Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ale wesoła ferajna!!!:)

a ta Myszka jak wyrosła... a teraz widzę, że Wasza Kreska moja Witka mężnieje, mam nadzieję, że kurdupelek jeszcze kapkę podrośnie, teraz jest wielkości Melci, ale łapy ma dwa razy grubsze:)

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lilk_a napisał(a):
no , no :):) Kreseczko pakuj walizki , pani chce się ciebie pozbyć :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ile ogłoszeń ...:)


no właśnie z tym pozbyć się to będzie problem, jeszcze nie mieliśmy tak długo psa na tymczasie, no może Melcię, ale to wiadomo jak ona skończyła:) a tutaj jeszcze na dodatek dużo czasu z Kreską spędziłam, bo sporo byłam na zwolnieniu, na dodatek razem z nami się przeprowadzila i od początku jest w nowym miejscu. Strasznie trudno będzie ją oddać :( Kreska biega jak szalony zając, robi piękny slalom z dużą prędkością w tujach, co prawda często kończy się to zderzeniem z płotem, ale jestem pod wrażeniem:)

Posted

odporności tuj ? czy zdolności akrobatycznych Kreseczki ? :):)
oddać psa , który jest na krótko to bardzo trudno jest .... mojej mamie całe lata temu na przetrzymanie na okres wyjazdu do sanatorium psa oddała ciotka ,( piszę o zamierzchłych czasach lat 60-tych:) ) później było jeszcze jedno sanatorium , i jeszcze jedno, w sumie pies był u mojej mamy ponad trzy miesiące .... został na 9 lat... drugi pies , już za moich czasów też tak jakby tymczas " ja przekonam mamę i go odbiorę" (słowa kuzynki) zadomowił się na lat 13.... :)

Posted

Hej Dziewczyny, informuje ze jeden ze szczeniorów , których fotki powstawiałam jako kandydatów do adopcji juz na Mazurach w nowym domku. Ten najwiekszy w typie kaukaza, pradwopodobnie w ciagu najblizszych 2 dni do Bielska-Białej pojedzie mała, uszata sunia wiec zostaje rodzenstwo czarnych kluseczek i mały chłopaczek.
Na razie tyle, jutro wyjezdzam odezwe sie po 19.08. Ucałowania dla wszystkich Ciotek i Futrzaczków :)

Posted

mona132 napisał(a):
Hej Dziewczyny, informuje ze jeden ze szczeniorów , których fotki powstawiałam jako kandydatów do adopcji juz na Mazurach w nowym domku. Ten najwiekszy w typie kaukaza, pradwopodobnie w ciagu najblizszych 2 dni do Bielska-Białej pojedzie mała, uszata sunia wiec zostaje rodzenstwo czarnych kluseczek i mały chłopaczek.
Na razie tyle, jutro wyjezdzam odezwe sie po 19.08. Ucałowania dla wszystkich Ciotek i Futrzaczków :)


A co z panem Sylwkiem?

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z Państwem, którzy adoptowali Bubę vel Carmen.

Jeśli chodzi o stan psychiczny, przezwyciężanie lęków i naukę poruszania się w nowym otoczeniu - mała czyni spore postępy.
Na razie jednak jest bardzo nieufna w stosunku do obcych.
Z psim kolegą - sztama, przyjaźń i miłość od pierwszego wejrzenia! Razem demolują mieszkanie, szaleją i uskuteczniają różne psie zabawy.
Nowy Pan cały czas pracuje nad tym, aby Carmen była ułożonym psem - suczka zna już komendy "siad" i "łapa" :)

Niestety - okazało się, ze mała ma młodzieńcze zapalnie pochwy, zapalenie oskrzeli i uszy zainfekowane jakimiś bakteriami.
Państwo wyprowadzają ją powoli na prostą. Za kilka tygodni mamy spotkać się osobiście.

Posted

Abrakadabro dzięki za wieści. Miejmy nadzieję, że sunia będzie zdrowa szybko i wszystko będzie dobrze! Fajnie, że o nią dbają, leczą itd. :)

Posted

o kurcze ile tego się przypałętało do niej:( ale jeżeli chodzi o uszy to też wet u Kreski zwrócił uwagę i miała czyszczone, ale teraz jest ok. Dobry domek Buba ustrzeliła:)

Posted

wypoczywaj duuużo i namiętnie:) za mnie też możesz ;)

w sprawie Kreski też telefon milczy, chociaż ma sporo ogłoszeń z bazarku i to jeszcze wyszły przed weekendem, żeby ludzie mogli na spokojnie znaleźć, ale nic z tego. Czekam cierpliwie:)

Posted

Dziewczyny, Marcie nie będę zawracać głowy jak to zwykłam robić zazwyczaj:) ale macie może jakiś pomysł na ok 6 kg pieska z długim czarnym futrem, generalnie to on wygląda jak wyrośnięty yorczek pofarbowany na czarno, ktoś go wywiózł na osiedle i wyrzucił i on tak kilka dni siedzi, szukałam właścicieli, ale nikt się nie przyznaje, ani on nie idzie nigdzie. Karmię go, więc zawsze jest w okolicyi, a jak były te ulewy to chowałam go do domu, problem jest taki, że to samczyk, Melcia go już podziabała, bo on chętny na panienki, jest zaniedbany taki skołtuniony i ma wybite dwa ząbki, ale bardzo łasi się do człowieka, widać, że domowy i niestety starszy, ale nie zmienia to faktu, że naprawdę bardzo sympatyczny i żywotny. Nie niszczy, szczeka sporadycznie. Na osiedlu był jeszcze jeden bardzo szczekliwy, ale pies zapadł się pod ziemię, a niektórym sąsiadom przeszkadzało, że ujadał. Nie wiem co z tym zrobić, szukanie dt zajmie długo i psa już może nie być, odwiezienie do schroniska to zabranie mu życia, no ale na ulicy mieszkać nie może, poza tym teraz leje i jak on nawet chodzi już po mokrej trawie to i tak jest mokry to go przewieje i będzie chory.

Posted

Witajcie :loveu:

Ja na urlopie, flaki sobie wypruwam, aby wszystko załatwić dla jednej z dziewczynek, a tutaj takie pustki ????? :shake: :mad::mad::mad: jak wrócę do domu to się z Wami rozprawię :cool1:

No więc.... dzisiaj do domku pojechała MYSZKA :) od dzisiaj mieszka w Warszawie na Targówku :loveu:
Abrakadabra przeprowadziła wizytę - dziękuję :)

Pieniadze na koncie dziewczynek zostają do czasu znalezienia dla Kreski DS.
Transport z Hotelu do DS wykonała Ajlii wraz z TZ. Jak bedę znać koszty i numer konta to wyślę go do Go-Ja.

Pozdrawiam!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...