Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kinga nie poddawaj sie pilssss
NIE TY
wzielabym Hancze ale boje sie ze.... kolejna suka spowoduje ze moja Sunia zwariuje, zasika mnie po uszy, dostanie depresji totalnej i umrze. A Hoska, o Hosce nie wspomne, Hoska bedzie zazdrosna i znajac jej charakter(ek) bede miala jaja na dragu.
Moze lepiej jakis, wiecie, samiczek :cool3:
od sierpnia:razz:

Swan popadam w podziw bezgraniczny jak Cie czytam....

  • Replies 322
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorothy, i Ty to mówisz. To żadne kadzenie, ale miałaś dwa psy i dwa konie, jak Cię poznałam na dogo. Teraz masz cztery psy , chyba trzy konie (?) i szukasz następnych czworonogów. Gdzie mi do Ciebie z dwoma kotami i dwoma psami w realu i trzema "za chwilę" :cool3:

I zastrzegam się, że potem to ja już tylko mogę za taksówkę Szczecin-Poznań robić:razz: ,(kinga, wiesz do kogo mówię:razz: ), no może z ewentualnym noclegiem w połowie drogi....

Ja się zastanawiam, kto mnie adoptuje, jak mój TZ w końcu mnie wyrzuci z domu, jak mu się psy za bardzo rozpanoszą:cool1: może powinnam już jakąś szopę sobie nad tym strumieniem stawiać... w sumie podwaliny już są, wymurowany stary budyneczek po przepompowni, dach i ściany są, tylko troszkę ocieplić, drzwi wstawić i gotowe:p

Posted

hihi nie martw sie, bede Cie odwiedzac i bedziemy robic wesole biby:cool3:
a jak nadejdzie zima mozesz orzeprowadzic sie do mnie, ciekawe jak dlugo Twoj TZ wytrzyma bez Ciebie, jak znam zycie przygna predko po swa krolewne:loveu:
istotsnie, mam 3 konie
4 psy
6 welonek
kilka pajakow (maja dozywocie, nie wyganiam)
za oknem kosy :razz:
ale gdzie mi tam do kawek Zofii:cool3:

Posted

Kinga - z innego forum dopytują się o reakcję Hańczy na KOTY. Jest wacat na sunię w domu z dwoma psami i zgrają kotów. Psy lubią suczki ale ważne czy Hańcza jest kotożercą czy nie. Dasz radę to sprawdzić?????

Posted

o la la :razz:
Hoska w schronie tez tylko niewinnie oczkiem łypała na kota i uszko ciut postawiła...:shake: - a teraz swan błogosławi, ze jej nie wzięła, bo by miała jatkę z kotami...:mad:

a ludzie są poważnie zainteresowani? - bo Hańcza bedzie cierpiała przy wyciaganiu z boksu, nie wiem, czy test na kota bęzdie miarodajny, o ile kot się napatoczy ...

...ale jak trzeba - to spróbuję - tylko nie wiem, czy jutro, czy pojutrze ( jutro ekspediuję inną psicę w tzw. godzinach służbowych i może być ciężko...)

dzieki Camara

Posted

Kinga - na razie daj Hańczy spokój, szkoda psiny męczyć niepotrzebnie
- ja się upewnię, jak dalece poważnie kandydatura czarnuli jest brana pod uwagę, ok?

Posted

Camara napisał(a):
Kinga - na razie daj Hańczy spokój, szkoda psiny męczyć niepotrzebnie
- ja się upewnię, jak dalece poważnie kandydatura czarnuli jest brana pod uwagę, ok?


ok :lol:

a jakbym była jutro w schronie, to przekazać jej dodatkowy smakołyk od Wielce Zaangazowanej Cioci Camary?

Posted

kinga napisał(a):
ok :lol:

a jakbym była jutro w schronie, to przekazać jej dodatkowy smakołyk od Wielce Zaangazowanej Cioci Camary?


i dodatkowe głaskanko!!!!

Posted

Camara napisał(a):
i dodatkowe głaskanko!!!!


... i przekazac, ze jak sie już pozbędzie Belki poprzez wypchanie i ustawienie na komodzie - to ją, i owszem, weźmie?

Posted

kinga napisał(a):
... i przekazac, ze jak sie już pozbędzie Belki poprzez wypchanie i ustawienie na komodzie - to ją, i owszem, weźmie?


wypychanie trocinami - wyrok w zawieszeniu... wczoraj w odwiedzinach u Aszota i Dunaja była bardzo grzeczna :p ale to cisza przed burzą :cool1: czarnulę by zjadła :placz:

Posted

Camara napisał(a):
wypychanie trocinami - wyrok w zawieszeniu... wczoraj w odwiedzinach u Aszota i Dunaja była bardzo grzeczna :p ale to cisza przed burzą :cool1: czarnulę by zjadła :placz:


ba! była grzeczna, bo intuicyjnie czuje, ze mord wisi nad nią :mad:

wiem, bo dwa dni temu przyśniło mi się :oops: , ze moja Tajga zakonczyła swój zywot, i ja w tym śnie cynicznie od razu wykalkulowałam, ze w takim razie wezmę Hańczę:oops:

...a nazajutrz Tajga pierwszy raz w zyciu nie szczekała na gości - osłupieliśmy :crazyeye:

Posted

no... bo... my przepraszamy...:oops: :oops: :oops:
wstyd nam bardzo za brak informacji:oops:

jest szansa na dom dla Hańczy, nawet duża szansa, ale:

- dom jest kawałek Polski stąd ( mierząc od Koszalina)
- na dom Hańcza musiałaby poczekać jeszcze 1,5 miesiaca
- i musiałaby zachować futro, skórę i zycie w całości

więc, jak widać, wyzwania przed nią nie lada :razz:

...dlatego na razie nie ośmielamy sie cieszyć z ciocią Camarą, zeby nie zapeszyć

... prosimy o długodystansowe :kciuki: bardzo pięknie ;)

Posted

to ja mam kilka pytań - jak gdzie ten potencjalny domek? I czy bardziej pewny czy potencjalny, czy jest sens brać ją do domku tymczasowego na przechowanie?

Posted

[quote name='swan']to ja mam kilka pytań - jak gdzie ten potencjalny domek? I czy bardziej pewny czy potencjalny, czy jest sens brać ją do domku tymczasowego na przechowanie?

to ja mam kilka odpowiedzi: :lol:

1. potencjalny domek jest pod Warszawą

2. wszystko wskazuje, ze jest to domek zdecydowanie bardziej pewny, niż potencjalny - jedyny sęk tkwi w tym, ze przeprowadzka do nowego domku ma nastąpić w połowie czerwca - stąd ten odległy termin

3. a przyszła Pani ( odpukać tfu tfu) Hanczy chciałaby ją już teraz jakoś objać kuratelą, zeby np. Hańcza nie została zeżarta lub nadżarta :razz: - ale trzymać ją 1,5 miesiaca w hotelu schroniskowym, czyli w zamkniętym budynku w ciasnym boksie - to i drogo, i szkoda psa

z odseparowaniem Hańczy mogą wiec być kłopoty w przeładowanym schronie

4. stad odpowiedź koncowa brzmi:
nie konsultujac z przyszłą Panią Hańczy, a jedynie z jej promotorką w sieci Camarą,
warto brać ja do domku tymczasowego na przechowanie

:oops: uuuuffff, zamknęłam oczy i wyartykuowałam :oops:
i...hmmmm... czekam na propozycje...:oops:

:lol:

Posted

no bo tak sobie głośno myślę.... muszę szybko zrobić to ogrodzenie elektryczne, bo czeka na przeprowadzkę do mnie wielka czarna sunia z Gliwic i młody pies Koral

Koral niekastrowany, ale chyba będe musiała się tym zająć....

no to jak dwa będą, to trzeci też się zmieści "pod chmurką".....

tylko budy mam dwie, a nie wiadomo, czy psiaki na tyle się pokochają, że będą spac w jednej budzie:cool1:

Koral i czarnula ponoć bardzo przyjazne dla innych zwierzakow, a jak Hańcza? w pierwszym poście pisałaś, że charakter jak Hoska, ale to chyba oznacza "charakterek"?:cool1: bo Hoska zdaje się próbuje ustawić sobie towarzystwo pod siebie....

Czy jest szansa, żeby przyszły domek docelowy sfinansował szczepienie i karmę na czas, jak pies będzie u mnie? Bo ja z szóstym psem mogę sama umrzeć z głodu....:placz:

No i jeden podstawowy warunek - kinga , najlepiej z TZem, sami tutaj do mnie przyjadą z suczką i zostaną przynajmniej na kawie:p

Posted

kinga z TZem na kawę się piszą :lol: - TZ uniósł wzrok znad gazety i oświadczył, ze bardzo chętnie :lol: - już chyba jakieś pieniądze do tej pory ujrzymy na oczy :crazyeye:

Hańcza ma Hoskowy charakter od tej bojacej strony - jako, ze Hoskę też nie mogłam wyciągnać z boksu za żadne chiny - Hańcza po zobaczeniu pracownika jak zabunkrowała się wczoraj w boksie, to już po niej - nie wyszła -
- ale w psie awantury się nie wdaje - słowo honoru - w przeciwieństwie do innej mojej czarnej ulubienicy :oops:

- Hańcza ma komplet szczepień

-ja tej opcji nie konsultowałam jeszcze z Zuzą - przyszłą panią Hańczy - ale ona była zdeklarowana zapłacić za Hańczę za hotel - wiec myślę, ze finanse nie bedą problemem

-... a w ogóle to aż mi mowę odjęło z wrazenia :-o

Posted

PaulinaT napisał(a):
Boję się mówić coby nie zapeszyć... ale normalnie się wzruszyłam i chyba sobie pobeksam jak mówić nie mogę...


...a to wszystko przez Paulinę, bo sie namolnie domagała informacji nt Hańczy :mad:

...kinga z Camarą by sobie cichutko siedziały jak myszy pod miotłą a Hańcza tez by sobie siedziała cichutko... w brudnym boksie, z lekka podgryzana...:-(

ale ja też się aż boję, zeby nie zapeszyć :roll:

o matko jak sie boję:oops:
;)

Posted

Uff, pokonawszy technikę, którą kocham bez wzajemności, się tu dopchałam :p
Dobry wieczór wszystkim :roll:

Pewnie, że domek jest pewny, domkowi musiałby się świeżo wybudowany domek zawalić na głowę, żeby zmienił zdanie :lol:
Byłoby cudownie gdyby Hańcza (dla mnie już Hanka, nic na to nie poradzę :evil_lol: ) mogła się szybciutko wyrwać ze schroniska. Oczywiście, że pokryję koszty związane z utrzymaniem suni przez ten czas.

Oj, jakby dobrze było, gdyby dziewczynka dogadywała się z innymi zwierzakami... Mam dwa psy, kotkę i jedna kotka-biedynka też czeka na moją przeprowadzkę w domu tymczasowym. Już się nie mogę doczekać, kiedy będzie cała banda w kupie :loveu: i zacznie się cyrk zapewne, ale damy sobie radę!! Mam już kilka planów awaryjnych:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...