Jump to content
Dogomania

Morus,staruszek polslepaczek, mix petit baset ze swarzędzkego schronu juz w ds


Recommended Posts

Posted

Dla mnie brzmi fajnie ten domek :) teraz czekamy na niedzielę :) Powiedz jeszcze państwu o tej kastracji chemicznej, nie utyje im bardziej, a pociąg płciowy zniknie

  • Replies 164
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='leni356']Dla mnie brzmi fajnie ten domek :) teraz czekamy na niedzielę :) Powiedz jeszcze państwu o tej kastracji chemicznej, nie utyje im bardziej, a pociąg płciowy zniknie[/QUOTE]


No jakby jeszcze utył to już by trzeba było chyba toczyć :cool3:.

Posted

[quote name='zuziaM']No to widze, ze znow sie zaczyna .......
Jak jakis psiak ma przyjechac do mnie do hotelu, to zaraz sie pojawia domek na horyzoncie ..... Jakas czarownica jestem ???
Ale ciesze sie bardzo oczywiscie, ze tak sie dzieje !!!!!
Psiaku, jestes sliczny i z pewnoscia Cie pokochaja do szalenstwa !!!!!![/QUOTE]

Dzięki Gosiu :)

[quote name='Dogo07']No jakby jeszcze utył to już by trzeba było chyba toczyć :cool3:.[/QUOTE]

no właśnie, ale Kora ich na pewno podszkoli w kwestii chemicznej

Posted

Zuzia tylko tych jajek sama nie zacznij znosić:cool3:
Dobrze wiedzieć, że można liczyć na Twój super hotelik:)

A z Moruska przestańcie się ciotki naśmiewać, on jest przesłodki!:) Superwiejski domek mu się należy jak 2x2=4 ;)
W niedzielę będę siedzieć na szpilkach... Ciekawe czy jeszcze będą wydzwaniać do Kory i "100 pytań do..." ;)

Posted

dziewczyny kastracja chemiczna jak sama nazwa wskazuje jest wprowadzaniem chemii do organizmu psa...jest to nowa metoda i wczesniej czy pozniej beda tego konsekwencje (niestety za ktore zaplaci zdrowiem nie kto inny tylko pies...)
przy odpowiednim zywieniu pies nie musi wcale wiecej przytyc po kastracji.

Posted

To tez zależy ile pies ma ruchu. Moja sunia jest po sterylce, wszyscy straszyli, że będzie jak słonica, a dziewczyna wcina tyle samo co wcześniej i nie przytyła o gram, ale ona ma schizo na punkcie frisbee itd. , cały czas w ruchu.
Mój psiur jest na diecie marchewkowej :evil_lol: i nadal przypomina mała orkę, bo gnojek jest leniwy i w ogóle nie chce się ruszać

Posted

Problem w tym że petity mają skłonność do tycia, uwielbiają jeść. Mój by ważył dwa razy więcej gdybym mu dawała tyle ile chce. Ten pies jest ZAWSZE głodny i lubi sępić :cool3:
Kora, może poleć państwu dietę BARF, to zdecydowanie nie jest szkodliwe, a na karmie czy gotowanym będzie ciężko go odchudzić :-( Poza tym świeżą kostkę może sobie gryźć jak będzie głodny, no i sierść się poprawi

Posted

czekajcie, najpierw wyjasnie drobnostke jedna. to nie jest wiejski dom, to domek jednorodzinny, a raczej dom, bo jest ogromny. z nowoczesnym podworkiem, tzn skalniaczka kawalek, trawka, nowe piekne ogrodzenie. to nie taki dom z szopami i komorkami na kury, zadnych kur tam nie ma, ani swin, gesi itp. to taki dom z prosym dachem, nie dwuletni, nowoczesny, ale nie chatka wiejska z kibelkiem na podworku :)
i okoliczne domy tez sa takie nowoczesne, nowe lub prowadzone wlasnie bez kur i swin.

toczyc morusa, hahahaha :D

o kastracji chemicznej doczytalam dopiero po powrocie. ale panstwo maja juz jakies doswiadczenia w tej materii, bo ich sunia duzo przytyla po sterylce i jak pisalam, jadla eukanube light i juz wg mnie gruba nie jest. normalne shit zu. tylko sunia dostaje troche suchego i troche gotowanego, a takze podjada pod stolem. mowilam,ze Morusek podjadac wlasnie nie moze, dostawac na ladne oczy.

no, a Morus ruchliwy to moze zgubi wszystko sam z siebie, jak juz u mnie ma ruch i tam bedzie mial. Bo w schronie tego nie mial przeciez

jeszcze nie wydzwaniaja z pytaniami szczegolowymi przed odbiorem Morusa, moze ja juz wczoraj wszystko, wszystko opowiedzialam.

sluchajcie, on ma czipa na mnie. wiec jak to zmienic?

Posted

[quote name='borysus']Ja pierdziu, jak mu robiłem ogłoszenia to raczej opisywałem jako małego grubaska, a tu takie wymiary :evil_lol: Pudzian[/QUOTE]

jak Ci wysyłałam fotki, też myślałam, że to mały, puchaty kudłacz, dopiero na drugi dzień przeczytałam "wymiary"..... no, imponujące :)

Posted

jakby byl taki maly puchacz, jak mi sie tez wydawalo, to by mi plotka nie przestawial i nie usial na lince siedziec :D

dogo podeslac ci fotki wczorajsze wieczorkiem? dodasz tutaj?

Posted

przepraszam, nie dam rady dzis. musze juz isc spac
jutro wysle

a co dzis u morusa?
byl ze mna sporo w domku. i bylo fajnie
zaczal nawet dziecku zabawke obgryzac :)

ale popoludniu, jak latal luzem po ogrodzie, a sasiad autem wyjezdzal i brama otwarta, ja lecialam Morusa lapac, to zadyma sie zaczela,ze sasiedzi sobie tak szczekajacego psa nie zycza i w ogole zadnego w ogrodzie, tra ta ta ta, ze ja psa meczę, itp ze sa male dzieci,ze ja ma dziecko, pies obcy i nieznany- a co go obchodzi, czy ja sie o wlasne dziecko nie boje? to moje dziecko. a nie sasiada. ze on lata po jego terenie, ze on ujada, jak mnie nie ma (np na zakupy jak ide to bez psa zawyczaj, bo pod sklepami go uwiazac nie moge, bo smycz przegryzie i ucieknie, poza tym co pare dni wychodze z domu bez psa, nie wezme go ze soba do marketu przeciez albo z dzieckiem na plac zabaw, zeby sikal na hustawki i ujadal uwiazany do lawki, a babki przekupki by mnie zjadly tam), itp itp.
nie mam ich zgody i juz.
bo oni nie wiedza,ze Morus ma juz domek zaklepany, nie pytaja, to ja z nimi o tym nie gadam.
lece spac

Posted

na swojej posesji mozesz trzymac nawet 50 psow to nie ich interes.
ze w tej Polsce zawsze ludzie daja sobie prawo naskaiwania tak dla czystego sporu ,cigle gdzies sie komus cos nie podoba .kiedy skonczy sie ta koltuneria ehhh
najlepiej nie dyskutowc ,przytakiwac ,usmiechac sie i swoje robic ;)

Posted

tz tez mi mowil,ze powinnam nie dyskutowac, ale co ja mam sie dawac? a ich piesek domowy jak ujadal wciaz schodzac na spacer i mi niemowle budzil.. grzecznie uwage zwraca;am, 2 zejscia z gory bylo cicho, a potem w kolo macieju. ale to ich piesek domowy, a moj to grodowy i nie ma co porownywac. nie dogadauje sie z nimi dluzszy czas, tylko otwartej wojny nie.. ma... nie bylo. bo dzis w aucie bylo z kola powietrze spuszczone..... jakby mi chcieli naprawde dokuczyc to powinni w nocy psa spuscic, by uciekl lub moje kwiaty poniszczyc. kolo w aucie mnie nie obchodzi :D

Moruska nowi opiekunowie jutro 6-7 rano wyjezdzaja w droge po niego, by jechali bez tego upalu jeszcze z moruskiem.
a ja dzis kibluje w domu, by Morus nie szczekal w ostatni dzien. juz bylismy sie opalac, Morusa wzielam ze soba do tylu i w cieniu lezal, a synek w basenie szalal z dziemi sasiadow, ktore jakos psa sie tez nie boja i pretensji o takie niebezpieczensto nigdy nie maja. tylko musz epilnowac, by nie szczekal, gdy jedno male dziecko tam spi. inni sasiedzi znaczy

Morus nie chce jesc rano nigdy ryzu z miesem i warzywami. koty wyjadaja mu mieso, jak wychodzimy na spacer, a wrobelki mlode wyjadaja ryz :)

aha, ogrod nie jest typowo moj, bo to ogolnu teren wspolnoty i tlko miedzy wspolnota sa jakies uzgodnienia patykiem pisane, co jest czyje. prawnie to tylko moje nie jest. a jakby bylo to bu mi nie mogli sie czepic.
czytalam w necie, ze sasiad moze zglosic do strazy miejskiej, ta daje upomnienia, a potem mandaty w roznej wysokosci, a dopiero po kilku takich akcjach moze dac do sadu. no to ja juz nawet upomnienia nie dostane, bo nie zdaza, bo Morusek jedzie do ds :)

Posted

grubasek w ds :)

jutro zadzwonie, jak tam pierwszy dzien minal.

panstwo przyjechali raniutko, poszlismy na spacerek, zapoznalismy sie luzem w ogrodzie. zadowoleni, zszokowani roznicami na fotkach, a na zywo, ale zadowoleni bardzo i rozesmiani :) Morus ich polubil, cieszyl sie, wracal na wolanie na spacerze zazwyczaj. Zostal z panem w ogrodzie, gduy ja z pania w domu papiery pisalam. Przy pakowaniu sie do auta, pan jako pan, facet chcial wsadzic psa do auta, podniesc go, Morus juz mial w zebach uszko wedzone na podroz, by miec zajecie, no i Morus zaatakowal pana. Ugryzl go w nogawke. Pan puscil, wystraszyl sie, ja Morusa ochrzanilam i za chwile go sama wsadzilam do auta. Jeszcze chwile stali, a Morus w aucie juz sie stresowal, sapal i szukal ucieczki. Jechal w aucie z krata, w bagazniku, w takim jakby aucie Kangur. Pan od razu chcial jechac do sklepu po kielbaske, by Morusa przekupic, by go lubil, a nie bal sie go w zwiazku z ta sytuacja. Ja pzynioslam smakolyka, Morusek dostal go od pana. Ale pan sie go nie boi, nie zrazil sie, rozmial,ze to stres, obcy czlowiek, niby atakujacy go gdy je, itp Rzosadny pan :)

Wysle zaraz te fotki zalegle plus dzisiejsze fotki, ostatnie, z wyprawy do nowego domu :)

o.s. leni czemu w banerku ponki wchodzi watek igi i jej 2 mlodych? to inne psy, niz ponka?

Posted

On chciał ugryźć???
Nie wierzę:crazyeye:

Kora jakim cudem, Ty takie chucherko, go podniosłaś:eviltong:

Morusku będziesz szczęśliwym psiuniem!!! Czekamy na wiadomości

Posted

wnosilam, jak go zabieralam, wkladala do wanny. jakos dalam rade :)
no chcial ugryzc, wystraszyl sie. jednak cos do tych mezczyzn moze ma, moze go w schronie opiekun bil, lub poprzedni wlasciciel. bo ja go strzyglam, ciagnelam za kudly, a on mnie nigdy nie zlapal, choc pokazywal momentami,ze ma dosc

Posted

Fajnie, że Morusek znalazł domek :).
A pan faktycznie mądry. Dobrze, żeby go teraz z ręki jakimiś smakołykami częstował, żeby psiaczek zobaczył że to co dobre to od pana pochodzi. Może faktycznie biedaczek miał jakieś niemiłe przejścia z facetami, tego przecież nie wiemy, więc dobrze żeby teraz na spokojnie nabrał zaufania do swojego pana.

Posted

A tutaj jeśli się nie mylę to scena z pożegnania, może niech kora78 mnie poprawi jak coś.

Morusek wpatruje się takim przenikliwym wzrokiem, jakby chciał zapytać:
czy będziesz mnie kochał na zawsze ?!

Posted

ten przenikliwy wzrok to utkwiony w smakolyku :D i pytanie w oczach- dasz mi wreszcie, czy nie? :D
i wlasnie potem bylo pakowanie do auta i ataczek niespodziewany

dzis rano panstwo dzwonili i pisali, ze morus sie zaaklimatyzowal fajnie. do domu boi sie wchodzic, jest otwarte caly dzien, wiec wchodzil, zakrecil sie i wychodzil. spal na ogrodzie, ale sie nie krecil po ogrodzie, bo fotokomorka sie nie wlaczala. wchodzil po schodach do wiekszej czesci ogrodu wczoraj fajnie, co drugi schodek przeskakiwal. no i sie rozpanoszyl, bo maltreuje seksualnie obie suczki- shit zu po sterylce i husky bez sterylki. husky mu raz pokazala, gdzie raki zimuja, ale on sie nie przejal. potem sie tak rozkrecil,ze i ludziom na nogach sie wyzywal. i pytanie, jak maja w tej sprawie postepowac? bo on mala shitzu polamac przeciez moze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...