AgusiaP Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Co tam u Was słychac dziewczynki? :lol:Jak czuje się nasza Korunia?:lol: Obiecałam, że w sierpniu prześle też cosik dla pięknej sunieczki ;) Wysłałam wczoraj 50zł. Quote
karoluch Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 AgusiaP, bardzo dziękujemy :) Koreczek bez zmian, poza tym, że guz jest ogromny, a mniejsze guzy na innych sutkach też stale rosną. Cieczka dobiega końca i w końcu będziemy mogli jechać na badania. Dla Kory pogoda jest teraz znacznie bardziej łaskawa, choć bardzo nie lubi deszczu, ani w nim spacerować, ani wchodzić na mokrą trawę, dlatego, gdy pada cały dzień trzeba brać Korę sposobem na spacer ;) Idusiek, czy dotarły wszystkie papierki? Quote
idusiek Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 a Ty je moze poleconym wysłałaś? cholera, bo mam cos w skrzynce a na pocztę raczej nie chodzę bo stoję tam godzinami :/ Quote
idusiek Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 kuuurdę, to ja nie odebrałam :/ dawno wyslałaś? Quote
karoluch Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 nie pamiętam dokładnie, ale jakieś 1,5-2 tyg. temu Quote
idusiek Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 ooo nie :( to pewnie juz wraca. mogę odebrać najwcześniej jutro jakoś :/ f..uck. :( Quote
karoluch Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 to wyślę raz jeszcze :) wolisz listem zwykłym? tylko wtedy istnieje ryzyko, że FV pójdą w świat Quote
idusiek Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 no tak, ale raczej nie pójdą. wiekszość listów jednak trafia gdzie powinno ;) Quote
karoluch Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 ja mam niestety zupełnie inne doświadczenia z pocztą, paczki przychodzą do mnie z dziurami, jak gdyby ktoś do nich zaglądał, a przesyłki do mnie, jak i wysyłane przeze mnie, jeśli nie polecone, giną - raz miałam bardzo nieprzyjemną sytuację, bo wysłałam komuś list z wartościową zawartością nie polecony i nigdy nie dotarł, lepiej dmuchać na zimne. ale skoro piszesz, że do Ciebie trafiają, to jeśli list wróci do mnie, wyślę go ponownie listem zwykłym, szkoda tylko tyle razy płacić tej fatalnie działającej poczcie Quote
AgusiaP Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Bardzo proszę ;) Trzymam kciuki za Twoje zdróweczko koruniu Quote
karoluch Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Z Koreczkiem nie jest dobrze - ma przerzuty do węzłów chłonnych, osłuchowo płuca i oskrzela bez zmian. Niestety w monstrualnych już rozmiarów guzie jest martwica, pojawił się charakterystyczny smród, będziemy robili jej okłady z octeniseptu pod bandaż. Wątroba wydaje się być bolesna, w poniedziałek lub wtorek będziemy na usg, pozwoli nam ocenić, na czym stoimy, ale rokowania są kiepskie. Na szczęście Kora wciąż cieszy się z kontaktu z nami, ma super apetyt, zdarzają jej się chwile oderwania od rzeczywistości, ale myślę, że to już kwestia wieku bardziej niż choroby. Teraz możemy jedynie liczyć na to, że martwica i nowotwór choć trochę zwolnią, że dadzą nam więcej czasu.. Czy ktoś wie, gdzie można kupić taniej octenisept? Postaram się zrobić Koreczkowi zdjęcia i wrzucić, siwizna musnęła już nie tylko pyszczek, ale i głowę, Korunia jest też nieco okrąglejsza Quote
mysza 1 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Mam opatrunki, które można stosować na rany martwicze ale muszę sprawdzić czy na nowotworowe też. W poniedziałek dopiero niestety. Quote
karoluch Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 mysza1, byłoby super :) nie wiedziałam nawet, że takie coś istnieje,podpytam, czy można dostać takie opatrunki w naszej aptece Quote
idusiek Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 karoluch, pamietaj, są jeszcze pieniadze, któe czekają na niunię :( Dziękuję Ci bardzo za pomoc Niuni- ona jest taka kochana mimo tego co przeszła i co sie z nia dzieje. Jak mi wczoraj o niej opowiadałaś, to mi łzy w oczach stanęły - szczególnie o tych "oderwaniach od rzeczywistości". Mój Roman też zdaje się z powodu starosci na swojego świra - np. szczeka na kosz na śmieci ( bo tam wielki potwór jest), albo odchodzi motory jakby były duzymi psami... Czasami ma sny - i jak go niechcący z niego wybudzę to potrafi drzeć japę jakbym go ze skóry obdzierała... taka psia starość, my tez zfiskujemy kiedyś,nie?;) Quote
anetek100 Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Koruniu trzymaj sie dzielnie Karoluch dziękujemy za opiekę:)sunieczkawie, że ejst kochana,bepzieczna i to jest najważniejsze..na pewno wszystko będzie dobrze:) Quote
Ellig Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 karoluch napisał(a):Z Koreczkiem nie jest dobrze - ma przerzuty do węzłów chłonnych, osłuchowo płuca i oskrzela bez zmian. Niestety w monstrualnych już rozmiarów guzie jest martwica, pojawił się charakterystyczny smród, będziemy robili jej okłady z octeniseptu pod bandaż. Wątroba wydaje się być bolesna, w poniedziałek lub wtorek będziemy na usg, pozwoli nam ocenić, na czym stoimy, ale rokowania są kiepskie. Na szczęście Kora wciąż cieszy się z kontaktu z nami, ma super apetyt, zdarzają jej się chwile oderwania od rzeczywistości, ale myślę, że to już kwestia wieku bardziej niż choroby. Teraz możemy jedynie liczyć na to, że martwica i nowotwór choć trochę zwolnią, że dadzą nam więcej czasu.. Czy ktoś wie, gdzie można kupić taniej octenisept? Postaram się zrobić Koreczkowi zdjęcia i wrzucić, siwizna musnęła już nie tylko pyszczek, ale i głowę, Korunia jest też nieco okrąglejsza Karoluch, dziekuje za Kore:(Trzymaj sie cieplo:) Koruniu jestes bardzo dzielna.... Quote
karoluch Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Byliśmy wczoraj na usg - na wątrobie nie ma nowych zmian, pojawiło się coś jedynie pod pęcherzykiem żółciowym. Niestety mam złe wieści - Kora będzie za tydzień w środę operowana. Obraz guza, jaki ukazał się na monitorze był okropny - w znacznym stopniu guz wypełnił się płynem, najpewniej ropno-krwistym. Można by próbować ściągać płyn, ale wtedy guz może się nie zamknąć. Mamy w pogotowiu bandaże i gazy, gdyby guz pękł. Guz przeobraża się bardzo szybko, na ostatnim usg nie było jeszcze takich zmian. Możemy albo czekać aż guz pęknie, albo ryzykować operację. Trzymajcie proszę mocno kciuki za Koreczka za tydzień, będą jej potrzebne Quote
Ellig Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 karoluch napisał(a):Byliśmy wczoraj na usg - na wątrobie nie ma nowych zmian, pojawiło się coś jedynie pod pęcherzykiem żółciowym. Niestety mam złe wieści - Kora będzie za tydzień w środę operowana. Obraz guza, jaki ukazał się na monitorze był okropny - w znacznym stopniu guz wypełnił się płynem, najpewniej ropno-krwistym. Można by próbować ściągać płyn, ale wtedy guz może się nie zamknąć. Mamy w pogotowiu bandaże i gazy, gdyby guz pękł. Guz przeobraża się bardzo szybko, na ostatnim usg nie było jeszcze takich zmian. Możemy albo czekać aż guz pęknie, albo ryzykować operację. Trzymajcie proszę mocno kciuki za Koreczka za tydzień, będą jej potrzebne Biedna Kora:( Trzymajcie sie! Quote
malagos Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Oczywiscie, ze jestesmy z Wami.... Lepiej chyba operowac, niz czeka aż pęknie, bo moze wlac sie ta ropa do wewnętrzynych tkanek i zakazenie ogólne w kilka godzin gotowe. Quote
karoluch Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 tak, zresztą jeśli rana pozostanie otwarta, gotowe zakażenie itd mamy nadzieję, że Kora jest wystarczająco silna. Doc mówi, że po operacji jej ulży, bo guz musi być teraz bardzo bolesny Quote
idusiek Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Kora, karoluch - trzymajcie się kochane! same złe wieści :( Quote
AgusiaP Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Trzymajcie się dziewczynki. Proszę wycałowac Koreńke od cioci Agusi Quote
idusiek Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 rozmawiałam dzisiaj z Karoliną, operacja będzie kosztowac ok 250-300 zł. Teraz mocno będziemy trzymac kciuki za Korunię, jej operację i późnijeszą rehabilitację. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.