wilczy zew Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 wypowiedź była szczera,wskazywała na to ikonka sytuacji w pracy współczuję Quote
Tekla64 Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 jak bedziesz miala inna posade w reku wtedy ..... na razie zeby zacisnij i do roboty nie mozesz jak ja se ponarzekac jednoczesnie na jednostke nadzorujaca i wykonujaca po czym zrobic albo nie hihihi znaczy ino w tej chwili bo zas potem i tak musze sama zrobic nie wazne czy narzekam czy nie a wkurw na siebie sama wcale nie jest latwiejszy do zneisienia jak na zupelnie innego czleka Quote
jambi Posted November 6, 2012 Author Posted November 6, 2012 a taka byłam zadowolona nie? :roll: w sensie jak dostałam tą pracę... echhhh... ale widzisz Magda, to nie jest kwestia typowego narzekania na "szefa" - o ile pamiętasz kiedyś miałam szefa idiote hiehie... ale on był niegroźny, on był po prostu mało kompetentny, a to z czym mam doczynienia teraz to wykracza poza moje zdolności percepcji! sposób działania pozbawiony całkowicie jakichś logicznych podstaw - niech wam wystarczy przykład - jednego dnia dostaje pochwałę ("ach, gdyby wszyscy tak pracowali jak pani!"), a drugiego dnia zjebkę ("taki ktoś nie nadaje sie do tej pracy!!!") i uwaga - ZA TO SAMO!!! jednego dnia słyszę "Pani Kasiu, trafiła sie nam pani jak ślepej kurze ziarno" a drugiego dnia słyszę od mojej naczelnik, że pani dyrektor skarżyła się jej na moją opieszałość i nieprzykładanie się... i to ciągłe "prosze streścić sprawe" po czym po 3 sekundach "do rzeczy! do rzeczy!" a poziom agresji rośnie jak u pittbula... Quote
zerduszko Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Niestety szefowie tak miewają, raz to jest cacy, a drugiego dnia to samo jest już be. Współczuwam. Quote
Tekla64 Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 masz inna alternatywe jak zacisnac zeby? wiec chyba nie ma wyjscia ale szukac czegos lepszego mniej stresogennego i frustrujacego sama wiesz co ja mysle ale najwzazniejsze ze masz super cudny cel i ciesz sie nim a tam ino chodz do pracy,zrobic swoje coby miec zaplacone i tak to traktuj Quote
ulana Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Współczuję Ci szefowej wariatki tym bardziej, że wiem o czym mówisz. Dawno temu pracowałam pod kimś takim i to było trrragiczne, brrr. To co pisze Magda to, myślę , jedyne rozsądne jest. Skoro masz jakiś cel - myśl o nim, a za pracą można sie też rozglądać jakąś powoli. Ja też, niestety, jak się budzę to całe siły muszę zebrać w sobie - jak nigdy. Ale mnie po prostu nie pasuje ta robota. Tęsknię za szkołą, co tu gadać.:sad: Quote
eria Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Kurcze, a tak się cieszyłaś jak znalazłaś tą pracę :-( No cóż , ja normalnego szefa miałam raz a miejsc pracy w sumie 5. To była praca po znajomości , mąż właścicielki birdołka z mojej galerii. Ale to była praca w biurze, odsiedzenie 7 godzin , bardzo nudne. Z każdym z moich pozostałych kierowników było coś nie tak, z obecnym też. Tak to już jest niestety...Najlepiej być samemu sobie szefem, ale wyżyć z tego to już inna sprawa... Quote
Fides79 Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 przykra sprawa z tą robotą, a pani dyrektorki nie zazdroszczę, wiem jak to jest w państwowych instytucjach, kierowników, dyrektorów i innych takich nie brakuje szczególnie tych od spraw zbytecznych i każdy uważa się za najważniejszego, niezbędnego i niezastąpionego :roll: Quote
Tekla64 Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 chyba jeszcze gorzy w korporacjach jest!!!! Quote
#Etna# Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Ehh a tyle radości było na początku... Ale jak szef czy szefowa do bani to faktycznie nic się nie poradzi. Trzeba ząbki zacisnąć i do pracy... I wcale mi się tego łatwo nie mówi. Tak mi się wydaje, że fajnie jest mieć coś swojego ale nie znaczy wcale że łatwiej. No i chociaż nigdy w żadnej korporacji nie pracowałam to mi też wydaje się że tam to dopiero jest szambo:diabloti: Quote
wilczy zew Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 wiele osób na kierowniczych stanowiskach nie predyspozycji do bycia szefem i stąd takie problemy Quote
Saththa Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 jestem ale zupełnie nie wiem co mam napisać.... :calus: Quote
WATACHA Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Kurde, ale masz przerąbane :(.Ja mam najlepsze szefowe pod słońcem........ Quote
zerduszko Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 [quote name='wilczy zew']wiele osób na kierowniczych stanowiskach nie predyspozycji do bycia szefem i stąd takie problemy[/QUOTE] No, wyobrażacie sobie mnie za kierowniczkę :evil_lol: Quote
WATACHA Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 [quote name='zerduszko']No, wyobrażacie sobie mnie za kierowniczkę :evil_lol:[/QUOTE] Znam taką co by była gorszą kierowniczką od Ciebie ;) Quote
zerduszko Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 [quote name='WATACHA']Znam taką co by była gorszą kierowniczką od Ciebie ;)[/QUOTE] Na pewno jest wiele gorszych, ale tez byłoby emocjonująco :diabloti: Quote
WATACHA Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='zerduszko']Na pewno jest wiele gorszych, ale tez byłoby emocjonująco :diabloti:[/QUOTE] A z czym Zerduszko masz problem dokładnie? Quote
jambi Posted November 7, 2012 Author Posted November 7, 2012 a wiecie, że ja byłam kierowniczką? :grins: serio, przez 2 lata, no ale ja jestem poniekąd normalna inaczej więc myślę, że osobom "pode mną" źle ze mną nie było :) a i w korporacji pracowałam - i zmartwie Was - tam mi było lepiej :) co prawda inne rzeczy spać nie dawały, typu "nie znasz dnia ni godziny o której do domu powrócisz" ale było spoko ;) odeszłam bo mi sie więcej kasy zachciało - i stąd ta kierowniczka :) no a teraz spadłam z piedestału, na samo dno niemalże... i wiem już, że urzędnicze życie to nie dla mnie, zwłaszcza pod przewodnictwem jednostek z przerostem ego nad kulturą... ale żeby było miło :) bo pomijając fakt, że w totka nie wygrałam a panowie gazownicy pierdyknęli kable skutkiem czego już trzeci dzień zero telewizji i zero internetu, jak również to, że ludzie z Aster twierdzą, że u nich usterki nie ma i wszystko powinno działać (no tak, bo przecież wiszące, urwane kable i rozwalona skrzynka to tylko ozdóbka, a sygnał skacze sobie niezależnie... :stupid: ), zatem pomijając te fakty, jak również urwanie jaj w okolicach szyji jakie mam dzisiaj w pracy, jest i dobra wiadomość - mój "cel", o którym wspomniała Tekla :) ale na razie nic nie zdradze, dopiero za 5 dni :) Quote
ulana Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Przyznaj się - namówiłyście się z Teklą. Każda każe czekać. :eviltong: Quote
jambi Posted November 7, 2012 Author Posted November 7, 2012 mogę Cię zapewnić, że ja nie buduję toru przeszkód :grins: Quote
malawaszka Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='jambi']mogę Cię zapewnić, że ja nie buduję toru przeszkód :grins:[/QUOTE] ja buduję... ostatnio wszędzie jakieś pudełka stoją :mdleje: nie wiem po co i skąd... ale są wszędzie :shock: Quote
ulana Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='jambi']mogę Cię zapewnić, że ja nie buduję toru przeszkód :grins:[/QUOTE] Kto Cię tam wie...;) Quote
wilczy zew Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 to czekam do poniedziałku a nie powiedz to dam Ci Mordziastą do kąpania :grins: Quote
#Etna# Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 Ej no wszędzie same tajemnice :eviltong: a babska ciekawość zżera jak diabli heheh Ciekawe cóż to za cel... Tez sobie poczekam a co ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.