Jump to content
Dogomania

Mika maleńka psia iskierka, JUŻ BEZPIECZNA W DOMU!!!! :)))))))))))))))


Recommended Posts

Posted

Noc minela spokojnie i dzisiaj Mika czuje sie juz lepiej. Przede wszystkim jest bardziej ruchliwa, mniej spi i widac, ze powoli dochodzi do siebie. Z siusianiem tez troche lepiej, ale to jeszcze nie pelnia formy. Rana po sterylce jest mala (max 2 cm) i wyglada dobrze. Jest lekkie zaczerwienienie, ale to podobno w normie.
Na fotel nie pozwalam jej wskakiwac - wczoraj zrobila to, jak nie widzialam, ale dzisiaj juz sie pilnujemy :)

Posted

Mikusiu, trzymaj się dzielnie, moja kochana drobinko. Cieszę się, że jesteś już po. Masz przy sobie kochających ludzki i na pewno szybciutko dojdziesz do siebie :) Pozdrawiam serdecznie :)

Posted

:) :) :)

U nas wszystko w jak najlepszym porzadku. Ranka sie super goi, a Mikusia czuje sie swietnie :) Widze jednak, ze cala ta sytuacja mocno ja zestresowala i stala sie bardziej bojazliwa. Na spacerach znowu nadstawia uszy na kazdy dziwny odglos i chodzi caly czas przy nodze. Musimy na nowo odbudowac jej pewnosc siebie i zaufanie do otoczenia.

Posted

Witajcie :)

Ranka juz calkiem zagojona i Mikula czuje sie tak, jakby nic sie nie wydarzylo :) Odzyskala pewnosc siebie i pozwala sobie odbiec na spacerze na cale 20 m :) :) :) W srode bylismy u weta, bo zaniepokoila mnie opuchlizna wokol rany, ale lekarz uspokoil mnie, ze wszystko jest w jak najlepszym porzadku - faktycznie, dzisiaj juz nie ma sladu po opuchliznie :)

Mika jest u nas juz 4 miesiace, a caly czas odkrywam jakies jej nowe upodobania. Ostatnio ze zdziwieniem stwierdzilam, ze lubi surowa papryke. Chrupie az milo :) Nie pogardzi tez zielonym ogorkiem i marchewka :) Powoli przestawiamy sie tez na sucha karme (light), zgodnie z zaleceniem ochudzenia Mikulki. Chociaz wydaje mi sie, ze jej "sadelko" to skutek zimy i zmniejszonej dawki ruchu, a na wiosne wszystko wroci do normy.
Co jeszcze z ciekawostek :) W czasie swiat "przetestowalismy" Mike pod katem reakcji na nowe miejsca i ludzi. Zabieralismy ja ze soba na kazdy rodzinny wyjazd. Okazalo sie (co mnie oczywiscie nie zaskoczylo), ze Mikula, to najlagodnieszy pies na swiecie :) Pomimo obecnosci wielu nieznanych osob i calej rzeszy dzieciakow, ani razu nie pokazala na nikogo zebow. No po prostu oaza spokoju :) Na poczatku oczywiscie byla zestresowana nowym miejscem, ale szybko sie aklimatyzowala i po chwili czula sie jak u siebie, obszczekujac wszystkich pojawiajacych sie gosci. Jednym slowem, ten test przeszla szczekajaco :) :) :)
Problem mamy tylko z jazda samochodem - jest to dla Milkusi bardzo stresujace przezycie i staramy sie wyjazdy ograniczac do niezbednego minium. Moze znacie jakies sposoby na oswojenie psa z podrozami?

Pozdrowionka :)

Posted

ja mam ciągle problemy z waga u moich jamniczek po sterylce, Iga to starszy jamnior i kluseczka z niesamowitym apetytem, ale Roksia to diabeł ruchliwy i wcześniej był zbyt szczupła. Obecnie przeszłam wyłacznie na gotowany ryż albo kaszę z kurczakiem, żołądkami, czasami jakaś wieprzowinka, czy wołowinka. Roksia na gotowanym pokarmie zaczęła szczupleć, je ze smakiem, wylizuje dwa razy dziennie miseczkę. Daję sporo jarzyn, poradzono mi też żeby zetrzeć do tego ziemniaka bo robi balast a pies nie trawi. A tak kupowałam karmy light, royal obesity i pies był głodny, szukał na dworze czegoś do chrupnięcia. Zaczynam być przeciwnikiem suchych karm, owszem jest to wygodne ale mam wątpliwości czy najlepsze dla psa...

  • 5 months later...
Posted

Dziekujemy pieknie za komplemety :) Siersc blyszczaca pewnie od surowych jajek, ktore czasami jej daje, jak mi zostaje przy pichceniu, albo od karmy, ktora wcina... kto to wie :)
Ale linia nie do konca taka idealna - z boku owszem, niczego sobie, ale z gory jak na nia spojrzec, to juz nie ma takiego super "wciecia" w pasie :) Z ciekawosci stanelam z nia na wadze i wyszlo cale 9,5 kg, wiec sporo :( Ogolnie jestesmy na suchej karmie, ale w miare mozliwosci dostaje gotowana watrobke lub serduszka drobiowe, z ryzem i warzywami (uwielbia takie jedzonko).


Jeszcze raz serdecznie pozdrawiamy :) :) :)

  • 2 months later...
Posted

Tak naprawdę to Mikula dalej jest mega strachulcem, no może troche mniejszym niż na początku. Nigdy np. nie zrozumiem, co powduje, że do niektórych psów (nawet dużych) potrafi "skoczyć", a innych panicznie się boi. Na pewno dużo pewniej czuje się na smyczy i wtedy jest bardziej bojowa. Puszczona luzem zaraz strzeży uszami na wszystkie strony i przybiega do mnie, jak tylko poczuje się zagrożona. Mieliśmy już na łące kilka poważniejszych akcji z dużymi psami, dosżło nawet do tego, że ochrzaniłam kobietę porządnie za puszczanie luzem labka. Niby taki łagodny psiak i krzywdy zrobić Mikusi nie chciał, ale jego wielkość chyba ją przeraziła. Takiego przeraźliwego pisku w jej wykonaniu jeszcze nie słyszałam. Ja ją zaraz na ręce wzięłam i krzyczę na kobietę, żeby psa zabrala. Ta sie dopiero obudziła i zaczeła go wołać. Od tego czasu widzę większy lęk u Mikuli w stosunku do dużych psiaków i staram się unikać takich spotkań.
Bardzo się za to Mikula polubiła z sunią od sąsiadów. Wprawdzie dzieli je siatka na ogródku, ale zawsze jak się widzą, to radośnie merdają ogonami i Mikusia chciałaby się z nią bawić :) Co do do kotki drugich sąsiadów (tutaj nie dzieli ich siatka) zachowuje bezpieczny dystans. Kotka od razu wyznaczyła granice koleżeństwa i Mika na razie ich nie przekracza :) Inne koty natomiast potrafi pogonić przez pół podwórka - taka z niej rozrabiaka :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...