Jump to content
Dogomania

Morus,staruszek polslepaczek, mix petit baset ze swarzędzkego schronu juz w ds


Recommended Posts

Posted

[quote name='kora78']padlam ze smiechu!! ale nazwa!! :D
Weronia tak, on byl z tylu tego terenu w betonowym boksie, z suka taka brazowawa kundelkowata prawdziwa ciut za kolano.

wiecie, co mi dzis jedna pani na ulicy powiedziala? ze jak Morusa zobaczyla, to od razu na mysl jej przyszedl pies latajacy z NIEKONCZACEJ SIE OPOWIESCI. ale sie usmialam :) rzeczywiscie, troche racji ma :)
[/QUOTE]

Nazwa tej hodowli jest żenująca dla mnie troche, przyprawia mnie raczej o płacz niż o śmiech:/

Jeśli był tam, to na bank go kojarzę:) Ale kiedy odchodziłam ze Swarzędza, to na pewno nie miał problemu z oczkami... tak myślę..
Rzeczywiście, wygląda jak wielki pies z Niekończącej się Opowieści:D

Mówię Ci Kora, trzeba podkreślać, że jest mixem petit basseta, będzie miał większe powodzenie.. (niestety tak jest, wszyscy wiemy..).

Jeśli chodzi o ogłoszenia, to wiem, że Zeberka robi dużo i do Molli możnaby napisać...


Czekam na foty!

  • Replies 164
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

fotki powysylam max do poludnia. wlasnie je zgralam na kompa
ta lapka... nie wiem, co jest. moze sobie cos wbil. bylismuy u weta wczesniej,ale wtedy tego nie widzialam. on tylko lekko utyka.
wazniejsze oczy i uszy.
ja sama musze policzyc swoj stan finasowy i bede wiedziala,ile moge dac na hotelik dla Moruska ma tak super tani!

ok,zmieniam cos w tytule.
dokoncze tekscik i oglaszac mozna zaczac. trzeba szybko, bo pare dni u mnie moze byc, ale potem juz nie.

a dzis nad ranem nas Morus nie obudzil :)
wlasnie mu zwiekszylam lancuch o sznur, zobaczymy,czy przegryzie- choc w dzien mysle,ze nie. na noc mu skroce o sam lancuch. w dzien jest spokojny i mam go na oku. a jak w nicy znow by zwial to byloby gorzej

na spacerach sie juz tak blisko nie pilnuje, juz tak luzem latac nie moze. Nie zawsze chce wracac,jak g wolam, udaje,ze nie slyszy i idzie w swoja strone. To mi sie nie podoba

Posted

Rozpuścił się maluch :). Wydaje mi się, że dla niego byłby dobry domek z ogródkiem i porządnym ogrodzeniem oczywiście.
Że też on taki ruchliwy jest, w jego wieku i o jego tuszy.

Posted

no wlasnie! taki ruchliwy! bardzo, naprawde
dopiero,jak jestem ze 20min w ogrodzie to on odpuszcza pilnowanie mnie na kazdym kroku i idzie sie gdzies polozyc

fotki wlasnie wyslalam do Dogo :)
mam chwile,by sie zajac tutaj sprawami morusia

Posted

tekst do ogloszen tymcazsowo tylko tuttaj, bi nic edytowac nie moge i dodac na 1sza


Sam środek zimy. A cudowny pies, mix petit basseta, na ulicy. Z jakiego powodu? Tego nie wiemy.
Bo ten, co go wyrzucił musiał nie mieć oczu. Czy można wyrzucić na mróz tak pięknego, niepowtarzalnego, grzecznego, przyjacielskiego psa?
Bo ten, któremu pies uciekł był na tyle głupi, że pozwolił mu uciec. Bo był na tyle głupi, że psa nie odnalazł.
I dlatego Morus trafił do schroniska pod Poznaniem. Z czyjejś bezdennej głupoty. Morus męczył się w schronisku prawie 3 lata. Zarastał sierścią, która się coraz bardziej kołtuniła, latem parzyła, jesienią przemakała nie chcąc wyschnąć i ogrzać, a zimą dodatkowo wyziębiała. Bez możliwości ruchu, wybiegania się, Morus w schronisku jadł i spał, jadł i spał. Aż przytył i teraz z kolei musiał przejść na dietę odchudzającą. Do tego wszystkiego, Morusek dostał jaskrę. Już nie widzi, na jedno oczko, bolące są oba oczka. Morus musi dostawać kropelki do oczu.
Tak wspaniały pies, tak przyjacielski, łagodny, towarzyski. Nie lubi przebywania w samotności i na odludziu. Uwielbia wypoczywać w ogrodzie przy ulicy, gdzie zawsze coś się dzieje.
Morus bardzo lubi dzieci, łagodny, jak baranek. Tak samo, jak wygląda :)
Grzeczny w stosunku do kotów i psów.
Morus nie nadaje się do mieszkania na wysokich piętrach, ze względu na swą budowę ciała. Wchodząc na krawężnik szura po nim brzuchem, a co dopiero po schodach.
To cwany psiak, lubi być w ruchu. Jeśli trafi do domu z ogrodem, ogrodzenie musi być dobrze zabezpieczone, bo Morus potrafi przeciskać się przez różne szczeliny i dziury. Nawet, gdy się w nich blokuje, z racji swojej tuszy.
To pies bardzo uległy. Wskazuje na to, że był bity. Nigdy nie reaguje cieniem agresji. Lubi czesanie, znosi strzyżenie, boi się kąpieli.

We krwi Morusa płynie krew petit basseta, jest tak samo ruchliwy, towarzyski, łagodny. W tej chwili przebywa w domu tymczasowym. Jest zaszczepiony i odrobaczony. Ma 7-8 lat. Waży około 20kg. Ma krótkie łapki, długi, krępy tułów. Sierść jest miękka i puszysta, niezbędna jest jej regularna pielęgnacja. Morusek wymaga odchudzania, sporo ruchu, jeszcze więcej pieszczot.

Warunkiem adopcji jest przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
kontakt 506 636 242
mail [email protected]

Czestujcie się!!

Posted

moglby, gdyby byl mniejszy, nie tak silny, by rozwalac furtki i zrywac sznury i smycze, a nawet lancuch, nie ujadac 3 godz non stop, gdy zostaje sam.
Jak po niego jechalam, mialam warunki na mniejszego psa, ale jak juz go zobaczylam to nie moglam go zostawic. Jechalam tyle km z mysla,ze pomoge temu konkretnemu psu, a ze za duzy i za silny, nie jego wina, ze taki duzy urosl. Trzeba mu jakos pomoc. gdybym go zostawila, nie daloby sie pomoc tak latwo, jak teraz, gdy jest u mnie. Mogliby go nie wydac, nie znalibysmy jego charakteru

Posted

[quote name='kora78']fotki powysylam max do poludnia. wlasnie je zgralam na kompa
ta lapka... nie wiem, co jest. moze sobie cos wbil. bylismuy u weta wczesniej,ale wtedy tego nie widzialam. on tylko lekko utyka.
wazniejsze oczy i uszy.
ja sama musze policzyc swoj stan finasowy i bede wiedziala,ile moge dac na hotelik dla Moruska ma tak super tani!

ok,zmieniam cos w tytule.
dokoncze tekscik i oglaszac mozna zaczac. trzeba szybko, bo pare dni u mnie moze byc, ale potem juz nie.

a dzis nad ranem nas Morus nie obudzil :)
wlasnie mu zwiekszylam lancuch o sznur, zobaczymy,czy przegryzie- choc w dzien mysle,ze nie. na noc mu skroce o sam lancuch. w dzien jest spokojny i mam go na oku. a jak w nicy znow by zwial to byloby gorzej

na spacerach sie juz tak blisko nie pilnuje, juz tak luzem latac nie moze. Nie zawsze chce wracac,jak g wolam, udaje,ze nie slyszy i idzie w swoja strone. To mi sie nie podoba[/QUOTE]

One mają taki charakter. Bassety to bardzo niezależne psy, lubią uciekać, jak zobaczą coś interesującego dla nich to głuchną i nie chcą wracać. Jak spotkają kota to na pewno puszczą się w pościg, ogólnie lubią dużo biegać, szczególnie jak mogą sobie coś pogonić. Domek najlepiej z ogrodem poszukiwany :)

Kora, ja bym nie pisała że 'staruszek', 7-8 lat to średni wiek dla średniego psa, a on energii ma więcej niż staruszki :evil_lol:

Posted

leni dzieki za wskazowki :)
dopisze,ale pozniej
teraz juz zmykam
zrboilam mu: adopcje.org, morusek, adopcja psa i autogielda

idziemy na spacerek drugi

tylko,morus kotow nie gania chyba. czesto ich nie wyczuwa, tylko raz wczoraj chcial sie przedrzec pod siatka do sasiadow, gdzie byly 2 koty niedaleko. tak, jak mu kta pokazuje to on go nie zauwaza, a jak cos to raz tylko 3 kroki jednego pogonil

pisze w ogloszeniach,ze baset

Posted

hehe Kora jak tobie Morusek jest "za duży" to ja niedługo u Ciebie miniaturę yorka na dt zobaczę. Albo go nie zobaczę bo taki mały będzie:evil_lol:
Wiem, ze myslałas ze to mały i spokojny pies i bez problemów bedzie:cool3: Jednak "staruszek" ma w sobie dużo życia i miłości jak widac.


Mi on Basset Griffon Vendéen przypomina ale sie nie znam;)

Posted

kizi, przyjedz go zobacz na wlasne oczy :)
a taki mial byc:
www.schronisko.psiaki.com.pl/?mod=adopcje&id=736

cholewa, znow go nie zmierzylam dzis. zdjecia naprawde nie oddaja jego postury, przez toze jest niski. trza mu fotki przy doroslym czlowieku. albo przy innym psie, np labku
maly, niemaly. demolke potrafi zrobic wystarczajaca. i o to tylko chodzi. jego wielkosc, jego masa jest powodem wielkosci tych zniszczen, bo piesek, wielkosci naszego Mopa nie wyjdzie przez zamknieta furtke razem z nia.

Dogo, dzieki za ogloszenia! a na co gumtree? caly kraj,czyli razy 4 szt?

Dzis Morusek pogonil kota, zagonil go pod auto i tam doskakiwal do niego, a ten kot sobie w kasze dmuchac nie daje. Raz olewa, raz gania...
Do pieskow nadal grzeczny.
Zobaczymy, jak po nocy, czy przegryzl przedluzony na maxa sznur

Posted

w gore morusku. cichutko byl w nocy znow i sznura nie przygryzal. moze jednak sie zaaklimatyzuje?

zauwazylam,ze szczeka, gdy widzi,ze ja wychodze i jego zostawiam. a jak widzi,ze wchodze do domu, wtedy jest cicho

ciotki, jak Morus dostal tabletki 2,5 na robaki 2 dni temu i nigdy robaki mu nie wyszly,tylko wciaz same jaja leca? tak przed tabletka, tak samo i teraz. to co to znaczy? robale nadal ma w brzuchu, ktore jajka produkuja? trzeba powtarzac odrobaczanie na pewno. ale czy tabletki zmieniac? na mocniejsze jakies

i co tak cicho z deklaracjami?
MORUS ZBIERA NA LECZENIE I HOTEL
MORUS PROSI O OGLOSZENIA

na poczatek deklaruje 20zl stalych. kto dorzuci cosik?

Posted

Ja dam dla niego 50 zl stale, nie moge wiecej!

szkoda mi go , i wiem ze Ci jest ciezko jak nie masz warunkow zeby trzymac takiego duzego psa.
a jaki jest ten hotelik gdzie on idzie??domowy ,czy bedzie mieszkal w boksie?

Posted

tak,robilam przez edycje zaawansoawa, wszystko pieknie dziala, ja sie napisze, a potem sie zapisuje i apisuje i zapisuje i zapisuje...
wiec mod mi nic nie poradzi chyba. moze powinnam z innego kompa probowac? robie w operze, w safari. robie w nocy, w poludnie. juz iles razy nie chcialo mi sie tak zapisac. czy to serwery przeciazone,czy co... tak samo z fotkami

lucySxy dziekuje slicznie!!!! super!!!

A wiec mamy:
deklaracje stale
kora 20zl
lucySxy 50zl :)

Razem 70zl :) to juz polowa prawie :) bez 5zl

Dzis uzgodnilam z tz, ze Morusek zostaje do przyszlego wekendu spokijnie. Nie rwiemy sie teraz na sile. Moze cos sie ruszy z tych oglosen jego, jak bedzie chetny i bedziemy na wizyte czekac to tez go przetrzymamy. Po co go tak zmianami stresowac.
Tylko ja 11.07 wyjezdzam na urlop. To do tej pory musze miec wszystko zalatwione. Bo na czas mojego wyjazdu on sam nie moze byc w ogrodzie,by siostra raz dziennie go karmila i wyprowadzala. W domu tez sam byc nie moze. A siostra wziasc tez nie moze, bo pracuje, a zmiana dla niego na tydzien nie jest dobra, by z kolei sam w nowym domu znow siedzial. Bo on nie lubi zamkniecia i samotnosci i moze chate demolowac.

lucysXy hotelik jest w boksach osobnych, przy gabinecie wet ludzi dzialajacych w Fundacji pewnej. Biora psiaki nie od dzis i pomagaja. A maja tez ogrod, gdzie psy czesc dnia lataja sobie luzem wszystkie i zadne sie nie gryza, itp
Tam u wetow wlasnie mam nadzieje,ze go obejrza dokladnie, to oczko, lapke, uszy wylecza, itp. Fachowa opieka dla choruszkow takich.

No to, jak ma byc jeszcze tydzien Morus u mnie to ja musze isc w pn po krople do oczu, bo on u mnie cierpial nie bedzie bóli. Bo ten zastrzyk przestanie juz dzialac.

Morus jest naprawde niezalezny, jak cos poczuje to wracac na zadne krzyki nie chce, na cmokanie, na gwizdanie, na nic. Ale on nie ucieknie, nawet, jakby chcial, bo za wolny jest :) Oczywiscie przy ulicy nie lata luzem, tylko na mojej spokojnej jednokierunkowej ulicy i na drodze polnej.

Na transport do hotelu potrzebuje klatki do samochodu. demi ma, tak?

Posted

dzieki ciotki :)
czerda pisala,ze Morusek ma ogloszenia na 25 portalach :) chyba kupione.

oby domek szybko znalazl :)
dzis koty olewał. rano byl na spacerku z tz :) krotko,ale zawsze cos. potem razem robili donice w ogrodzie. tz robil, a Morus pilnowal roboty :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...