Jump to content
Dogomania

Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie


Recommended Posts

  • Replies 234
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o Boże - to by było super... jutro i pojutrze mam urlop więc mozemy sie spotkać
On ma tak właśnie ok 30 cm - no może 35 góra... słodki jest tylko boi się bardzo wszystkiego - mój numer telefonu podam ci moge na priv...
czekam na odpowiedz bo ja w domu netu nie mam wiec jedynie telefon pozostaje...
pixie - on śpi gdzieś tam na ulicy pod płotem :placz: :placz: , na razie staram się żeby go obłaskawić i żeby on się biedny tak strasznie nie bał...

Posted

no i nic niesttety nie wyszło z tego... :-( :-( :-( babci się nie spodobał na zdjęciu - to dobrze że tak się przyznała wcześni - lepiej tak niż miałby pojechać i się nie spodobać...
szukamy domu dalej , a Ciapek dalej śpi pod płotem na ulicy - wodę i jedzenie ma , nie tylko ode mnie... strasznie jest przymilaśny choć na razie nie do końca ufny.... :shake:

Posted


Szukamy domku dla tego fajnego okularnika :multi: :multi: :multi: Dobrzy ludzie donoszą mu jedzonko i wodę, ale biedak ma miejscówkę pod płotem :-( :shake:
Aggie, kochana jesteś, że starasz mu się pomóc.

Posted

No wlaśnie. Rozmawiałam z panem z domu pod którym koczuje.... Oni też pytają gdzie mogą i też szukają mu domu... Twierdzą że to psiak który bardzo dużo szczęścia może komuś dać . Znają go lepiej niż ja bo to do nich jakoś się przyczepił i to oni wystawili mu wodę i miskę (które ja zasilam także).
Jak mi się go uda złapać to zawiozę go do weta i będę wiedzieć więcej...

Posted

On moze tylko byc czlonkiem rodziny i miec kacik w domu ,a nie pod plotem.W pozniejszym terminie moze moglabym mu znalezc dom Wrzesien)Ale do tej pory powinie zamieszkac w domu,i odzyskac zaufanie dla ludzi.

Posted

:-( no to ja wiem :oops: sęk w tym, że ja to bym się za bardzo nie wahała tylko chociaż na kilka dni spóbowała go wziąć ale mój TZ nie zgodzi się i żadna argumentacja tu nie pomoże.. :mad: on ciągle lekko obrażony że Raffiego z Palucha przywiozłam , no i w ogóle zaczyna mnie nazywać Violettą Villas.. (i nie przez typ urody... :cool1: )
trochę mi czasu schodzi na konie i psiaki a i pracować na nie pracuję..
Wczoraj byłam u Ciapka - ktoś mu już zerwał tę antykleszczową obróżkę co miał :angryy: :angryy: jadę dzisiaj kupić nową - moze mi się uda ją założyć... tak jak pisalam - misio jest czujny jak ważka i nieco strachliwy.... na pewno ciut potrwa jego dochodzenie do normalności - pamiętajmy - on mieszka na ulicy co najmniej 2,5 miesiąca :-( :-( :-( no nic, będę pytać dalej, może jak już go obłaskawię to jakiś hotelik na jakiś czas mu opłacę.. Na pewno go tam nie zostawię na kolejne miesiące...

Posted

dzisiaj wyjeżdzam na kilka dni, w moim imieniu ma go karmić teściowa
wczoraj próbowałam założyc mu obróżkę antykleszczową ale mi się nie udało :-( jest coraz bardziej płochliwy chociaź poza tym milusi.. może ktoś zechce go odwiedzić pod moją nieobecność? ul Kobuza... jak wrócę poproszę o pomoc jakieś bardziej fachowe niż ja dogomaniaczki w zlapaniu Ciapka - zawiozę go oczywiście na swój koszt do lekarza, odrobaczę, zaszczepię i co tam będzie trzeba, a potem spróbuję umieścić w hoteliku i trochę zsocjalizować .. No i dom - dom oczywiście nadal bardzo potrzebny.....
z góry dziękuję za wszelkie zainteresowanie i chociaż słowa wsparcia - prosze podnoście Ciapka jak mnie nie będzie...

Posted

przeciez moze skaczyc sie dla niego tragedia!!!!!!!!!:shake: Przeciez nie wierze ,ze nie ma osoby ktora moglaby mu pomoc.Ja obiecalam ,ze pomoge znalezc domek ,ale jest .........ale niestety musi byc :!

Posted

czy nie da rady przy nim usiasc i siedziec trzy cztery godziny...az czujnosc swa na chec pieszczoty zamieni???
zadnych gwaltownych ruchow
nawet wez ksiazke i czytaj..a on bedzie w oddali poczatkowa siedzial, az kilkakrotnie podejdzie do ciebiei dopiero gdy glowe polozy na twoich kolanach bedize to pierwszy sygnal, ale pierwszy..i nie znaczy za masz juz go lapac..on musi nabrac zaufania

i tak moze trzeba dwa trzy cztery dni...

nie moge pomoc w lapaniu, ale wierz mi ze te wskazwki oparte sa na doswiadczeniu
zreszta wyslalam ci je..

ktos zerwal mowisz obroze..watpie, skoro taki plochliwy...moze gdzies w krzakach zostawil

Okularek jeden...
trzymam kciuki..moze jednak jeszcze zdazysz przed wyjazdem trzeba bardzo duzo cieprliowosci, bardzo duzo

Posted

jestem z powrotem, pewnie nikt Okularka nie odwiedził jak mnie nie było :-(
mam nadzieję że jest - wiem że cierpliwość jest potrzebna - tylko ja nie mam możliwości siedzieć 3-4 godziny na ulicy każdego dnia.. wiem że powinnam spróbować ale mam (jak wszyscy ) jeszcze parę obowiazków na głowie... :shake: i pracować kiedyś muszę żebym miała za co potem pomagać innym biedom...
ech Ciapku kochany.... jak do ciebie dotrzeć? :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...