Jump to content
Dogomania

Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie


Recommended Posts

Posted

:p ja sie zastrzelę, przez te sprawę Ozziego serwer co chwila pada i ja piszę po raz kolejny
dziewczyny - ja wiem, ja to wszystko wiem :shake: :shake:
HOTELU SZUKAM rozpaczliwie, gdzie mam go jeszcze ogłosić..????
ode mnie z ogrodu uciekł -
to sprawny, radosny psiak (a jak skacze...:cool1: :p ),uwielbai pogoń za patyczkami i kamykami.. musi się znaleźć dalej od Doroty niż mój dom bo zna doskonale drogę... może w domu się odnajdzie - trzeb tylko trochę cierpliwości mu okazać - jak to psu po przejściach..

  • Replies 234
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aggie napisał(a):
pewnie tak... a sumie robila dobre wrażenie... ech i co my z nim poczniemy.. w hoteliku za Piasecznem nie ma miejsc... HELP!!!! do Konstancina nie możemy się dodzwonić - ja musze teraz uciekać.... JAKIEŚ NAMIARY NA SPRAWDZONE MIEJSCA??:-( :-(


nie rozumiem :shake: wiedziałaś, ze trzymam miejsce w hotelu...wczoraj pisałam też, że jeszcze mogę odkręcić odmówienie otelu w otrębusach...mogłam jeszcze działać, ale nie wiedziałam, co się dzieje.,...
teraz nie ma tam miejsc...możesz tam jednak zadzwonic powołując się na iwonę - tel. na priva, może jeszcze jest to miejsce...

Posted

deszczowa, wiedzialam tyle że to była wiedza na przedwczoraj , - przedwczoraj to ja myslałam, że Ciapek zostanie sobie kilka dni u mnie biegając po ogrodku :shake: akcja z płotem miała miejsce po 24ej.. bede dzwonic dzisiaj

Posted

wiem .. mi też, ale wiesz jak to jest czasami. Czasami psiak nie daje sobie pomóc :p Nie byłby na ulicy, tylko u mnie - to byłabym spokojniejsza... a tak.... ech zadzwonie jak wyjdę z pracy, dzisiaj jeszcze na Bródno jechałam. Niedługo przez dogo z pracy mnie wywalą.. i wtedy będę miała czas, ale nie będę miała pieniędzy żeby pomagać.. :roll: :roll:

Posted

wieści są takie że jest paskudnie i zimno, Ciapek pewnie bedzie chory (Dorota mi pisała) , zawieźgo musimy gdzieś.. czekam na odpowiedź z jednego miejsca...

A my tu tkwimy w złej części dogo chociaż tytuł zmieniony od dawna :mad: :mad: prosimy admina o przeniesienie...

Posted

dzieczyny już piszę... (paula mnie pogoniła i miała rację , przepraszam za przerwę w info:Rose:) ja musiałam sie zająć kilkoma swoimi sprawami.. i tak wyszło :oops:
Ciapek był dzisiaj u weta (jak on pięknie jeździ samochodem :lol: wysiąsć nie chciał) , ma ksiażeczkę, jest odrobaczony i zaszczepiony. Pani doktor (Psi Los) powiedziała że wygląda super jak na życie na ulicy... co jak co ale apetyt to on ma :cool1: a ludzie wokoło chociaż domku mu nie dają, jedzonka nie skąpią...
Więc Ciapek ma około 1,5 roku, i jest bardzo grzeczny - nawet na smyczy chodzi (dzięki DOrocie oczywiście) i prawie już na siad reaguje :razz:
W tej chwili w nocy śpi u Doroty w garażu (i jest grzeczny nie licząc małej wpadki w wyciem od godziny 4 rano... ale to tylko raz ..), o 7 rano stanowczo domaga się zeby go wypuścić bo chodzi na spacerek w towarzystwie ludzkich i psich sąsiadów (w ilości sztuk 6:crazyeye: każdej z ras). Idealnie by było jakby go ktoś z okolicy przygarnął ale wszyscy zapsieni...
jestem na etapie czekania na odpowiedz jednego z hotelikow, prosze o cierpliwość - jak będę coś wiedziała , zaraz napiszę.
Raz jeszcze dziekuję wszystkim za troskę i zainteresowanie oraz wszelką pomoc

Posted

Uff, czyli nie jest tragicznie, a już rwałam sobie włosy jak ten pies sbie radzi...taka pogoda.
Skoro pies chodzi na spacery z psami sąsiadów czyli się z nimi dogaduje NAPRAWDĘ nikt nie może go przygarnąć?!

Posted

asiuniap napisał(a):
Uff, czyli nie jest tragicznie, a już rwałam sobie włosy jak ten pies sbie radzi...taka pogoda.
Skoro pies chodzi na spacery z psami sąsiadów czyli się z nimi dogaduje NAPRAWDĘ nikt nie może go przygarnąć?!

Jeśli do tej pory nikt go nie przygarnał to wątpie, że jest jeszcze jakaś szansa.

Posted

no to Ciapek w hoteliku a ja gryzę palce z nerwów czy on tam bedzie grzeczny :mad:
asiuniap - bardzo ci dziękuje za info na komorkę ale byłam juz umowiona gdzie indziej
prawda jest taka, że Ciapek nie był wcale taki grzeczny :shake: zamknięty sam w garażu potrafił wyć całą noc, Dorota już prawie wytargowała u mamy że mógłby mieszkać na ogródku... ale ... on na ogródku też nie chce - siedzi pod bramą i wyje... :roll: :roll: :roll:
jeśli nie zaaklimatyzuje się w hoteliku to ja się zastrzelę.... :-( już nie mamy pomyslu jak mu pomóc.... :-( :-( módlcie sie za to żeby był grzeczny!!!! :p Ja mam cichą nadzieję że pomoże mu towarzystwo innych psów... bo jak nie... to sama już nie wiem...
przecież jak będzie się tak zachowywał to nigdy domku nie znajdzie....
a poza tym gdzieś zeszłej nocy polazł i dzisiaj miał szramę na pysku między oczami.. nie wiem czy to ktos czy jakies zwierzę... za długo byl na ulicy.. za długo... :shake: :shake:

PS co się dzieje z forum dogo - kiedys dostawałam na maila info z wątków subskrypcji a teraz nie.. bardzo mi to utrudnia życie :mad:

Posted

w hoteliku pod Piasecznem, jest w domu z drugim psiakiem w jego mniej więcej wieku (nie w kojcu, ale nie wiem na jak długo), dobrze bo blisko i chłopak Doroty w Piasecznie mieszka więc Ciapek będzie odwiedzany często. Dorota jedzie w czwartek a ja pojadę po urlopie czyli ok 21ego i wtedy zrobie jeszcze jakieś nowe zdjęcia żeby sie chłopak zaprezentował.
No i chyba muszę założyć nowy wątek - bo jest tam psiak ktory z punktu skradł moje serce :-( , musze się jedynie dowiedzieć o nim więcej rzeczy

na razie mnie nie będzie ale jakby się coś działo to na pewno dam znać.

Posted

Witam wszystkich, którzy tak jak ja są zainteresowani sprawą Ciapka. Chyba nie muszę się przedstawiać, gdyż wcześniej wspomniała o mnie agula:)
Byłam dzisiaj u niego. Jest super. Wbrew temu jak było wcześniej, pomimo że w zamknięciu, jest szczęśliwy. A co mnie najbardziej cieszy przestał śpiewać ( chodzi mi o te okropne dźwięki, które wydawał wcześniej). Najwyraźniej Pani, która się nim chwilowo opiekuje ma na niego wspaniały wpływ. Jednym słowem Ciapek zaczyna się socjalizować:)
Z jego zalet nic mu nie ubyło: świetnie chodzi na smyczy, reaguje na niektóre komendy, nadal wysoko skacze i co najważniejsze zaczął przynosić patyka i nawet go oddaje:).
Tak był bardzo szczęśliwy kiedy mnie zobaczył, ale niestety na koniec jak już odjeżdżałam patrzył na mnie strasznie smutnymi oczkami:( on tak bardzo potrzebuje stałego opiekuna który będzie się nim opiekował

Posted

Dorothc napisał(a):
A propo fajnego domku to pojawił się cień szansy:) ale nie chcę narazie pisać nic więcej żeby nie zapeszac

cichutko trzymam kciuki:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...