Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

doszukałam się artykułu na temat psów z tego zdjęcia:
[URL]http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100611/TO_ARCHIWUM/211975327[/URL]


sprawa co najmniej dziwna... :roll:
ale miejsce zgadza się jak najbardziej...

artykuł był dodany 11 czerwca a dziewczyny były w schronie bodajże 12 czerwca i ona już była tam parę dni .. czyli data się zgadza.. :-(
A że miała guza to jej w pierwszej kolejności się pozbyli...

  • Replies 496
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dużo rzeczy pasuje do Kory - jeśli jest od tych ludzi, to może i psy nie chodzą głodne, ale koszmarnie zaniedbane i są nieleczone. Kora była cała skołtuniona, w najgorszym stanie były łapki, jeszcze pozbywamy się kołtunów. Latem na bank miałaby odparzenia. Ciekawa jestem, czy jest od tych ludzi, jeśli tak, to jak długo tam była, wyhodowanie tych wszystkich guzów nie trwało kilka dni.Wiadomo, czy był tam ktoś z dogo?

A oto Korunia w kontenerku :) nie mogę wstawić zdjęcia, więc wrzucam link
[url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e4f34f9a1035f146.html[/url]
zamówiłam jej już budkę, nie wiem, czemu wcisnęła się do kontenerka.
[IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e4f34f9a1035f146.html[/IMG]

[IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e4f34f9a1035f146.html[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e4f34f9a1035f146.html[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e4f34f9a1035f146.html[/IMG]

Posted

[URL]http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100611/TO_ARCHIWUM/211975327[/URL]

tak, to ona - na pewno ona.
Przepraszam, ze dopiero teraz ,ale miałam dzisiaj urwanie głowy w pracy.

Rozmawiałam z kierownikiem. Kora i 6 innych psów pochodzą własnie od tych ludzi i to ona jest na tej focie. Znalazłam to dzisiaj przypadkowo w necie, bo czasami sobie wpisuje Ostrów mazowiecka psy w google i patrze co w rejonach słychać...

Kerowwnik nie chciał mówić, ale tam chyba syf bród smród i ubóstwo:(
Podobno Kora została wyniesiona przez panią z jej domu....

Posted

karoluch nikt z dogo tam nie był, był kierownik schroniska i Straż Gminna z Małkini.

Nie dowiem sie skąd Ci ludzie mieli Korę- pewnie jak twierdzą została im podrzucona.
A propos- sprawdz czy ona reaguje na imię Misiek, podobno tam tak nazywali wszystkie swoje psy...

Po tym jak wiem co przeszła jeszcze bardziej mi jej szkoda:( Sunia musiała wiele przejsc..

Posted

czy Wasze psiska też mają gorszy apetyt w te upały? Korunia dziś od rana nie chciała nic zjeść, dopiero teraz skusiła się na suchą i zjadła garstkę. Gdy siedzi w domu oddech ma spokojniejszy niż gdy przyjechała, widać, że leki pomagają. Gorzej na spacerkach, mimo tego, iż spacerujemy tylko w cieniu Korunia drepcze sobie bardzo powoli i mocno dyszy, zastanawiam się nad przycięciem jej futra, żeby było jej chłodniej. z drugiej strony nie wiem, czy to dobry pomysł, bo chyba nie była nigdy strzyżona, nie chcę dokładać jej stresu. Wydaje mi się, że guz mógł się powiększyć, ale pewności nie mam, zacznę go dziś mierzyć. Na usg lekarz nie widział żadnych przerzutów, choć nie wyklucza, że mogą się już rozwijać. Niestety musimy skończyć leki i dopiero wtedy będzie można powtórzyć dopplera i rtg i ocenić co z zabiegiem, tj. za jakieś 1,5 tygodnia.
Chłodząca się na kafelkach Kora pozdrawia wszystkie ciocie

Posted

moja Tina chłodzi sie w kuchni albo idzie do otwartej piwnicy i uwala się tam na psiej kanapie.
Pata wchodzi pod krzesła, stoły.
Roman idzie w buty lub pod stól.

Wszystkie jedzą gorzej ( oprócz Tiny - odkurzacza) - właśnie przez upały.

Myślę, ze o Korę nie ma się co martwić, Roman też dyszy a problemów z serduchem nie ma. Sapie i ciężko oddycha na spacerach- TO TEN WIEK karoluch ;)

Posted

u mnie piski też albo sie chłodzą "wzdłuż" ściany leżąc, albo na kafelkach lub ciągle na balkonie hehe o dziwo;)apetyt różnie, mają tak że nie jedza cały dzień i pod wieczór sobie skubnął..także te upały nawet gdy przebywa sie w cieniu są dośc kłopotliwe...buziakidla Kory i opiekunki:)chętnie zobaczyłabym nowa fotkę, ale to jesli karoluch będziesz robiła:):):)pzdr

Posted

Na spacerach dokazuje, podskakuje, ciągnie mi smycz i tarza się w sianie :) wychodzimy cztery razy dziennie na półgodzinne spacery, chodzimy wolno, tylko w zacienionych miejscach, żeby mała się nie przegrzała. Kupy bardzo się poprawiły, jeszcze są plastyczne, ale nie ma biegunki, są już uformowane i jeszcze wyłażą z małej robale, widziałam larwy tasiemca. Apetyt w miarę, zależy na co. Jej karma ujdzie, ale jak zwącha karmę kotów, oczywiście próbuje ją zjeść - mamy kilka kotów na różnych karmach leczniczych, kilka na bytowej, nie ważne która, pachnie tak smakowicie, że Kora jest gotowa staranować drzwi, żeby chapnąć chociaż ziarenko. Wieczorem oddech trochę gorszy, przedwczoraj zaczęła brać lek rozszerzający oskrzela, będę jutro konsultowała się z wetem, czy nie zwiększyć dawki. Kora zaczęła wygryzać sobie futerko między opuszkami jednej z łap, nie rozgryzła skóry, nie ma rany, choć naskórek był zaczerwieniony, bo gryzła dość intensywnie. Sprawdzałam, czy nie złapała pcheł - nie ma. Może miała tam kołtun? Czy takie gryzienie pojawia się u psów tylko na tle nerwowym? Wchodzenie do kontenerka powtórzyło się, jutro powinna dotrzeć budka dla Koruni. Zamówiłam jej największą, jaką znalazłam, mam nadzieję, że spodoba jej się.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...