana i okazja to wytracenia energii Michasia. Quote
Ekiana Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Kiedy śpi jest przesłodki :) W takiej pozycji jak po niżej przespał wczoraj ponad godzinę! :) Quote
Nutusia Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Wywietrzył sobie brzusio! :) A o klejnoty mojego TZ-a się nie martw! On już ma udanego Syna i ciągu dalszego prokreacji nie będzie :) A swoją drogą to zabawne, bo nasza Kreśka to jamnior jest prawie, a startuje... o wiele wyżej - najchętniej atakowała przegrodę nosową... :) Quote
Ekiana Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 No to nieźle :) A jak sobie z nią radzicie? Moja siostra snuła już hipotezy o uszkodzeniu mozgu "bo kto wie jak leciał przez ten płot i jaką częścią ciała trafił w krzaki..." Jednak jak rozmawiałam dziś z Marysia i jej mówiłam o problemie, to miała jakiś taki niezdziwiony i optymistyczny ton głosu, że spokojniejsza jestem :) Mały dziś popołudniu dokazuje jak diabeł. Taka "Wańka wstańka" mówisz "nie", a on jeszcze bardziej, jeszcze mocniej, jeszcze hardziej... Gryzoń. Quote
Pliszka Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Podgryzanie jest u szczeniaczków normalką. Tak się szczeniaki przecież bawią ze sobą, on nie zna innej zabawy. Wykluczam uszkodzenie mózgu ;) Fajnie jakby udało Wam się w okolicy zlokalizować jakiegoś szczeniaka w jego wieku i umawiać się na wspólne spacery. Jak Angusia była mała to mieliśmy akurat w bloku małą labradorkę i małą harciczkę, więc maluchy po takim wspólnym spacerze padały wykończone wspólną głupotką ;) A jak im zaczęły wypadać mleczaki to wracały ze spacerów, ku przerażeniu przechodniów, całe we krwi ;) Przejdzie mu to podgryzanie, nie martwcie się :) Quote
bros Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Pliszka ma zupełną rację :) kochana to zupelnie normalne, mój (wtedy 14 letni) syn uciekał na piętrowe łóżko przed ząbkami Brosa z wielkim krzykiem, natomiast córka problem szybko wyłączyła dociskając łepek Brosowy do ziemi tak aby ruszyć się nie mógł i to skutkowało :) przy takich atakach w ząbki wkładaliśmy bronkowi zabaweczkę , dostał tez dużą kość wołową. Ćwiczenia i egzekwowanie zachowań należy zaczać od samego poczatku, ale łagodnie , nagradzając zawsze wesoło i atrakcyjnie dla psa , wtedy my sami bedziemy kojażeni z czystą przyjemnością :) Bronio jako szczeniak był szalony, nie bardzo chciało mu się pracować, jednak przenigdy nie próbował wybić się z szeregu przed któreś z nas, on wie że pozostaje na końcu łańcuszka i dlatego w domu nie ma z nim najmniejszego problemu. Nawet moja córka (choć jest upośledzona - nie lubię tego słowa) potrafi pięknie Brosa opanować. Bardzo bardzo dużo o zachowaniu tej rasy, o potrzebach szkoleniu i wszystkim co dotyczy owczarków dowiedziałam się właśnie z forum owczarek.pl. Jeśli cokolwiek będzie Cie nurtować jestem do Twojej dyspozycji :) przez Brosa liznełam troszkę wiedzy o szkoleniu psów (nie szkolę moge jedynie odesłać na stosowne wątki, bądz polecić behawiorystę :) - wole sie ubezpieczyc , żeby mnie nikt zle nie zrozumiał ) i tak do dziś i chyba do końca z Broniem ćwiczymy i cwiczyć będziemy nasze posłuszeństwo. Ten pies to moj dogoterapeuta, mój lek na całe zło :) Quote
Ekiana Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Super, że Bros miał okazję socjalizować się z dziećmi, my nie mamy ich,ale będę na nie polować na spacerach jak już będą możliwe. Będę obczajać też szczeniaki :) Rzeczywiście widok zakrwawionych pyszczków musiał być powalający. Pliszka - Z tym uszkodzeniem mózgu to takie dywagacje mojej siostry bo psa poza zdjęciami na oczy nie widziała :) Twierdzi, że Mika nie rzucała się do ataku. Ja przyznam szczerze - fakty są takie, że Mika żyła 17 lat, umarła 8 lat temu, więc obie z siostrą obcowałyśmy bezpośrednio ze szczeniakiem 25 lat temu! :) Pamięć jest wybiórcza, zwł. że to był Magdy ukochany i jedyny piesek :) Ja byłam dzieckiem, Magda chodziła kończyła podstawówkę :) Otwarcie przyznaję, że to się nie liczy :) Tzn. uważam, że tych doświadczeń mnie akurat brak. (nie licząc tych razów, kiedy cudze szczeniaczki mnie ugryzły do krwi, stąd może moje obawy i przewrażliwienie) Wszystko dla mnie jest nowe, a jestem jeszcze bardzo rozpieszczona przez Stasię, która była aniołem posłuszeństwa i delikatności. Bardzo dziękuję Wam za te wypowiedzi, wszystko mnie uczy i uspokaja. Pomaga. Bros - Ja głównie reaguję jak Twój syn - czyli desant :) Ale od kąd mam skunksa (perfumy) to robię się odważniejsza :) Generalnie stosowałam raz po raz metodę Twojej córki. Działa chwilowo, jak by to go nakręcało jeszcze bardziej. Jestem już po rozmowie z Marysią. Wstępne porady i pierwsze wcielanie w życie. Na razie jestem zmęczona, więc jutro opiszę szczegóły :) Quote
bros Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 trzymam kciuki :) i czekam na wszelkie info :) edit: POLECAM serdecznie Bloga Zofii oraz jej wszystkie publikacje :) http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp Quote
Nutusia Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Biedny Misiak... Ciotki Czarownice się zleciały i debatują jak tu psa przyjemności podgryzania pozbawić! :) A co do naszej Kreśli, która się rzuca centralnie na przegrodę nosową... NIC nie możemy zrobić, bo ona za każdym razem jest... szybsza! :) Poza tym to jest jamnik (co prawda z krzaków, ale bardzo w typie :)), a wychowanie jamnika to caaaałkiem inna bajka jest :) Quote
Ekiana Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 Ciotki - no i dobrze, ze się zebrałyśmy :) Michaś musi wiedzieć, że czas męskiej hegemonii już dawno się skończył i minęła pora gdy na bankiecie życia bawili się tylko mężczyźni! Przepraszam, że piszę tak późno,ale Michaś tak mi dał się we znaki, że dopiero teraz wydaje mi się, że prawdopodobnie mogę spokojnie usiąść :) Ale w sensie pozytywnym jest powyższe. Blog Zofii - super, trochę zajrzałam, dokładnie będę czytać w miarę możliwości. Ale fajnie się czyta i akurat to co mi potrzeba :) W całym rozgardiaszu okazało się, że wysiadł internet. Tak długo go nie było, że zaczęłam się zastanawiać i szukać przyczyn. Okazało się, że w Miśkowym zamieszaniu sama go odłączyłam biorąc kabel za ten do ładowarki do aparatu :) Tak więc wszystko już działa i zdjęcia nowe wstawię niebawem :) Rozmawiałam wczoraj z Marysią długo i myślę, ze jak na kontakt telefoniczny bardzo wyczerpująco. Super. Ona ma w moich oczach duży autorytet. Już wcześniej konsultowałam zawsze u niej Stasię i wszystko ale to wszystko co mówiła zawsze się sprawdzało, każda rada. I tu z Miśkiem okazuje się identycznie! Prawie mnie dziś nie podgryzał. No próbował oczywiście,ale nie było jak zwykle. Nie popadł w szał. Nie musiałam go outować. Udało mi się go pozytywnie zmęczyć i byliśmy nawet na spacerze na balkonie! :) Co sprawiło mu taką radość, że aż było przyjemnie patrzeć. Bros - ja tez właśnie mam problem ze zdrowiem - polegający na zbyt delikatnej skórze, ona się strasznie łatwo rozrywa, pęka, stąd moje szczególne obawy względem relacji z Miśkiem. Ale jak wspominałam, ma plusa bo krew się jeszcze nie polała :) Miałam do Marysi następujące pytania, napiszę tez co mi odpowiedziała. Dla mnie i Łukasza będzie to notatka co by nie zapomnieć :) a dla kogoś może i tez przydatne. 1. Co mam zrobić kiedy mnie gryzie? Odp. - cienko i wysoko piszczeć (po mimo, że miał piszczącą zabawkę, którą już mu zabrałam i się nią nie bawi, to piesek odróżnia pisk "mechaniczny" od żywego. To coś co on rozumie, słowa "nie" musi się nauczyć. Rzeczywiście, sprawdziłam, za pierwszym piskiem Michaś stanął jak porażony, odczepił się od razu. Teraz muszę nieco intonować na pisk tragiczny,ale lepsze to niż przepychanie się z nim. Rewelacja!) 2. Jak opanować ataki szału? Tzn. ze mowie nie, a on jeszcze bardziej Odp. - stopniowanie bodźca negatywnego, czyli jest zwykłe "nie", ale jak się rozbestwi okrutnie to drugi stopień bodźca negatywnego sygnalizowany jakimś innym werbalnym znakiem np. "wynocha z pokoju";) lub "zły pies" - separacja. To najgorsza kara dla psów - wyrzucenie ze stada. Z czasem sam sygnał werbalny będzie już wystarczającą karą, jako ostrzeżenie bo pies będzie znał konsekwencje. Oczywiście potrzeba czasu aż zakapuje.Czas ok. minuty, powrót jak nie skamle. (W przypadku Michasia bardzo mi się podoba ta metoda. Praktycznie zero przemocy, a działa rewelacyjnie. Oczywiście jak nie skamlał, to zajął się butami na przedpokoju,ale wtedy już był powrót. Wrócił z miną zadowoloną i witającą, zajął się grzecznie sam zabawkami, zero szału, zero złości) 3. Relacje z kotem - obszczekuje go, czy ingerować, jak? Odp. -nie ingerować, ale kontrolować. Kot ma mieć zawsze możliwość ucieczki, kot ma się czuć pewnie. Nie można wyrobić strachu w kocie, że zawsze ucieka, bo wtedy w psu wyrabia się reakcja gonienia. Dobrze aby kot czuł się pewnie i jak ma dość to pacnął łapą i pies zrozumie, ze z jegomościem zadzierać nie wolno. 4. Gdzie leży granica samoobrony, przemocy, reakcji, używania przewagi siłowej? Odp. - złapać za skórę na karku i unieruchomić dociskając psa do ziemi, w tej pozycji poczekać aż się uspokoi. Nie puszczać kiedy się wije i robi piskorza, poczekać na uspokojenie, oddanie prymu. To jest ostateczność, ale można to zrobić, skóra na karku jest słabo unerwiona, suka przenosi w ten sposób szczeniaki. Jednak nie wszystkie psy dobrze na to reagują, stosowanie tej metody to jest takie łamanie psu charakteru, lepiej tego nie robić,ale można mieć jako wyjątkową ostateczność. (Z Michasiem to raczej pogarsza niż polepsza sytuację. Nie podoba mi się ta metoda,ale dobrze, że wiem iż w razie czego ona jest i nie sprawię psu krzywdy) 5. Samoobrona jako taka oraz mebli :) Odp. - perfumy ok, ale przyjemniejsze dla nas może będzie rozpylanie wody z sokiem z cytryny, większość psów nienawidzi tego zapachu. Meble lub miejsca, które ma nie gryźć dobrze natrzeć olejkiem takim do aromatoterapii cytrynowym. 6. Kiedy nie głaskać? Jak przyzwyczaić do głaskania? Odp. -zacząć głaskania brzuszka bo suki tam liżą młode dla poprawy trawienia. Następnym miejscem są uszy i ich końcówki bo one zawsze swędzą i drapanie, smyranie tam jest dla psa miłe. Potem można przejść do delikatnego drapania, iskania reszty ciała. (z brzuszkiem już robiłam od razu, uszka zaczęłam od wczoraj - rewelacja, gmeranie w sierści reszty ciała generalnie mu nie przeszkadza, wczoraj pierwszy raz nie odchodził pospać gdzieś indziej jak go iskałam z ostów:) Czyli poprawa jest :)) 7. Każde głaskanie niemal okazja do ugryzienia. Odp. - wtedy należy wyjść z interakcji, odwrócić się, zabrać kontakt. Dążyć do wyprzedzenia takiej sytuacji podstawiając zawczasu zabawkę. (faktycznie jak zaczęłam go iskać, gmyrać w określony sposób jednocześnie bawiąc się z nim zabawką, podsuwając do pyszczka nie kąsał mnie za bardzo, raczej przez pomyłkę, dla próby, ale wtedy mówiłam spokojnie "nie" i podstawiałam zabawkę) 8. On mnie chyba nie lubi? Odp. -zmęczony pies to szczęśliwy pies, a najlepiej jak się przy okazji dobrze zmęczy intelektualnie. Dobrze mu robić "niespodzianki", np. całe jego śniadanie czy inny posiłek zapakować w wiele pudełek, najlepiej z apteki bo tak mają takie małe i mu podać taką Matrioszkę aby sam rozpracował metodę zjedzenia kolacji. Albo upleść z jakiegoś materiału sznur wcześniej powtykać w to smakołyki, albo identycznie powtykać w tutkę po rolce od papieru toaletowego. Sznurem może się bawić bo jest w stanie rozróżnić konsystencję materiału i porównać z konsystencją spodni, nie pomyli tego. Co i innego szmata, szmatę można pomylić, więc lepiej aby się nią nie bawił. (wczoraj oplotłam sznur z poświęconej na ten cel bluzki ;) , zapakowałam kolację nasiąkniętą tuńczykiem, zabawa była przednia. I zobaczcie, wystarczy pomysł i jak tanio psa można zabawić!! Tylko na ten pomysł trzeba wpaść:) <pac w głupią głowę> ;) Szmatę mu zabrałam :) ) 8. Spacery na smyczy? Odp. Każdą naukę, włącznie z chodzeniem na luźnej smyczy trzeba przepracować w domu. Podczas trenowania trzeba ustalić jakiś dziwny specyficzny dźwięk (np. cmokanie) i rzucać przed pieska kawałeczki czegoś pysznego aby pies wiedział, ze opłaca się luźno chodzić na smyczy i kojarzył to z cmokaniem. Wszystko, włącznie z "siad" itp. ćwiczymy najpierw w miejscu znanym (najbliższy trawnik), a potem powoli stopniujemy bodźce. (tak dziś robiliśmy i stad spacer na balkon :) Ale szelek jeszcze nie udalo mi się mu założyć. Mogłam na siłę,ale nie chciałam, wolę żeby je zakładał jakoś w miarę świadomie i kojarzył to z super balkonem :) Poczekam na Łukasza, pomoże. Dziś wizyta u weterynarza, może już spacery będa zezwolone... ) Poza tym zwrócę się o bezpośrednią pomoc w szkoleniu do Fundacji Pies dla Stasia. czytałam już ich stronę, rewelacja, coś idealnie dla mnie. I wiecie co? Tam jest taki artykuł o tym jakie warunki musi spełniać pies aby pretendować do roli dogoterapeuty - Stasia wszystkie spełniała! Zresztą w pamięci często powraca mi obraz jak byłam z nią w parku, ona leżała na środku chodnika, a obok przejeżdżał na rowerkach ok. 2 letni chłopcy. Powiedziałam im aby uważali na pieska. Kilka razy pojeździli, zatrzymali się i jeden zapytał czy może pogłaskać, ja, że tak, ale delikatnie. Stasia zachowywała się idealnie, mimo, że była metr ode mnie. Ja wiedziałam, ze mogę jej ufać jak sobie. Chłopcy byli delikatni, Stasia potem bardzo subtelnie do jednego też zbliżyła głowę nadstawiając się na głaskanie. Chciałabym aby Michaś też stał się takim fajnym obliczalnym psem. Na razie do Fundacji nie dzwonie, poczekam aż wcielę w życie te powyższe porady. Kilka dni, może już będę mogła wyprowadzać Michasia na spacery, na pewno zetknę się z nowymi problemami, a póki co poczekam na efekty z tego co na razie wiem. Generalnie miło spędziłam dzień - on chyba też :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.