Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bo on się pcha, skacze, i mamusia przez to głaszcze go najwięcej!
I my za to do niego a-frontem...
Ale co, tyłeczki zgrabniusie, nie?

Na poważnie - z tego, co wiem, Miś jest na Allegro.
Tiger i Anielica wiedzą o nim sporo, w sprawie ewentualnej umowy adopcyjnej to chybe też do nich...

  • Replies 399
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czesać się daje, ale już z pazurkami jest problem... wyrywa rączkę i krzyczy "aj aj aj, boli, boli!"

I dobrze wiem, że to ściema, bo juz parę lat mam psy i obcinam im pazurki, więc dobrze wiem, jak to robić i dokąd można...
No i Misio ma jeden pazurek obcięty, a reszta dłuuuuuga! Będę go z doskoku i zaskoku próbować oporządzić.

Posted

Ja obcinam, jak śpią!!! Nie gniewaj się cioteczko na Misia ;) jemu pewnie nikt pazurków nie obcinał... On pierwszy raz, to trochę przestraszony jest :loveu:
Ale bedzie wymuskany, ho, ho, ho!!!

Posted

Na niego się NIE MOŻNA gniewać. On jest skondensowaną słodyczą. Co prawda zaczął się nieco kłócić z Matkiem, ale mam nadzieję, ze to tylko takie chwilowe przepychanki.

Posted

Miś baldzo gzecny. Baldzo.

I lubi gotowanego kurczaka,, jak niosę mojej suńce karmiącej to biegnie za mną z WIELKĄ NADZIEJĄ. Nie ukrywam, coś mu tam czasami skapnie...

Posted

Cioteczki, trzymajcie dzisiaj za Misia kciuki, bo strasznie kiepsko mu się dzień zaczął...

Wybiegł jak codziennie na dwór i biegał z kolegami po skarpie, potem zjedliśmy śniadanko, a potem skakał po trawie... Nagle przybiegł do domu na trzech łapkach i strasznie piszczał. Myślałam, że może wszedł na kamyk albo gałązkę, ale przecież aż tak by się nie skarżył, więc próbowałam go oberzeć , ale nie dał się biedaczek... Pobiegłam na trawnik zobaczyc, co tam mogło być, a tam leży wielki SZERSZEŃ! Biedny Mis, tyle lat tu mieszkam i nigdy się nic takiego nie zdarzyło, musiało trafić na niego... Obłozyłam mu łapkę octem, a potem lodem i tak sobie leżeliśmy wspólnie.
Teraz nie płacze biedaczek, mam nadzieję, że te okłady pomogły. Bieduś malutki, ciągle chodzi na trzech łapkach...

Posted

Jezu.....
Czy to możliwe......????

Misiu ,biedaczku ,ale cię musi boleć.....
Ale ciocia Neris Tobą się wspaniale zaopiekuje i miejmy nadzieję ,ze nie będziesz długo cierpiał...

Neris.....
Dziś do mnie dzwoniła pani z Lublina w sprawie Misia....Jest prawie zdecydowana ,ale ....
Nie będziemy zapeszać , ma jeszcze się odezwać....
Myślę ,ze byłby to dobry domek.......Szczegóły podam gdy już będzie wiadomo na pewno...

Posted

Jeju, to by było cudownie! Ja go STRASZNIE kocham i tak bym chciała, żeby był szczęśliwy... Myślę, że u mnie jest mu dobrze, świetnie się dogaduje z Krokodylem, bawią się, uwielbia głaskanie i spacery, ale to jednak jest uwaga, którą musi się dzielić z innymi.

Ale to by było smiesznie, nie? Miś pojechał na wczasy do Pomiechówka i wróci do Lublina...No dobra, ale nie zapeszam.

Posted

Co ja czytam!!! Miał przygodę z szerszeniem :crazyeye:, ja raz ledwo dowiozłam swoją sucz do weta po takim spotkaniu... łeb miała dwa razy wiekszy, jęzor czarny... To i tak dobrze dla Misia się skończyło!!! Zuch chłopak i Pańcia nie spanikowała... O rany, ale ma przygody!!!

Domku dobrego Misiowi życzę!!!

Posted

Już we wtorek wrzuciłam ogłoszenia o Misiu w necie (apele smutne o domki dla Misia i nnych w potrzebie), ponieważ w sumie było dużo ogłoszeń a mało czasu nie wpisałam linków. Wpiszę jak bedę miała trochę więcej czasu :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...