Jump to content
Dogomania

Mika maleńka psia iskierka, JUŻ BEZPIECZNA W DOMU!!!! :)))))))))))))))


Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Posted

Witajcie po krotkiej przerwie :) U nas wszystko w jak najlepszym porzadku, chociaz Mika troszke pokrzyzowala nasze plany. Miala byc sterylka w przyszlym tygodniu, a tu niespodziewanie mamy cieczke :( I tak juz drugi tydzien "walczymy" z potencjalnymi kawalerami. Aktualnie jestesmy na etapie, ze to Mika bardziej ciagnie do psow niz odwrotnie :) :) :) Mysle, ze jeszcze tydzien i bedziemy mogli umawiac nowy termin sterylki. Zdecydowalam sie na lecznice w Tychach, gdzie Mika bedzie miala male naciecie, rozpuszczalne szwy i znieczulenie wziewne. Wole zaplacic i zaoszczedzic jej tego bolu i stresu (ona jest taka wrazliwa), niz zrobic to w Brynowie, gdzie wszystko, z opowiesci, wyglada sporo gorzej (chociaz za darmo - a moze wlasnie dlatego...).

Pozdrawiamy serdecznie :)

  • 2 weeks later...
Posted

Witamy po przerwie :)
Szczesliwie udalo nam sie przetrwac cieczke i myslimy nad nowym terminem sterylki. Chyba padnie na grudzien, bo wykorzystam przy okazji przymusowy miedzyswiateczny urlop. Mikusia czuje sie swietnie, na domowynm jedzonku przytyla prawie kilogram i wazy 8,3 kg :) Swobodnie chodzi juz bez smyczy i przybiega na kazde zawolanie, nawet, gdy na horyzoncie pojawia sie pies. Ale na luz pozwalamy sobie tylko w spokojnych miejscach, z dala od ulicy. Jej ulubionym miejscem jest fotel, ale tylko w mojej obecnosci (czyli na kolanach). Strasznie trudno bylo ja przekonac do pozostania na nim i zapozowania do zdjec - jak ponizej. Serdecznie pozdrawiamy nasze dwie wybawicielki, czyli Lare i Magde :) :)






  • 2 weeks later...
Posted

Nasze zimowe spacerowanie :)


[IMG]http://i52.tinypic.com/2dijaeg.jpg[/IMG]

[IMG]http://i56.tinypic.com/255uy6e.jpg[/IMG]

[IMG]http://i52.tinypic.com/95yhir.jpg[/IMG]

[IMG]http://i53.tinypic.com/2qmiz2r.jpg[/IMG]

Pozdrawiamy :) :) :)

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Witajcie poswiatecznie :)
W Nowym Roku nowe wiesci - jutro rano zawoze Mikusie na sterylke. Mam wrazenie, ze sunia wyczuwa jakos nadchodzace zmiany, bo dzisiaj byla bardzo, bardzo chetna do przytulania i dawania buziakow. Ona wlasciwie ma tak caly czas :) ale dzisiaj jakos bardziej sie do mnie garnela. Wrecz siedziala przy mnie i piszczala, zebym juz poszla na fotel i gdy tylko sie przymierzylam do siadania, ona juz tam byla :) Siedzenie ze mna na fotelu, to jej ulubione zajecie i nasz codzienny wieczorny rutual :) ale jeszcze nigdy tak bardzo sie tego nie domagala.
Trzymajcie kciuki, zeby wszystko obylo sie bez komplikacji. Obiecuje zdawac relacje z przebiegu sytuacji.

A moze macie jakies cenne rady na przetrwanie tych trudnych dni? Wszelkie wskazowki beda dla mnie bardzo cenne.

Pozdrowionka :)

Posted

Najświeższe informacje :) Właśnie dzwoniła Pani z informacją, ze Mikusia jest już po zabiegu :) Jak się okazało, jej macica była wypełniona jakimś płynem i bardzo dobrze się stało, że została wysterylizowana. Podobno nie wyglądało to na ropomacicze, ale było mocno podejrzane :( Na szczęście teraz powinno być już ok :)
Po zabiegu Mikusia zachowuje się spokojnie i zostanie u weta do 18.00.

Posted

super, to znaczy decyzja podjęta w odpowiednim czasie! Teraz już będzie tylko lepiej! jedyna co to może być problem z utrzymaniem linii, ale w końcu kochanego ciałka nigdy nie za dużo...

Posted

O nie, nie! Przytyć to ona już nie może, bo będzie wyglądała jak kluska :) Już dzisiaj jak stanęła na wadze, to pokazało 8,8 kg, a jak ją wzięłam ze schroniska było 7,5 kg.
Także od dzisiaj trzymamy linię :) :) :)

Posted

Tak, Mikula juz w domku, ale jeszcze mocno otumaniona. Prawie caly czas spi. Teraz sama wskoczyla na nasz fotel, chociaz nigdy tego nie robi, jak mnie na nim nie ma. Widac, ze czuje sie tam bezpiecznie i jest jej wygodnie :) Bylismy tez na wieczornym spacerze, ale doslownie kilka minut, bo mroz bardzo duzy. Wydaje mi sie, ze Mikusia ma problem, zeby sie wysiusiac, bo dlugo to trwa, a niewiele leci. Mam nadzieje, ze to jeszcze wina tego znieczulenia?
Co do jej wagi, to jest tak, jak myslalam - pani weterynarz zasugerowala przejscie na diete :) wiec jak tylko Mika dojdzie do siebie, to zaczynamy kuracje odchudzajaca. Przynajmniej bede miala towarzyszke do zrzucania kilogramow :) :) :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...