Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ooo kolejna co była u Tekli !!!
mnie korciło na piękną złotą jesień tam wybyć na weekend, ale niestety długa droga= duże koszty :( i już w tym roku to niemożliwe

Posted

a ja wpadam poczytac i przy okazji zapytuje jak sie robi pizze jableczna ?? :) pozdrawiam Was serdecznie przy okazji wszystkich bo z rzadka sie spotykamy ostatnio ;)

Posted

O! Witaj, witaj Kasiu :)
I rzuć czasem parę zdań.

pizza jabłeczna?! :???::hmmmm:

No, jak jest dyniowa, to może i jabłeczna? A może to jabłecznik po prostu?

Posted

wilczy zew napisał(a):
Żyjesz!!!!!! :loveu:


nooo... cały czas :p



AniaGucio napisał(a):
O, wróciłaś! :)


ależ ja nigdzie nie odchodziłam! to tylko problemy natury technicznej spowodowały moją absencję :grins:


Tekla64 napisał(a):
alez ona wcale nie wybyla ino ... zanikla na jakis czas hihihi

super wyglada !!!!!
Szymek urosl !!!!
a maz bardzo oki!


hahaha ależ nas Tekla podsumowała :lol: Ty też wyglądasz super - ale to Ci mówiłam :) ale cieszę się, że mój nowy image się podoba ;) ... no i za tego męża dzięki, przekaże :megagrin:


Saththa napisał(a):
On nie nawiedzony, to przepięcie na transformatorku!


no w sumie też tak przypuszczałam, ale skoro Gospodarze twierdza inaczej... poza tym wersja z duchem jest fajniejsza :evil_lol:


eria napisał(a):
ooo kolejna co była u Tekli !!!
mnie korciło na piękną złotą jesień tam wybyć na weekend, ale niestety długa droga= duże koszty :( i już w tym roku to niemożliwe



no myśmy wpadli tylko na chwilkę w drodze powrotnej ze Szczecina, długo nie zabawiliśmy, ale jak mozna było nie wykorzystać takiej okazji? :)

a pizza jabłeczna - PRZEPYSZNA!!!


lilo napisał(a):
a ja wpadam poczytac i przy okazji zapytuje jak sie robi pizze jableczna ?? :) pozdrawiam Was serdecznie przy okazji wszystkich bo z rzadka sie spotykamy ostatnio ;)


o lilek - miło Cię widzieć, bo nie wymawiając, Ty na dogo bywasz chyba jeszcze rzadziej niż ja ;)


ulana napisał(a):
O! Witaj, witaj Kasiu :)
I rzuć czasem parę zdań.

No, jak jest dyniowa, to może i jabłeczna? A może to jabłecznik po prostu?


witaj :) postaram się coś z siebie wykrzesać czasem :evil_lol:

nie żaden jabłecznik - prawdziwa oryginalna pizza! ;)



no to ja się na razie urywam, popatrzę sobie jeszcze chwileczke na wątki ale za moment musze spadać...
dzisiaj mam ogrom roboty, a biorąc pod uwagę pewne cechy charakteru jednostki wobec mnie nadrzędnej należałoby się za nią wziąć...

Posted

a że się tak zapytam hihih co robiłaś w Szczecinie ? :cool3:
wiesz, ja do Magdy w lipcu zajechałam też dlatego ,że byłam w Szczecinie :diabloti:

Posted

hahahahaha... nie :lol: to zupełnie nie to!

z ręką na sercu - pojechałam w zupełnie innych celach, za to niezaprzeczalnie stanowiących dla mnie duży krok w dalszym moim życiu - o którym za jakiś czas opowiem ;) niemniej - wróciłam bez małego sznaucera :lol:

Posted

eria napisał(a):

wiesz, ja do Magdy w lipcu zajechałam też dlatego ,że byłam w Szczecinie :diabloti:


A Ty to mnie w ogóle nie denerwuj! :obrazic:

Spróbuj sie w czerwcu nie odezwać.

Posted

[quote name='ulana']Ooo. Sznaucer... Czy coś się mam domyślać?

nie nie! to NAPRAWDE nie to! :lol:

[quote name='Saththa']A Ty to mnie w ogóle nie denerwuj! :obrazic:

Spróbuj sie w czerwcu nie odezwać.

A Ty, to MNIE wogóle nie denerwuj, byłam w Szczecinie i co? :diabloti:

eria, bez obaw, podejmuj próbe :eviltong:

Posted

ooo.... pomijając fakt, że wynika z tego, że mój anons spowodował właśnie to, że uniknęłaś spotkania ze mną wynika z tego, że gdybym schowała kulture wpojoną mi przez matkę rodzicielkę i nawiedziła Cię przez zaskodzenie bez zapowiedzi to byłoby lepiej?

Posted

jambi napisał(a):
ooo.... pomijając fakt, że wynika z tego, że mój anons spowodował właśnie to, że uniknęłaś spotkania ze mną wynika z tego, że gdybym schowała kulture wpojoną mi przez matkę rodzicielkę i nawiedziła Cię przez zaskodzenie bez zapowiedzi to byłoby lepiej?


uuuuuuuuuuuuuuu nieładnie ;)

Posted

jambi napisał(a):
ooo.... pomijając fakt, że wynika z tego, że mój anons spowodował właśnie to, że uniknęłaś spotkania ze mną wynika z tego, że gdybym schowała kulture wpojoną mi przez matkę rodzicielkę i nawiedziła Cię przez zaskodzenie bez zapowiedzi to byłoby lepiej?


I nie było by mnie w domu;)
eria napisał(a):
Ale wypomina !!!;)


Zebys teraz nie zapomniała :)

Posted

[quote name='wilczy zew']jak ja lubię te Twoje wypowiedzi :loveu:[/QUOTE]

mam nadzieję, że nie mówisz tego z przekąsem? ;)

powiem Wam szczerze, że widzę wyraźnie że ta moja galeria dogorywa... brak zdjęć to jedno, ale właśnie w nawiązaniu do "wypowiedzi" - ja juz nawet nic nie piszę od dłuższego czasu...
fakt, w obecnej pracy nie mam wogóle czasu na wolnopisarstwo - to jedno, ale druga rzecz... echhh... teraz będzie chwila narzekania, kto nie chce, niech nie czyta... musze Wam powiedzieć, że w całej mojej karierze zawodowej jeszcze nigdy nie przeżywałam tego co teraz, że robi mi sie niedobrze na sama myśl o tym, że mam iść do pracy... no nie, owszem, raz kiedyś miałam podobnie, ale tam było troche inaczej - tam zabijała mnie rutyna ale tu, teraz - jeszcze nigdy nie pracowałam w tak stresogennym środowisku, i to nie z powodu nawału obowiązków czy coś takiego nie! to raczej chodzi o stres niezrównoważonej jednostki ludzkiej, której mam nieszczęście podlegać. Jedyne pocieszenie stanowi to, że nie jestem w swych odczuciach odosobniona jak się okazało, jak jeden duch, cztery sztuki przeżywają to samo. Doszło do tego, że budzę się z myślą w jakim humorze będzie dzisiaj pani dyrektor ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...