Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie jest dobrze. widziałam o dziś wieczorem. wymiotuje. Nie ma obrażeń wewnętrznych, ale to stary pies, może mieć wszystko. jest bardzo, bardzo biedny.

  • Replies 110
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Za słaby na preparaty typu aniprazol czy coś w tym guście. Musi się trochę wzmocnić. Jeśli w ogóle będzie chciał żyć. Bo złamanie kręgosłupa w przypadku starego psa to nie jest fajna sprawa :-((

Posted

Felu, mam nadzieję, ze nie odbierzesz moich słów źle, bo mam nadzieję wiesz jaka jestem, bo chce powiedzieć: nie za wszelką cenę, nie za cenę długotrwałego cierpienia i poniewierki....

Posted

[quote name='idusiek']Stan bez zmian. najgorsze to ,ze bezwiednie robi kupę, a nie sika tylko jest cewnikowany:(
Lezy, nie podnosi się, osłabiony.[/QUOTE]
Ciekawe jak stary to uraz. Tak czy inaczej, czasem, po sterydach, poprawia się. Zajmowałam się takim gagatkiem, Luckiem, najpierw robił bezwiednie, potem zaczął trzymać, teraz załatwia sie na spacerach ale nie chodzi.
Patrząc na zdjęcie, nie wydaje się apatyczny. Oby to był dobry znak.

Posted

Dziś po pracy będę u niego. W ciągu dnia będzie jeszcze oglądał zdjęcie i psa specjalista - ortopeda.
Dziś rano jest lepiej niż wczoraj, ożywił się, próbuje wstawać. Nie wiadomo, czy to pobudzenie przejściowe, czy nabiera sił.
Tatiana, ja wiem, że nie za wszelką cenę i nie na siłę.
W takich sytuacjach staram się zrozumieć, czego chce ten konkretny pies, co dla niego byłoby lepsze. Nie umiem myśleć, ile innych psów można „w to miejsce” uratować, nie potrafię bawić się w Pana Boga :-(
Ech, zobaczymy co dziś przyniesie.

Posted

Fela chyba padła.

Z tego co ja wiem to psiak próbuje ruszać łapkami, próbuje się przemieszczać, jakby lepiej jeżeli chodzi o psychę, bo i sie patrzy i zauważa i czuje.

Nie wstaje nadal i nadal bezwiednie oddaje mocz i kał.

Lekarze mają jeszcze spróbować ze sterydami, bo jest w trochę lepszej formie.
Tak naprawdę to nie wiadomo czy on sie wyliże czy odzyska czucie i wstanie a jesli nawet to czy przestanie robić po siebie :/

Smutne to wszystko :(

Posted

Oj Fela rzeczywiście padła. Spędziłam z nim sporo czasu i włąściwie nie wiem, co napisać. Były momenty, gdy widziałam, że jest mu źle: drżał, albo próbował się lizać, gdy tylko zdjęłąm kołnierz - gojące się rany strasznie swędzą. Ale były też takie, kiedy mu było dobrze: z wielkim apetytem jadł, pił.
Czasem próbuje się podnosić na łapkach tylnych, ale mu to zupełnie nie wychodzi. Jest kontaktowy, ma bystre oczy, zainteresowany tym, co się wokól dzieje. Reaguje na cmokanie, na głaskanie. Słabiutki, ale jednak. Z drugiej strony jest bardzo prawdopodobne, ze nie uda się pomóc, zostanie sparaliżowany. Zupełnie nie kontroluje swojej fizjologii. Kał oddaje bezwiednie, i w ogóle nie sika. Trzeba go cewnikować.
Konsultował go dziś ortopeda. Marne szanse, by operacja się powiodła i pies wstał.

TAk jak napisała Idusiek, spróbujemy ze sterydami. Może zmniejszą obrzęk i ucisk na nerwy i zacznie się poprawiać. Ale jeśli nie, będzie to oznaczało trwałe uszkodzenie nerwów. A to z kole, że pies będzie już zawsze w połowie rośliną. Kto go przygarnie w takim stanie? Kto da mu dom, czy chocby miejsce w hotelu.
Smutne to. I dla mnie bardzo cięźkie.

Posted

nie moge tego czytac i wlasciwie tylko czytac....nawet moje finansowe wsparcie nie zalatwi mu domu ani oszczedzi cierpienia..czuje sie bezradna i wyobrazam sobie jakie to dla Was dziewczyny jest ciezkie....czasem jak czytam te wszystkie dolujace historie o znieczulicy,okrucienstwie,bolu,cierpieniu,okaleczeniach i innych nieszczesciach, mam ochote przestac wchodzic na forum, bo bardzo czesto jedyne co moge zrobic to przelew lub podeslac zdjecia i historie psow znajomym ( kilkanascie psow tak znalazlo domy) ....nie raz mysle ze strasznie przezywam wszystko i odbija sie to na moim zdrowiu...ale nastepnego dnia mowie sobie ze nie moge przestac pomagac chocby finasowo bo to czesto jest byc albo nie byc dla zwierzaka...sorry ze sie rozkleilam ...Fela ....pamietaj ze jaka decyzja nei zapadnie pomoglas temu biedakowi _wlasnie jakie on dostal imie?bardzo wspolczuje..naprawde....trzymam kciuki za terapie sterydowa...
dobranoc..do jutra...

Posted

Ja też obiecuje sobie rzucić dogomanie bo za dużo tych nieszczęść, ale od rana do nocy do tego biedaka zaglądam. Bez wzgledu na wszystko trzeba i tak kasę organizować bo juz koszty są. Chyba, że gmina coś łaskawie da.

Posted

[quote name='elmira']Fela, ja piszę do organów Wspólnoty. Składam skargę, bo wiem, że mi wolno. Czy mogę liczyć na współpracę? Ruszmy te niemoty:) Nic nie stracimy, możemy tylko zyskać:)[/QUOTE]

Marzę, o tym, żeby ktoś w końcu dobrał im się do tyłków !
Wg mnie to jest dobry pomysł, bo daje nadzieję, że w końcu gmina zainteresuje się problemem, tym bardziej, że będą mieli świadomość, że ktoś monitoruje ich działania w tej sprawie. Jest jeszcze jeden problem; znieczulica społeczna, ogólne przyzwolenie na zło, które dzieje się tam każdego dnia. Podobno jest tam kościół, zapewne licznie odwiedzany przez bogobojnych wiernych, może ksiądz mógłby włączyć się w edukowanie swoich parafian. Może mógłby "otworzyć oczy " na cierpienie zwierząt, uzmysłowić, że one też odczuwają ból, strach... Tylko nie wiadomo, po której stronie jest ksiądz.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...