Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 496
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kora jest bardzo zmęczona, śpi cały czas, rano znów zwracała. Drgania na pyszczku póki co ustąpiły, nie wiem jak oczopląs, bo Koreczek śpi, nie chcę jej budzić, niech odpoczywa. Niedługo jedziemy do lekarza, wieczorem napiszę co z małą, bardzo się o nią boję.

Posted

jak tak czytałam, to mi się wydawało,że może być wylew, bo mój pies miał podobne onbjawy oprócz drgań pyszczka...nie wnikałam bardziej, bo nie znam się, ale jeśli jest szybka reakcja, potem leki to psinka może z tego wyjść bez jakichkolwiek zmian:)mój Rysio kręcił się w kółko, oczopląs,zero reakcji pzrewracał się, a teraz jak ręką odjął..dostawał rimadyl (jak dobrze pamięam nazwę)teraz biega skacza jak wariat a po wylewie nawet kruszynki:)to tak może na maleńkie pocieszenie bo wiem,że denerwujecie się..teraz Korunia potzrebuje dużo spokoju, słyszałam też, że warto czasami w ciemniejszym miejscu położyć

Posted

Tak, zgadza się, Kora miała wylew i atak padaczki. Po samej wizycie było z nią lepiej, teraz znów gorzej. Odzyskała wzrok, ale nie chodzi. Anetek w jakim wieku był twój Rysio? U naszej poprzedniej babulinki, Sarenki, było podobnie, zaczęło się od wylewu i ataku padaczki, potem był jeden dzień poprawy, a potem pojawiły się kolejne wylewy i ataki, aż w końcu przyszedł taki, z którego nie wyszła :(
Kora nie chce jeść na razie, dostała zastrzyki i tabletki, o ile w gabinecie podreptała chwilę, o tyle teraz nie chce nawet wstawać. Bardzo ją to wszystko osłabiło. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszą doc, kolejne zastrzyki planowo w czwartek, chyba że coś się zmieni.

Posted

wiesz co mój Rysio nawet nie wiem ile ma hehehe w schronie wpisali 11 ale lekarz mówi,że może mieć więcej ja wiem ze 13-14?po tym wylewie jak mowie zero śladu, teraz szaleje, biega istny wariat:)także przesyłamy pozytywne fluidy:):):):)musi byc dobrze i będzie:):):)

Posted

karoluch napisał(a):
Tak, zgadza się, Kora miała wylew i atak padaczki. Po samej wizycie było z nią lepiej, teraz znów gorzej. Odzyskała wzrok, ale nie chodzi. Anetek w jakim wieku był twój Rysio? U naszej poprzedniej babulinki, Sarenki, było podobnie, zaczęło się od wylewu i ataku padaczki, potem był jeden dzień poprawy, a potem pojawiły się kolejne wylewy i ataki, aż w końcu przyszedł taki, z którego nie wyszła :(
Kora nie chce jeść na razie, dostała zastrzyki i tabletki, o ile w gabinecie podreptała chwilę, o tyle teraz nie chce nawet wstawać. Bardzo ją to wszystko osłabiło. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszą doc, kolejne zastrzyki planowo w czwartek, chyba że coś się zmieni.

Biedna Korunia, że też musi się tak męczyć. :-(
Trzymam za nią kciuki z całych sił! :kciuki: :kciuki:

Posted

Karolina jest bardzo dzielna i pomaga niuni jak może.
Kora gorzej- słabo się czuje, nie jadła dziś nic, nie chodzi.

Nie wiem co napisać,bo nie jest dobrze:(

Posted

Korunia nie będzie miała apetytu..mój Rychu kilka dni nie jadł...kombinowaliśmy papki, itp. dużo spał, nic mu sie nie chciało...także dużo spokoju teraz i ciszy leki i wiele miłości ale o to wszystko sie nie martwię:)karoluch ściskamy:)

Posted

Kora w domu w ogóle nie wstaje, ale wyniesiona na dwór, żeby się załatwiła chodzi. Co prawda powoli i chwiejnie, ale chodzi., stoi na łapkach, nie przewraca się. Oczopląs ustał, ma pełny kontakt z otoczeniem. Łepek ma przekrzywiony w lewo, doc mówi, że może jej tak zostać. Grunt, żeby z tego wyszła. Dziękuję Wam za kciuki i wsparcie, ostatnio ciąży nad nami jakieś fatum, najpierw Kora z tym atakiem, a wczoraj okazało się, że jeden z naszych kotów ma białaczkę :(

Posted

to jeszcze napiszę że wet u mojego Rysia też mówił,że może tak zostać (wiadomo musza przygotowac na taką ewentualność)a moj Rychu byłcały wygięty w pałąk...w lewą stronę..oczopląs długo sie utrzymywał, zatem Korunia na pewno z tego wyjdzie zobaczysz:):)za koteczka tez kciuki trzymamy:)jak coś mam filmik z moim Rysiem, gdybys chciała może jakoś porownać, albo nie wiemzobaczyć inny przypadek to daj znać, chociaż wiem,że to nic fajnego do golądania, ale moge wysłać ...całuski:)Korunia trzymaj się

Posted

AgusiaP napisał(a):
Mam nadzieję, że z Korunią będzie tak jak z Rysiem. Trzymam kciuki za Korcię i za koteczka
będzie na pewno:)Rychu pozdrawia szalejąc teraz z resztą stada:)naprawde nie ma co się marwtić:)a z opisu widzę, że początki juz są lepsze niż u mojego staruszka:)

Posted

Korunia ma się lepiej z każdym dniem :multi: chwieje się podczas chodzenia, po schodach trzeba ją znosić, ale na spacerze drepcze powolutku sama. Pije coraz więcej, a nawet skusiła się już na jedzenie. Doc podejrzewa, że mogła stracić węch, więc podsunęliśmy jej bardziej aromatyczną mokrą karmę i zjadła trochę :)
Wasze kciuki bardzo pomogły, trzymajcie je proszę za Lilunię, bo jeśli steryd nie zadziała.. :shake:

Kora pozdrawia wszystkie cioteczki i dziękuje za wsparcie! Postaram się w najbliższym czasie o zdjęcia, niech tylko Koreczek dojdzie trochę do siebie.
Ciociu Anetek, jeśli masz taką możliwość, to podeślij mi proszę filmik, porównam atak Koreczka, Sarenki i Rycha. Swoją drogą to jedna z naszych kotek to Rysia ;)

Posted

wszędzie się pierd...... - to jakaś zła passa.

Karoluch trzymam kciuki.

Na "pocieszenie" dodam, że u mnie i ze zwierzakami i rodzinnie bardzo nieciekawie :(

Posted

karoluch napisał(a):
Korunia ma się lepiej z każdym dniem :multi: chwieje się podczas chodzenia, po schodach trzeba ją znosić, ale na spacerze drepcze powolutku sama. Pije coraz więcej, a nawet skusiła się już na jedzenie. Doc podejrzewa, że mogła stracić węch, więc podsunęliśmy jej bardziej aromatyczną mokrą karmę i zjadła trochę :)
Wasze kciuki bardzo pomogły, trzymajcie je proszę za Lilunię, bo jeśli steryd nie zadziała.. :shake:

Kora pozdrawia wszystkie cioteczki i dziękuje za wsparcie! Postaram się w najbliższym czasie o zdjęcia, niech tylko Koreczek dojdzie trochę do siebie.
Ciociu Anetek, jeśli masz taką możliwość, to podeślij mi proszę filmik, porównam atak Koreczka, Sarenki i Rycha. Swoją drogą to jedna z naszych kotek to Rysia ;)


wysłałam dwa filmiki na maila:)

idusiek napisał(a):
wszędzie się pierd...... - to jakaś zła passa.

Karoluch trzymam kciuki.

Na "pocieszenie" dodam, że u mnie i ze zwierzakami i rodzinnie bardzo nieciekawie :(
no to niefajne pocieszenie:(kurcze dziewczyny trzymajcie się, miejmy nadzieję, że z nadejściem wiosny wszysktie te problemy się zakończą przynosząc pozytywne myśli:)pozdrawiam

Posted

Idusiek, czy coś dzieje się Romanowi?

Kora była rano na spacerze, potem nasiusiała w domu i bardzo chciała wyjść na dwór, mimo iż normalnie wychodzi tylko rano i wieczorem. Pogoda piękna, ale z chodzeniem dość kiepsko, schody w jedną i drugą stronę na rękach. W domu znacznie lepiej, Kora zjadła porcję swojego Trainera i podbiera mi jabłka i marchewki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...