eloise Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Kretek! szykujesz się do domu chłopaku? :) A do Małgosi pytanie- gdzie wypatrzyła Kretka? :) Quote
Nutusia Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 eloise napisał(a):Kretek! szykujesz się do domu chłopaku? :) A do Małgosi pytanie- gdzie wypatrzyła Kretka? :) Czy ja wiem czy on się szykuje?... Na razie rozrabia z Kreśką jak pijany zając - wczoraj oplątali dom papierem toaletowym od drugiej mańki (z drugiej łazienki pozyskali surowiec!). A, i jeszcze się nie pochwaliłam, że tym dwóm gagatkom spodobało się... wchodzenie na stół! Że też nie zdążyłam zrobić zdjęcia jak Krecik dokańczał obiad mojego Dziecięcia! :) Kreśka nie chciała być gorsza i szybciorem skumała w jaki sposób Kretek się dostał na stół. Efekt?... Ściągamy teraz raz jedno, raz drugie. Niestety, bywa że nie zdążamy i te małe kamikadze leci ze stołu prosto na podłogę (choć włazi po krześle). Cholercia, może nie powinnam tego pisać... Małgoś - w razie czego nie mów Mężowi! :) Z tego co wiem, Gosia wypatrzyła El Cretta na allegro. Quote
Ekiana Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Krecik jest prześliczny i mąż na pewno się do niego przekona, być może muszą się po prostu poznać bezpośrednio. Faceci jakoś tak mają, że mają więcej obaw, myślą, że tak powiem "rozumiem", a my sercem - ale tylko do czasu :) U mnie było dość podobnie, a teraz kiedy Stasi już nami nie ma Łukasz wręcz miejsca nie może sobie znaleźć i jest odwrotna sytuacja, że to ja się wstrzymuję z kolejną adopcją pieska, a on opowiada mi jakie to słodkie i cudowne :) Quote
Nutusia Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 [quote name='Ekiana']Krecik jest prześliczny i mąż na pewno się do niego przekona, być może muszą się po prostu poznać bezpośrednio. Faceci jakoś tak mają, że mają więcej obaw, myślą, że tak powiem "rozumiem", a my sercem - ale tylko do czasu :) U mnie było dość podobnie, a teraz kiedy Stasi już nami nie ma Łukasz wręcz miejsca nie może sobie znaleźć i jest odwrotna sytuacja, że to ja się wstrzymuję z kolejną adopcją pieska, a on opowiada mi jakie to słodkie i cudowne :)[/QUOTE] Słyszysz Gosia?... :) Ale Gosiowy Mąż już zatwierdził plan i świetlana wizja El Cretta wcinającego śluski kląskie jest coraz wyraźniejsza! :) Ekiano, nie wiem czy nie mylę, ale chyba się zetknęłam gdzieś z wątkiem Stasi... Co się stało z Maleńką? Możesz mi podesłać link? Quote
Tora&Faro Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Kurcze......jak tu optymizmem powiało:loveu: aż miło czytać:) Quote
Nutusia Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 Może tego nie widać, ale dziś jest naprawdę PIĘKNY dzień! :) Quote
Ekiana Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 [quote name='Nutusia']Słyszysz Gosia?... :) Ale Gosiowy Mąż już zatwierdził plan i świetlana wizja El Cretta wcinającego śluski kląskie jest coraz wyraźniejsza! :) Ekiano, nie wiem czy nie mylę, ale chyba się zetknęłam gdzieś z wątkiem Stasi... Co się stało z Maleńką? Możesz mi podesłać link?[/QUOTE] Tak, niestety Stasi już z nami nie ma. Zachorowała jak się okazało bardzo poważnie na coś z układem pokarmowym, do końca nie wiadomo co, ale wszystko wskazuje, że były to przerzuty nowotworu złośliwego, który był dwukrotnie operowany na listwie mlecznej. Stasia robiła kupki różnej jakości i sadziliśmy, włącznie z lekarzami, że to może jakieś robale, którymi mógł zarazić ją Rysiek (pies przy, którego adopcji uczestniczyliśmy i przewinął się przez nasz dom). Na to była leczona z całkiem dobrym skutkiem na samym początku i z nawrotami potem, ale objawy były takie jakieś niemrawe, a Stasia nie pokazywała, że cierpi. Potem jechaliśmy na wakacje i Stasia przebywała na ten czas w hoteliku u Marysi, która na samym początku się nią zajmowała i walczyła o jej zdrowie i kondycję. Mam pełne zaufanie do profesjonalizmu Marysi i jej oddania. Przed wyjazdem bezpośrednio porobiliśmy rtg u onkologa, przegląd i powiedział, że ok. A u Marysi znów te różne kupy, a w ostatnim dniu słabła z godziny na godzinę i odeszła. W dniu naszego planowanego przyjazdu. Loty się jednak poopóźniały i mieliśmy ją odebrać następnego dnia... Tu link do wątku Stasi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/145926-Starsza-onkowata-Stacyjka-NIE-MA-JUŻ-STASI...?p=15295612#post15295612[/url] Quote
Ra_dunia Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Nutusiu i było9 się smucić i załamywać wczoraj? Było? Quote
Ellig Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 [quote name='Nutusia']Może tego nie widać, ale dziś jest naprawdę PIĘKNY dzień! :)[/QUOTE] No prosze jakie wspaniale wiesci:) Quote
Awit Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Druga dobra wiadomość, drugi psiak dziś ma domek:-) Quote
Neigh Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Jakoże Nutusia NIGDY mnie nie strofuje jak sobie gadam........to tu też sobie napiszę... Należy mi się.... Noc była potornie nerwowa, bo mój całkiem przypadkowy koci tymczas wylądował w lecznicy ( został na noc ) z podejrzeniem panleukopenii.... Wzięty był z lecznicy....wizja innych zarazonych......np. kotów po kastracji ( dzikich ) wypuszczonych i zarazających co popadnie. No pandemia..... Dziś 6.30 moja Wszechwiedząca Wetka przysłała smsa, który sprawił, że uznałam, ze świat jest piękny i takie tam wymienione przez Nutusię PASKUDA ma to coś - że znajdzie dom i będzie kochany było JASNE od samego początku mu to wieszczyłam. Nie lubię malych ( z wyjątkiem jamorów), ale ........ten jest fajowy. No i z radości wielkiej pięknego dnia Wam anegdotę przytoczę a'propos facetów będących na "nie". O tym, ze 90 % naszych facetów genralnie walczy z naszą psio - kocią paranoją......to jakby jasne. Ja np. mojego Tz nie informuję o KAZDYM kocie, którego tymczasuje a. nie zauważa b. nie odróżnia Rude jest rude tak? No tak:-) I razu pewnego moj TZ podszedł do regału ( a ja tak w ogóle koty zbieram - znaczy sie takie teges durnostojki tak? no!). Wracając - podszedl do regału, przyjrzał sie uważniej.........po czym odskoczył i wyciągając oskarżycielsko palec w kierunku siedzącej na regale niewinnie Maryni ( 3 tydzień z nami mieszkała i w końcu wyszła na salony.....) wysyczał oburzony "TO ŻYWE JEST!!!!!!!" Na co ja spojrzałam na niego ja na totalnego psychola i powiedziałam: Ależ Kochanie, myślisz, ze bym martwego kota posadziła na regale? Mina TZ bezcenna:-) Quote
Ra_dunia Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 hahahaha :) Neigh - rewelacja! Awit - jak drugi? jak domek??? co? gdzie? jak? Quote
eloise Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 tak się uśmiałam, ze dostałam ataku kaszlu- mina mojego męża-równie bezcenna ;) Quote
malgonian Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 [quote name='eloise']Kretek! szykujesz się do domu chłopaku? :) A do Małgosi pytanie- gdzie wypatrzyła Kretka? :)[/QUOTE] A propos allegro to polecam tam umieszczać pieski. Wiem, jak było ze mną, wcześniej byłam na dogomanii, ale tutaj jest tyle piesków, że człowiek dostaje oczopląsów i najchętniej wziąłby każdego a tym samym po czasie mówi, że lepiej może żadnego, bo każdy w potrzebie i chce znaleźć dom. Na allegro nie ma nadmiaru informacji, tylko to co najważniejsze (dobrze jest pisać, czy piesek akceptuje ludzi, dzieci, inne zwierzęta czy też nie). Do tego nie ma tam wszystkich piesków po przejściach ale są też rasowe z hodowli i zazwyczaj szczeniaczki. Więc, jak ktoś chce pieska dorosłego, to zazwyczaj popatrzy na te za symboliczną złotówkę, bo jedyne czego tym psom potrzeba to kochającego właściciela i nie tam tych psów tysiące tylko parenaście. Dlatego bardzo dziękuję osobie, która umieściła Krecika na allegro, bo tak nie miałabym szansy go zobaczyć tutaj. Natomiast dogomania to świetne źródło informacji o pieskach, uwielbiam czytać jak Krecik znowu narozrabiał i co u niego słychać. Zresztą obecna mama bardzo dużo mi już o nim przez telefon powiedziała. Wcale się tym psom nie dziwie, że pieski do Natusi po prostu same przychodzą. Wiedzą co robią :) Quote
Ekiana Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Neigh - uśmiałam się co nie miara :) Ale podejrzewam, że gdybyś nagle z jakiś powodów nie miała żadnego kota to TZ błagał by na kolanach żeby wróciły. malgonian - "Wcale się tym psom nie dziwie, że pieski do Natusi po prostu same przychodzą. Wiedzą co robią :) " Tak, trzeba mieć to COŚ i talent do znajdywania domków, ale też odwagę i mądrość aby umieć wybrać te najlepsze. Quote
Ra_dunia Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Allegro na dogo to podstawa :) Ale żebyśmy się mogły o danym psie dowiedzieć i wystawić mu allegro to właśnie dogo jest niezbędne. Większość psów ogłaszana jest przez osoby, które w ogóle nie miały z nimi kontaktu. Wszystkie informacje i zdjęcia bierzemy właśnie stąd. Też mam wrażenie, ze dogo jest raczej dla osób pomagających psiakom, a nie szukających psiaka dla siebie. Choć wiem, że zdarzają się wyjątki :) Jelena adoptowała Jarusia dzięki banerkowi na dogo :) Eloise - będę miała do Ciebie biznes... ogłoszenia właśnie potrzebne... :[url]http://www.dogomania.pl/threads/192044[/url] Quote
Nutusia Posted September 2, 2010 Author Posted September 2, 2010 Witanko! Ponieważ nadal nie potrafię skonstruować posta z multicytatem (a mój genialny skądinąd pomysł wystawienia bazarku z wiedzą tajemną dla "zdolnych inaczej" nie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem:mad:), odpowiadam po kolei: 1. Ekiano, jeszcze raz przeczytałam wątek Stasi i powagą mojego majestatu :diabloti:stwierdzam, że masz w sobie takie pokłady dobroci i miłości, że po prostu psi wakat w Twoim domu jest wręcz naganny! :lol: Stasieńka była cudna i przekochana i z pewnością pozostanie w Waszych sercach na zawsze, ale ona już galopkuje za TM, a tu, na tym ziemskim padole tyle jeszcze istnień do kochania jest... Z własnego doświadczenia wiem, że łatwiej znieść rozstanie, gdy inne ogony w domu merdają i dopominają się o swoje. Założenie, że nigdy już nie będę mieć psa, bo okropnie przeżyłem rozstanie z poprzednim jest zwykłym egoizmem - nie bierz tego absolutnie do siebie Ekiano, tak tylko muszę się pożalić :shake: Bo co winne są te tysiące potrzebujących, że ich psi brat czy siostra odeszli z tego świata? Mamy właśnie taki przypadek na świeżo: naszej sąsiadce odszedł piesek kilka miesięcy temu. Poprosiłyśmy ją o przetrzymanie Niteczki na czas apogeum rujkowego - nie może, bo nadal przeżywa śmierć swego pupila! Ale myśl, że psina tydzień zamknięta w zimnej stajni musiała spędzić jakoś jej nie wzruszała! :angryy: Ula w tym roku pożegnała dwie sunie, ja w maju straciłam psa, który był u mnie 10 lat - i co? Miałyśmy powiedzieć tym dwóm bidom: sorry, ale wynocha stąd, bo ja tak strasznie cierpię?... Ekiano, trzymam kciuki za tę bidusię, która znajdzie miłość i opiekę w Waszym cudownym domu, bo choć jeszcze o tym nie wie, wygra los na psiej loterii. 2. Malgonion, cudnie mi się z Tobą wczoraj gadało i choć ponoć nie znam się na ludziach i jestem zbyt łatwowierna czuję, że Krecik będzie szczęśliwy w Waszym domu, choć w naszym straszne pustki będą bez niego (najbardziej ucierpi Kreśka chyba...). Allegro Krecikowi wystawiła Ciocia Tora&Faro, której z tego miejsca jeszcze raz przepięknie się kłaniamy! :loveu: To, gdzie się wypatrzy psa, w jaki sposób i w jakich okolicznościach zagości on w naszym życiu - jak wszystko - jest zapisane w górze ;) Nie pierwszy już raz psie zbłąkańce akurat pod nasz płot przyszły, ale chyba raczej dlatego, że spod wielu innych zostały przegnane lub potraktowane całkiem obojętnie. Ostatnio na pewnej naszej lokalnej imprezie, na sugestię, że może by tak wystąpić do gminy o fundusz na sterylizację bezdomnych (albo pseudobezdomnych) psów i kotów usłyszałyśmy, że po co - przecież w naszej okolicy nie ma tego problemu?!?!?!?!:crazyeye: Ula spytała tej mądrej pani od ilu pętających się po drogach i polach psów uznałaby, że problem się pojawił, bo akurat mamy dwa problemy "na zbyciu" i bardzo chętnie oddamy pani pod opiekę - niech coś z nimi zrobi! Zawiezie do weta, leczy, karmi, wysterylizuje i... znajdzie domy! Po prostu ręce z majtkami opadają, ale jeśli chcemy żyć w normalnym kraju, musimy po prostu... zmienić kraj :-( 3. Neigh, weź się za dobrą wróżkę najmij to parę groszy na psiaki i kiciaki będziesz miała! :evil_lol: Co do TZ, to mój niestety zauważa, a to z dwóch powodów: w domu straszny rejwach się robi jak nowe przybywa, a po drugie... chyba najzwyczajniej za mało mamy tych ogonów i łatwiej się doliczyć! :cool3: [B]Na koniec mojego przydługiego postu oznajmiam, że Kretolino też wygrał los na loterii i pod koniec września, odjajczony, zaszczepiony i częściowo zakudłacony wyruszy w podróż na Śląsk! Małgoniu, jeszcze raz wielkie dzięki dla Ciebie i Męża za to, że otworzyliście serca przed naszym maleńtasem.[/B] Oczywiście, żeby stało się zadość wszelkim formalnościom, odbędzie się wizyta przedadpocyjna (która Ciotka ma znajomości w Zabrzu?...) oraz zostanie podpisana umowa adopcyjna. W końcu nie można wysłać w ciemno Spaniela Tybetańskiego! :evil_lol: Quote
Nutusia Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 Hej, Ciocie - co Wy, jeszcze śpicie?!?!? Bierzcie przykład z Krecika Skowroneczka - on rozpoczyna dzień o 4.30 i jaką zachowuje formę (że o urodzie nie wspomnę!:) Do 6.15 obgryzał suszone ucho, potem zaliczył przechadzkę po rosie, wtąbił śniadanie i pewnie teraz szaleje z Kreską! Ciekawe co dziś wymyślą, bo bardzo starannie zamknęliśmy obie łazienki :) Koło południa, jak zrobi się cieplej, Wujek Włodek wypuści ich do ogrodu - trzeba korzystać, póki jeszcze się słoneczko pojawia... Quote
Ekiana Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Nie, ja taka nie jestem na szczęście jak sąsiadka. Chociaż w sercu i myślach cały czas nosze Stasię i wydaje mi się czasem, ze po prostu wyszła na spacer i dlatego jej nie ma. Póki co rozglądając się po dogo przypadkiem odpisałam na prośbę przyjęcia pod dach interwencyjnie jakiegoś szczeniaka. Padało i wiało, a skoro miejsce mam, to nie będę go odmawiać. Ale tak skromnie napisałam i nawet nie podałam telefonu bo jakoś pomyślałam, że jak ma być to będzie, a jak nie to nie. No i okazało się, że na CITO nikt inny się nie zgłosił. No to u nas został już :) Tu link do jego watku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/191942-ODDAM-SZCZENIAKA!-ONkowaty!-Okolice-Warszawy!?p=15307496#post15307496[/url] Łukasz miał decydujący wpływ na mnie, że zgodziłam się aby u nas został. Generalnie fajny jest i chociaż tęsknię za Stasia to pomyślałam, że trza się brać w garść zamiast potem w głupią głowę pukać. No i Michał rozrabia u nas od przedwczoraj :) zostanie na zawsze. Quote
Neigh Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 A ja mam doła.........widać taki mój los = to chyba wiek, albo psychoza maniakalno - depresyjna. Albo te cholerne koty.........od 10. 09 mam kolejnego tymczasa - a w schronie we Wrocławiu jest PERS - biało - szary z chorym pęcherzem i nerkami......nieeee musże się jakoś zebrać, to składniej opowiem........ Quote
AMIGA Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 [quote name='malgonian']Wcale się tym psom nie dziwie, że pieski do Natusi po prostu same przychodzą. Wiedzą co robią :)[/QUOTE] Hmmmmmmmmmmmmm :oops: Nie wszystkie same przychodzą :evil_lol: Co po niektóre (w liczbie dwóch) zostały Nutusi dowiezione. Przez kogo??????? Eeeeeeeeeeeetam, nie będę nikogo wkopywać. Quote
Neigh Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 Do jednego to ja niemal przyłożyłam ręki.......kurde do drugiego jakoś tam też. Quote
AMIGA Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Haha, dobrze, że nie będzie tylko na mnie :-) Quote
Nutusia Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 [quote name='AMIGA']Haha, dobrze, że nie będzie tylko na mnie :-)[/QUOTE] Czy ja mam do Was PRETENSJE?..... :) No łysieje jedna co chwilę, druga zęby wybija i centralne w przegrodę nosową wali, ale... bez nich jakoś sobie nie wyobrażam...! DZIĘKUJĘ! :) Ekiano, bardzo się cieszę, gratuluję i życzę wszystkiego naj...! Od takich "wielbicieli zwierząt" jak wspomniana w mojej opowiastce sąsiadka strzeż nas Panie! Kretolinio cały weekend cieszył się ogrodową wolnością i słoneczkiem. Dziś koniec balu i areszt domowy :( Rano wszystkie cztery odmówiły wyjścia na deszcz. Wypchnięte siłą nie wylazły spod daszku ganku, co zaowocowało... obsikanym kocim koszykiem! Zeźliłam się pro forma, choć ani trochę im się nie dziwię :( Quote
Tora&Faro Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Nutusiu czyli że mam nie wznawiać Krecikowego allegro?:) własnie przeczytałam że chłopak się do domu wybiera:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.