beka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Koszmar. Bonie może ktos (ja nie mam) event na fb zrobi? taka historia ( smutna i tragiczna)wzbudzi zainteresowanie i wspólczucie Quote
mrs.ka Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 elmira napisał(a):Wybacz moja droga. Uwierz, że każda, zdrowo myśląco osoba, i każdy "trochę zaprawiony" dogomaniak, który włożył w pomoc psom wet pomocy udzieli Ci rady. szkoda, że chciałaś słuchać tego, co Ci dziewczyny przysyłały. nie jestem "zaprawionym dogomaniakiem" ,od 20 lat ratuje psy i to ,że akurat trafiłam na wet-siostre i popełniłam błąd tego żałuje , tylko ,że mój błąd sama naprawiam i mój pies od momentu tego wypadku jest otoczony najlepszą opieką jaka jest możliwa. Ale chętnie posłucham rad co do BONY ,która na długo przed moim Zefirkiem została adoptowana przez wet-siostre też z dogo. Czy masz jakieś konstruktywne pomysły czy tylko tak sobie piszesz ,żeby mi dowalić? Quote
dusje Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Bona to tez pies z dogo? Kto ja wyadoptowal do wet? Pisalam w poscie 968, ze dobrze byloby umiescic Bone w DT. Zwracalam sie do Weroniki/ na PW prosilam Ja o przeczytanie tego postu/ ale poki co cisza. Czy Weronika jest teraz osoba odpowiedzialna za sunie? Wyslalam PW do Ambry - sunia jest w typie charta Quote
UBOCZE Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Dajcie spokój z obwinianiem mrs.ka... Może potraktować tę sytuację jako szczęście w nieszczęściu, dzięki któremu została uratowana też Bona... Trochę już znam dogo, ale o wet-siostrze dowiedziałem się i uwierzyłem dopiero kilka miesięcy temu i to nie z forum, a dzięki zupełnie przypadkowej rozmowie z Gagatą... Wiem, też moja wina, bo również mógłbym się nabrać... Bo to taka ckliwa miłośniczka klepiąca kiedyś codziennie słoneczne posty na wątku staruszka Mikusia [*], który znalazł dożywotnią, naprawdę cudną opiekę u Klaudus... W ten sposób pewnie wet. się uwiarygadniała... Dobrze, że wet-siostra zbanowana. Myślę, że wiele dobrego uczynilibyśmy, gdybyśmy rozpropagowali wieści o wet-siostrze na innych zwierzęcych forach... Quote
mrs.ka Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 BONA na wnoisek prokuratury została odebrana w trybie natychmiastowym właścicielce i w ten sposób jej status to "pies bezdomny" ,w związku z tym na mocy decyzji prezydenta Przemyśla została skierowana do schroniska w Orzechowcach . Weronika1 w żaden sposób nie jest za nią odpowiedzialna bo też nie miała pojęcia od kogo została adoptowana,jak i kiedy. Quote
dusje Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 W takim razie, jesli znalazlby sie DT, czy Bona zostanie wydana do niego? Ponowie pytanie - kto wyadoptowal wet Bone? Quote
brazowa1 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 tez nie śpicie? ;) Myslę,ze po takim czasie od adopcji szukanie "winnego" ,czyli odpowiedzialnego za psa,jest zupełnie bez sensu. Każdy z nas jest równie "odpowiedzialny " za tę sukę,co osoba,która kiedyś pokazała pieska na forum. Tak mysląc,można dojść do wniosku,ze jestem odpowiedzialna za los kilku setek psów-bo je znałam w czasie,gdy były bezdomne w schronisku.Sorry,ale 90% szczeniaków to nawet nie pamiętam. Szukanie osoby od Bony niczego nie zmieni, zapewne ta osoba i tak nie będzie mogła suczki przygarnąć. Quote
dusje Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Nie szukam i nie licze na osobe, ktora wyadoptowala Bone. Pytam, bo pytac wolno ;) Co mnie dziwi? Ano, ze polecono nam szukac czegokolwiek dla Bony i ze na dobra sprawe nie wiemy o niej nic. Jesli Bona trafi do rozmnazacza, podobno jest niesterylizowana, to dopiero bedzie porazka. Zostala odebrana w trybie natychmiastowym / spodziewalam sie, ze bedzie pod opieka stowarzyszenia/. Nie wiadomo, z kim mozna rozmawiac o Bonie, kto z wolontariuszy moglby nam pomoc. W przypadku setek innych psow przebywajacych w schronie zaklada im sie watek itd. Tu trzeba dopytywac sie. Jak dla mnie - ciut niepowazne podejscie do tematu. Co sadza inni? Quote
majuska Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Orzechowce to dobry schron, nie wydaje sie tam psów byle komu, praktykuje sie tam również wizyty poadopcyjne, zawsze można się kontaktować ze schroniskiem telefonicznie lub mailowo i na pewno deklarując pomoc w szukaniu domu będzie współpraca. Dane kontaktowe są tu: http://www.schroniskoorzechowce.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=7&Itemid=8 Jak najbardziej istnieje również opcja sterylki, w schronisku jest szpitalik, nie wiem tylko jak z kosztami tego zabiegu, trzeba porozmawiać z kierownikiem. Nie panikujecie.... Quote
dusje Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Ja nie panikuje. Pytam konkretnie i prosze o konkretna odpowiedz. Czy ktos kto zna schronisko, ma kontakt z pracownikami moglby zalozyc watek? Moge zrobic to np. ja, ale nie dysponuje fotami, o psie nie mam zadnych informacji, nie mieszkam w Pl i nie wyobrazam sobie wydzwaniania do schronu po to, by dowiadywac sie, co z sunia itd. Najprosciej wiec byloby zalozyc ten watek i zaprosic do pomocy chetne osoby, ktore moglyby zrobic ogloszenia itd. Samo pisanie w kolko, ze sunia smutna i ze mamy jej szukac domu nie wystarczy. Pozostaje miec nadzieje, ze sunia opuscila klinike w dobrym stanie, nie wymagajacym extra opieki weterynaryjnej i opieki domowej. Quote
mala_czarna Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 beka napisał(a):Kiedys był watek Orzechowców na dogo Mogę dać Wam gg do Neczki - ona teraz nie pisze na Dogo, ale jeździ do Orzechowców. Z nią kontaktowałam się w sprawie adopcji mojej Frotki z Orzechowskiego schronu. Majuśka, a Ty już nie jeździsz? Quote
majqa Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 [quote name='dusje'](...) Czy ktos kto zna schronisko, ma kontakt z pracownikami moglby zalozyc watek? Moge zrobic to np. ja, ale nie dysponuje fotami, o psie nie mam zadnych informacji, nie mieszkam w Pl i nie wyobrazam sobie wydzwaniania do schronu po to, by dowiadywac sie, co z sunia itd. Najprosciej wiec byloby zalozyc ten watek i zaprosic do pomocy chetne osoby, ktore moglyby zrobic ogloszenia itd. (...) Link do wątku zbiorczego Orzechowców: http://www.dogomania.pl/threads/102118-Orzechowce-nadal-potrzebuj%C4%84-pomocy! Poza iwop (pewno się orientuje skoro zakładała wątek), warto pisać do SZPILKA23, albiemu, że nie wspomnę o Dziewczynach udzielających się na tym wątku, a i solidnie na podanym przeze mnie. Nowy wątek dla Bony, w nim pozbierane info, dobre foty to podstawa, by móc ruszyć z pomocą. Quote
beka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 mala_czarna napisał(a):Mogę dać Wam gg do Neczki - ona teraz nie pisze na Dogo, ale jeździ do Orzechowców. Z nią kontaktowałam się w sprawie adopcji mojej Frotki z Orzechowskiego schronu. Majuśka, a Ty już nie jeździsz? Nie wiem czy to jest własciwa osoba do kontaktów po tym co przeczytałam odnosnie adopcji psa to tej wariatki z Krakowa co je później usypia. Neczka się wypieła i dopiero o kontaktach z kierwnikiem sunia został odebrana. Może wiec lepiej kontaktować się bezposrednio z nim? Quote
beka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 tu mozna pocztać http://www.dogomania.pl/threads/197355-Suczka-z-Orzechowców-zagrozona-śmiercią-już-odebrana-i-bezpieczna Quote
weronika1 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 dusje napisał(a):Bona to tez pies z dogo? Kto ja wyadoptowal do wet? Pisalam w poscie 968, ze dobrze byloby umiescic Bone w DT. Zwracalam sie do Weroniki/ na PW prosilam Ja o przeczytanie tego postu/ ale poki co cisza. Czy Weronika jest teraz osoba odpowiedzialna za sunie? Wyslalam PW do Ambry - sunia jest w typie charta Dobrze byłoby umieścić Bonę w DT ale na dzień dzisiejszy nie ma takiej możliwości. Bona jest w schronisku, prowadzonym przez Urząd Miejski w Przemyslu. Została zabrana decyzją Prezydenta miasta Przemysla , decyzja jest na okres czasowy. Musi tez przejśc kwarantannę. Za Bonę odpowiedzialny jest kierownik schroniska do czasu wydanie prawomocnego orzeczenia sadu. Nie mam tez kontaktu z właścicielka bony a tak naprawdę nie wiem jaki jest jej status prawny czy Bona jest adoptowana czy tez na DT. Quote
majqa Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 weronika1 napisał(a):(...) Została zabrana decyzją , decyzja jest na okres czasowy. (...) ... czyli niestety istnieje szansa, że może wrócić skąd przyszła. Quote
mala_czarna Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 beka napisał(a):Nie wiem czy to jest własciwa osoba do kontaktów po tym co przeczytałam odnosnie adopcji psa to tej wariatki z Krakowa co je później usypia. Neczka się wypieła i dopiero o kontaktach z kierwnikiem sunia został odebrana. Może wiec lepiej kontaktować się bezposrednio z nim? Nie pisałam tego w kontekście podejmowania decyzji adopcyjnych. Bardziej chodziło mi o to, że Neczka, która ma kontakt ze schronem, z racji swojej bytności tam, mogłaby chociaż na miejscu mieć większe baczenie na Bonę. Quote
weronika1 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 [quote name='mrs.ka']BONA na wnoisek prokuratury została odebrana w trybie natychmiastowym właścicielce i w ten sposób jej status to "pies bezdomny" ,w związku z tym na mocy decyzji prezydenta Przemyśla została skierowana do schroniska w Orzechowcach . Weronika1 w żaden sposób nie jest za nią odpowiedzialna bo też nie miała pojęcia od kogo została adoptowana,jak i kiedy. Bona została odebrana , na wniosek Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt "Nadzieja" w Przemyślu w celu zabezpieczenia. Quote
dusje Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Czyli pies nie jest bezdomny, jak pisala Mrs.ka lecz nadal ma wlasciciela i jest niejako depozytem. Czy dobrze rozumiem? Czy Wet-siostra nie zrzekla sie praw do Bony? Sprawa moze trwac bardzo dlugo, bo nasze sady nie lubia pospiechu. Wiadomo, ze pies cierpi najbardziej. Czy nie ma mozliwosci wydania Bony na DT bez opcji DS do czasu rozstrzygniecia? Skad sie biora watpliwosci co do statusu Bony do tej pory przebywajacej u wet? Ja zrozumialam, ze pies zostal jej wyadoptowany. Dlaczego tu tyle niejasnosci? Quote
dusje Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Jeszcze jedno pytanie: Bona znajduje sie na stronie schroniska, gdzie jest wyraznie napisane, ze czeka na nowego wlasciciela. Kto moze wyjasnic, o co tu chodzi? Quote
P78 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 weronika1 napisał(a):Bona została odebrana , na wniosek Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt "Nadzieja" w Przemyślu w celu zabezpieczenia. Weronika, masz zapchaną skrzynkę, więc spytam tu :) Ty jesteś z tego stowarzyszenia, tak? To co ona tam robi??? Też tam była? Jest, nie daj Boże???!!! Ta cała jazda robi się coraz bardziej chora :( Quote
weronika1 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 dusje napisał(a):Czyli pies nie jest bezdomny, jak pisala Mrs.ka lecz nadal ma wlasciciela i jest niejako depozytem. Czy dobrze rozumiem? Czy Wet-siostra nie zrzekla sie praw do Bony? Sprawa moze trwac bardzo dlugo, bo nasze sady nie lubia pospiechu. Wiadomo, ze pies cierpi najbardziej. Czy nie ma mozliwosci wydania Bony na DT bez opcji DS do czasu rozstrzygniecia? Skad sie biora watpliwosci co do statusu Bony do tej pory przebywajacej u wet? Ja zrozumialam, ze pies zostal jej wyadoptowany. Dlaczego tu tyle niejasnosci? Po pierwsze nie mamy zadnego potwierdzenia,ze była to adopcja. Na dzień dzisiejszy nie udało sie skontaktować z poprzednim właścicielem i nie wiemy dokładnie jak to Bona trafiła do wet siostry.Nie mamy informacji czy sterylizowana? Nie ma ksiażeczki zdrowia i inne sprawy... Bona moze iść na DT, ale to nie od nas zależy ale od kierownika schronu, bo on ma nakazem decyzyjnym przekazaną Bone. Masz rację sprawy w sadzie trwaja długo i moze to trwać kilka lat. Nie było innej mozliwości, nie wiemy kto truje ale wiemy ,że w tym miejscu być nie mogła. W schronisku nie przyjmą prywatnego psa , dlatego musiała być decyzja. Na hotel dwóch psów mnie nie stać, zapłacilam za Zefirka do soboty 100 zł. Quote
Becia66 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 majqa napisał(a): Poza iwop (pewno się orientuje skoro zakładała wątek), warto pisać do SZPILKA23, albiemu, że nie wspomnę o Dziewczynach udzielających się na tym wątku, a i solidnie na podanym przeze mnie. Szpilki nie ma w Polsce, albiemu już ponad rok temu odcięła się od dogo i działalności generalnie, ja z kolei z majuską działamy teraz zupełnie gdzie indziej i od ponad roku nie byłyśmy w schronie z którym rozstałyśmy się w niezbyt przyjaznych okolicznościach. Halcia też odeszła z Orzechowców wtedy co my i obecnie działa w Mielcu. Została Neczka która regularnie jeżdzi do schroniska, a z którą też nie mamy kontaktu. Quote
dusje Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Jesli wiec nie wiadomo na jakiej zasadzie Bona przebywala u wet to chyba wystarczyloby pisemne zrzeczenie sie przez nia wszelkich praw do Bony i tym samym umozliwienie psu szukania domu. Czy Twoje stowarzyszenie jest w stanie wyegzekwowac taki dokument za obopolnym porozumieniem stron? Nie wyobrazam sobie sytuacji, ze Bona moze spedzic w schronisku nawet kilka lat. Wet - siostro, jesli masz choc odrobine serca dla tej psiny, podpisz takie zrzeczenie i pozwol Bonie znalezc dom !!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.