Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O tym, że Oskarek, to chodząca łagodność wiedzą nawet koty, bo kocica Jaagi uparcie przenosiła swoje kociaki tuż za posłanie Oskarka, widocznie wiedziała,ze tam będą jej dzieci najbezpieczniejsze:).

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oskar czuje się coraz lepiej. Antybiotyk pomógł mu tez na infecję między palcami, pozbył się metalu w tej łapie i palce wygladają lepiej. Nie są już tak spuchnięte i wilgotne.
Do tego maleńkie dawki sterydu bardzo polepszyły mu apetyt, a do tego chyba pomogly wątrobie, bo przestał tak duzo pić. Teraz ozywił się, ma błysk w oku, ale jest też trochę upierdliwy. Poluje na każde jedzenie, jakie wypatrzy. Dzieciom kradnie z rak dosłownie wszystko.
Chętniej wychodzi na spacery, wczoraj w ciągu dnia poszedł do ogrodu i wygrzewał się w słońcu. O 7 rano już czeka pod drzwiami, zeby wyjść.
W końcu powstawiam zaległe rachunki, bo mam naładowana baterię.

Posted

Ostatnio wpłynęło dla Oskarka:
50 zł - Aresek SE
20 zł - Lazy
20 zł - Andegawenka / zostało po Maxiu/

Bardzo serdecznie dziękujemy!:loveu::loveu::loveu:

Uzupełniłam rozliczenie, uwzgledniając 250 zł za ostatnią operację i Oskarek znowu na niewielkim minusie -14,88 zł, ale juz na początku kwietnia będzie potrzebował 200 zł na dt, tak,ze cały czas bardzo prosimy o wsparcie:lol:.

Andzia69, to jeszcze nie doszło;).

[quote name='andzia69']to ja wpłacę brakujące 100 zł - tylko podeślijcie mi nr konta

Posted

A ja cały czas czekam na fotki Oskarka w łóżku, do którego podobno ładują sie razem z Muszką zaraz po przyjciu ze spaceru, z brudnymi łapami, z tą tylko róznicą ,że Muszka jeszcze reaguje, jak się krzyknie i nie pozwoli, a Oskarek nie da sie ściągnąć za nic:evil_lol:.

Posted

Łóżko mam jak w hotelu, z co dzień zmienianą pościelą. Róznica taka, ze sama musze ją sobie prać, suszyc, składać, przebierać.
Muszka jeszcze reaguje na nie wolno, ale Oskara ściągam na siłę za obrożę, jak zdążę, a on drugą stroną już wchodzi. Jak nie zdażę, to z drugiego końca łóżka już się przesunąć nie daje. Szczególnie wtedy doskwiera mu starcza głuchota.
Dziś spałam razem z dziewczynkami w sypialni i Oskar stał wieczorem po ciemku przy łózku patrząc na nas z wyrzutem. Obrazony spał na swoim legowisku z kotami. Zdecydowanie woli, jak śpię z Minią w dziecinnym pokoju.

Posted

Jaaga napisał(a):
Szczególnie wtedy doskwiera mu starcza głuchota.


Trudno się dziwić, może poduszka zasłania Oskarowi ucho:evil_lol:

Posted

emilia2280 napisał(a):
Co tu sié wyprawia u kochanej mamuski-Oskara.

Ale sié dziadu rozkokosil u Jaagi. Ciekawe jaká mialby miné jakby mu kazac do budy teraz isc na mróz ;ppp

Zapłakałby się :placz: Tyle lat był bezdomny, że teraz musi nadrobić zaległości

Posted

Jaaga napisał(a):
Łóżko mam jak w hotelu, z co dzień zmienianą pościelą. Róznica taka, ze sama musze ją sobie prać, suszyc, składać, przebierać.
Muszka jeszcze reaguje na nie wolno, ale Oskara ściągam na siłę za obrożę, jak zdążę, a on drugą stroną już wchodzi. Jak nie zdażę, to z drugiego końca łóżka już się przesunąć nie daje. Szczególnie wtedy doskwiera mu starcza głuchota.
Dziś spałam razem z dziewczynkami w sypialni i Oskar stał wieczorem po ciemku przy łózku patrząc na nas z wyrzutem. Obrazony spał na swoim legowisku z kotami. Zdecydowanie woli, jak śpię z Minią w dziecinnym pokoju.



To ja się bardzo cieszę że nie tylko ja mam łóżko jak w hotelu z własnoręcową obsługą ;)

Posted

kika22, Oskara czeka jeszcze amputacja palca, bo nie może być wiecznie na antybiotykach. Tylko jego wątroba musi uporać się z poprzednią narkozą i odpocząć.

Małgosiu, jak widzisz, takich "hoteli" samoobsługowych jest więcej.

Emilio, jak zostawiam go w ogrodzie, a jest tylko chłodniej, to patrzy na mnie z wyrzutem. Stoi wtedy jak słup przy bramie i wpatruje się w nią bez ruchu, aż pojawię się i go zabiorę.
W niedzielę zostawiłam go w ogrodzie i pojechałam do sklepu. W międzyczasie zaczął padać deszcz. Jak wróciłam, to lece od razu po Oskara, a tu pusty ogród. Myślałam, że dostanę zawału. Okazało sie, że mama go zaprowadziła do domu, a ja jeszcze dostałam opieprz, jak mogłam zostawić przed deszczem psa samego. Nie pomogło tłumaczenie, że przecież ma budę z poduchą w środku.

Posted

[quote name='Jaaga']
W niedzielę zostawiłam go w ogrodzie i pojechałam do sklepu. W międzyczasie zaczął padać deszcz. J jeszcze dostałam opieprz, jak mogłam zostawić przed deszczem psa samego. Nie pomogło tłumaczenie, że przecież ma budę z poduchą w środku.
A tam budę...Przecież on nie wie, albo nie pamieta do czego ona służy!;) :niewiem:

Posted

Gdyby nie ogromne koszty, to byłby już u nas na DS. Niestety, nie podołałabym temu finansowo. Już tak miałam z Sarą. Była stara, nikt jej nie chciał i napisałam na jej wątku, że w związku z tym zostaje u nas. Przez całe dwa lata, które z nami zyła, była chora i na diecie. Co kilka miesięcy musiałam przeznaczać ok. tys. zł na kolejną diagnostyke i leczenie.
Niestety, musiałam wiele odmawiac dzieciom, żeby np. kupić diete czy leki. Maluchom trudno zrozumiec, że nie dostaną cukierków, bo psia puszka jest ważniejsza.

Posted

Jaaga ma teraz inne problemy z sunią ze Starachowic, która przyjechała do niej z zapaleniem otrzewnej po sterylce i nie wiadomo, czy przeżyje, więc pewnie nie ma czasu pisać o Oskarku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...