Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='_Goldenek2']Przyznaj się Czzarodziejko bez bicia: bardzo tęsknię za Szczylem :painting:[/QUOTE]
Też tak myślę, że Czarodziejce baaaaardzo tęskno za Szczylkowym rannym galopem, za zaglądaniem w kuchenne okno, za wpychaniem się do miziania przed innymi psiakami, ech tęskno, tęskno :shake::-(

Posted

[quote name='Kapsel']Też tak myślę, że Czarodziejce baaaaardzo tęskno za Szczylkowym rannym galopem, za zaglądaniem w kuchenne okno, za wpychaniem się do miziania przed innymi psiakami, ech tęskno, tęskno :shake::-([/QUOTE]

Za galopem nie! Ale dziś nad ranem myślałam, że czas się cofnął - słyszałam galop i tętent! Myślę, Boże, przecież Szczylka już nie ma :crazyeye:!! A to Bej kurdupel uczył galopować nasz nowy nabytek - onkę Simbę :mad:

Posted

Mamy kolejne wieści z Frodoszczylowego Domku :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

Zanim Wam tutaj skopiowałam, czytałam z dziesięć razy, nie wiem czy coś dla Was Kochane Cioteczki i Wujkowie zostanie do poczytania :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


"Garśc naświeższych wiadomości: Frodo ma się świetnie, jest kochany i
taki grzeczny! Poczyna sobie coraz śmielej, to już nie jest pies z
soboty! Zapoznał się z sąsiadami, zrobił piorunujace wrażenie! Chodzi
sobie po ogrodzie, tu pokopie, tam obwącha - już nie trzyma się nas tak
kurczowo, jak jeszcze przedwczoraj. Szczeknie z godnością przy furtce,
nie pyskuje po próżnicy - zna swoją siłę! Ciągle oswajamy się z jego
gabarytami, co wymaga zmiany niektórych kuchennych obyczajów, zanim
pojmie, że pewnych rzeczy psy nie robią. Np. nie wylizują talerzy na
stole...Jest bardzo pojętny, swoje nowe imię przyjął do wiadomości
prawie natychmiast - może w poprzednim życiu nazywał się jakoś podobnie?
Umie już siadac na polecenie "siad" i uwielbia byc czesany, chociaż na
razie dajemu mu spokój z takimi przyziemnymi sprawami. Niech okrzepnie.
Z Grażynką bez zmian, mam nadzieję, że się zaprzyjaźnią w końcu, chociaż
bałam się, że będzie gorzej. Dzisiaj pokłócili się o dostęp do torby z
zakupami! Jedna, jedyna rzecz niweluje wszelkie podziały z obu stron:
micha. Wtedy nic nie ma znaczenia, żadne animozje! Teraz kopią z
panusiem - każdy swój dołek. Panuś pod domofon przy furtce(z powodu
Frodo), a Frodo bez powodu...
Pewnie jest niepocieszony, bo Diana dzisiaj nie przyszła na półkolonie.
Wczoraj dostała na pchły i robale w kark, a ona nie znosi wszelkich
zabiegów, natychmiast oddala się galopem w sobie wiadomym kierunku i
śmiertelnie się obraża. Ale wróci. Znam ją.
Na fotce z Grażynką - ręcznik na krześle zakłóca nieco harmonię, ale za
to dodaje kolorytu.
Serdecznie pozdrawiam
Ewa"





Myślę, że Pani Ewa i Czarodziejka, gdyby bliżej siebie mieszkały, zostałyby przyjaciółkami i to zabitymi. Obie przepięknie piszą i Obie są Cudowne.:loveu::loveu::loveu:

Frodoszczylek pozdrawia wszystkie cioteczki :grins::grins::grins:

Posted

[quote name='Czarodziejka']Nasze Szczylu jak sobie leży!!!
Powiedz Ewie, że on też łapę daje - sama uczyłam ;)[/QUOTE]

Naprawdę? :crazyeye:Zaraz napiszę :Cool!::Cool!::Cool!:

[quote name='Szarotka']Czy Grazynka to kotek ??[/QUOTE]

Grażynka, to kotka znajdka :):mdrmed:

Posted

[quote name='_Goldenek2']Kochany Szczylek.... dobrze trafił :):):)[/QUOTE]
Nio, Kapselku, ale miał szczęście że na Ciebie trafił.
Kapselku, nie masz jeszcze kilku takich domków. Co prawda Szczyl jest niepowtarzalny, ale parę innych prawie tak uroczych lokatorów mogę Ci podesłać.

Posted

Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale chciałam tylko potwierdzić, że na konto Bruna z Boguszyc wpłynęło 30,00 zł od Boni-Bono, która deklarowała pieniążki na malucha :) pięknie dziękujemy :)

Posted

Nowe wieści Frodowo-Szczylowe :grins::grins::grins::grins::grins::grins:

" Froduś w najlepszym porządku. BARDZO dużo je, boczki powoli robią mu się okrąglutkie. Jest przesłodki i dzięki Bogu za jego flegmatyczny charakter, bo przy tych gabarytach nie wiem, czy dalibyśmy radę zapanowac nad nim. Jakichś rewelacji na razie nie odkryliśmy, poza tym, że jest posłuszny i pojętny - a to bardzo dużo. Trzeba nad nim popracowac, ale to przecież normalne u takiego "malucha". Np. spacer na smyczy. Chcieliśmy "pokazac" mu okolicę, zapoznac z terenem itd. Obroża - w porządku, ale smycz...absolutnie wykluczona! Założylismy mu ją za furtką, to położył się kołami do góry i koniec przechadzki! Ani wstac, ani usiąśc, nic, tylko leżał! Trzeba było go przepchnąc z powrotem za furtkę (na leżąco!!). Wieś pewnie umierała ze śmiechu (wiadomo, wszyscy siedzą w oknach, a my tu stanowimy nieustającą atrakcję), ale to akurat mam w pompie. Krótko mówiąc, postanowiliśmy dac mu jeszcze spokój, niech się poczuje bezpiecznie, niech się bardzo zadomowi, potem przystapimy do cwiczeń. Zapewne smycz źle mu się kojarzy. Pomyślał biduś, że znów gdzieś go wywożą, albo coś gorszego - kto wie, co przeszedł? Poza tym jest bezobsługowy. Z Grażynką na razie nie ma przełomu, ale nie ma też dramatu. Musimy byc czujni, bo sprząta (Frodo) kuwetę, samo szuranie żwirku wprawia go w stan euforii... I to tyle. Teraz śpi z lumpeksowym miśkiem w objęciach.
Serdecznie pozdrawiam
Ewa"




Identycznie się zapierał jak u mnie był i chcieliśmy wyjść z nim poza ogrodzenie. Boi się biedak bezpiecznego miejsca opuścić, że znów go gdzieś wywiozą :-(:-(:-(

Posted

a ja mialam telefony o szczyla ..... ehhh ... jak szukał domu to nikt nie dzwonił ... jak znalazł to się rozdzwonili ... wszystkich odsyłałam na benkową stronę .... może coś znajdzie dom dzięki naszemu SIEROTOWI :D :D

Posted

A może niech Szczylek na razie biega po terenie posesji z przypiętą smyczką...? Bo wydaje mi się,że jego awersja do smyczy może kiedyś tam stać się problemem...Musi się Sierot przyzwyczaić i uwierzyć,że smycz nie jest karą.;)

Posted

Jostelku, ale on w innych miejscach ładnie chodzi na smyczy. Podczas wizyty u veta zero problemów, pięknie chodził, nie ciągnął szedł spokojnie, podczas podróży do Czarodziejki też zero problemów. On ma jakąś awersję jeśli chodzi o opuszczenie posesji, na której czuje sie bezpiecznie..:shake:


Malwi, to tak zazwyczaj jest, jak psiak w domu... rozdzwaniają się telefony. Ale takiego domku i tak by nie znalazł, więc nic a nic nie żałujemy :grins:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...