Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Otrzymałam dziś telefon z prośbą o ratunek dla małej suczki,ponieważ jej właściciel chciał ją wywieźć do miasta,albo zostawić gdzieś w lesie.Żaba mieszka na wsi u tych samych ludzi u których był rok temu Kajtuś/jest na miom awatarku/.Kiedyś o niej pisałam tu na Dogo,ale jakoś,tak przynajmniej myślałam,się poukładało i odpuściłam.Do dziś. . . . .to co zobaczyłam było straszne.Ta maleńka suczynka smarzyła się na słońcu,bez wody i bez schronienia,bez odrobiny cienia,jak jajko na patelni.Ledwo na nóżkach stała.Chuda,apatyczna. . . . .
Wet nawodniła małą,podała trzy zastrzyki,coś na wzmocnienie i jakieś witaminy.Za tydzień trzeba małą odrobaczyć i zaszczepić.Jest baaardzo chuda i ma duży brzuszek.
To młoda,około dwuletnia suczka,bardzo podobna do jamnika.Jest bardzo przyjazna,ale bardzo biedna.Jest tam dzieciak,który nie bardzo wie,że to jest istota,która czuje.Zwyczajnie potrafi ją kopać,walić po głowie młotkiem,ciągać ją na "spacery".Żabka mieszka w lodówce,ma do szyi przypięty krowi łańcuch,bardzo krótki.Nigdy nie widziałam przy niej naczynia z wodą.Jest brudna,zapchlona i bardzo umęczona.
Po powrocie od weta,wyrugałam ludzi,na czym świat stoi i poiedziałam,że poszukam dla niej ratunku,ale zabrać nie mam gdzie i ma tu być na razie.Zarządałam zwrotu pieniędzy za wizytę u lekarza,bo jak nie,to zawiadomię straż dla zwierząt. . . .bez szemrania wyjął pieniądze.
Żabka po wizycie u weta spała pod drzewkiem,a potem bardzo piła dużo wody i zjadła.Jutro do niej pojadę.
Proszę pomóżcie z ogłoszeniami.Trzeba ją stamtąd zabrać.W tamtym roku była śliczniutka jeszcze,a dziś to biedny,brzydki zrezygnowany piesek.

OTO ONA











Sunia została wysterylizowana.Bardzo dziękuję Soemie,za opłacenie faktury za zabieg.
Koszt sterylizacji 107 zł.

Na koncie Żabki jest 30 zł od AgusiaP bardzo dziękuję :loveu:

Więcej zdjęć na stronie: 13,15,28,29,31,33

Numer telefonu do mnie: 721544369


[SIZE="3"]:multi::multi::multi:Żabcia jest już w bardzo szczęśliwym domku w Wyszkowie. Bardzo dziękujemy za pomoc przy Żabci. Cieszymy się i zyczymy jej szczęścia :multi::loveu:

  • Replies 405
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jejku..nastepna bieda...,CO SIE DZIEJE...????!!!! Nawet wakacje sie nie zaczely... Sunia nie moze tam zostac!!! Pipi - a ten wielku brzuszek,co wet..stwierdzil..? Moze jakis awaryjny Dt tam w okolicy daloby rade znalezc? I potem na spokojniej szukac jakiegos domku...?

Posted

Brzuszek zrobił się,jak napiła się wody.to było kilka godzin po wizycie u weta.Nie przyszło mi do głowy,że może być np. w ciąży.Myślałam,żeby ją zabrać od razu,ale nie mam gdzie,na prawdę.

Posted

Pipi napisał(a):
Brzuszek zrobił się,jak napiła się wody.to było kilka godzin po wizycie u weta.Nie przyszło mi do głowy,że może być np. w ciąży.Myślałam,żeby ją zabrać od razu,ale nie mam gdzie,na prawdę.

Dziwi i niepokoi mnie troche ten brzuszek..:shake:. Cholercik..co bedzie z ta biedna sunia..,jesli nie mozesz jej wziasc...:shake:.

Posted

Nóż się w kieszeni otwiera po prostu. Trzeba na gwałt czegoś w okolicy szukać i porozsyłać wątek.
Jest na mikruskach w potrzebie ? Ile ona waży, ze 4 - 5 kilo?

Posted

Poprosiłam o pomoc na wątku jamnikowym,może zlituje się któraś ciocia?????
Dziś znowu wiaderko na wodę puste.Jadła to tak,jakby nigdy jedzenia nie widziała.
Ona jest zdrowa,tylko osłabiona i bardzo zrezygnowana,ale mnie zobaczy,to tak bardzo się ożywia,szczeka,piszczy. . . . .jak znikam,błagalnym szczekaniem i wyciem reaguje.Mówię Wam serce się kroi.
Gdybym była pewna,że uda się jej pomóc,zabrałabym ją do siebie już.Mogłabym spróbować umieścić ją u Dianki w kojcu.Jednak boję się,bo na stałe nie mogę.

Posted

aaaaaaaa to ci dopiero historia, na tych "ludzi"" to chyba jakąś org. trzeba nasłać, to już kolejny pies od nich co potrzebuje pomocy!!!! żeby ich szlag!
ta suczka chyba szczenna? lub zarobaczona?
Pipi niech ten opiekun od siedmu boleści chociaż "bude" w cieniu postawi!!! ale sie wkurzyłam.....

Posted

enia napisał(a):
aaaaaaaa to ci dopiero historia, na tych "ludzi"" to chyba jakąś org. trzeba nasłać, to już kolejny pies od nich co potrzebuje pomocy!!!! żeby ich szlag!
ta suczka chyba szczenna? lub zarobaczona?
Pipi niech ten opiekun od siedmu boleści chociaż "bude" w cieniu postawi!!! ale sie wkurzyłam.....

Ooooo...,to oni mieli wiecej psow..???

Posted

tak, w zeszłym roku Pipi zabrała Kajtka tego co ma w avatarze......
z tego co wiem ci ludzie sami potrzebuja pomocy, i gdyby było takie prawo powinni mieć zakaz trzymania jakichkolwiek zwierząt......

Posted

Pipi - takie małe pieski mają wzięcie, ona jeszcze kontaktowa z tego co piszesz, naprawdę ma duże szanse na szybki domek. A z ogłaszaniem może być tak, że jak przyjdzie co do czego - to psa ci nie wydadzą.
I wcale nie jest brzydka - jak dla mnie śliczna, niskopowodziowa paróweczka.
Ten krowi łańcuch na malutkim ciałku to jakiś koszmar.....

Posted

Podajcie mi szybko nr telefonu, to wrzucę jeszcze dziś do Porannego do Pupili, może akurat się uda dać to jeszcze jutro. TE-le-fon kontaktowy!!!!!!

Posted

dreag napisał(a):
Podajcie mi szybko nr telefonu, to wrzucę jeszcze dziś do Porannego do Pupili, może akurat się uda dać to jeszcze jutro. TE-le-fon kontaktowy!!!!!!


wyslalam na pw. tel Pipi

Posted

AgusiaP napisał(a):
Biedna sunia. To się w głowie nie mieści. Serce pęka jak się patrzy na jej zdjęcia :-(


nawet sobie nie wyobrażam co czuła Pipi zostawiając ją tam na tym łańcuchu który jest tylko troszke mniejszy niż ona cała.......:placz:

Posted

enia napisał(a):
nawet sobie nie wyobrażam co czuła Pipi zostawiając ją tam na tym łańcuchu który jest tylko troszke mniejszy niż ona cała.......:placz:


O tym samym właśnie myślałam. Boziu... jak jej możemy pomóc.

Posted

Wrzuciłam do Pupili z prośbą o umieszczenie, zobaczymy...Wystawię też na Bialystokonline. Przydałoby się lepsze zdjęcie, bo to jest trochę lipne, mało wyraźne.

Posted

Dzięki,że jesteście.Dreag,dziękuję.Zdjęcia słabe,bo straszne słońce.Postaram się zrobić lepsze.Przestawiłam ją dziś rano w cień,ale nie jestem pewna,czy oni jej nie postawią spowrotem.Nie chcę ja pisać tak dosadnie,jak powinnam,bo wszyscy "życzliwi" czytają i znów wójt powie,że ja sama chodzę i wyszukuję sobie problemów.
Nie mogę usiedzieć spokojnie,cały czas myślę o niej,o Skubi,która jest w ciąży i o Pikusiu,którego ponoć dostali w prezencie i nie mogli odmówić.
Nie wiem,czy jasno się wyrażam,ale chcę powiedzieć,że u nich w sumie są trzy psy:Żabka,Skubi i Pikuś.Skubi,to mix pekińczyka i teraz jest w ciąży i oni mówią,że na szczeniaki mają już zamówienia,no i co ja mam robić.Do nich nic nie dociera.Skubi,jak na razie nie ma źle,bo jest przy Stasi,w mieszkaniu i zawsze coś do jedzenia dostanie.Pikuś,jak na razie biega luzem,ale ma łapeczkę przednią uszkodzoną i na nią kuleje.Nawrzeszczałam,to niby mają pojechać do weta.Ale ja wiem,że tego nie zrobią.Enia,masz rację,ci ludzie sami potrzebują pomocy,a że nikogo to nie obchodzi,to o psy tym bardziej nikt nie będzie się martwił.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...