Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny!!!!!!!ja nie jestem tylko właścicielką hotelu "w Lesie Brzozowym",ale i dogomanką i kocham te wszystkie bidule za każdym razem kwestie finansowe nad takimi psiakami,które już przeszły piekło na ziemi doprowadzają mnie do niepotrzebnych stresów.Ja też coś dołożę Maksiowi,przecież ta psinka jest cudowna!!!!Ja też chcę na swojej stronie internetowej hotelu założyć adopcje może tu ktoś go zobaczy! nie martw się Koosiek-Maksiu da radę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Replies 790
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A Anioł nie może zbierać funduszy na Maksia na swoje konto? Byłoby prościej. Nie znam się na tych niuansach Azyl/Fundacja/pies prywatny(?) itp., pewnie ma to sens i swoje uzasadnienie, jeśli w tym wspaniałym przytulisku nie ma już gdzie szpilki włożyć, ale w końcu serca Aniołów rozciągają się bez granic, więc i miejsce na koncie bankowym mogłoby się znaleźć. Wiesz, takie wpłaty na prywatne konto fiskus może uznać za darowiznę i w nagrodę za dobre serce przyłożyć właścicielowi PIT-em. Przytulisko nie miałoby takich problemów. Może jednak Pani Agnieszka zgodzi się jeszcze na Maksia? Arni tak bardzo prosi! Właśnie obchłeptał litr mleka (wchłonie każdą jego ilość, jest jak gąbka na mleko, trzeba go odpędzać, żeby i Pet się załapał) i leży koło mnie śmiejąc się od ucha do ucha, szczęśliwy taki. Może i Maksiowi szybciej się uda, jak go Azyl na chwilę przytuli we własnym imieniu? Pysiaki od Arnolda i Peta! Podzielą się funduszami z kolegą.

Posted

mari23 napisał(a):
może rozwiesić jeszcze ogłoszenia, że znaleziono psa - w okolicach tamtego miejsca, gdzie został znaleziony....
może jednak ktoś go szuka - wygląda na zadbanego, no i śliczny jest


koosiek napisał(a):
Muszę się dopytać, kiedy Maksio został znaleziony. Faktycznie, jest zadbany, ma ładną sierść i zaokrąglone boczki, ale u tamtej kobiety wszystkie zwierzaki wyglądały dobrze.


I jak, coś wiadomo? Może faktycznie, najpierw dać szansę właścicielowi? Piesek mógł się wybrać na wycieczkę albo pogonić za suczką. Zgubił się albo został przy znajomym sobie sklepie i czekał. Teraz ktoś może go szukać. Może ogłoszenia przy sklepie pomogłyby złapać kontakt? Niezależnie od tego, psina musi mieć kąt, więc akcja na hotelik jest wskazana, a fundacja może mogłaby jej patronować, żeby wyglądało wiarygodnie?

Posted

[quote name='wawer']A Anioł nie może zbierać funduszy na Maksia na swoje konto?

Niestety, raczej taka opcja nie wchodzi w grę :(
Ja bardzo oddzielam - Azyl a fundacja. Z fundacją, w obecnej jej formie, wolałabym nie mieć zbyt wiele wspólnego. A już na pewno nie zbierać przez nią pieniędzy, już wystarczająco namęczyłam się z rozliczeniami - a raczej ich brakiem - prowadząc wątki psów z Szydłowca...

*********************************

Wczoraj sprawdziliśmy Maksa na koty - od jego poprzedniej właścicielki dowiedziałam się, że fajnie się z nimi dogadywał. Pierwsza próba - z kolegą z piwnicy wypadła bardzo źle, bo kot, wypuszczony z klatki, spoliczkował Maksia ;) W kociarni Max był spokojny, oglądał sobie koty, próbował się witać. Myślę, że nie byłoby problemów, gdyby zamieszkał z kotem.
Sprawdziłam go też na szczuroskoczyki :p Obserwował je w klatce, ale nie wykazywał chęci zjedzenia ;)
Z suczkami Max się przyjaźni, z koleżanką z klatki wyżej nawet sobie biega przed kuchnią, także z sunią prawdopodobnie też mógłby mieszkać.
Ogólnie to kochany psiak, będę to powtarzać w każdym poście :)
Zdjęć nie mam, bo w moim aparacie padły baterie, a gdy miałyśmy zrobić zdjęcia innym - przed kuchnią biegał inny pies z piwnicy i nie było jak wyjść. Mam nadzieję, że jutro będzie ładna pogoda i uda mi się zrobić mu w końcu sesję ;)


*********************************

Napisałam wreszcie tekst do ogłoszeń, zaraz wychodzę, ale jak wrócę, zabieram się za ogłaszanie go. Na razie ma gumtree: http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Do-serca-przytul-Maksa-W0QQAdIdZ219723840


[FONT=Verdana]Max – niby zwykły, niby kundelek… A jednak najkochańszy pies na świecie [/FONT][FONT=Verdana]:)

Maksio nie miał w życiu szczęścia – najpierw został porzucony i kilka dni koczował pod sklepem. Później trafił do osoby, która nie mogła sobie poradzić z jego zazdrością wobec innych psów i zamierzała go uśpić… Na szczęście Max w ostatniej chwili został od niej zabrany i zamieszkał w Azylu pod Psim Aniołem.
[/FONT] [FONT=Verdana]

Max jest niedużym – do połowy łydki – ale korpulentnym psiakiem, waży ok. 20 kg. Jest zadbany, ma piękną, błyszczącą sierść. To młody psiak, ma ok. 2 – 3 lata. Jest dosyć energiczny, ale grzeczny i posłuszny, nie niszczy.
[/FONT] [FONT=Verdana]
Maksio kocha ludzi! Co prawda jeszcze trochę boi się wyciągniętej ręki czy gwałtowniejszych ruchów – przypada wtedy do ziemi… Ale gdy już kogoś pozna, okazuje się uwielbiającym głaski i przytulanie psiakiem, wiernie patrzącym w Twoje oczy z cudnym, maksiowym uśmiechem
[/FONT][FONT=Verdana]:) Pilnuje się człowieka, ładnie chodzi na smyczy.
Maksio dogaduje się z suczkami, nie akceptuje niestety psów (nie jest to jednak dużym problemem, dobrze reaguje na komendę „zostaw” – potrafi już spokojnie przejść obok obszczekującego go psa). Lubi koty, nie wykazuje też agresji wobec mniejszych zwierząt.

Maksio potrzebuje domu, w którym będzie kochany i rozpieszczany
[/FONT] [FONT=Verdana]:) Schronisko bardzo go przygnębia, płacze w klatce z tęsknoty za człowiekiem… Ten kochany psiak już za długo czeka na uśmiech losu!

[FONT=Verdana]Kontakt w sprawie Maksia:[/FONT]
[FONT=Verdana] tel.: 660 116 551[/FONT]
[FONT=Verdana] mail: [/FONT][email protected]
[/FONT]



Będę bardzo wdzięczna za pomoc w ogłaszaniu go!



Posted

wawer napisał(a):
I jak, coś wiadomo? Może faktycznie, najpierw dać szansę właścicielowi? Piesek mógł się wybrać na wycieczkę albo pogonić za suczką. Zgubił się albo został przy znajomym sobie sklepie i czekał.


Prawdę mówiąc zapomniałam o to zapytać, ale jutro ma się ze mną kontaktować pani, od której dowiedziałam się o Maksiu - zapytam. Swoją drogą, wczoraj powiedziała mi o kolejnym biedaku, psiaku, którego właściciele wyjechali, a jego zostawili... Widziała go kilka dni temu, ale nie miała gdzie zabrać, a teraz nie może go znaleźć :(

Posted

Ja po prostu tego nie rozumiem, jesli sie jest ze zwierzęciem tyle lat jak z malym dzieckiem i nagle sie go zostawia, a kara zadna, pies czeka i czeka, bo przeciez caly czas byl kochany. Niestety poki kary beda male za samo znecanie sie, to za porzucenie nie bedzie nawet mminimalnej odpowiedzialnosci. Straszne i przykre, ze sa tacy ludzie. Gdybym takiego dorwala...

Posted

Eh, w Azylu jest ONka - staruszka... Widać, że kiedyś była pięknym psem, nieraz rodziła... Została wyrzucona z samochodu na początku wakacji... Biegła za nim, pewnie skończyłaby pod kołami gdyby nie kobieta, która ją znalazła i pilnowała żeby nic jej się nie stało, dopóki sunia nie została zabrana...

Posted

Hej! Oglądając zdjęcia - to nie jest zaniedbany psiak. Nie jest chudziutki i sierść lśniąca. Może komuś zaginął? Ogłoszenia na lokalnym necie i w wersji papierowej zróbcie. Powodzenia Maxiu!

Posted

Dziękuję, że zajrzeliście do Maksia :)

ewatonieja napisał(a):
ja moge tylko podnieśc i ogłosić dajcie znać czy potrzeba


Ogłoszenia bardzo się przydadzą :) Tekst jest w drugim poście. Dzięki!

wawer napisał(a):
Widzę że Maksio już jest na stronie Anioła jako pies do adopcji. Coś się zmieniło w jego statusie?


Wawer, możesz mi podać link? Kurcze, ja go nie mogę znaleźć... Maksio miał być dodany jako psiak spoza fundacji - zawsze to większa szansa na znalezienie domu :)

dorota k. napisał(a):
Hej! Oglądając zdjęcia - to nie jest zaniedbany psiak. Nie jest chudziutki i sierść lśniąca. Może komuś zaginął? Ogłoszenia na lokalnym necie i w wersji papierowej zróbcie. Powodzenia Maxiu!


Już wiem, że Maksio był u tej kobiety... prawie rok.
Eh, z jednej strony nie do pojęcia jest dla mnie, jak po roku mieszkania z psiakiem, zajmowania się nim można chcieć go ot tak uśpić... Z drugiej strony - widziałam, jak wygląda ten dom, jaki tam jest chaos, a ta kobieta jest już na skraju wytrzymałości...

Posted

Eh, ale cisza u Maksia :( Do tego pogoda do kitu, nie ma jak zrobić zdjęć :(

[quote name='wawer']Link do Maksia Otwockiego (super, ma nazwisko!): http://www.psianiol.org.pl/adopcje?species=d&status=1&page=14&id=1787. Oznakowany jako "inne" - pewnie znaczy, że...? Nieważne, ważne, że go widać i może ktoś się zainteresuje.

Otwocki jest dlatego, ze w Azylu już dwa Maksy są, oba owczarkowate - jak nasz Maksio ;) A inne oznacza właśnie, że psiak jest spoza fundacji. Mam nadzieję, że później będzie jeszcze wstawiony opis :)

Wieczorem będę znać nr konta do wpłat na Maksia.

Posted

Witaj Makisu śliczny psiaku.

koosiek napisał(a):
Dziękuję, że zajrzeliście do Maksia :)
Już wiem, że Maksio był u tej kobiety... prawie rok.
Eh, z jednej strony nie do pojęcia jest dla mnie, jak po roku mieszkania z psiakiem, zajmowania się nim można chcieć go ot tak uśpić... Z drugiej strony - widziałam, jak wygląda ten dom, jaki tam jest chaos, a ta kobieta jest już na skraju wytrzymałości...


Ja też nie rozumiem jak po prawie roku można chcieć uśpić psa :( To jest okrutne.
W tej chwili kobieta jest w dołku, ale może w najbliższym czasie zmobilizuje się i w niego wyjdzie i żałowałaby decyzji o uśpieniu psiaka.
Chociaż niestety różni są ludzie więc może być różnie...

Posted

shani napisał(a):
Witaj Makisu śliczny psiaku. Ja też nie rozumiem jak po prawie roku można chcieć uśpić psa :( To jest okrutne.
W tej chwili kobieta jest w dołku, ale może w najbliższym czasie zmobilizuje się i w niego wyjdzie i żałowałaby decyzji o uśpieniu psiaka.
Chociaż niestety różni są ludzie więc może być różnie...


Nie wiem, czy by żałowała... Całkiem spokojnie mówiła mi o suni, którą uśpiła, bo miała padaczkę... No i naprawdę widać było, że ma Maksia dość...

ewatonieja napisał(a):
ogłosiłam go na 15 portalach, innych niż te podane w 1 poście linków nie wkleje bo sesja na dogo mi wygasła a post z nimi sie nie zachował :shake:


Bardzo dziękuję :)

Posted

koosiek napisał(a):
Nie wiem, czy by żałowała... Całkiem spokojnie mówiła mi o suni, którą uśpiła, bo miała padaczkę... No i naprawdę widać było, że ma Maksia dość...




To może ta kobieta potrzebuje jakiejś pomocy ........................................bo zaraz się dowiemy, że to ją przerosło i pousypiała swoich podopiecznych.

Posted

EVA2406 napisał(a):
To może ta kobieta potrzebuje jakiejś pomocy ........................................bo zaraz się dowiemy, że to ją przerosło i pousypiała swoich podopiecznych.


O tym samym pomyślałam..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...