Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

jestem tu pod nickiem kingi , nie mogę wejść na swój ale Luśką zajmuję się nie gorzej niż ona.Paula do niedzieli gości w Białej Podl. Więc wszytko na mojej głowie łącznie ze zdjęciami, myślę, że sobie poradzimy- danka488

Posted

witamy z rana, Lusia już po spacerku bo ja muszę iść do miasta, zostaje zupełnie sama w domu, ale to nie pierwszy raz, więc bez obaw, zjadła troszeczkę twarogu i ciasteczko. Odezwę się po 13.00 i zdam relacje z dzisiejszego dnia. pozdrawiam - danka488

Posted

z ostatniej chwili kopiuję cyt. ...
Niestety adopcja Lusi do tego domku o którym pisałam jest niemożliwa. Psycholog prowadzący dziewczynkę po wypadku zalecał zwierzątko, pieska właśnie i to najlepiej niepełnosprawnego, to miało pomóc małej dojść do siebie i pogodzić się z kalectwem. Niestety lakarz rehabilitant który leczy małą kategorycznie zabronił rodzicom pieska, jest za tym żeby wzięli kota czy inne zwierzątko, ale absolutnie odradził psa. Dziecko z trudem porusza się o kulach, dużo więcej czasu spędza na wózku i to jest powodem.
Przykro mi bardzo, bo już miałam nadzieję.Szukamy dalej. _________________

Posted

danka488, dziekujemy serdecznie za idealne zastepstwo kingi!!! Ciesze sie ze nadal bedziemy wiedziec co Lusia robi i je:-) No i fotki sa genialne... fajna parka z Tofika i Lusi.
Jestem pewna ze znajdzie sie wspanialy domek dla naszego chodzacego zlota!!:-)

Posted

witam! Lusia je kolacje, ona bardzo mało je, dzisiaj byliśmy z mężem u sąsiadów na kawie (obok), jak wyszłam na papierosa na podwórko Luśka mnie zauważyła podbiegła do siatki i zaczęła merdać ogonem. Zaraz idziemy na spacer. Mam nadzieję, że spiszę się w roli " mamy zastępczej ". Jutro muszę zrobić obchód podwórka, zobaczyć co psy nawyczyniały przez 4 godziny.

Posted

Witajcie! właśnie przyjechałam do domu, sprawy rodzinne pokomplikowały moją wizytę w schronisku, ja byłam z Lusią u babci, mama była w Lublinie, kuzyn ( młody chłopak 23 lata miał wypadek, matka zmarła, ojca nie ma - syn siostry mojej babci), jest już po operacji ale lekarze dają mu tylko 1 %, że będzie chodził,w domu dramat.Lusia dzisiaj nie miała z tego wszystkiego gotowanego jedzenia, zjadła suchej karmy i 1,5 saszetki. Wszyscy lamentują

Posted

jejku jaka tragedia:(:(:(:(:(:(od innej dogomaniaczki słyszałam, że jej znajomym zapalił się bak z benzyną w samochodzie , wszystko wybuchło, razem z nimi:(:(:(:(:(:(straszne to wszystko, a tu młody chłopak:(:(na pewno wszystkobędzie dobrze, jestem tego pewna trzymam kciuki:)

Posted

oby tak było! ale jak mama rozmawiała z lekarzem po operacji ( miał wstawianą jakąś blaszkę, uszkodzony jest 7 kręg )to szanse na chodzenie są nikłe, chociaż cuda się zdarzają !!! W nocy był od razu operowany, teraz leży na intensywnej terapii.

Posted

Bardzo mi,Paulinko,przykro.Trzeba wierzyć,że będzie dobrze,Twój kuzyn to młody chłopak,ma silny organizm.Współczuję Wam wszystkim bardzo,trzymajcie się.

Posted

wasabi81 napisał(a):
Bardzo wspolczuje... straszna tragedia:-( Ja takze bede trzymala kciuki, oby bylo dobrze...


Wasabi, czas pokaże mama tak tłumaczyła babci, że psychika i rehabilitacja może coś da, ale zobaczymy!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...