Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no ja mam teraz blat "z zakrętem" więc nie wiem jak to policzyć - to jest kawałek między kuchenką a zlewem - 60 x 65 cm, i drugi prostopadły 60 x 120 cm, no i jest jeszcze trzeci blat - ten "barowy", o którym pisałam wyżej, ten ma długość około 110 cm, szarokość... kurde - nie pamiętam :lol: jakieś 40? 45? ... no i on robi raczej za stół do szybkich posiłków, porannej kawki, wieczornego piwka itp ;-)


Normalnie Cię Kocham, ale w tej chwili nienawidzę;)

serio? to super :smile:


Serio serio;)

Posted

[quote name='Saththa']Normalnie Cię Kocham, ale w tej chwili nienawidzę;)[/QUOTE]


cóż, nienawiść to negatywne uczucie, niedobre, niosące ze soba wiele złych emocji... :saint1:

ale mam to w nosie, bo zasadniczo i tak Ci przejdzie i będziesz mnie dalej kochać :eviltong:

[quote name='jambi']taką też oglądaliśmy, ale mój mąż kategorycznie odmówił zakupu stwierdziwszy, że bałby się, że cytuję : "drzazga mu się w d... wbije" :megagrin:

taka naprawde kiczowata też była :megagrin:

[/QUOTE]

żeby nie było nieporozumień, to ja może od razu wyjaśnię - z tym drugim zdaniem "taka naprawde kiczowata też była :megagrin:" chodziło mi bynajmniej nie o deske drewnianą, lecz o taką w muszelki - prawdziwie kiczowatą, plastikową, tandetną - taka tez była w sklepie

Posted

[quote name='jambi']cóż, nienawiść to negatywne uczucie, niedobre, niosące ze soba wiele złych emocji... :saint1:

ale mam to w nosie, bo zasadniczo i tak Ci przejdzie i będziesz mnie dalej kochać :eviltong:

[/QUOTE]

Ojjjj no przeciez nadal Kocham.... mam rozwiniete do Ciebie nawiększe uczucia;) szak miłość i nienawiść to najbardziej "mocne" uczucia sa;) widzisz :oops:

Posted (edited)

[quote name='malawaszka'][FONT=Verdana]hihi to tak jak u mnie- bez drzwi, klamek, listew przypodlogowych - i tak już 3??? lata czy 4 będzie? nie wiem nawet [/FONT][FONT=Verdana]


[/FONT]
no ale ja klamki mam :lol: czekają tylko na założenie, to samo listwy - stoją grzecznie w pokoju artystycznie oparte o ścianę, tymczasowo robiąc za swoisty ozdobnik :megagrin: a drzwi będziemy kiedys wymieniać... kiedyś... narazie są stare, ino odmalowane, generalnie paskudne ale lepsze takie jak żadne ... bez urazy wasiu ;) zwłaszcza, że - moi znajomi wybudowali dom prawie 10 lat temu, do dziś funkcjonuje on jako dom bez klamek... gorzej, bo nawet w kiblu nie mają... ja nie wiem, dziwna może jestem, ale jakiś taki lekki dyskomfort czuję zawsze gdy mam skorzystać... dlatego też we własnym domu wole mieć stare, ale mieć :p (no Ty wasiu w kiblu masz o ile pamiętam ;) )

[quote name='malawaszka']

bożesztymój :obrazic: nigdy w życiu bym tak nie pomyślała!!! ale czy chodzi Ci o tę beznadziejną kanapę którą mamy w pokoju???? hahahaa żebyś Ty wiedziała jak ja jej nienawidzę! To jest kanapa którą Jarosław zakupił jeszcze jak mieszkał w swoim domu rodzinnym, jest obrzydliwa, ma w środku jakąś kurna słomę która się wysiedziała i jest tak pierońsko niewygodna że nikomu nie życzę "spapugowania" takiej kanapy!!! No i zdecydowanie nie jest szczytem moich marzeń dot. urządzania wnętrz - właściwie to póki co chyba tylko moja biała szafa w sypialni i meble w kuchni są tym co mi się podoba - cała reszta to zbieranina z różnych kompletów czy też bezkompletowa, a szafka pod telewizor - zdobyczna - sąsiedzi z bloku chcieli wyrzucić a my akurat nie mieliśmy :evil_lol:


no zasadniczo chodziło mi o czerwień - jak zobaczyłam w sklepie czerwona kanape to mi sie od razu z Toba skojarzyło :lol:

o słomie nic nie wiem, a miałam wszak przyjemność zasiadać na tej Twojej kanapie i nie przypominam sobie, żebym jakichś obrażeń doznała ;)

ale ale, jeśli juz o papugowaniu mowa... a Ty wiesz, że ja też mam w sypialni białą szafe!! :) moją cudowną, bielutką, wielką, białą szafunię - jedno z moich marzeń dekoratorskich :lol: ale z ręką na cyckach - w sypialni Twej nie byłam, i żem nie wiedziała, że i Ty takową posiadasz

[quote name='malawaszka']
wcale nie dziwne :lol: musiałabyś zobaczyć jak my się cieszylismy jak po dłuuugim czasie, kiedy zatykaliśmy wejście do piwnicy starym materacem, kupilismy drzwi - oświeciło nas, że nie muszą być takie od kompletu tylko najzwyklejsze z marketu białe za jakieś 80 zł - maaatkooo po tym obleśnym materacu to były najpiękniejsze drzwi w naszym życiu :lol:


hahaha :lol: czyli jestem normalna ! no i właśnie takie "rzeczy" mnie cieszą, coś, na co wiele osób wogóle nie zwróciłoby uwagi - cieszę się, że nie tylko ja przechodze ten stan :-D


[quote name='malawaszka']
a pralkę mam w spiżarni :errrr: i całkiem sobie to chwalimy mimo, że nosić pranie trzeba to łazienkę bu mi pralka całkiem zepsuła bo za mała jest i nie byłoby za bardzo gdzie ustawić

no ja nie mam spiżarni ;) jakbym dom miała, to bądź pewna, że pralki w łazience bym nie trzymała, tylko w jakimś specjalnym ku temu przeznaczonym pomieszczeniu


[quote name='malawaszka'][FONT=Verdana]
[/FONT]
ufff alem się rozpisała, ale uwielbiam te emocje związane z urządzaniem, szkoda, że zawsze jest ten cholerny hamulec mamonowy, który nie pozwala puścić wodzów (wodzy :hmmmm: wódz????? :crazyeye: :lol:) fantazji....

hahaha... no faktycznie naklepałaś wyjątkowo :lol: myśmy sobie troche na tych wodzów pozwolili, bo kilka lat odmawialiśmy sobie wielu rzeczy zakładając właśnie zakup mieszkania i związane z tym wydatki, no ale już właściwie po wszystkim ... hamulec nam sie zatarł :roflt:



[quote name='zerduszko']Też mi się na mózg rzuciło i mam biała kanapę, przeklinam ten zakup, ale jak była nowa to ją baaardzo kochałam :loveu: Powodzenie :p

no ja swoją też pokochałam, ale głównie za jej ceche podstawową - wygodę; w tej kategorii otrzymała 10 punktów na 10 możliwych :)
zawsze marzyłam o kanapie/sofie takiej, że można się w niej zatopić, rozkoszować miękkością, taką z której nie chce się wstawać ... no i ta, którą kupiliśmy spełnia te "wygórowane" wymagania :lol:
a jeśli chodzi o kolor - to jestem w tej dobrej sytuacji, że jak mi się znudzi, czy dajmy na to pobrudzi, to moge sobie zwyczajnie zdjąć pokrycie i wyprać albo zakupić nowe :) bo to nie jest obicie na trwałe, tylko taki pokrowiec zakładany, a tak wogóle s`il vous plait - wizualizacja:

http://www.ikea.com/us/en/catalog/products/S19840969/#/S59902700

(tą cena sie nie sugerować bo to jakiś kosmos w dolarach jest, my w Polsce śmy nabywali, w złotówkach naszych rodzimych i wcale nie tragicznie było)

Edited by jambi
Posted

[quote name='AnkaG']No a ja czekam na odp. jakie psiury teraz u Ciebie są?[/QUOTE]

leciałam po kolei, próbując odpowiedzieć na wszystko ;)

ale już odpowiadam :) - są 3 : dwie małe czarne, które zapewne pamiętasz - Balbina i Mia i jest "nowa", której być może jeszcze nie kojarzysz, choć jest u mnie juz od ponad roku (od listopada 2011) - to Abi, suczka z pseudo, zabrana do schroniska w Celestynowie, potem wyciagnięta stamtąd na chwilowy tymczas przez wolontariuszke i potem trafiła do mnie.
Z załaożenia Abi miała być chyba sznupką miniaturką, ale ją po drodze z lekka wydłużyło ;) - tzn. nie, nie tak, moje zdanie jest takie - Abi ma niestety skrócone nogi, bo kość ma dwa razy grubszą niż czarne dziewczynki, jest dobre 10 cm od nich dłuższa, ale wzrostem są prawie równe.

Posted

[quote name='jambi'](no Ty wasiu w kiblu masz o ile pamiętam ;) )

no - to był warunek konieczny :D


no zasadniczo chodziło mi o czerwień - jak zobaczyłam w sklepie czerwona kanape to mi sie od razu z Toba skojarzyło :lol:


:hmmmm: to miłe... :lol:

o słomie nic nie wiem, a miałam wszak przyjemność zasiadać na tej Twojej kanapie i nie przypominam sobie, żebym jakichś obrażeń doznała ;)


bo ona się na ludzi nei rzuca ta słoma, ale niewygodna jest - teraz, może wtedy jeszcze jej Jarosław nie wysiedział... ja z tej kanapy nie korzystam...

ale ale, jeśli juz o papugowaniu mowa... a Ty wiesz, że ja też mam w sypialni białą szafe!! :) moją cudowną, bielutką, wielką, białą szafunię - jedno z moich marzeń dekoratorskich :lol: ale z ręką na cyckach - w sypialni Twej nie byłam, i żem nie wiedziała, że i Ty takową posiadasz


coś mi się zdaje, ze w tych zamierzchłych czasach jak byłaś u nas to jeszcze nie miałam żadnej szafy :lol:

a jeśli chodzi o kolor - to jestem w tej dobrej sytuacji, że jak mi się znudzi, czy dajmy na to pobrudzi, to moge sobie zwyczajnie zdjąć pokrycie i wyprać albo zakupić nowe :) bo to nie jest obicie na tyrwałe, tylko taki pokrowiec zakładany



i to jest mega plus kanap z ikei, że można zdjąć i wyprać - szkoda, że inni tak nie robią


muszla piękna - ja też myślałam o takiej w błękitach hahaha

Posted

[quote name='jambi'][FONT=Verdana]


[/FONT]
no ale ja klamki mam :lol: czekają tylko na założenie, to samo listwy - stoją grzecznie w pokoju artystycznie oparte o ścianę, tymczasowo robiąc za swoisty ozdobnik :megagrin: a drzwi będziemy kiedys wymieniać... kiedyś... narazie są stare, ino odmalowane, generalnie paskudne ale lepsze takie jak żadne ... bez urazy wasiu ;) zwłaszcza, że - moi znajomi wybudowali dom prawie 10 lat temu, do dziś funkcjonuje on jako dom bez klamek... gorzej, bo nawet w kiblu nie mają... ja nie wiem, dziwna może jestem, ale jakiś taki lekki dyskomfort czuję zawsze gdy mam skorzystać... dlatego też we własnym domu wole mieć stare, ale mieć :p (no Ty wasiu w kiblu masz o ile pamiętam ;) )



całkowicię się z Tobą zgadzam i też czułabym się niekomfortowo,to jak publiczne toalety za wschodnią granicą-makabra


kanapa pikna

Posted

Dzięki :)

[quote name='malawaszka']no - to był warunek konieczny :D

i z tym się zgadzam bezapelacyjnie :p


:hmmmm: to miłe... :lol:

no ale bez żadnych podtekstów! zwyczajnie jakoś mi utkwiła ta Twoja czerwona kanapa, a nikt inny z moich znajomych takiej nie ma :)

bo ona się na ludzi nei rzuca ta słoma, ale niewygodna jest - teraz, może wtedy jeszcze jej Jarosław nie wysiedział... ja z tej kanapy nie korzystam...

... bo jak ją towarzystwo obsiądzie to juz miejsca nie ma :megagrin: , ale szczerze, jakoś nie utkwiło mi nic w pamięci na temat jej wygody, tylko kolor ;)

coś mi się zdaje, ze w tych zamierzchłych czasach jak byłaś u nas to jeszcze nie miałam żadnej szafy :lol:

miałaś czy nie - po sypialni mnie nie oprowadzałaś :eviltong:


i to jest mega plus kanap z ikei, że można zdjąć i wyprać - szkoda, że inni tak nie robią

no właśnie się dziwię, bo myślę, że takie rozwiązanie znalazło by wielu zwolenników

muszla piękna - ja też myślałam o takiej w błękitach hahaha

:hmmmm: okeeeej.... tylko nie "muszla" a: "deska" i nie "w błekitach" tylko "piaskowa"... przynajmniej ta moja ;)





[quote name='zerduszko']Też chciałabym kanapę ze zdejmowanymi pokrowcami :( Tylko gdzie taką znaleźć, żeby z funkcją spania była? Większa. I tania :lol:

Poka p[sy :) A Abi ma budowę jak Klucha moja :)

zerduszko - ta ikeowska jest w dwóch rozmiarach - podwójna i potrójna (my mamy podwójną), i jest też z funkcją spania (my mamy bez), z założenia nasza tez miała być z funkcja spania - na wszelki wypadek, ale zważywszy, że zasadniczo służy ona jako miejsce posiadówek rodzinnych, a z czasem po remoncie, również gościnnych, to wybraliśmy opcję "bez" - nie bez znaczenia był fakt, że ta bez spania mieści się w kwocie trzycyfrowej, natomiast ta z funkcja spania kosztuje już ponad 2 tysie....


co do Abi - wypchajta się, ale za żadne skarby nie pokaże Wam jej do wiosny... bo mi zaraz która założy wątek na psach w potrzebie... pomijając fakt, że Abi juz nie wygląda jak przecinek tylko jak serdel na nogach, to dochodzi jeszcze to, że aktualnie fryzure ma dość... specyficzną...
NIGDY W ŻYCIU nie chcę mieć psa z takim typem włosa :shake: przez te przeprowadzki, remonty nie miałam za wiele czasu na psie zabiegi pielęgnacyjne, efekt jest taki, że o ile czarne dziewczynki zniosły to nieźle (pomijając gdzieniegdzie strąki) o tyle Abi się sfilcowała... cała!!! no, grzbiet jeszcze nie tragicznie ale łapy!!! o matko i córko!!!! ma-sa-kra :mdleje: tego sie nie dało w żaden sposób rozczesać! a jeszcze biorąc pod uwage, że Abi jest panikara, szybko odpuściłam i ... wyrżłam nożyczkami do skóry niemalże... no i teraz wygląda jak odwrotność typowego sznupa - nogi ma na króciutko, a na reszcie na kudłato (bo zima)... dlatego też - mowy nie ma, do wiosny jej nie pokażę :eviltong:


[quote name='wilczy zew']całkowicię się z Tobą zgadzam i też czułabym się niekomfortowo,to jak publiczne toalety za wschodnią granicą-makabra


kanapa pikna

:)

znam ja ci te kible wschodnie :evil_lol: miałam bowiem kiedyś "przyjemność" korzystać z takiego miejskiego wychodka w samym sercu niegdysiejszego Leningradu :diabloti:

Posted

no i teraz wygląda jak odwrotność typowego sznupa - nogi ma na króciutko, a na reszcie na kudłato (bo zima)... dlatego też - mowy nie ma, do wiosny jej nie pokażę :eviltong:



to jak tazzio ;) :diabloti: i Dona;) chyba ze Doniasta juz odrosła;)

Posted

hahaha o błękitach na muszli (no dobra desce :D ) myślałam jak opisywałaś - zanim pokazałaś zdjęcie, bo takie kojarzę ze sklepów - na szczęście takiej nie masz :D

nie może być, ze Cię nie oprowadzałam po sypialni - jeśli rzeczywiście to znaczy, że wtedy tam był jeszcze *******nik z kartonami a nie sypialnia :D albo byłam tak przejęta wizytą, że zapomniałam, ale raczej to pierwsze :evil_lol:

Abi musi wyglądać uroczo - pokaż :lol:

Posted

nie pokaże :eviltong:

[quote name='malawaszka']nie może być, ze Cię nie oprowadzałam po sypialni - jeśli rzeczywiście to znaczy, że wtedy tam był jeszcze *******nik z kartonami a nie sypialnia :D albo byłam tak przejęta wizytą, że zapomniałam, ale raczej to pierwsze :evil_lol:

[/QUOTE]

śpieszyłaś sie na poczte ...

Posted (edited)

Ciesz się, bo mnie to zaprowadziła do kociego pokoju na poczatek :diabloti:

Ale, ale.... mam na Was obie focha. Jedna już 100 razy się wykręcała, jak była w pobliżu żeby mnie nie odwiedzić, a druga się odgrażała i wcale ją w te strony nie przywiało :obrazic:


A co do kanapy, to mnie te ikeowskie nie pasują. Bo o ile się na nich można wyspać, to spanie regularne odpada. Beznadziejne są po tym względem. Już nie wspomnę o cenie + kosztach transportu, taniej ściągnęłam rogówkę z okolic Poznania i mam na nich focha!

Wprawdzie nieładnie jest się cieszyć z nieszczęścia bliźniego, aleeee..... nareszcie ktoś rozumie, co ja przechodzę z Kluską i jej kudłami! Niestety ale i zimą ja obcinać muszę, bo inaczej kończy się to mega filcem mimo braku remontu tudzież innych wymówek :eviltong:

Edited by zerduszko
Posted

[quote name='malawaszka']weźcie już przestańcie pisać, a tym bardziej komu czego nie pokazałam czy też komu co pokazałam :errrr: bo mam roboty po uszy a ciągle tu MUSZĘ zaglądać :comp26:[/QUOTE]


Zważ przepraszam, że poprzedni raz zajrzałaś tu jedną godzinę i trzydzieści pięć minut wcześniej,zatem pojęcie "ciągle" w tej sytuacji jest nie całkiem na miejscu...
i nie przemówią do mnie argumenty typu "zaglądałam bez pisania" gdyż wydaje mi się, że na moje wspomnienie o zusie jednak byś zareagowała, ha.


Tobie natomiast ma droga koleżanko z dalekiego Rybnika powiem, iz Twe pretensje odnośnie mej absencji u Ciebie sa poniekąd nie na miejscu, z uwagi choćby na to, że jak sama słusznie zauważyłaś "druga się odgrażała i wcale ją w te strony nie przywiało" co oznacza nie mniej ni więcej jak tylko potwierdzenie prawdziwości stwierdzenia, że nie zawsze chcieć to móc, ha.


A na pocieszenie dodam, że mi kociego pokoju nie pokazała... i teraz nie wiem czy też mam strzelić focha, czy może lepiej uderzyć w lament? :hmmmm:

Posted

[quote name='jambi']A na pocieszenie dodam, że mi kociego pokoju nie pokazała... i teraz nie wiem czy też mam strzelić focha, czy może lepiej uderzyć w lament? :hmmmm:[/QUOTE]

zawsze możesz przyjechać - pokażę Ci wszystko na raz i koci pokój (który ostatnio bardziej psim był, niż kocim :D ) - tylko nie wiem czy to nie byłoby za dużo tego szczęścia na raz :D
co do zus-u to nie wypowiadam się bo jak zwykle nie pamiętam... ale chyba prędzej VAT to był bo ZUSy to osobiście muszę wozić ... nie na pocztę... no nie pamiętam co to było :niewiem:

Posted

Jambi jesteś wielka, nigdy nie widziałam by ktoś tak obszernie opisał deskę klozetową,ale dobrze że wstawiłaś bo wyobrażałam ją sobie nieco inaczej i faktycznie bardziej kiczowato niż jest w rzeczywistości, a jest ładna! :)

p.s. ino szkoda że nie podgrzewana hihiih

Posted (edited)

No pewnie, że panienki M i B pamiętam i coś mi się kluje, że A też :)

Nie będę pisać o swojej chałupie bo ja mam za dużo metrów ... czekam na rachunek za gaz za dwa miechy. Pewnie padnę trupem...

Edited by AnkaG
Posted

[quote name='jambi']Tobie natomiast ma droga koleżanko z dalekiego Rybnika powiem, iz Twe pretensje odnośnie mej absencji u Ciebie sa poniekąd nie na miejscu, z uwagi choćby na to, że jak sama słusznie zauważyłaś "druga się odgrażała i wcale ją w te strony nie przywiało" co oznacza nie mniej ni więcej jak tylko potwierdzenie prawdziwości stwierdzenia, że nie zawsze chcieć to móc, ha.[/QUOTE]
Co nie zmienia faktu, że odwiedzin nie było :placz: a ja się nastawiłam :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...