marta0731 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Po pierwsze dopiszcie ode mnie 20zł stałej deklaracji:) Morus jest boski!!! Jak go zobaczyłam - nie da się opisać, to jedyny w swoim rodzaju pies. Cudowny:loveu: Jest tak grzeczny, przymilny i rządny ludzia... Jak zaczęło lać - dopiero z nim biegłam przywiązać go w miejscu, gdzie miał daszek żeby nie moknąć, a on się tak trząsł... zostałam z nim żeby się nie bał i zmokłam sobie razem z nim...:roll: Potem poszlismy na spacerek i powiem szczerze że on jak na "lekkiego staruszka" i swoją wagę - jest naprawdę ruchliwy, nawet musiałam chwilę z nim biec;) sapał sobie, trawy się najadł, ale ogólnie szczęśliwy, szedł grzecznie Tylko ma chyba przez to oko kiepskie rozeznanie terenu czy jak to nazwać... raz zjechał z krawężnika i raz wpadł łapą w dziurę kanalizy... I Kora wklej jakies zdjęcia przy swoich nogach, bo rzeczywiście nie widać że on "ogromny" jest... Ma bardzo krótkie łapy, ale długość i szerokość............ szok;) nie uwierzyłabym jakbym go dziś nie miziała Quote
kora78 Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 wlasnie pialam juz,ze on wciaz wpada lapami w kratki od studzienki kanalizacyjnej. i że z kraweznikow tez mu ciezko schodzic, albo przod zejdzie, a tyl zjedzie, bo on taki dlugi iwymierzyc nie moze zmoklas sobie razem z nim. dobre :) to fajnie wam bylo razem :) Quote
marta0731 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Wątek od poczatku przelecę w wolnej chwili... A to że z nim zmokłam? Nie miałam serca by go tak samego zostawić... Uwielbiam go:) Quote
leni356 Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [quote name='marta0731']Wątek od poczatku przelecę w wolnej chwili... A to że z nim zmokłam? Nie miałam serca by go tak samego zostawić... Uwielbiam go:)[/QUOTE] To bierz go :) :) Quote
Onaa Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 No w sumie Morusek przez tyle lat nie spacerował nigdzie, to i może nic dziwnego że przy swoich gabarytach nie bardzo umie chodzić :). Quote
leni356 Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 BOSZE tylko nie oddawaj go do tego hoteliku w Obornikach gdzie psy żyją w takich klatkach jak w schronisku, właśnie obejrzałam zdjęcia z wątku Rudzika i jestem przerażona tym pseudo hotelem :crazyeye: http://www.dogomania.pl/threads/179450-RUDU%C5%9A-szuka-nowego-hoteliku-DT/page73 Quote
kora78 Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 o jacie! dzieki leni za wiadomosci! i co teraz? jeju biedne psy. a morus mial tam jechac w sobote. dzis umowilam sie juz z demi na odbior klatki do transportu. leni, czy mozesz gdzies zalatwic jakis hotel dla niego, jako od kudlaczy? macie gdzies miejsce zaklepane? tylko tu tak malo deklaracji :( raptem 90zl... a hotel to 350 wczoraj padalo i morus zmnokl, dzis znow pada i morus moknie. ma uszykowana prowizoryczne zadaszenie z parasola ogrodowego w kacie pod murem,ale boi sie i nie chce tam siedziec. woli siedziec pod drzewem. pada krotko,ale intensywnie. i wlasnie dlatego tez dlugo u mnie byc nie moze. ale jest jakis pozytyw. moze to przeznaczenie???? dzownil dzis do mnie kilka razy tel, ja oddzwanialam i bylo zajete, ale wreszcie sie zgralismy. choc to tez przypadkiem, bo to byl telefon firmwy i jakbym nie mowila,ze moze o jakiegos sa chodzi to ludzie w firmie by sie nie domyslili :) pani mloda, z mezem chce moruska do domu na wsi :) obok sa rodzice i siostra w stanie blogoslawionym :) a morusek dzieci kocha :) sa 3 psy shit zu sunia, mieszaniec shit zu pies i sunia husky a maz lubi wlasnie basety. akurat mialam byc dzis we wrocku po klatke, to zamiast po klatke skocze na te wizyte, bo to 10km od wrocka ta wies jest. wroce, napisze Wam co i jak i zamiast jechac do hotelu moze Morus na ds od razu pojedzie :) super by bylo, co?????? Quote
Onaa Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Takie miejsce jak to w Obornikach to jest może dobre w przypadku kiedy nie ma innego wyjścia, kiedy jest zagrożenie życia psa, beznadziejna sytuacja, czy pies z wypadku. To coś na zasadzie jak porządne schronisko. Ale dla psów które są ratowane, wyciągane właśnie ze schroniskowych klatek czy brane z ulicy, przez grupę osób o wrażliwych sercach, które decydują się z własnych prywatnych środków, czesto kosztem własnym, zapewnić psu dobrą, naprawdę dobrą opiekę, niemal namiastkę domu, to jednak stanowczo za mało. To jednak nie to. Trzeba nam kochających psiaki hotelików. Quote
leni356 Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 tak, szukam miejsca. DS oczywiście mile widziany dla pięknisia :) tylko sprawdź ich dobrze. A tam są suczki? bo Morusek bez kastracji chyba Quote
kora78 Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 no sa 2 suczki, husky i shot zu i 1 pies kundelek. a morus bez kastracji. ale jakies z tyvch psow sa u rodzicw za plotem. mialby mieszkac tak docelowo z jedna suczka, nie wiem ktora. z mezem pani tez juz rozmawialam,wytlumaczyl jak dojechac. mily czlowiek tez. ja musze sie juz ubierac. mnie zawsze martwi,czy morus sie spodoba, bo on wielki jest i zawsze urzedzam,ze wazy 20kg, ze dlugi i niski, ze oczko, itp a zmierzylam go wreszcie!! pod pachami ma w obwodzie 80cm!! wysokosc okolo 40cm,ale to niedokladnie,bo on nie stoi rzy nodze,a sie kladzie od razu, bo sie boi pod kolana ma w klebie i z glowa tez a dlugosc 75cm!! wielki, co? :) mam fotki swieze z pokazaniem, jaki u mnie ma kwalek ziemi swojej i jak to wyglada. lece na spacerek i do wrocka potem. pa Quote
leni356 Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Najwyżej mu się zrobi kastrację chemiczną, to się wyciszy chłopak hormonalnie. Ewa Bugiemu robiła. Bo z ciachaniem jajek przy jego nadwadze to będzie tragedia, roztyje się jeszcze bardziej. Tylko implant trzeba powtórzyć. Trzymamy kciuki za wizytę!! no chyba zdają sobie sprawę z tego że basset to nie mikrus :D Quote
IVV Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 jestem na zaproszenie leni. pisalyscie tu http://www.dogomania.pl/threads/186442-Hotel-kudłate-i-łaciate(wolne-miejsca),moze wart sprobowac ... Quote
leni356 Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Dzięki Ivv :) ZuziaM weźmie Moruska. Czekamy jeszcze na rezultat wizyty dzisiejszej Kory Quote
mari23 Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [quote name='leni356']Dzięki Ivv :) ZuziaM weźmie Moruska. Czekamy jeszcze na rezultat wizyty dzisiejszej Kory[/QUOTE] a ja wysłałam dzisiaj jego fotki na maila pani, która dzwoniła z ogłoszenia dużego pudla (już w domku:)) w końcu Morus też kudłaty jest i śliczny, może się spodoba.... jak zobaczyłam wymiary - oj, ciężko uwierzyć, na fotkach wygląda na malutkiego "pluszaczka" :) Quote
borysus Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Ja pierdziu, jak mu robiłem ogłoszenia to raczej opisywałem jako małego grubaska, a tu takie wymiary :evil_lol: Pudzian Quote
kora78 Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 no mowilam,ze on ogromny jest, to mi nie wierzyliscie i sie smialiscie. powinnam byla go wczesniej zmierzyc to by nieporozumien nie bylo . a po wizycie- super!! ludzie bardzo fajni, zyczliwi, kulturalni. mlodzi, bez dzieci i na razie nie planuja. mieszkaja na dole domu, u gory z osobnym wejsciem i oddzielonym podworkiem, rodzice i reszta rodziny. dom ogromny w sumie caly. wies fajna, nie taka na 5 domow, ale to wies, a nie miasteczko. ma kosciol to taka mini nie jest az. dom przy glownej ulicy, ale to ulica miedzy wioskami, zadna krajowa. ogrodzenie wszedzie solidne, szczelne, nowe, brama na auto tez bez szpa zadnych, by sie choc glowa wcisnal morus. Morus mieszkalby z sunia po sterylce z powodow zdrowotnych, 10 lat shit zu. grzeczna, rozpieszczana, ulozona sunia. w srodku mieszkania tylko 2 schody do lazienki, wiec Morus by uzywal tylko schodow w ogrodzie, jakby chcial isc na strone rodzicow. u rodzicow jest sunia husky i syn tej suni shit zu, ktory zazdrosnie broni swojego pana. psy u panstwa, latalyby luzem, gdy panstwo sa w pracy. a gdy panstwo sa w domu to jest non stop otwarte i psy wchodza lub wychodza na ogrod kiedy chca. jesli Morus wybralby zycie podworkowe to moga mu bude zrobiuc w czesci rodzicow i tam by mogl sobie mieszkac, bude w pomieszczeniu gospodarczym dodatkowo, by cieplej mial. ale latalby zawsze luzem. Morus nie mialby tyle spacerow, co u mnie, bo ludzie pracuija- nie tak,jak ja. panstwo sami zaczeli rozmowe o kastracji, by go po wsi nie nosilo. szczekanie nie przeszkadza, bo na wsi zawsze jak jeden pies ujada to reszta mu wtoruje i wszyscy sa przyzwyczajeni. kot jakis jeden przychodzi sie dozywiac, z doskoku. strzyzenie miaby we wlasnym zakresie, bo juz wprawa jest po strzyzenii shit zu dwoch. wet bylby na pewno, kropelki na kleszcze regularnie. sunia shit zu jadala eukanube lighta, bo po sterylce sie roztyla i wazy 10kg. ale to przy morusie i tak mikrusek :) No i wstepnie sie umowilismy na niedziele,ze do mnie po niego przyjada. Klatki od demi przez to nie odbieralam i do hotelu chyba jechac nie musi zadnego :) Podoba sie Wam taki dom? czlowiek kochajacy, szukajacy psa starszego, by nie musial non stop biegac i szalec, czlowiek bawiacy sie i miziajacy, spiacy z psem na kanapie. ogrod, choc nie setek kilometrowy, psie towarzycho, kastracja i niedaleko :) Quote
Onaa Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 A o oczkach wiedzą i będą jakoś leczyć ? A gdyby jakaś operacja była potrzebna to stać ich na to ? No i co z uszkami psiaczka ? A wracając do wymiarów Moruska, to rzeczywiście one są słuszne :). Wyobrażam sobie jak się musiałaś zdziwić kora78 :crazyeye:, jak po niego przyjechałaś do schroniska :lol: ! Quote
kora78 Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 no bo zerknij sama na to foto ze schronu, czy tam widac,ze to taka dluga parowka? :) i wymiarow nic a nic od siebie nie dodawalam! zdziwilam sie,jak ona sie ledwo na dlugosc w boksie miescil :D a prospo schronu wysylam dzis mailem fotki pani, co pomaga w schronie i ponoc kilka razy w ostatnim polroczu byla z nim na spacerkach i ona go strzygla. dzwonila do mnie i wypytywala o morusia, rozmawialysmy o tym,jak ja zapewniano,ze jego oczko jest leczone. chce kogos z okolic na wizyte podeslac :D o oczkach oczywiscie,ze wiedza- zobaczyli go na ogloszeniu gumree wrocek, tak w ogole, nie przerazaja sie slepota, beda zakrapiac, moga zmienic krople u siebie, bo do swojego z nim pojda, weta. o operacji wspominalam,ze wet okulista by ocenil, czy sie do operacji kwalifikuje- bo moj mowil,ze nie. ale odp jasnej na to nie bylo, bo nie mowilam w formie pytania, a informacji. w ogole to, jak zwykle wiecej gadalam,niz sluchalam :D ale Aronowi tak samo robilam i dom ma super, jak sie okazuje u bardzo fajnej pani o uszkach tez mowilam,ze trzeba leczyc i ok. Ci panstwo tez super, jako ludzie, naprawde. fanie sie gadalo, a raczej- fajnie mnie sluchali :) Quote
Onaa Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Zawsze można zrobić u nich wizyte poadopcyjną. Jeśli zaś chodzi o wieś, to ja się jakoś tak zawsze boję, że tam to tylko buda i łańcuch, nie wiem dlaczego. Quote
kora78 Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 u nich na pewno nie. cs Ty :) a do mieszkania morus? nie ma mieszkan bez schodow. on musi miec ogrod, by zyc luzem, a nie w 4 scianach. on w mieszkanu sie meczy oni na pewno go na lancuchu nie uwiarza, zapewniam :) fajni ludzie, naprawde Quote
lucySxy Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Ciesze sie ze Moruskowi pokazal sie dobry domek! Przeczytalam tez o tym hoteliku w Obornikach! tragedia! ja mam bardzo zle doswiadczenie z hotelikami z polecenia ,bo niestety mialam 2 bassety u AlinyS,stracilam pieniadze .psy odebralam wychudzone , brudne... i tak sie cieszylam ,ze odebralam zywe..... Trzeba o tym hoteliku informowac gdzie sie da... Straszne ,ze ludzie widza w tym tylko biznes.. Quote
zuziaM Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 No to widze, ze znow sie zaczyna ....... Jak jakis psiak ma przyjechac do mnie do hotelu, to zaraz sie pojawia domek na horyzoncie ..... Jakas czarownica jestem ??? Ale ciesze sie bardzo oczywiscie, ze tak sie dzieje !!!!! Psiaku, jestes sliczny i z pewnoscia Cie pokochaja do szalenstwa !!!!!! Quote
kora78 Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 hehe :) oby tak zawsze! a dla zuzi szczescie w nieszczesciu, bo splajtuje i sama w kojcach zamieszka, by pustki nie bylo :D albo pozamyka w nich... po jednej kurze na jeden kojec, a swieze jajeczka zawsze sie przydadza :) wlasnie- dzieki za ofeerte hotelowania Moruska, za znalezienie miejsca! leni i zuzim ale ja sie bede cieszyc dopiero za jakis czas, jak juz przyjada, jak juz zabiora i dowioze i jak juz sie zakochaja wszyscy we wszystkich i beda zyli tak miesiac w szczesciu, bym sie przekonala,ze na zawsze. tak, jak za Arona dopiero od niedawna ciesze sie tak na serio, bo wiem,ze ma super :) i za Nochala, za Kaske, i inne, inne Quote
zuziaM Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 I ja mu tego zycze !!!!!! To przeslodki psiaczek ! A jajka takie swiezutkie od kurki prosto uwielbiam ! Pomysle wiec nad Twoja propozycja ...... moze rzeczywiscie kurki zaczne trzymac ..... ?????? hmmmmm...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.