__Lara Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 Dziękuję kochani :D to był najszczęśliwszy dzień w moim życiu :D :D :D szkoda, że tak szybko minął ;) Quote
black_dorian Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Witajcie po krotkiej przerwie :) U nas wszystko w jak najlepszym porzadku, chociaz Mika troszke pokrzyzowala nasze plany. Miala byc sterylka w przyszlym tygodniu, a tu niespodziewanie mamy cieczke :( I tak juz drugi tydzien "walczymy" z potencjalnymi kawalerami. Aktualnie jestesmy na etapie, ze to Mika bardziej ciagnie do psow niz odwrotnie :) :) :) Mysle, ze jeszcze tydzien i bedziemy mogli umawiac nowy termin sterylki. Zdecydowalam sie na lecznice w Tychach, gdzie Mika bedzie miala male naciecie, rozpuszczalne szwy i znieczulenie wziewne. Wole zaplacic i zaoszczedzic jej tego bolu i stresu (ona jest taka wrazliwa), niz zrobic to w Brynowie, gdzie wszystko, z opowiesci, wyglada sporo gorzej (chociaz za darmo - a moze wlasnie dlatego...). Pozdrawiamy serdecznie :) Quote
maciaszek Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 A to Mikulec numer wykręcił ;). Nie zazdroszczę tabunów kawalerów... Dobrze, że już bliżej końca. Quote
black_dorian Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 No wlasnie tez sie nie spodziewalam, ale pocieszam sie mysla, ze to juz ostatnia cieczka w jej zyciu :) :) :) Quote
__Lara Posted November 8, 2010 Author Posted November 8, 2010 Bardzo mi miło widzieć szczęśliwą Mikusię :D Trzymam kciuki żeby udało się przeprowadzić wreszcie sterylkę ;) Quote
black_dorian Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Witamy po przerwie :) Szczesliwie udalo nam sie przetrwac cieczke i myslimy nad nowym terminem sterylki. Chyba padnie na grudzien, bo wykorzystam przy okazji przymusowy miedzyswiateczny urlop. Mikusia czuje sie swietnie, na domowynm jedzonku przytyla prawie kilogram i wazy 8,3 kg :) Swobodnie chodzi juz bez smyczy i przybiega na kazde zawolanie, nawet, gdy na horyzoncie pojawia sie pies. Ale na luz pozwalamy sobie tylko w spokojnych miejscach, z dala od ulicy. Jej ulubionym miejscem jest fotel, ale tylko w mojej obecnosci (czyli na kolanach). Strasznie trudno bylo ja przekonac do pozostania na nim i zapozowania do zdjec - jak ponizej. Serdecznie pozdrawiamy nasze dwie wybawicielki, czyli Lare i Magde :) :) Quote
maciaszek Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Jaka rozleniwiona, rozanielona :). I w panią swoją ukochaną oczywiście wpatrzona :). Quote
__Lara Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 Śliczne zdjęcia :D ja Was również pozdrawiam, ślicznie Mikusia wygląda :D Quote
black_dorian Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Nasze zimowe spacerowanie :) [IMG]http://i52.tinypic.com/2dijaeg.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/255uy6e.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/95yhir.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2qmiz2r.jpg[/IMG] Pozdrawiamy :) :) :) Quote
__Lara Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 Jak ślicznie Mikusia wygląda :D dziękujemy za tą porcję zdjęć :D :D :D Quote
maciaszek Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Na tym ostatnim zdjęciu to ona taka zziajana czy śnieg zjada? Quote
black_dorian Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Zjada śnieg, bo wcześniej "nurkowała" :) Żeby się zziajać to nie ma szans, no chyba, że biegałabym razem z nią, bo ona mnie na więcej niż 10 metrów raczej nie odstępuje :) Quote
magda222 Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 Zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt wszystkim!!! Quote
black_dorian Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Serdecznie dziekujemy i rowniez zyczymy radosnych i rodzinnych Swiat Bozego Narodzenia :) :) :) Quote
black_dorian Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Witajcie poswiatecznie :) W Nowym Roku nowe wiesci - jutro rano zawoze Mikusie na sterylke. Mam wrazenie, ze sunia wyczuwa jakos nadchodzace zmiany, bo dzisiaj byla bardzo, bardzo chetna do przytulania i dawania buziakow. Ona wlasciwie ma tak caly czas :) ale dzisiaj jakos bardziej sie do mnie garnela. Wrecz siedziala przy mnie i piszczala, zebym juz poszla na fotel i gdy tylko sie przymierzylam do siadania, ona juz tam byla :) Siedzenie ze mna na fotelu, to jej ulubione zajecie i nasz codzienny wieczorny rutual :) ale jeszcze nigdy tak bardzo sie tego nie domagala. Trzymajcie kciuki, zeby wszystko obylo sie bez komplikacji. Obiecuje zdawac relacje z przebiegu sytuacji. A moze macie jakies cenne rady na przetrwanie tych trudnych dni? Wszelkie wskazowki beda dla mnie bardzo cenne. Pozdrowionka :) Quote
__Lara Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 Witamy :) to mocno trzymamy kciuki!!! Mikusia jest dzielna i da radę :) :) :) ta moja ulubienica :D Quote
black_dorian Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Najświeższe informacje :) Właśnie dzwoniła Pani z informacją, ze Mikusia jest już po zabiegu :) Jak się okazało, jej macica była wypełniona jakimś płynem i bardzo dobrze się stało, że została wysterylizowana. Podobno nie wyglądało to na ropomacicze, ale było mocno podejrzane :( Na szczęście teraz powinno być już ok :) Po zabiegu Mikusia zachowuje się spokojnie i zostanie u weta do 18.00. Quote
soboz4 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 super, to znaczy decyzja podjęta w odpowiednim czasie! Teraz już będzie tylko lepiej! jedyna co to może być problem z utrzymaniem linii, ale w końcu kochanego ciałka nigdy nie za dużo... Quote
black_dorian Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 O nie, nie! Przytyć to ona już nie może, bo będzie wyglądała jak kluska :) Już dzisiaj jak stanęła na wadze, to pokazało 8,8 kg, a jak ją wzięłam ze schroniska było 7,5 kg. Także od dzisiaj trzymamy linię :) :) :) Quote
maciaszek Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Mam nadzieję, że Mikusia już u siebie, wybudzona. Trzymam kciuki za to, żeby szybko doszła do siebie! Quote
black_dorian Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Tak, Mikula juz w domku, ale jeszcze mocno otumaniona. Prawie caly czas spi. Teraz sama wskoczyla na nasz fotel, chociaz nigdy tego nie robi, jak mnie na nim nie ma. Widac, ze czuje sie tam bezpiecznie i jest jej wygodnie :) Bylismy tez na wieczornym spacerze, ale doslownie kilka minut, bo mroz bardzo duzy. Wydaje mi sie, ze Mikusia ma problem, zeby sie wysiusiac, bo dlugo to trwa, a niewiele leci. Mam nadzieje, ze to jeszcze wina tego znieczulenia? Co do jej wagi, to jest tak, jak myslalam - pani weterynarz zasugerowala przejscie na diete :) wiec jak tylko Mika dojdzie do siebie, to zaczynamy kuracje odchudzajaca. Przynajmniej bede miala towarzyszke do zrzucania kilogramow :) :) :) Quote
maciaszek Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Jak czuje się Mika dzisiaj? Jak z siusianiem? Może lepiej, żeby nie wskakiwała na fotel ani z niego nie zeskakiwała, żeby szwy nie popuściły? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.