eloise Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 my mieliśmy dziś akcję kocio-psią... W okolicy kotów od groma! Przyłażą i sikają nam na drzwi. A jeden z naszych piesków- terrier całą duszą i ciałem- goni je jak tylko może. Dziś rano tata wyszedł z psami na spacer i zobaczył kota na murku koło furtki, podniósł psa na rękach, z myślą-jak mu Dżek szczeknie w ucho to kot chociaż na 2 dni da sobie spokój z odwiedzinami... ale sie zdiwił, bo kot sie na psa rzucił! Sczepili się i wojna na całego! W końcu kot zwiał a Dżek skończył z poharatanym nosem, nawet na głowie miał skaleczenia, ale jaki dumny z siebie był! Tata chyba da sobie spokój z przeganianiem kotów... ;) Niestety Dżek reaguje tak samo na naszą osobistą kocicę Quote
kaskadaffik Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 No to ja też smutno napiszę, że dzisiaj w nocy Lobi pozbawił życia kolejnego kota. Gostek ma manię na koty, jak widzi nawet z daleka, to szału dostaje.... A najlepsze jest to, że oprócz mnie wokoło raczej nikt tych kotów nie żałuje... Eh, Margo byłabyś Ty chociaż mądrzejsza :oops: Quote
eloise Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 ups, Dżek jeszcze żadnego nie uśmiercił, ale gdyby mu na to pozwolić- chętnie by to zrobił. I nie sądzę, żeby sąsiedzi zauważyli stratę któregokolwiek gdyby do straty doszło... to nam zawsze przykro, że Dżek je łapie i tarmosi, choć szczają nam na potęgę! A nasz kocica siedzi w domu jak w więzieniu- bo ją te koty terroryzują. Quote
Ulka18 Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Jak tam uchole Margolowe? Sucho w nich? Jesli tak, to moze by powolutku ruszyc z nowymi ogloszeniami? Quote
Reno2001 Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Aukcję Fausta zamieniałam na Margo: http://allegro.pl/margo-piekna-i-madra-mix-amstaff-czeka-na-dom-i1418431220.html Ciekawe, czy będzie też takie zainteresowanie jak młodym ;)? Quote
Ulka18 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Jest sporo wejsc na aukcje Margo, jeszcze 4 dni do konca, moze sie ktos odezwie w jej sprawie. Quote
Ulka18 Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Jak tam Margolka? Czy widac poprawe/brak negatywnych zmian w uszach? Quote
Murka Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 W uszkach margo nadal sucho, żadnej ropy. Tylko trochę brudu się zbiera, co jakiś czas to czyszczę. Margo trochę potrzepuje uszami, boję się czy się tam znów jakiś grzybek lub zapalenie nie zapasło, bo jednak wentylacji tam nie ma, więc idealne miejsce dla rozwoju różnych takich... Quote
Ulka18 Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Matko, przydalaby sie ta operacja, wtedy by juz bylo jasne, ze uszy sa w porzadku. Tak to jakbysmy na tykajacej bombie staly :-( Moze doktor naprawi ten noz z przypalaniem i mozna by zrobic zabieg Margo. Quote
eloise Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 ciekawe, co słychać u doktora? czy nóż już w drodze? ;) Quote
halcia Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 leze chora,nie wiem....ale Murka coś wspominała,ze jej na razie nie pasuje....wiec nie poganiałam doktora Quote
Murka Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Potrzebne jest miejsce do przetrzymania Margo po zabiegu... Nikt się niestety nie chce podjąć, bo pies z charakterem :( U nas w domu nijak nie da rady, za duże ryzyko (inne psy, dziecko, kot). W boksie będzie można dopiero na wiosnę, gdy będzie na tyle ciepło, żeby ustawić jej posłanie zamiast budy. Szczerze mówiąc nie wiem co robić. Nawet jakby się znalazła kasa na klinikę, żeby ją na czas rekonwalescencji tam umieścić to nie wiadomo jak Margo zareaguje na zmiany, czy pozwoli sobie obcym osobom czyścić uszy. My możemy przekazać na ten cel pieniądze, które mielibyśmy z hotelowania suni w tym czasie u nas, ale pewnie potrzebne będzie jeszcze drugie tyle albo i więcej. Nie wiem ile się będzie sunia goić po zabiegu, pewnie więcej niż tydzień. Można też ogłaszać sunią taką jaka jest, ale pewnie szansa, że ktoś ją weźmie z uszami do operacji jest znikoma. Tacy ludzie jak wzięli Mildę zdarzają się raz na tysiąc... Quote
Ulka18 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 To pozostaje nam tylko czekac do wiosny, bo co innego mamy zrobic? Raczej trzeba sie trzymac dr Komorowskiego, ktory zna Margo i podjal sie operacji. Moze po tym przypaleniu specjalnym nozem, nie bedzie duzych ran i Margo zostawi w spokoju uszy. Quote
halcia Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 A,pytalam doktora.....sprzęt do cięcia uszu Margolki jest juz sprawny. Quote
Ulka18 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Czyli czekamy na wiosne. Nie mamy gdzie przechowac Margo po zabiegu, musi wrocic do boksu. Quote
Murka Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Murka napisał(a):halcia przekazała 25 zł na leczenie Margo, czyli stan finansowy: 24 zł + 25 zł = +49 zł Wpłynęła wpłata 50 zł dla Margo od Dony. Myślę, żeby to dorzucić do konta Margo "na czarną godzinę", będzie na koszty związane z operacją, np. transport. Czyli 49 zł + 50 zł = + 99 zł Niedawno dzwoniła do mnie p.Myszka, zapewniała, że będą opłacać hotelowanie Margo póki będą mieli pieniądze. Quote
halcia Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 A jak uszka?Kompletnie bez zmian?Nie zmniejsza sie to,nie zwiększa?Sucho? Quote
kaskadaffik Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Cześć śliczna, czyli można liczyć, że jeszcze będzie opłacana ... Quote
Murka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Troszkę się nam podziębiła Margusia, dostała dzisiaj antybiotyk. Poza tym dostałam maila z allegro w jej sprawie. Konkretne pytania, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie, bo w rodzinie ma się niedługo pojawić dziecko... Aha, uszka na moje oko bez zmian. Quote
Ra_dunia Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Dobrze, że w ogóle jakieś zapytanie przyszło :) Quote
Ulka18 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Ja tam nie lubie zapytan od rodzin z malymi dziecmi, albo z takich, w ktorych ma sie ono pojawic. Dziecko zawsze bedzie na piedestale, a biedny pies spychany w kąt. Quote
Murka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Dla mnie to w ogóle dziwne, że ktoś spodziewając się dziecka szuka teraz psa do adopcji i to w takim typie. No, ale ja zawsze zakładam wersję optymistyczną, może ktoś ma doświadczenie itd. więc opisałam szczegółowo charakter Marguśki i swoje wątpliwości o adopcji Marguśki w sytuacji kiedy rodzina ma się powiększyć. Szczerze mówiąc to boję się wydać Margo do domu z małymi dziećmi, ona co prawda dzieci lubi i nigdy nie okazała cienia agresji ani wobec naszej małej, ani innych dzieci, które u nas były. Ale to jednak pies silny, niedelikatny w zabawach. Ja i TZ nieraz zarobiliśmy zadrapania i siniaki po zabawie z Margo, a co dopiero małe dziecko. Quote
Murka Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Trochę fotek wczorajszych, Margo zapoznaje się z nowym lokatorem hoteliku :) Jak na moje oko w uszkach zapasł się grzybek :( Jest suchutko, żadnych ran, żadnej ropy, ale jest taki "nalot" i zapach taki niefajny. Niedługo Margo będzie miała kontrolę w związku z przeziębieniem to poproszę weta, aby rzucił okiem na te uszka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.