Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Havanka']Marzę, o tym, żeby ktoś w końcu dobrał im się do tyłków !
Wg mnie to jest dobry pomysł, bo daje nadzieję, że w końcu gmina zainteresuje się problemem, tym bardziej, że będą mieli świadomość, że ktoś monitoruje ich działania w tej sprawie. Jest jeszcze jeden problem; znieczulica społeczna, ogólne przyzwolenie na zło, które dzieje się tam każdego dnia. Podobno jest tam kościół, zapewne licznie odwiedzany przez bogobojnych wiernych, może ksiądz mógłby włączyć się w edukowanie swoich parafian. Może mógłby "otworzyć oczy " na cierpienie zwierząt, uzmysłowić, że one też odczuwają ból, strach... Tylko nie wiadomo, po której stronie jest ksiądz.[/QUOTE]

dodatkowo proponuje zaciągnąć Pana/Panią z gminy, by popatrzył jak ten pies w lecznicy stawia czoła z każdą nadchodzącą godziną. Niech posiedzi przy nim, zobaczy jak skomle, jak załatwia się pod siebie i wlepia swoje biedne, psie spojrzenie w jego kłamliwą, urzędniczą twarz ( by nie rzec gorzej) :( :(
ta... gadanie... przecież on nigdy nie ruszy d...y niepotrzebnie bo ktoś go prosi..

  • Replies 110
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

heh, ani Pani Burmistrz ani Pan V-ce nie uronią nawet łzy nad jego losem - jeżeli by tak było pies nie wylądowałby w krzakach w prześcieradle,prawda?

Był festyn, zabawa, grl Feel- co kogo ma obchodzić wyjący zdychający pies?

To jest tak, jak napisałam chyba wczesniej- moja mama zapytała jedną z osób, które mieszkają niedaleko miejsca gdzie lezał ROBACZEK- tak słyszałam cos, moje psy sbardzo szczekały, coś sie musiało dziać, ale nie wychodziłam"

I mozemy sobie gadac do władz, do ludzi ale jak oni sami sie nie zmienia - to będzie puste gadanie:(

Posted

Szkoda zdzierać klawiaturę, bo wrażliwość i empatię albo sie ma albo nie. Kościół naucza, że zwierzę duszy nie ma a władzom taki pies tylko by śmierdział i nic poza tym.
Biorąc pod uwagę ilość mieszkańców to i tak procentowo jest dużo wrażliwych osób. U nas jest 40 tys. mieszkańców i gdyby taki pies leżał i wył, to najwyżej dzwonili by do straży miejskiej żeby posprzątali problem.

Posted

heh, gdyby u nas wiedzieli gdzie maja dzwonic to moze tez by dzwonili, a tak to nic nie robią :(

chyba podrukuje plakaty z numerem do v-ce burmistrza i informacją- "jak widzisz bezdomnego psa to dzwon - powiadom odpowiednie władze:)"

Posted

U Robaczka naszego po nocy bez większych zmian. Niestety, ciągle nie sika sam, a to jest spory problem (ciągłe cewnikowanie to kolejny stan zapalny). Skóra się paskudzi, no ale to nic dziwnego - całe kawałki są martwicowe.
Trochę próbuje poruszać łapami (to znaczy poruszył raz jedną raz drugą).

Posted

Niestety, jak na razie wciąż sytuacj bez zmian. Od połowy pies nie funkcjonuje. Trzeba cewnikować, a kał oddaje zupełnie mimowolnie. Za kilka godzin będę w lecznicy, zdam relację. Ale przyznam, że aż się boję tam jechać.

Posted

Boze, nie wyobrazam sobie jak mozna nie pomoc zwierzeciu w potrzebie, patrzec i slyszec jak cierpi... A potem w niedziele pewnie do kosciolka poszli jak gdyby nigdy nic i mysla, ze sa dobrymi ludzmi... Ale ja swoje wiem, ze dobrego czlowieka pozna sie po jego stosunku do zwierzat. Ech poplakalam sie :( biedna psina...

Posted

Nie było żadnej poprawy, wręcz przeciwnie. Widać było, że cierpi - popłakiwał, cały czas przez ciało przechodziły dreszcze.
Na koniec nakarmiłam pyszną kocią karmą, utuliłam. Zasnął u mnie na rękach.
Już nic go nie boli. Ale ja się do tego nie nadaję.

Posted

[quote name='Fela']Nie było żadnej poprawy, wręcz przeciwnie. Widać było, że cierpi - popłakiwał, cały czas przez ciało przechodziły dreszcze.
Na koniec nakarmiłam pyszną kocią karmą, utuliłam. Zasnął u mnie na rękach.
Już nic go nie boli. Ale ja się do tego nie nadaję.[/QUOTE]

... nie potrafię pocieszyć Cię Felu, bo sama nie mogę się uporać z tą wiadomością. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, ze nie odszedł na ulicy, samotny, wśród cholernych gapiów, którzy ze spokojem patrzyli na jego mękę....
Przeprowadziłaś go na drugą stronę, nie bał się.....

Posted

Tak idusiek...., leżał sam w tych krzakach, zjadany przez robale i muchy, aż zjawiły się Anioły...Psie Anioły....Tylko cholera, dlaczego tych Psich Aniołów tak mało????????!!!!!!!!!
Śpij Kochany Robaczku....Już teraz nic Cię nie będzie boleć................

Posted

[quote name='zachary']Tak idusiek...., leżał sam w tych krzakach, zjadany przez robale i muchy, aż zjawiły się Anioły...Psie Anioły....Tylko cholera, dlaczego tych Psich Aniołów tak mało????????!!!!!!!!!
Śpij Kochany Robaczku....Już teraz nic Cię nie będzie boleć................[/QUOTE]

Biedny pies. Dziękuję dziewczyny, że mu pomogłyście. Gdyby nie Wy, to by konał w męczarniach. Wy zapewniłyście mu opiekę i godne odejście.

Posted

na pomoc było za późno, dużo za późno... ale czuł, ze odchodzi w czułych rekach Twoich Felu. Pozwoliłaś mu odejść i skróciłaś cierpienie. To bardzo ważne, chyba najważniejsze na koniec każdego życia. Odejście godne, uśmierzenie bólu, którego juz nie można wytrzymać. :(

Posted

Dziewczyny, chwała Wam za to co robicie ale weżcie sie za tych , którym za to płacą. Jeżeli macie zdjęcia z całej interwencji od krzaków do kalan Feli zróbcie z tego użytek. Idealną sprawą było by nagrywanie wszystkiego i pokazanie w mediach. Ludzie dopiero zaczynają działać jak widzą cierpienie zwierzęcia.
Nam udało się wysadzić ze stołka kier. schroniska (nie do ruszenia przez 14 lat ) , po pokazaniu drastycznych scen w TVN. Ja mam to we krwi , nagrywam wszystko.

Posted

Straszne.. bardzo mnie poruszyło. Myślałam, że was pocieszę wiadomością, ale w obliczu tego co się stało to marne to pocieszenie.. Rozmawiałam dziś z koordynatorem z ramienia białostockiego NIKu, który zajmuje się kontrolą gmin w całej Polsce pod kątem sprawowania opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Po pierwsze Pan jest wrażliwy na krzywdę zwierząt, bardzo zszokowany tym co już wie w tym temacie. Pierwsze efekty kontroli bardzo go poruszyły. Nie zdradzał mi szczegółów ale wiem, że wyniki z ogólnopolskiej akcji będą dopiero na początku 2011 roku. Jedną z rzeczy które planuje zrobić to zwrócenie się do organizacji prozwierzęcych o opinię. Po rozmowie doszłam do wniosku, że facet wie o co chodzi. Choć to początek już dotarł do sedna problemu, czyli braku poprawności działań ze strony gmin. Mam nadzieję, że wreszcie coś się zmieni. Będę starała się być z Panem w kontakcie. Zaoferowałam nieustające doradztwo i pomoc i spotkałam się z entuzjazmem. Może tym razem coś drgnie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...