Jaaga Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Śrut usunięty, ale oczywiście było bardzo ciężko. Nie obylo się bez dodatkowego prześwietlenia w trakcie zabiegu. Oskar przepłukany kroplówką. Przyjechał już wybudzony. Oby teraz już wszystko szło ku dobremu i nic z Oskarkiem nie działo się złego. Mam juz z takimi przypadkami, jak Oskar nie przyjeżdżać :evil_lol:. Jutro zapłacę za operację, bo dziś szefa już nie było, jak Andrzej odbierał Oskara. Operacja kosztowała 200 zł. Nie wiem tylko, czy z kroplówka, czy jeszcze to bedzie doliczone. Quote
emilia2280 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 dzielny chlopak, a jak on sié zachowuje po powrocie? jest radosny czy cierpi? Quote
ewelinka_m Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Oskarku ależ z ciebie dzielne psisko! oby teraz było już tylko coraz lepiej :loveu: Quote
Secia Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Oskarku ciotka jest z tobą trzym się ciepło :-) Quote
erka Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Trzymaj się Oskarku:lol:! Oby tylko wątroba wytrzymała. Quote
Jaaga Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Oskar już chyba przywykł do bólu, bo nie widać, żeby bardziej cierpiał. Śrut był w takim miejscu, że przy każdym ruchu łapy sprawiał ból. Rana jest w opatrunku, zaopatrzona lekami. Niestety, picie wrócilo. Nie pomogło płukanie. ledwo przyjechał, to zaczął pić. Był tylko lekko uśpiony. Wątrobę musi mieć chyba w tragicznym stanie, skoro tak reaguje. Mam tylko nadzieję, że teraz bedzie dobrze z nogą. Nie wiem jednak na ile, bo kości były już odkształcone przez znajdujący się między nimi śrut. W dużym uproszczeniu wyglądało to tak (.) Myślę, że za kilka dni, jesli nie bedzie poprawy, to warto byłoby mu zbadać krew w kierunku wątroby i nerek, żeby kontrolować ich stan. Samopoczucie ma niezłe. Wieczorem już zjadł swoja porcję Hepaticu. Quote
Radek Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Dobrze, że już po operacji, ale bardzo mnie zmartwiło picie:( Trzymam kciuki za wątrobę Oskara. Dzisiaj zrobiłem mały przelew dla Oskara. Trzymaj się psiaku! Quote
erka Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 Dziękujemy Radku:):):). Mam nadzieję,ze to juz koniec zdrowotnych perypetii Oskarka i teraz już tylko bedzie regenerował wątrobe i szybko dochodził do pełni formy:). Quote
koosiek Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Owca umiera! Ma guza mózgu, padaczkę, oślepł... Czy jest jeszcze szansa, by ten wspaniały pies zaznał w swoim życiu odrobinę szczęścia? Proszę, zajrzyjcie na jego wątek: http://www.dogomania.pl/threads/119443 Quote
Jaaga Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='Radek']Smutną ma mordkę.[/QUOTE] Smutną może nie, ale obolałą minę. Oskar zawsze ma taki zatroskany wyraz pysia.Wczoraj bardzo mu spuchła łapa. Ma szyte z wierzchu i od spodu, oczyszczone powierzchnie między palcami i wokół pazurów. Teraz to wszystko dopiero mu daje popalić. Zmieniłam mu wczoraj opatrunek na świeży i luźniejszy, palce wygladały jak bańki. Dostaje leki, ale wiadomo, że trzeba czasu na zagojenie. Dziś rano nie chciał nawet wyjść z budy, tak było zimno. Chciałam sprawdzić, jak tam jest i weszłam do niego. W budzie nawet nie jest źle, ale i tak trząsł się. Zmieściliśmy sie oboje :evil_lol:. Oskar zaczął dziś dziwnie pokasływać :roll:. Nie wiem, czy podziębił się po tej operacji, czy coś z serduchem sie dzieje. Takie dziwne posapujące kaszlnięcia. No i to picie. Tylko dolewamy wody. Ma już dwie miski. Quote
alice midnight Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 już po wszystkim, juz nie bedzie wiecej operacji, musi byc juz tylko lepiej, Oskarku spokojnie dochodz do siebie, wszyscy tutaj kciuki za Ciebie trzymamy! Quote
Jaaga Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 W sensie, na czym śpi, czy z czego zrobioną podłogę? Jeśli chodzi o posłanie, to ma koc gigant, a na nim dry bed. Tylko przy wejściu ma puste, bo bardzo brudził łapami, jak wchodził z błotem, a tak moge wytrzeć podłogę. Natomiast podłoga jest z płyty - warstwy styropianu i znowu płyty. Quote
Elka_Ka Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Chodziło mi o to czym ma wyścieloną budę w środku, bo piszesz, że marznie a przecież buda ocieplona i piesio też nie wyliniały jakiś. Co to jest dry bed? Może słoma by mu się przydała do środka? Pamiętam, że jak byłam piękna i młoda to u mojej ciotki na wsi ładowałam się psu do budy właśnie słomą wyścieloną i była cieplusia, nawet zimą było w niej przytulnie. Quote
Jaaga Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Dry bed to takie specjale posłanie, przypominajace gruby dywan. On ma wersje senior, czyli dwa razy gesciejszy i dwa razy wyzszy. Jest super, ale Oskar ma chorą wątrobę, a jednym z objawów są takie właśnie dreszcze. Do tego ma stan zapalny w łapie. No i jeszcze jedna kwestia, że jakoś u nas marzną nawet te psy, które całe życie wcześniej spedziły w budzie. Patrzą z wyrzutem, aż osiągną swój cel. Nie wiem, jak to jest. Chyba "miętka" jestem i tyle. Teraz mam w domu dodatkowego mopsa, Lori i Melę. Jak uda się im znaleźć domy, to i tak Oskara wezme do domu, bo zimą w budzie nie wyobrażam sobie u siebie żadnego psa. Quote
Elka_Ka Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Wiesz co? Nie wiem jak ty to wszystko ogarniasz?:roll: Może jest Was dwie i nie przyznajesz się, albo Twoja doba ma 48 godz.?:) Quote
erka Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 Ja tez myślę,że Jaaga ma jakiegoś klona, bo ona ogarnia dużo więcej niż wyżej napisała:evil_lol:. Trzymajmy mocno kciuki, bo cos łapka spuchła i pojawiłą sie ropa, znowu trzeba jechać do weta:-(. Quote
emilia2280 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Biedny Osk, oby juz z górki "zatroskanej twarzy" bylo! Hehe, Jaga w budzie z dziadem, a zdjécia nie macie? Pocieszylabym oko ;ppp Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.