Olga7 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Miejmy nadzieję ,że wlaściciel Zabki po pogróżkach Pipi nie pozbędzie się psa-nie pogoni jej z obejścia albo nie wywiezie,aby nie mieć wydatków i klopotów. Pipi by tego my nie darowala i pewnie by się jednak bał.Zabka to ta jamnikowata sunia od p.Stasi ,o ktorej wczesniej już Pipi pisala chyba i byla w mieszkaniu z pekinczykiem-piekinką Skubi -bo Skubi to sunia -nie pies-jak czytamy. Quote
AgusiaP Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Pipi porozsyłałam wątek na tyle na ile mi czasu starczyło. Ja niestety Żabunie prawdopodobnie będę mogła odwiedzic dopiero w poniedziałek. Trzymam kciuki, żeby udało się sunieczkę zabrac z tego piekła. Quote
Pipi Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 enia napisał(a):ona się pewnie wyrywa do Pipi i dlatego ciężko zrobić dobre zdjęcie...... Pipi oni ją oddadzą tak? Tak,oddadzą.Ten jej pan,to mi nawet wciska,że on już zimą chciał oddać,ale to nie prawda.Ona w tej lodówce przesiedziała całą zimę.Słomy zawiozłam,ale więcej na śniegu była,niż w tej lodówce. Quote
kizimizi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 zapisuje Zabke. Dziewczyny a czy ci ludzie nie wezma nowego psa jak Zabka przestanie byc ich problemem? Quote
Lidan Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Żyć się odechciewa jak się widzi takie bezmyślne barbarzyństwo :flaming: A ileż w tym naszym kraju takich Żabci jeszcze na łańcuchach i bez wody wegetuje Quote
Pipi Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 kizimizi napisał(a):zapisuje Zabke. Dziewczyny a czy ci ludzie nie wezma nowego psa jak Zabka przestanie byc ich problemem? Mogą wziąć,kto ich tam wie. . . . . Jak Kajtusia zabrałam,to przysięgali,że nie wezmą,a potem wzięli szczeniaczka i teraz z łapką wiszącą biega,bo już nie jest taki ładny,jak był malutki.Powiedzieli mi,że nie wzięli,tylko synek dostał na gwiazdkę,to nie mogli odmówić.To jest chory dom,tam wszystko jest możliwe.Pani mówi do mnie wczoraj: "ja dawała chleb i nawet namoczyła w wodzie,ale ona chlać nie chciała,tylko wodę wypiła".Ja na to: " chleb,zielony z wodą pies ma jeść?????pies,potrzebuje mięsa,to stworzenie mięsożerne jest. . . ."a pani zdziwiona odpowiada: " taaaak?,a to ja nie wiedziała,tera bede wiedzieć". Ciężko tam jak jasny gwint. . . .Dziś jak zajechałam,to nawet tej puszki,co zostawiłam nie dała,bo zdziwiona pyta mnie: "a to ja miała dzisiaj dać,toż wczora chlała tyle tego,że ja myślała tera,za kilka dni dać jej". . . . . . Słów brak. . . . . . Tam potrzebny ktoś,kto dobrze postraszy.Ja nie mogę,bo mnie mają w d***e,po prostu nie boją się.Ale w ubiegłym roku,jak dzielnicowy wlepił mandat 200 zł za to,że biegają i na ludzi szczekają,to szybko pouczepiali do płotu.Stały tak wtedy,na deszczu,mokły,ale nie biegali i sprawa załatwiona/według nich/. Normalnie nie mogę znaleźć miejsca.Myślałam dziś zabrać ją do siebie,ale nie mogę,choćby ze względu na p. wójta.Tak to,cierpi pies i cierpię ja,bo tak strasznie ciężko,tak bardzo żal. . . . . Quote
Pipi Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 [quote name='Lidan']Żyć się odechciewa jak się widzi takie bezmyślne barbarzyństwo :flaming: A ileż w tym naszym kraju takich Żabci jeszcze na łańcuchach i bez wody wegetuje Tak,to prawda. . . .u mnie we wsi,trzy juz nie żyją.Między innymi pies,którego zgłaszałam do TOZ,ale ten nic nie zrobił żeby psu pomóc.No i już nie trzeba,bo psa nie ma.Zdech,odpowiadają,stary był. . . . .Boooooże! Quote
zeberka4 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Niestety Toz nie zawsze pomaga ja te.z kiedys zgłosiłam psa ale nawet sie tym nie zainteresowali :( boże,zaproscie tu wiecej osób ta malizna nie moze tam zostac Quote
kizimizi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Pipi z tego co ty piszesz to ich by sie na prawde przydalo porządnie nastraszyc. moze porozmawiasz z jakąś organizacją albo SDZ zeby ich porządnie nastraszyc. A co do Zabki to trzeba powalczyc. Quote
Aimez_moi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Boziuniu....jakie sliczne malenstwo......koniecznie trzeba psince pomoc...... Dajcie znac jak bedziecie zbierac kase..... Quote
Niebieska713 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 A moze nie trzeba ich straszyc,ale uswiadomic i pomoc w kwesti sterylek/kastracji? Oby Zabusia nie byla w ciazy...! Quote
Pipi Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 Ich nie da się uświadomić,do nich nic nie dociera.Mieli,obiecali, nie mieć więcej psów.Przysięgali mi,że nie wezma więcej,ale słowa nie dotrzymali.Wszyscy pamiętamy ile było z Kajtusiem.To nie ten typ człowieka,co zrozumie.Tylko "bat",tak nauczeni od dziecka.Ja do nich z sercem,a oni z kamieniem. . . . Quote
kizimizi Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Pipi napisał(a):Tylko "bat",tak nauczeni od dziecka.Ja do nich z sercem,a oni z kamieniem. . . . Pipi nie poddawaj sie. Skoro tylko bat to batem na nich. Pogadaj z dziewczynami z dogo z jakis organizacji w poblizu tego miejsca. Moze EMIR tam jest albo chociaz TOZ? tak formalnie pewnie cie zlekceważą ale przez dogo to troche inaczej wyglada. Powiedz jak wygląda sprawa i ze chodzi o ich postraszenie. A w miedzyczasie zmieniaj tytul i zbieraj deklaracje dla malutkiej. No bo inaczej jej nie pomozemy. To tyle w kwesti -ciotka dobra rada ;) Ja moge pomoc w spamowaniu watku jak juz zaczniesz deklaracje zbierac. Uwierz mi ze jestem w tym dobra ;) Quote
czerda Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 myślę że nie ma co czekac tylko zabrać sunię jak byłybyy jakieś pieniądze i , to co NORMALNIE się robi w takich sytuacjach -----zawiadamia się wójta o konieczności wydania decyzjii o zabraniu psa , a prokuraturę o znęcani z koniecznością wydania zakazu posiadania przez tych ludzi zwierząt niestety może to zrobić tylko organizacja pro zwierzęca , podajcie mi na pv jaka to gmina i jakiś namiar na tych ludzi spróbuję jutro cos podziałać telefoncznie Quote
Plicha Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Trzeba sunieczkę zabrać stamtąd jak najszybciej :( Pipi a nie masz nikogo znajomego na miejscu kto mógłby ja przetrzymać troszkę? A do tego kojca o którym piszesz czemu nie można jej zabrać? Wiem że to ciężka sytuacja ale normalnie serce się kraje patrząc na suczynkę :( Quote
ata Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Dodałam malutką tutaj... str. 6 "Nasza" Polska tradycja - psy na łańcuchach !! Quote
Igiełka Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Witajcie Kochani. PILNIE potrzebny telefon do Ciotki założycielki wątku. Jako że pw mi nie działa proszę o kontakt na ten nr 603-249-370. PILNE Quote
evita. Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Igiełka napisał(a):Witajcie Kochani. PILNIE potrzebny telefon do Ciotki założycielki wątku. Jako że pw mi nie działa proszę o kontakt na ten nr 603-249-370. PILNE To może ja tak na szybko podam tel do Pipi. 0 669 024 515 Quote
E-S Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Igiełka napisał(a):Witajcie Kochani. PILNIE potrzebny telefon do Ciotki założycielki wątku. Jako że pw mi nie działa proszę o kontakt na ten nr 603-249-370. PILNE Igiełko, ale to coś dobrego dla Żabki ? (oby) Quote
Pipi Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Jestem i zacznę od początku,to tak: Zajeżdżam,u Żabci pusto,język na brodzie,wody nie ma,przy budzie/lodówce/,łańcuch zakręcony,dojścia do cienia nie ma.Gospodarzy też nie ma. Uprosiłam znajomą,na kilka dni chociaż.Najpierw się zgodziła,a kiedy już wiozłam psa,zadzwoniła,że teściowa wrzeszczy i nic z tego.Byłam z nią jeszcze u kilku znajomych,ale nic z tego.Postanowiłam,że zabiorę małą do mojej wsi,uczepię ją na ulicy,żeby nie było,że na mojej posesji,to już moja.Tak też zrobiłam.Za chwilę zaciągnę jej kawałek takiej prowizorycznej budki,zrobionej z szafki i zobaczę jak dalej się potoczą sprawy.Wcześniej,jak ją zabrałam od tych ludzi,to pojechałam do lecznicy.Wet sprawdził ciążę i okazało się,że tak,jest ok.połowa ciąży.Została zaszczepiona od wścieklizny,a na poniedziałek od wirusówek,ponieważ jest upał.Żabcia chciała wszystkich gryźć,trzeba było w kagańcu.W tej chwili zjadła,już drugi raz dzisiaj,napiła się i szczęśliwa śpi sobie na trawce w cieniu oczywiście.Jest duże zainteresowanie sąsiadów,ale wyjaśniłam,że zabrana,że nie mogę wziąć do siebie.Nikt nic nie powiedział,niektórzy nawet pogłaskali i sie rozeszli.Nie wiem tylko,co będzie w nocy,czy np.ktoś "życzliwy"jej nie odczepi,albo nie skrzywdzi.Nie jest to najlepsze rozwiązanie,ale stało się,zabrałam.Teraz proszę o dt,bo to ryzyko wielkie tak ją tam trzymać. Zadzwoniła do mnie Igiełka z propozycją dt dla niej.Bardzo miła,mieszka w bloku i ma jedną suczkę.Nie jest lekko,więc za karmę nie da rady,ale z opłatą będzie można sie dogadać.Jest tylko kwestia transportu,bo mieszka na Kujawach,gdzieś w okolicy,jesli dobrze zrozumiałam,Torunia,Brodnicy.Nie wiem,co robić?Jak to zrobić.Czy może szukajmy gdzieś indziej,bliżej?Evelin,która pomaga bardzo w transporcie,nie ma jeszcze/wyjechała/. Ryzyko u Igiełki istnieje,bo jej suczka nie jest wysterylizowana,a Żabcia warczy na psy.Jeszcze sprawdzę dokładnie,jaka ona jest do psów.Na razie niech nabierze zapachu naszej wsi i trochę pozna nowe miejsce.U mnie na podwórku była i warczała na każdego psa,wzbudziła agresję u Mony,więc na razie zabrałam ją do jej nowego miejsca.Na koty nie reaguje,czyli w porządku jest. Kochane,co robić dalej?Pomóżcie,proszę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.