marta0731 Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Nowi państwo chyba powinni o tym wiedzieć... Może jakoś wzmocnią, zabezpieczą ogrodzenie w ziemi... Quote
kora78 Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 dzisiejszy mail od nowego doku Morusa. bez zapraszania :) Morus w zasadzie ma się świetnie ;)Nie ma jaskry to że jest ślepy na jedno oczko i ma je całkiem białe to najprawdopodobniej w wyniku urazu mechaniczego :( Nawet nie próbuję sobie wyobrazić w jaki sposób do niego doszło. Robiliśmy mu także podstawowe badania krwi i wszystko ok. Mori w zasadzie już całkiem się zaaklimatyzował, ustalili sobie między sobą hieraqrchię i ja si w to nie wtrącam. Dał sie zdominować naszej małej Niuni:))), choć zdarza się że jej nie zauważy i po niej po prostu przejdzie :))))) Morus niestety jest samotnikiem i chociaż od nas na okrągło doprasza się pieszczot nie potrafi bawić się z innym naszymi psiurami który teraz jest na podwórku łącznie 5. Tamta czwórka (2x shit tzu, pół husky i pół labrador) zawsze razem dokazuje a on sobie sam biega i obwąchuje co się da. Na legowisko upodobał sobie jedną z naszych kanap, na szcząście 2 :) nam zotawił 3 i fotel;) Rano burczeniem pogania mnie żebym się nie guzdrała tylko kalosze i na spacer :) Bo jak się okazało Mori nie lubi załatwiać się w ogródku i codziennie rano i wieczorem chodzimy na spacerki. Martwi mnie tylko jego agresja, raz zaatakował dziecko nie bez powodu no ale ja się strasznie wystaszyła i opd tamtej pory po prostu szaleję na myśl o czyichś odwiedzinach bo niestety on wyczuwa to że ja się stresuje i myśli że ma mnie wtedy bronić. A ja się denerwuję żeby nikogo nie ugryzł i o. Po prostu błędne koło. Jakiś czas temu zamontowaliśmy bramkę i mamy nadzieję że z czasem pozrywyknbie do odwiedzin obcych i przekupiany łakociami skojarzy je z czymś miłym. foty dodam wieczorem Quote
marta0731 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Kurcze zaatakował dziecko? Ciekawe jak to się stało... Taki łagodny przecież, nic więcej o tej sytuacji? Bo brzmi niefajnie, ale tylko stwierdzenie, czyli chyba nic strasznego i nie z winy psa? Dobrze że bez paniki i bedą próbowali przeciwdziałać No i gdzie te foty wieczorem 15ego? ;) Quote
kora78 Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 mam za duzo na glowie i za malo mialam neta te 2 dni foty mam piekne i duzo :) u nie na synka nawet nie warknal nigdy!!! zmienil sie?.. wreszcie ktos zauwazyl, ze cos dopisalam u morusa :) Quote
leni356 Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Ja też czekam na fotki :) Jakby co to wyślij do mnie to wstawię Quote
leni356 Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Dopiero dzisiaj mam chwilę żeby wstawić fotki od Kory. Morusek to cud nad cudy :loveu: Kora, stokrotne dzięki że go wyciągnęłaś :loveu: Mój ulubieniec :p Quote
marta0731 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Leni dziękujemy za wklejenie fotek :) On na tych zdjęciach się wydaje taaaaaaaaaki maaaaaaaalutki............. ;););) A spory jest ;) Pięknie wygląda, zadbany Quote
leni356 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Jak stanie koło labka to od razu zmaleje w oczach :) :) Quote
kora78 Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 no wlasnie nie pisali nic, czy schudl... w tel zarzekali sie dosc dawno, ze bardzo schudl. teraz sie moze wydawac chudszy, bo mu siersc odrosla. na maila dalszego jeszcze odp nie mam...szkoda Quote
kora78 Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 nowe wiesci: Byliśmy u okulisty, przy jaskrze ciiśnienie przekracza 20 a on ma w jednym oku 14 a w drugim 16 więc póki co jaskry nie ma, a oko jest ślepe bo jak pisałam najp[rawdopodobniej dostał mocno w głowę, od lekarza dostałam krople które mam mu podawać w razie gdyby robił mu się stan zapalny i oko czerwieniało. Ale narazie jest ok. Nawiasem mówiąc nie sądziłam że tak ciężko o psiego specjalistę w naszym kraju :/ no ale niestey wciąż żyjemy wśród ciemnoty która uważa że pies łańcuch i buda to coś zupełnie naturalnego a do weterynarza chodzi się po to aby zaszczepić albo uśpić. Morus był kastrowany w sierpniu, zabieg przebiegł bez komplikacji potem był koszmar kołnierza ;/ Mori masę ma a łapki krótkie więc kołnież musiał być duży i Klusek przez kilka dni bardzo się męczył bo ciągle haczył o podłoże albo przestawiał stołki w domu albo obtłukiwał ściany itd no ale mamy to już za sobą. Na jednym zerzdjęć jest jego buda, nówka nie śmigana bo Kluskowi ona nie odpowiada :) Więc został pełnoetetowym kanapowcem i teraz mieszka w domu. Rano idziemy na spacer, w ciągu dnia moja siostra kochana wypuszcza go na podwórka na jakieś 2 godziny w razie gdyby chciał siusiu a potem wieczorem znowu spacer i w nocy znowu podwórko. Mori nie lubi być sam ale grzecznie czeka aż wrócę. Zapuściłam mu sierść na zimę żeby nie marzł dlatego nie widać jaki z niego zgrabiuitki serdelek. Często biega ze smyczą bo w ten sposób łatwiej mi go złapać. Teraz już za nim nie nadążam :) Na zjęciu też go ciężko złapać :))Coraz lepiej też dogaduje się z niunią i nawet czasem razem się bawią wcześniej mała biegała wokół niego szczekają a on nie zwracał uwagi. Niestety Krzysio wyjechał do pracy za granicę i teraz nawet w niedziele muszę wstawać o 6 bo Klusek liże mnie po buzi albo ciągnie za stopy że wstajemy i idziemy, a ja zawsze lubiłam sobie pospać w wolne dni :) Teraz za to weekndy są taaaakie długie :) i mase fot mam, kilka wstawie Quote
marta0731 Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Jaki on booooooooooskiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Morusek ja Ciebie tylko raz widziałam, ale to mi starczyło, by się zakochać!!! Jak to dobrze, że ma wspaniały dom!!!:multi::multi::multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.