1qaz Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Ania+Milva i Ulver napisał(a): jest czystym psem- potrzeby załatwia na trawce. nie wymiotuje w podróży, nie sika, nie wyje, nie piszczy... ideał... mojemu się podobał i podejrzewam, że gdyby nie nasz Italo, Fred mamy Piotra i szczenię basseta w drodze... Ale gdyby babcia miała wąsy... Quote
Nikus Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 1qaz napisał(a):nie wymiotuje w podróży, nie sika, nie wyje, nie piszczy... ideał... mojemu się podobał i podejrzewam, że gdyby nie nasz Italo, Fred mamy Piotra i szczenię basseta w drodze... Ale gdyby babcia miała wąsy... hehe....też bym go brał po tym transporcie gdyby nie mój Nikuś... bo mnie zaczarował tym patrzeniem i spokojem w sumie - mimo ,że oszukał wszystkich w schronie z tym jedzonkiem z lekami hihi Quote
malibo57 Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Wiecie pewnie, że Brutus zwiał? Koszmar jakiś, słowo daję. Pilnujcie Bima... Quote
kaa Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 W schronisku był trochę ponad 4 m-c , ale ten pies który do schroniska trafił , a ten który ze schroniska wyjeżdżał , to niemal nie ten sam pies :) Quote
Nikus Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 kaa napisał(a):W schronisku był trochę ponad 4 m-c , ale ten pies który do schroniska trafił , a ten który ze schroniska wyjeżdżał , to niemal nie ten sam pies :) i wiemy komu to zawdzięcza- Tobie:) Quote
Akrum Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 super Bimus, że już w hoteliku siedzisz :) teraz lepsze życie się przed tobą szykuje :) Quote
go-ja Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Jestem fanką Bima :). Fajnie, że już poza schronem. Promujemy go na FB! :) Quote
kaa Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 Nikus napisał(a):i wiemy komu to zawdzięcza- Tobie:) No nie do końca, on jest bardzo elastycznym psem inteligentnym i bardzo szybko uczacym się i przystosowującym do nowych warunków , w jeden dzień załapał o co chodzi z podawaniem łapy, co to zabawa wystarczyło mu pokazać . Pod schroniskiem w podróż pierwszy raz jechał w klatce i nie bardzo wiedział o co chodzi z klatką , potem druga przesiadka - poddał się bez problemu a za 3 razem gaz pisała że sam wskoczył :razz:. To na prawde zadziwiająca szybkość . :) Quote
go-ja Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Perełka i szelma w jednym po prostu :). Potrzeba domku o wielkim sercu! :) Quote
danka4u1 Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 go-ja napisał(a):Perełka i szelma w jednym po prostu :). Potrzeba domku o wielkim sercu! :) I inteligentnego...przynajmniej na miarę Bima :evil_lol: :evil_lol: Quote
kaa Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 danka4u1 napisał(a):I inteligentnego...przynajmniej na miarę Bima :evil_lol: :evil_lol: O tak Danusiu , musi być na miarę Bima :) . Co do szukania domu, ja się wezmę za ogłoszenia nie wcześniej niż za miesiąc , miesiąc zabawy bezstresowej , bez przeprowadzek , psiego przepełnienia , odrobina czegoś stałego mu się należy , a potem poszukamy mu najlepszego na świecie ludzia :) Przez ten czas Ania go dobrze pozna , a my będziemy wiedzieć jaki to ma być konkretnie dom . Ja go znam od przyjęcia do wyjazdu, ale on wciąż będzie się zmieniał , będzie się uczył i poznawał życie , więc wymagania co do domu mogą się zmieniać wraz z nim . Quote
danka4u1 Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Kaa, tak pięknie, z sercem ogromnym i troską piszesz o Bimie, że najlepiej miałby u.....:lol: :multi: :lol: Pozazdrościć Bimowi takiego uczucia, jakim Ty go darzysz. Jesteś, kaa- prawdziwym człowiekiem, a to nie zdarza się tak często...wszyscy tutaj na Dogo o tym wiemy. Quote
kaa Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 Trochę mi głupio , po tym co piszesz bo ciągle sobie powtarzam że nie można w schronisku psów faworyzować :oops: . Ale inaczej odbiera się psa który podbiegnie się pogłaskać , a za chwilę dalej leci po kawałek patyka, poganiać się z innymi psami i wogóle widać że nie jest mu bardzo źle . A inaczej takiego który jest przerażony , boi się i psów i ludzi i sam nie wie co ma ze sobą zrobić . W domu już takiego właśnie mam ;) . To znaczy zdążył się zmienić zanim do mnie trafił ;) , nawet by nikomu do głowy nie przyszło że on był kiedyś taki wystraszeniec , tylko czyha na jakąś ofiarę , tzn. gościa , którego natychmist zatrudnia do głaskania , a on tak może godzinami :diabloti: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Wstawiam wpływy z konta : +50zł Memory za 5 mies. +5zł Orpha-za Kumpla +40zł Monika z Katowic +20zł Nevada +70zł 1qaz +15zł Bamboo +20zł Poker +30zł Malibo57 +60zł bico +10zł Teresa Borcz +20zł Ogonek2 +100zł Agnieszka P. z Radlina +10zł Havanka +40zł Baldek 2 -za 2 mies. +20zł Panca +100zł Ania z Poznania +10zł Kado +5zł Obraczus87 Razem jest +1145zł Quote
danka4u1 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 [quote name='kaa']Trochę mi głupio , po tym co piszesz bo ciągle sobie powtarzam że nie można w schronisku psów faworyzować :oops: . Ale inaczej odbiera się psa który podbiegnie się pogłaskać , a za chwilę dalej leci po kawałek patyka, poganiać się z innymi psami i wogóle widać że nie jest mu bardzo źle . A inaczej takiego który jest przerażony , boi się i psów i ludzi i sam nie wie co ma ze sobą zrobić . W domu już takiego właśnie mam ;) . To znaczy zdążył się zmienić zanim do mnie trafił ;) , nawet by nikomu do głowy nie przyszło że on był kiedyś taki wystraszeniec , tylko czyha na jakąś ofiarę , tzn. gościa , którego natychmist zatrudnia do głaskania , a on tak może godzinami :diabloti: Kaa, głupio Ci , że masz serce..?? Ty traktujesz tak wszystkie nieszczęscia psie. Wszystkie kochasz, ale wiadomo, że tak jak wśród ludzi- bardziej potrzebują pomocy słabe jednostki, " wystraszone", szukające wsparcia i tej ręki do głaskania. Też mam w domu takiego byłego strachulca. Też zatrudnia każdego gościa do notorycznego i bezustannego głaskania i pieszczot.Pozbył sie lęku; zrozumiał,że człowiek może tez być przyjacielem. A kto nie chce być zatrudniony do głaskania...nie jest moim gościem. Jasna sprawa. Quote
monika083 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Też mam w domu takiego byłego strachulca. Też zatrudnia każdego gościa do notorycznego i bezustannego głaskania i pieszczot.Pozbył sie lęku; zrozumiał,że człowiek może tez być przyjacielem. A kto nie chce być zatrudniony do głaskania...nie jest moim gościem. Jasna sprawa.[/QUOTE] a dlugo trwalo zanim Twoj Strachulec sie przelamal? Bo u nas minie w grudniu juz 3 lata,jest duzy postep w zachowaniu ,ale do obcych nadal z wielkim dystansem , Quote
danka4u1 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Mój psiak ma już 11 lat i to cała epoka. Zabrałam go z piwnicy, gdzie postanowiono trzymać psa,:angryy: bo niszczył wszystko :angryy: jako półrocznego, przerażonego szczeniaka- kuleczkę trzesącą się przy każdym gwałtowniejszym ruchu i głosie. Z pół roku spacery odbywały się na rękach, w objeciach- postawienie na trawce i do domu. W domu blisko, bliziutko nas.Po pół roku siostra zabrała do domu maleńkiego mix ratlerka spod samochodu, gdzie dobrzy ludzie postanowili go zostawić i tam sobie mieszkał.. Oba pieski wychowywały się razem i mój większy - w avatarku- " zaadoptował" maleńką psinę. Opiekował się nią i nie odstępował na krok. Zapomniał o sobie i swoich lękach. Teraz toleruje tylko tę psinę, czeka karnie aż psina zje z miseczki i dopiero wtedy sam zaczyna jeść. Na inne psy niestety reaguje histerycznie i agresywnie, z wyjątkiem tej jednej kruszynki, ale myślę, że to dlatego, bo w tej piwnicy był z nim jeszcze drugi, starszy i większy psiak i na pewno dostawało się maliźnie nieraz od niego. Quote
monika083 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 no to mialy szczescie te psiaki ,ze trafily na Was. Nasz Bruno ma teraz ok 4 lata( mial ,1,5 roku jak go adoptowalismy) ..moze jak bedzie mial 11 to tez stanie sie pieszczochem ,narazie obszczekuje wszystkich obcych:evil_lol: Ale do nas to aniolek. Quote
agata51 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Wysłałam (pocztą) deklaracje za sierpień i wrzesień. Bimek śliczny!!! Quote
Zuza35 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 monika083 napisał(a):Też mam w domu takiego byłego strachulca. Też zatrudnia każdego gościa do notorycznego i bezustannego głaskania i pieszczot.Pozbył sie lęku; zrozumiał,że człowiek może tez być przyjacielem. A kto nie chce być zatrudniony do głaskania...nie jest moim gościem. Jasna sprawa. a dlugo trwalo zanim Twoj Strachulec sie przelamal? Bo u nas minie w grudniu juz 3 lata,jest duzy postep w zachowaniu ,ale do obcych nadal z wielkim dystansem , Mam sukę schroniskową 5 lat. Miała wtedy 5-6. Bezgranicznie przerażona, nie mogła zaadaptować się w schronie. Początkowo mieszkała w budzie (nie to, że z wyboru, ale ona nie znała innego życia, nie nadawała się do domu). Dopiero po dwóch latach pozwoliła się dotknąć. Nie była agresywna, ale tak strasznie się bała wyciągniętej ręki, że zdarzało jej się płakać. Potem nie wiedzieć czemu wybrała do mieszkania dom. I tak już została, wywalić ją na siku to sztuka, a nie można pociągnąć za obrożę, bo reaguje panicznym lękiem. Jest namolna niewiarygodnie, każe się głaskać i drapać, ale wystarczy gwałtowniejszy ruch (np. jak siedzę w kucki i mnie popchnie, to dość duchy pies), a już ucieka w panice. Jakakolwiek forma kija (szczotka do zamiatania np.) to powód do dygotek. Wybiera sobie obcych, którym pozwala się głaskać, ale nie mam pojęcia wg jakiego klucza. Ciekawe, że znacznie bardziej boi się kobiet niż mężczyzn. Dzieci budzą w niej przerażenie i tak pewnie zostanie. Niektóre rany, zwłaszcza te na psychice widać się nie goją. Quote
1qaz Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Pies mojej mamy ze śmietnika we Włocławku - Milka, sikała strasznie ze strachu przed wszystkim. Ale nie minął rok a ona już sika tylko z radości jak przyjeżdżam do mamy. Kiedy mama wyjeżdża, pies ma depresję... Jak głaszczę swojego psa, a nie ją, to go gryzie po łapach. Całe szczęście Italo sobie nic z tego nie robi... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Bim świetnie bawi się piłką:) Bardzo przypadłą mu do gustu ta ze sznurkiem-gdy rzucam to biegnie po nią i potem sobie podrzuca. Nie ma problemów z odbiorem piłki. Furtką interesuje się mniej-znalazł sobie tam świetne miejsce na robienie kupy:)...to taka niespodzianka będzie dla odwiedzających...:) Ogólnie jest wesoły , bardzo lubi swoją budę- ma tam dwa koce i mięciutko-często tam śpi nawet w dzień, gdzie inne psiaki wolą sobie leżeć na zewnątrz. U nas teraz potwornie pada... Quote
andegawenka Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Ania+ takie wiadomości to miodzio na moje serce. Oby tak dalej, żeby się nie zmienił.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.