Jump to content
Dogomania

Ciucik

Members
  • Content Count

    379
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Good

About Ciucik

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    LAS NOWY

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. I co, już sobie odpuściłaś,że chcesz oddać psa do schroniska? Facebook,ogłoszenie, a na nowodworskim cichutko. A było tak slitłaśnie i pies przejechał pól Polski,żeby po dwóch miesiącach dostać kopa? Dużo czasu suka nie dostała.
  2. 1.Molos to molos-nie będzie lubił każdego a priori.Taki jest. 2.Co do ucieczek to uszczelnić ogrodzenie, kojec lub spanie w domu skoro ucieka tylko nocami. Jeśli spróbowała ucieczek, to na pewno bardzo jej się spodobały i inne czary-mary raczej nie pomogą. 3.Jeżeli agresywne czy nieprzyjazne zachowania wobec obcych korygujecie głaszcząc Maję, możecie być pewni,że ona rozumie to jako pochwałę i nagrodę. 4.Konieczna jest praca z psem taka,aby poczuł,że to [B]Ty[/B] jesteś jego ostoją i obrońcą w trudnych sytuacjach.Ty kontrolujesz sytuację a suka ma "wolne". Powodzenia.
  3. [quote name='Bonsai'] Więdnące wdzięki są argumentem ad personam, bo kierowane w kontekście yumanji i stwarzające osobom postronnym możliwość wyciągnięcia wniosków, które autor ma na myśli, ale nie ich dopowiada. Stwierdzenie to nabiera znaczenia również w kontekście innych rzeczy, które były pisane na wątku - np. [B]jakoby policjant podczas interwencji proponował yumanji[/B] [B]"pójście za stodołę"[/B].[/QUOTE] Jednak uczucie zaślepia.....Na wątku bowiem padła informacja,że taką propozycję policjant złożył [B]jednej z dziewczyn[/B] z fundacji biorącej udział w interwencji. No ale, skor
  4. [quote name='wilczy zew']cztery psy muszą tłoczyć się przy jednej misce...[/QUOTE] No muszą , widać woda dla nich to prawdziwy rarytas. Jest tam zresztą więcej takich zdjęć. Normalny człowiek, po upubliczneniu w kwietniu zdjęć ze "swojej działalności" czyli psów i warunków w jakich przebywały,umarłby ze wstydu, albo przynajmniej zniknął z przestrzeni dogomanijnej. Ta osoba,nie zniknie,bo nigdzie indziej nie znajdzie zainteresowania i być może pomocy. Na facebookowej stronie plaaaża,zero zainteresowania,nic się nie dzieje. A tu i focha można strzelić i fotografię "buszujące w trawie" w
  5. [quote name='yumanji']Syt jest taka-rodzina biedna,mają dwie suki i dwa koty.Jedna suka ma stan zapalny dróg rodnych,druga-matka szczeniąt,z Info z wczoraj-podobno znów jest w ciąży.Żaden z tych psow nie jest zaszczepiony.Chcą oddać maluchy,wysterylizowac duże,ale to b biedni ludzie.Kupuję karmę dla psów i kotów.Koty zapchlone,prawie łyse.[/QUOTE] A co mówi lekarz....? i nie mam na myśli weterynarza. Zabrali jej psy.którymi się opiekowała w stanie jak każdy miał okazję zobaczyć strasznym, z warunków urągającym nawet schroniskom czy punktom przetrzymań.Jak można dopuścić do takiego zanied
  6. [quote name='[email protected]'] To tylko potwierdza, że Yumanji nie ma czasu, może wiedzy dla psów[/QUOTE] Ale "przytulić" 450zł za hotelowanie tegoż psa miała i serce i czas. Samarytanka po prostu.....
  7. [quote name='Mazowszanka2']Z tych psów, które dawały krew nie tylko jumanji czerpała korzyści....[/QUOTE] Tak też wygląda z przebiegu akcji,że jumanji ma grono wiernych przyjaciół może niekoniecznie tak bezinteresownych. Jakieś konkrety...?
  8. [quote name='Ewa i flatki']Każdy pies po wielomiesięcznym zamknięciu będzie wymagał opieki behawiorysty. Asta zgarnęła z ulicy, nie miała dla niego warunków, jest zameldowana w Warszawie, podobno zna kupę ludzi. Czemu go wlokła do cudzego siedliska, nie prosiła o pomoc SOS Amstafom lub innej organizacji? Żaden argument obrony się nie trzyma kupy, naprawdę żaden ![/QUOTE] Bo teraz to nie o psy ani nawet o tę zbieraczke chodzi,tylko klakierki,naganiaczki, "podbijaczki" i uwiarygadniające entuzjastki jej wątku ,muszą sobie jakoś zapewnić dalszy byt na dogomanii.A jak tu bytować w glorii i
  9. [quote name='Bonsai'] Ja się nie dziwię yumanji, że nie chce tutaj nic pisać. Każdy tutaj już swój wyrok wydał, a cokolwiek by nie napisała, byłoby obrócone przeciw niej. No powiedzcie, co by Was nagle przekonało, że jednak yumanji nie jest taka zła, jak ją sobie wyobrażacie? Napisze, że to wszystko manipulacja Kasi - uwierzycie? Napisze, że ma badania wszystkich psów i weterynarze nie mieli podstaw by zabrać psy - uwierzycie? Napisze pokornie, że nie dała rady ogarniać wszystkiego przy wiecznej złośliwości Kasi - wybaczycie? Oczywiście to hipotetyczne wytłumaczenia, nie wiem co ma na swo
  10. Ludzie jeszcze sobie ufają(=naiwni głupcy). Biegną na wątki podbijają je do góry, organizują bazarki, wpłacają mniejsze, lub większe kwoty. Dlaczego? Bo kochają psy, widzą jak źle są traktowane przez „ludzi”(społeczeństwo) i ….[B]wierzą, że na forum zrzeszającym chętnych do pomocy psom – są najważniejsze psy. [/B] [B]Czy kiedyś było dobrze? [/B]Z tego co, czytałam, [B]wyglądało na to – że tak[/B](lista wyadoptowanych psów na początku wątku). Może więc t[B]e złe zmiany, rozpoczęły się wówczas, kiedy yumanji odcięto prąd i wodę?[/B] Nie wnikam w to co, kto i dlaczego. Ale [B]ten, kt
  11. A czy z taką sytuacją oszustwa i dorabiania się kosztem bezdomności mamy do czynienia po raz pierwszy? Wystarczy kilku naganiaczy i kilka"pożytecznych idiotek" udzielających się na wątku(które wprawdzie nie widziały,nie były- ale wierzą) ,aby interes szedł pełną parą. A potem winą obciąża się wszystkich: fundacje,policję,no i Ewa i flatki,co"polazła" z aparatem gdzie nie potrzeba. Prowadzącej biznes sadystki i oszustki nie, bo"może się pogubiła ale jeszcze się odezwie i wytłumaczy" A tak było ślicznie i miło i może jeszcze kilka piesków znalazłoby tam schronienie........
  12. UM to ma w nosie, czeka, aż go odłowią,albo go ktoś weźmie, albo go coś przejedzie,wspomniana fundacja też nie dysponuje miejscem gdzie można by było psa umieścić. Jedyna szansa dla niego to jakiś litościwy "ludź" miejscowy. Co do piesków od Fryzjera, to jeden skończył jako ofiara przejechania jeszcze przed pożarem,, a drugi spokojnie mieszka na podwórku knajpy. Łazi po jezdni,ale widać przytomny,skoro chodzi tak kilka lat.
  13. Haszczaka widuję rzadko,skoro kręci się od pół roku i żyje, to misi być czyjś. Miałam nadzieję,ze tego psinę z kartonu ktoś weźmie do siebie, jakoś oswoi,on boi się ludzi, ale bardzo radośnie z dwoma kolegami bawił się na parkingu.Nie wygląda źle. Szkoda, bo chyba lepiej mu byłoby na kazimierskiej ulicy niż odłowionemu w puławskim schronie lub wywiezionemu bóg wie gdzie.
  14. [quote name='oliva64']Chodzi mi nie o "wolnobiegajacego" psiaka ktory posiada wlasciciela tylko o porzuconego psa przy przystanku pks ( tam skad odchodza wszystkie pks - glowny przystanek)ktos podobno go tam zostawil i odszedl pies czekal ciagle w jednym miejscu wiec jakys ludzie zrobili mu cos na podobienstwo budy ale z papieru .ta " buda " stoi przy krawezniku przy ulicy. Sa porozklejane ogloszenia z jego historia na przystanku .nie mieszkam w tamtych rejonach ,bylam na dwa dni turystycznie w kazimierzu i nie mam mozliwosci nic zrobic .[/QUOTE] Budę, a właściwie ofoliowany karton przejeżd
×
×
  • Create New...