Ulka18 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 A ja nie rozumiem takiego podejscia. Ale ze jest powszechne, to widac nawet w domach dziecka, ile dzieciakow kilkuletnich czeka i nikt ich nie chce, tylko noworodki i niemowlaki. Takie podejscie prowadzi do wykluczenia z racji wieku. Ja wzielam kilkuletnia Casablanke i wydaje mi sie, ze jest do nas bardziej przywiazana niz Kostaryka. Kotke tez adoptowalam ponad 10 letnia i byla wierniejsza niz Rysiek wychowany od malego kociaka. A jak przygotowania Borsuni ? Quote
agusiazet Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Mając Milkę na tymczasie, doceniam walory Sonusi:a) Żadnego ciągnięcia na smyczy, prób wyjścia z szelek, czy chodzenia w zupełnie inną stronę, żadnego gryzienia co podejdzie pod zęby, żadnego skakania po człowieku i gonienia za rowerami - dochodzę do wniosku, że Ulka18 masz 100% racji!!! Quote
Ulka18 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 W pewnym wieku docenia sie juz spokojny spacer, a nie szalenstwo i gonitwe :wink: Jak widze codziennie mlodego boksera, ktory wyrywa swojej pani reke z barku, probujac podejsc do moich dziewczyn i potem jak pedzi za nim ta biedaczka, zeby nadazyc, to patrze na moje dziewczyny z radoscia, ze takie spokojne i grzeczne. Przymierzamy sie do adopcji kotki, ale na pewno wezmiemy dorosla, bo na male kociaki zawsze sie znajda chetni, gorzej doroslemu znalezc dom...ale jeszcze musimy tate przekonac, jemu to zawsze opornie 'idzie' nowy zwierzak ;) Quote
kaskadaffik Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Ja mam dość naszych szczeniaków ;) i też jestem za braniem starszy i "mądrzejszych " psów :) Lobo miał prawie rok, a też był problem, teraz rewelacja, już dorósł :) a Fifi ma pewnie koło 2 latek i jest superaśna !!!! Borsunia zaczipowana, książeczka została w schronisku, Pani Iza załatwi wszystko do końca już jak potrzeba :) Quote
Ulka18 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Fakt, mialas Kasiu z Lobem sporo klopotow na poczatku, lęki separacyjne, biegunka, niszczenie, dobrze, ze sie nie poddalas i teraz Twoj pies bedzie coraz madrzejszy. Super, ze Pani Iza wszystko zalatwi, Borsunia to przeciez nadal na stanie schroniska jest z tymczasowym meldunkiem w hoteliku ;-) Quote
kaskadaffik Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 O tu nawet się Borsuczek przewija dzisiaj, ale Luśka to daje czadu :) :) http://www.youtube.com/watch?v=jmyEDBzGZsU Quote
Sabina02 Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 Kaskadaffik, dzisiaj wyslalam pieniazki na Borsunie za trzeci miesiac, bo dzis wlasnie trzeci miesiac pobytu Borsuni w hoteliku sie zaczyna. :lol: Pieniazki powinny dotrzec w ciagu kilku dni. Quote
kaskadaffik Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Nieśmiała Borsunia :) ;) http://www.youtube.com/watch?v=kVZEA7TbsZU A takie to bidne przyjechało ;) Quote
Ulka18 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Taki anioleczek w schronisku, a tu prosze jak zaczepia. Przestala sie juz wydzierac na wszystko? Quote
kaskadaffik Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Nie ;) drze sie jak się ją zamknie przez jakieś pół godziny, przestaje, za godzinę jednak sobie przypomni, a może bym sie podarła, więc znowu pół godziny ;) a teraz siedzi z tym kudłaczem białym od Basi, a on drze się jeszcze bardziej od niej, dacie wiare ? :) Quote
Ulka18 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Dom Borsuni zrezygnowal z jakis osobistych powodow :-( Nie wiemy teraz co dalej, dyskutujemy z Sabinka co zrobic. Quote
eloise Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 oj :( smutne wieści! Przynajmniej Borsunia jest wesoła! Quote
agusiazet Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Niedobra wiadomość! Ciekawe, czy uda Wam się coś wymyślić, czy Borsunia zostanie w hotelu? Quote
Ulka18 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Jesli nie znajdzie sie nowy dom, to bedzie musiala raczej zostac do konca listopada. Moze do tego czasu uda sie znalezc odpowiednia rodzine do adopcji. Quote
agusiazet Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Ulka18 napisał(a):Jesli nie znajdzie sie nowy dom, to bedzie musiala raczej zostac do konca listopada. Moze do tego czasu uda sie znalezc odpowiednia rodzine do adopcji. No, cóż, trudno coś wyrokować, dobrze, że Borsunia bezpieczna w hotelu! Myślę, że uda się dla niej znaleźć dom, bo jest ładna wizualnie, a w kontakcie fajny z niej piesek, tylko strasznie zainteresowana kotami!!! Quote
kaskadaffik Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 [quote name='Ulka18']Dom Borsuni zrezygnowal z jakis osobistych powodow :-( Nie wiemy teraz co dalej, dyskutujemy z Sabinka co zrobic. Oj bardzo mi przykro, Borsuczku niestety jesteśmy na siebie jeszcze skazane ;) Ale gdzie ta Borsunia ?? ;) Quote
Sabina02 Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 Cioteczki, z jednej strony ten darmowy hotelik w Niemczech to dobry pomysl, bo moglabym wtedy starac sie o wyciagniecie Frania ze schroniska, ale z drugiej strony czuje sie pewniej, ze Borsunia jest pod opieka Kasi. Juz sama nie wiem co myslec. Moze niech poczeka do listopada i zobaczymy co bedzie dalej. Ostanio robilam Borsuni zwykle Allegro, ale zaczne znowu je wyrozniac, moze sie akurat w Polsce trafi jakis dobry domek, a jak nie, to Borsunia moze jechac w listopadzie. Quote
Reno2001 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Ja nie mogę tu specjalnie się wcinac, bo nie opłacam borsuniowego hoteliku, jednak sądzę, że ze względu na sukę lepiej by było, gdyba te dwa miesiące posiedziała jeszcze w Brzyściu, a potem pojechała byc może już do DS. Jej jest teraz dobrze w hotelu, zna teren i ludzi. Tak z góry wiemy, że pojedzie po prostu do innego hotelu. A moze uda się zareklamowac dobrze Frania ;)? Quote
Ulka18 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Mam zdjecia Frania, wstawie pozniej na ten watek. Moze pomoga mu znalezc dom, bo tak wprost ze schroniska to tylko raczej szczeniaki ida. Tamten hotelik to niestety gorszy jest standardem. Tez bym byla za tym, zeby Borsunia zostala tutaj i ruszymy z ogloszeniami od nowa i rownolegle tam tez beda szukac. Quote
MagdaNS Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Zdjęcie Borsuni super :) Ja nie opłacam hotelu Borsuni ale też myślę, że jesli mozna jej oszczędzic przerzucania z miejsca na miejsce tylko żeby pojechała z Brzyścia do DS za jakiś czas to tak będzie lepiej. Mam nadzieję, że domek mojej Kolusi się nie rozmyśli, ja wiem że pod opieką Kasi i Asi ma w Brzyściu jak w raju, ale moje finanse mają się zdecydowanie bardziej źle.... Ale cokolwiek by sie nie stało, to wiadomo, że będę płacić za hotelik tak długo, jak będzie trzeba. Quote
Sabina02 Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 Dobrze, to niech Borsunia zostanie w Brzyściu. Allegro bede jej caly czas wyrozniac. Reno2001, ja reklamuje dobrze Frania i nic... :-( Robie mu Allegro, Alegratke i wykupilam mu pakiet 26 innych ogloszen. Watku na dogo raczej nie ma sensu mu zakladac, bo tutaj raczej domu nie znajdzie, bo jest tyle innych bid... :-( Quote
Ra_dunia Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 szkoda, że domek nie może przyjąć Borsuni... ale może to jej pisane? może niedługo jakiś domek tutaj się trafi? :) Quote
MagdaNS Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 No też się trzeba tak pocieszać. Pamiętacie jaki "fajny domek" zgłosił się ze Szczecina po Kolusię? Za stary :) I dobrze że nie pojechała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.