Kasie Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Bardzo mi przykro z powodu Cacusia. Choć Wam zazdroszczę, ze juz ne musicie podejmować takich decyzji, nie musicie patrzyć na psa z pytaniem: czy to już... A my właśnie wysłaliśmy rozmaz z biopsji do zdjagnozowania... Choć i tak wiem. Węzły są jak banie. Quote
bigos Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Przeczytałam cały wątek....['][']['][']['][']['][']['] Bardzo mi przykro['][']['][']['] Quote
LeNa88 Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 :( :( :( :( baardzo mi przykro....wyobrazam sobie jak to boli :( [*] [*] [*] Quote
Fifek_Miśki Posted October 19, 2006 Author Posted October 19, 2006 Dziś mijają równe cztery tygodnie odkąd moje słoneczko odeszło. Wiem że jest mu już dobrze, kiedy spędzaliśmy wspólnie nasze ostatnie godziny cały czas nie mogłam się opanować przed przepraszaniem Go, za ból, cierpienie na jakie pozwoliłam przełużając mu życie chemioterapią, bo ostatnie dni wiem że były dla niego bolesne. Kiedy odchodził szeptałam mu do uszka że jak będzie już szczęśliwy za TM ma mi zaświecić jako słoneczko na niebie i przez równe 6 dni była piękna słoneczna pogoda i wierze że to od Niego to słoneczko, żebym już się nie martwiła, że jest szczęśliwy i czeka na mnie, wierzę że los nie raz mnie zetknie z moją małą rybką... "To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek. On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz, psia dusza większa jest od psa. My mamy dusze kieszonkowe... Maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie. A kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie. A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba, To niedaleko pies wyrusza, przecież przy tobie jest psie niebo, Z tobą zostaje jego dusza" Kasie bardzo mi przykro z powodu Twojego piesa, staraj się wykorzystać teraz najlepiej jak potrafisz czas ze swoim psem, bo później jest ogromny żal za stracony czas.... Quote
LAZY Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Fifek...odkąd odeszła Lazy minęło 6 miesiecy. Ja nadal płaczę...teraz tez...Bo ona odeszła na białączkę. Też miała chemie i nawet nie wiesz ile czasu sie zastanawiałam czy ta chemia pomogła cyz zaszkodziła... Jak Lazy odeszła to zaświeciło piękne słońce. Wierzę, ze uśmiechała sie do mnie. Wiem jak się czujesz...bardzo mi przykro. Łączę się z Tobą w bólu. Quote
shirrrapeira Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Moj pies tez odszedl na raka w styczniu minie rok, mial naczyniaka miesakowego i guzy slinianek.Tak mi przykro Quote
Aga_Mazury Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Dziś dopiero tu trafiłam...i się dowiedziałam, że przegraliście z tą paskudną chorobą...ogromnie mi przykro... Fifek <*> Quote
Fifek_Miśki Posted October 21, 2006 Author Posted October 21, 2006 Tak bardzo mi Ciebie Rybko brakuje... :shake: dziś mija równy miesiąc... a ja nadal nie potrafie normalnie bez ciebie żyć... życie jest niesprawiedliwe, zabiera nam najbardziej bliskie dusze.... Tęsknie za tobą.... Quote
Fifek_Miśki Posted October 21, 2006 Author Posted October 21, 2006 Takim Cie Słonko zapamiętałam.... radosnym "żebrakiem" o ukochane pistacjowe czekoladki.... Quote
Blondella Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Dopiero teraz przeczytalam. Smutno mi tym bardziej, że my tez walczymy z chłoniakiem od roku :-( Dla Cacusia ... Quote
Fifek_Miśki Posted October 23, 2006 Author Posted October 23, 2006 Blondella trzymam za Was mocno kciuki! Oby jak najdłużej sunia była z Wami! Ja już miałam problem żeby wiedzieć gdzie jest TA granica gdzie powinno się pozwolić odejść... życzę Wam żebyście nie musieli stać przed takim dylematem bo ból jest straszny.... Quote
Fifek_Miśki Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 Rybko dziś znów mi się śniłeś... chociaż w snach jeszcze Cie mogę przytulić...:-( Quote
iwonamaj Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Współczuję Ci serdecznie... Moja Fucha odeszła 2 lata temu, rak wątroby... Oeszła sama, we śnie...I też śni mi się czasem... Quote
Fifek_Miśki Posted October 26, 2006 Author Posted October 26, 2006 I znów kolejny czwartek... Boże jak ja teraz nienawidze czwartków... 36 dni temu jeszcze tuliłam Twoje chude ciałko do siebie....:-( Quote
rebellia Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Bardzo mi przykro... weszłam dopiero na ten wątek... nie wiedziałam wcześniej, ze Cacuś to piesek z Twojego avartarka :( Quote
Fifek_Miśki Posted October 30, 2006 Author Posted October 30, 2006 Rybko tęsknie za tobą... już minęło troche czasu a wszystko nadal takie świeże... Twoja smycz nadal wisi w przedpokoju a miski stoją w kuchni...:-( jakby wszystko czekało na twój powrót... Quote
Monia70 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Dziś szczególnie [*] [*] [*] [*] [*] :-( :-( :-( :-( :-( :-( Quote
Fifek_Miśki Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 I znów kochanie ten cholerny czwartek.... mam nadzieje że jest Ci już dobrze...powoli ucze się żyć bez Ciebie... tak bardzo mi ciebie brak....:placz: Quote
Fifek_Miśki Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 Rybko wszyscy tęsknią za Tobą... Patryś pyta ciągle "gdzie jest ał ał...":-( Quote
Fifek_Miśki Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Wciąż w moich snach....:-(:-(:-( Quote
Aga76 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Przeczytałam i płaczę :-( :-( :-( bardzo mi przykro. Quote
Monia70 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Fifuś , chyba chciał świsnąć Patrykowi ciacho. On ma takie piekne , marzące oczy:loveu: Fifulek....... Quote
Aga_Mazury Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Fifek przywitaj kolegę Bossika, który waśnie odszedł na tą samą wstrętną chorobę <*><*> biegajcie szczęsliwi <*> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.