Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 496
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AgusiaP, bardzo dziękujemy :) Koreczek bez zmian, poza tym, że guz jest ogromny, a mniejsze guzy na innych sutkach też stale rosną. Cieczka dobiega końca i w końcu będziemy mogli jechać na badania. Dla Kory pogoda jest teraz znacznie bardziej łaskawa, choć bardzo nie lubi deszczu, ani w nim spacerować, ani wchodzić na mokrą trawę, dlatego, gdy pada cały dzień trzeba brać Korę sposobem na spacer ;) Idusiek, czy dotarły wszystkie papierki?

Posted

ja mam niestety zupełnie inne doświadczenia z pocztą, paczki przychodzą do mnie z dziurami, jak gdyby ktoś do nich zaglądał, a przesyłki do mnie, jak i wysyłane przeze mnie, jeśli nie polecone, giną - raz miałam bardzo nieprzyjemną sytuację, bo wysłałam komuś list z wartościową zawartością nie polecony i nigdy nie dotarł, lepiej dmuchać na zimne. ale skoro piszesz, że do Ciebie trafiają, to jeśli list wróci do mnie, wyślę go ponownie listem zwykłym, szkoda tylko tyle razy płacić tej fatalnie działającej poczcie

  • 2 weeks later...
Posted

Z Koreczkiem nie jest dobrze - ma przerzuty do węzłów chłonnych, osłuchowo płuca i oskrzela bez zmian. Niestety w monstrualnych już rozmiarów guzie jest martwica, pojawił się charakterystyczny smród, będziemy robili jej okłady z octeniseptu pod bandaż. Wątroba wydaje się być bolesna, w poniedziałek lub wtorek będziemy na usg, pozwoli nam ocenić, na czym stoimy, ale rokowania są kiepskie. Na szczęście Kora wciąż cieszy się z kontaktu z nami, ma super apetyt, zdarzają jej się chwile oderwania od rzeczywistości, ale myślę, że to już kwestia wieku bardziej niż choroby. Teraz możemy jedynie liczyć na to, że martwica i nowotwór choć trochę zwolnią, że dadzą nam więcej czasu.. Czy ktoś wie, gdzie można kupić taniej octenisept? Postaram się zrobić Koreczkowi zdjęcia i wrzucić, siwizna musnęła już nie tylko pyszczek, ale i głowę, Korunia jest też nieco okrąglejsza

Posted

karoluch, pamietaj, są jeszcze pieniadze, któe czekają na niunię :(

Dziękuję Ci bardzo za pomoc Niuni- ona jest taka kochana mimo tego co przeszła i co sie z nia dzieje.
Jak mi wczoraj o niej opowiadałaś, to mi łzy w oczach stanęły - szczególnie o tych "oderwaniach od rzeczywistości".
Mój Roman też zdaje się z powodu starosci na swojego świra - np. szczeka na kosz na śmieci ( bo tam wielki potwór jest), albo odchodzi motory jakby były duzymi psami...
Czasami ma sny - i jak go niechcący z niego wybudzę to potrafi drzeć japę jakbym go ze skóry obdzierała...

taka psia starość, my tez zfiskujemy kiedyś,nie?;)

Posted

karoluch napisał(a):
Z Koreczkiem nie jest dobrze - ma przerzuty do węzłów chłonnych, osłuchowo płuca i oskrzela bez zmian. Niestety w monstrualnych już rozmiarów guzie jest martwica, pojawił się charakterystyczny smród, będziemy robili jej okłady z octeniseptu pod bandaż. Wątroba wydaje się być bolesna, w poniedziałek lub wtorek będziemy na usg, pozwoli nam ocenić, na czym stoimy, ale rokowania są kiepskie. Na szczęście Kora wciąż cieszy się z kontaktu z nami, ma super apetyt, zdarzają jej się chwile oderwania od rzeczywistości, ale myślę, że to już kwestia wieku bardziej niż choroby. Teraz możemy jedynie liczyć na to, że martwica i nowotwór choć trochę zwolnią, że dadzą nam więcej czasu.. Czy ktoś wie, gdzie można kupić taniej octenisept? Postaram się zrobić Koreczkowi zdjęcia i wrzucić, siwizna musnęła już nie tylko pyszczek, ale i głowę, Korunia jest też nieco okrąglejsza

Karoluch, dziekuje za Kore:(Trzymaj sie cieplo:)
Koruniu jestes bardzo dzielna....

Posted

Byliśmy wczoraj na usg - na wątrobie nie ma nowych zmian, pojawiło się coś jedynie pod pęcherzykiem żółciowym. Niestety mam złe wieści - Kora będzie za tydzień w środę operowana. Obraz guza, jaki ukazał się na monitorze był okropny - w znacznym stopniu guz wypełnił się płynem, najpewniej ropno-krwistym. Można by próbować ściągać płyn, ale wtedy guz może się nie zamknąć. Mamy w pogotowiu bandaże i gazy, gdyby guz pękł. Guz przeobraża się bardzo szybko, na ostatnim usg nie było jeszcze takich zmian. Możemy albo czekać aż guz pęknie, albo ryzykować operację. Trzymajcie proszę mocno kciuki za Koreczka za tydzień, będą jej potrzebne

Posted

karoluch napisał(a):
Byliśmy wczoraj na usg - na wątrobie nie ma nowych zmian, pojawiło się coś jedynie pod pęcherzykiem żółciowym. Niestety mam złe wieści - Kora będzie za tydzień w środę operowana. Obraz guza, jaki ukazał się na monitorze był okropny - w znacznym stopniu guz wypełnił się płynem, najpewniej ropno-krwistym. Można by próbować ściągać płyn, ale wtedy guz może się nie zamknąć. Mamy w pogotowiu bandaże i gazy, gdyby guz pękł. Guz przeobraża się bardzo szybko, na ostatnim usg nie było jeszcze takich zmian. Możemy albo czekać aż guz pęknie, albo ryzykować operację. Trzymajcie proszę mocno kciuki za Koreczka za tydzień, będą jej potrzebne

Biedna Kora:( Trzymajcie sie!

Posted

Oczywiscie, ze jestesmy z Wami.... Lepiej chyba operowac, niz czeka aż pęknie, bo moze wlac sie ta ropa do wewnętrzynych tkanek i zakazenie ogólne w kilka godzin gotowe.

Posted

tak, zresztą jeśli rana pozostanie otwarta, gotowe zakażenie itd mamy nadzieję, że Kora jest wystarczająco silna. Doc mówi, że po operacji jej ulży, bo guz musi być teraz bardzo bolesny

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...