Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 322
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorothy napisał(a):
no pewnie ze tak, ale przydalaby sie lazienka (kapanie psow) kuchnia (gotowanie psom) i dokupienie gruntu (by psy mialy gdzie w ogodzie duzym biegac).


e, nie bądz maksymalistą :shake: :p

1. przecież Hoska wciaż się skarży, ze musi wtryniać suche chrupeczki - jakie gotowanie?:crazyeye:

2. moje do łazienki nie dochodzą - dopiero by było! jeszcze gościnna łazienka do sprzątania!:mad: - w wiatrołapie wiadro z wodą i sciery - i broń BOże na parterze nie dawać drewna na podłogi:shake: - ja byłam wściekła na mojego męża za to jego veto - a teraz błogosławię, bo mamy na parterze nieścieralny gres...:p ... któremu nie zaszkodzi 12 łap i 8 nóg, które właśnie wpadły z podwórka

Posted

Dorothy,
hm...hm...a my się czasem nie mamy spotkać u swan, hę?

...tak tylko sobie pytam, w ramach wątku transportowego... to już spory kawał drogi...
:eviltong:

Posted

Hosi po sterylce gotujem kurczaczki ;)
a poza tym jak bede opiekowac te osiem psow to w nagrode chyba WOLNO MI miec lazienke i brac czasem prysznic???:mad:
i ugotowac sobie owsianki??? *bo na nic innego nie bedzie*:evil_lol:

Posted

[quote name='kinga']Dorothy,
hm...hm...a my się czasem nie mamy spotkać u swan, hę?

...tak tylko sobie pytam, w ramach wątku transportowego... to już spory kawał drogi...
:eviltong:

:evil_lol:
przestan, w tych zasmolonych dojczlandach naprawde ich nie mam gdzie trzymac.
Ty, a moze swan przechowa???:cool3:

Posted

Dorothy napisał(a):
Hosi po sterylce gotujem kurczaczki ;)
a poza tym jak bede opiekowac te osiem psow to w nagrode chyba WOLNO MI miec lazienke i brac czasem prysznic???:mad:
i ugotowac sobie owsianki??? *bo na nic innego nie bedzie*:evil_lol:


he he i tak jej będziesz do konca życia gotowała te kurczaczki? :evil_lol:

łazienka...:crazyeye: ... no nie przesadzaj... :shake:

my we wrześniu przeprowadziliśmy się :

- z domu wykonczonego kompletnie z dwiema łazienkami

- do domu gdzie w salonie stała betoniarka, cała reszta była w stanie surowym, a łazienka polegała na ustawianiu sedesu przy rurze kanalizacyjnej w pomieszczeniu bez drzwi i krzyczeniu: proszę nie wchodzić! robię kupkę! ( przepraszam co wrazliwszych) - a woda była w studni :p
- a o kuchni musiałam zapomnieć na 5 m-cy :p - mozna jeść chrupeczki :evil_lol:

Posted

Dorothy napisał(a):
Ty, a moze swan przechowa???:cool3:


Przechowa przechowa... Hańcza spełnia wszytskie nizbędne warunki: jest duża (no całkiem spora), czarna i mocno owłosiona :p czyli wszystko to co lubi swan :p

Posted

Dorothy napisał(a):
:evil_lol:
przestan, w tych zasmolonych dojczlandach naprawde ich nie mam gdzie trzymac.
Ty, a moze swan przechowa???:cool3:


jeezu, to jest myśl!!! :multi: :multi: :multi:
- to już wiem, zcemu tak długo tu siedzę, zamiast spać - kobieca intuicja :p
to co, mam teraz do niej dzwonić? :evil_lol:

Posted

[quote name='kinga'] a o kuchni musiałam zapomnieć na 5 m-cy :p - mozna jeść chrupeczki :evil_lol:
żyć nie umierać :p
nie ma to jak fast foody :p
ps. nienawidze gotowania - no oprócz kurczaczków dla dziewczynek :lol::lol:

Posted

Dorothy,

ja tak sobie myślę, że my tu z Pauliną jako spółka po północy:
1. załatwimy tymczas u swan
2. załatwimy stały u tuxmana

co Ty na to?

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

... to ja proponuję, żeby spółka wypoczęła przed jutrzejszym bardzo ważnym dniem i dwoma odpowiedzialnymi zadaniami do wykonania i udała się spać
:scared:
:sleep2: :bye:

Posted

a ja tu sobie rano wstałam, włączam dogo i tu takie cuda po nocach wyprawiacie:crazyeye: człowiek raz w roku idzie spać przed północą i zaraz takie tam....


mam kilka pytań:
[LIST=1]
[*]czy to wszystko o braniu Lorda i Hańczy na serio?
[*]kiedy Dorothy by je wzięła?
[*]czy Lorda zatrzyma elektryczny pastuch, czy faktycznie trzeba klatkę na niego?
[*]czy wiadomo czy Lord i Hańcza sie dogadują? czy mogą być razem?
[*]czy jakiś cień wiadomości co z ich kotożernością???:oops:[/LIST]No to czekam na odzew:cool3:

Posted

Raz w życiu... przed północą... a juści! :roll:
:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Kurcze ale Lorda to by trzeba wydostać ze schronu, bo jak go oddadzą komuś na króciutki łańcuch...:shake:

Posted

swan napisał(a):
a ja tu sobie rano wstałam, włączam dogo i tu takie cuda po nocach wyprawiacie:crazyeye: człowiek raz w roku idzie spać przed północą i zaraz takie tam....


mam kilka pytań:

  1. czy to wszystko o braniu Lorda i Hańczy na serio?
  2. kiedy Dorothy by je wzięła?
  3. czy Lorda zatrzyma elektryczny pastuch, czy faktycznie trzeba klatkę na niego?
  4. czy wiadomo czy Lord i Hańcza sie dogadują? czy mogą być razem?
  5. czy jakiś cień wiadomości co z ich kotożernością???:oops:
No to czekam na odzew:cool3:


1. nooo. Dorota nie potwierdziła tych wczorajszych rewelacji - ale mozemy tez pod Twoim kątem ( niezależnie, czy tymczas, czy stały :evil_lol: ) rozpatrzeć
2. jw
3. choroba, nie wiem, czy pastuch zadziała - on ma strasznie grube futro - np. bernardyn w schronie radził sobie z pastuchem
4. Lord i Hańcza myślę, ze w kontaktach bedą ok - on jest z dwiema sporymi sukami w boksie, ona wygląda nia dziumdzię
5. Koty - ???

ale wiesz swan, jakbyście się z Dorotą tak podzieliły pół na pół...:p

Posted

ja na razie na tymczas się tylko kwalifikuję:mad:

Lusia mnie r*****a psychicznie, coś mnie trafia jak widzę, że się mnie jakiś pies tak straszliwie boi, że ucieka z piskiem i skomleniem na mój widok...

Poza tym po Baronie chyba wyjdzie na to,że przejmę psa mieszańca ONka z husky (podobno) od Teściów, którzy sobie z młodym ruchliwym psiakiem nie radzą, więc drugi pies na razie pod znakiem zapytania.

Pytam o termin przechowywania, bo właśnie chcę wszystko zgrać.

Z Baronem już rozważałam opcję na łańcuchu na tymczas, a pobieganie tylko pod okiem opiekuna, z Lordem mogłoby być to samo.
Ale jak pastuch nie działa, to jak sobie ma nowy potencjalny właściciel poradzić??

Bo na takiego nawet drut kolczasty nie pomoże, takie futro to bardzo dobra ochrona:shake:

i jeszcze podkopy

to jaka jest alternatywa od łańcucha przy ciężkiej budzie albo kojca/klatki z dachem i betonową podłogą??:crazyeye: :shake: :cool1:

jakieś pomysły?:cool3:

Posted

swan napisał(a):
ja na razie na tymczas się tylko kwalifikuję:mad:

Lusia mnie r*****a psychicznie, coś mnie trafia jak widzę, że się mnie jakiś pies tak straszliwie boi, że ucieka z piskiem i skomleniem na mój widok...

Poza tym po Baronie chyba wyjdzie na to,że przejmę psa mieszańca ONka z husky (podobno) od Teściów, którzy sobie z młodym ruchliwym psiakiem nie radzą, więc drugi pies na razie pod znakiem zapytania.

Pytam o termin przechowywania, bo właśnie chcę wszystko zgrać.

Z Baronem już rozważałam opcję na łańcuchu na tymczas, a pobieganie tylko pod okiem opiekuna, z Lordem mogłoby być to samo.
Ale jak pastuch nie działa, to jak sobie ma nowy potencjalny właściciel poradzić??

Bo na takiego nawet drut kolczasty nie pomoże, takie futro to bardzo dobra ochrona:shake:

i jeszcze podkopy

to jaka jest alternatywa od łańcucha przy ciężkiej budzie albo kojca/klatki z dachem i betonową podłogą??:crazyeye: :shake: :cool1:

jakieś pomysły?:cool3:



wiesz swan ja włąściwie nie wiem, czy on tak zawsze te próby wydostania sie z klatki uskuteczniał, czy tu po prostu nie radzi sobie w małym boksie

- dziś jadąc do pracy widziałam na obrzeżach mojej wsi taki fajny kojec dla pięknego ONka - z budą w środku, kraty, zadaszony, nawet miał drewniany podest - a myślę, ze spacery pod okiem opiekuna załatwiałyby sprawę -
on i tak nie ma za duzej alternatywy - a w miarę poznania psa można by o nim na pewno więcej szczegółów powiedzieć

tylko to jest tymczas - a nie mozemy CIę uszczęśliwiać tymczasem, jeśli nie bęzdie domu docelowego na horyzoncie :placz: :placz: :placz:

Posted

swan napisał(a):
to jaka jest alternatywa od łańcucha przy ciężkiej budzie albo kojca/klatki z dachem i betonową podłogą??:crazyeye: :shake: :cool1:

jakieś pomysły?:cool3:


Nooo ja mam - pies w domu/mieszkaniu i na spacery chodzi pod okiem swojego pana/pańci ;)
(ja juz mam taką miejską wizję psów - ja maistowa prosze mi wybaczyć :p )

Posted

a no ja mam zaćmę już:oops: zaćmę umysłu:oops:

człowiek kilka lat spędził z dala od betonowych bloków i mu się myślenie wyłącza:shake:

chyba czas wracać do miasta:cool3: :eviltong:

no to komu pięknego Lorda do mieszkanka, jako podnóżek pod biurkiem?;)

Posted

PaulinaT napisał(a):
:evil_lol: wiem wiem - duży, ale znam większe psy które szczęśliwe życie w centrum miatsa prowadzą - wystarczy odrobina dobrych chęci i motywacji


popieram, ale - Paulina - większych psów już chyba nie ma...:shake:
:evil_lol:
o kurczę, ale to jest wątek Hańczy, nie Lorda!:mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...