Kar0la Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 O rany na jednym wątku radość na innym potworny smutek.... Misiu odeszłeś spokojny i kochany. Miałeś u Neris wszystko co najlepsze....szkoda, że tak krótko się tym cieszyłeś..... Misiu [*]. Neris bardzo Ci współczuję. Quote
akucha Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Misiu odszedł szczęśliwy... Odszedł we własnym domu, wiedział, że jest kochany i kto go kocha... Zdążył się o tym dowiedzieć... Neris, dziękujemy Ci za to!!! Jesteśmy z Tobą i razem przeżywamy te smutne chwile... Misiu szczęśliwy biega za Tęczowym Mostem, bo wie, że kiedyś, kiedyś spotka swoją Panią i zwierzęcych przyjaciół, nie będzie sam, jak wiele schroniskowych psów... Misiu [ ' ] [ ' ] [ ' ] :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( Quote
Ania-Sonia Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Misiu :-( :-( :-( :-( Dzięki dobrym ludziom - wolontariuszkom z Lublina i Neris, Misio odszedł z TM szczęśliwy. Quote
Blondella Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Dla małego slodkiego Misia [']['][']:-( Quote
Tweety Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Słodki pysiuniu ['] ['] [']. Neris trzymaj się, on dzięki Tobie zaznał radości Quote
tanitka Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 nie obudził się ..... zasnął szczęśliwy i to szczęscie ze sobą zabrał, był znów w swoim domu - to bardzo ważne. Jak smutno....:-( Quote
paros Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Misiu ............... :bigcry: :bigcry: :bigcry: :bigcry: Quote
Bunia1 Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Misiu tak smutno. Odszedłeś w tym samym czasie co moja suńka ,13 letna jamniczka. Mam nadzieję że razem biegacie szczęśliwi i beztroscy do zobaczenia kochani. Tylko tutaj tak smutno. Quote
anielica Posted September 1, 2006 Author Posted September 1, 2006 Bunia1 napisał(a):Misiu tak smutno. Odszedłeś w tym samym czasie co moja suńka ,13 letna jamniczka. Mam nadzieję że razem biegacie szczęśliwi i beztroscy do zobaczenia kochani. Tylko tutaj tak smutno. Buniu, bardzo mi przykro z powodu Twojej suńki (') Quote
Ciucik Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Czy Miś na coś chorował? Nie pytam z czystej ciekawości,po prostu od 2 tygodni mam suczkę z lubelskiego schroniska i dzisiaj ranozaczęła kaszleć i sapać,dostała wysokiej gorączki i dreszczy(!)Weterynarz stwierdził wprawdzie zapalenie gardła, zapisał antybiotyk w zastrzykach i generalnie uspakajał nas,że to czeste po zmianie miejsca, ale ja po ostatnich opisach nosówki w schronisku, o innych "kwiatkach"nie wspomne odczuwam niepokój. Pozdrawiam. Quote
Tiger Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Ciucik Miś nie chorował.... Najprawdopodniej przyczyną jego śmierci była niewydolnośc serca.....Miś był staruszkiem... Myślę ,że o Filipinę możesz być spokojna...ona była bardzo krótko w schronisku.... Poza tym objaw nosówki to ropa w nosie i oczach - przede wszystkim... Quote
anielica Posted September 1, 2006 Author Posted September 1, 2006 Ale trzeba obserwować sunię. Właśnie dlatego, że była krótko, mogła coś złapać (nie ma odporności). Psy z jej boksu i z boksu obok są zdrowe, więc mam nadzieję, że faktycznie to tylko przeziębienie. Quote
wiewiora1 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Kiedy bylam u Neris. poznalam wszystkie jej psiaki i bylam bardzo zaszczycona. To wspaniale psy i bardzo zadbane. Wszystkie miejsca w domu sa dla nich. Wszystko dostosowane do ich potrzeb. Jednym slowem Raj na ziemi. Mis tago doznal i zapewne jest teraz gdzies tam wdzieczny Neris za tak wspaniale zycie, pelne cieplai milosciei ch wspanialej wlascicielki. Kiedy tam bylam Mis byl okazem zdrowia, tej nocy jednak serce jemu nie wytrzymalo, burza dolozyla swoje i .... Quote
Neris Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Misiu, to już prawie tydzień, tak strasznie mi Ciebie brakuje... Cichej, spokojnej obecności, Twojego śmiesznego "ha haaaa" do mojego ucha... Twoja dziura za świerkiem jeszcze jest, na razie jej nie zakopuję... Wiesz, że zmieniłeś moje życie i że bardzo Cię kocham. A dzisiaj pobiegł w Twoją stronę Miodzio, proszę zaopiekuj się nim, będzie mu raźniej z Tobą. Nie chcę żeby był sam... Śpijcie spokojnie chłopcy. Nigdy Was nie zapomnę. Quote
akucha Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Misiu i Miodzio [ ' ] [ ' ] [ ' ] Cioteczko Neris, trzymaj się!!! To przykre... Quote
anielica Posted September 6, 2006 Author Posted September 6, 2006 Bardzo smutne wieści :-( Chłopcy (') Quote
Ania-Sonia Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 [quote name='Neris']. A dzisiaj pobiegł w Twoją stronę Miodzio, proszę zaopiekuj się nim, będzie mu raźniej z Tobą. Nie chcę żeby był sam... quote] Ojej :shake: :shake: :shake: Neris, bardzo współczuję :-( Mam nadzieję, że biegają teraz razem po niebieskich łąkach. Quote
AgaiTheta Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Współczuję...... Kurcze mamy za małe rączki :-( (mój synek tak mówi, jak nie może sobie z czymś poradzić) Quote
AgaG Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 :-(:-(:-(Bardzo bardzo Ci współczuję tej straty, tych strat.. wiem, jak to boli... ale dzięki Tobie były szczęśliwe!! Quote
Tiger Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Ależ cudne to zdjęcie....obrazuje to ,jaki był.....z tego zdjęcia można wiele wyczytać..... Kochany........ Nigdy go nie zapomnę.... Quote
Masza4 Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Misiu, wszystkim nam Cię brakuje :-( [*] Quote
Neris Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Kiedy za długo siedziałam wieczorami przy komputerze, Misio przychodził i domagał się chwili uwagi. Tak mi go brakuje... Misiu, czy kot Rudek Cię znalazł za TM? On nigdy nie bał sie psów, więc pewnie pobiegł do Ciebie i Miodzia... Quote
rebellia Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Strasznie dużo psów odchodzi ostatnio... :( ['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.