Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Między mega burzami donoszę:
Bjuta - 5 zł :loveu:
Ingrid44 - 40 zł :loveu: za 2 m-ce
Wpływy 5.404,05 zł - Wydatki 5.099,45 zł = 304,60 zł na dzień 04.07.2012
Joasia ma teraz 234,52.U mnie jest 70,08.

Edited by Syla
Posted

[quote name='joaaa']Tak mi się wydaje, że miał wylew.
Zresztą pisałam już o tym, myślałam, że przejdzie, ale jest tylko trochę lepiej.[/QUOTE]

i jak się czuje teraz? Jakoś zniósł te potworne upały? :-(

Posted

Rambuś nie czuje się za dobrze, bardzo dużo śpi, mało chodzi i słabo, przewraca się na lewą stronę.
Zdarza mu się zrobić siusiu pod siebie i spać w tym. Mało je.
I jeszcze zrobił mu się na pupie ropień, wczoraj był wet, obejrzał, dał antybiotyk na 5 dni i opatrunek w sprayu.

Martwię się...
W poniedziałek musiałam pożegnać się z Bodziem. :(

Posted

Dzisiaj zawołałam weta, bo Rambus był słaby i nic nie jadł .
Osłuchał serce, powiedział, że bije miarowo, przyspieszony rytm, ale miarowy, czyli tak jak przedtem.
Rambuś dostał witaminy na wzmocnienie (mam mu robić przez 4 dni), inny antybiotyk na wszelki wypadek i jeszcze coś na pobudzenie apetytu.
Muszę powiedzieć, że po tej porcji znacznie się ożywił, ale daleko mu do dawnego Rambusia.
Z jedzeniem dalej słabo, karmy nerkowej nie chce wcale, normalna trochę pojada, ale mało, kilkoma porcjami.
Zapłaciłam dziś 50zł, poprzednio 80zł.

Posted

Rambuś trochę lepiej je, ale nie chce karmy nerkowej, więc daję mu normalną rozmoczona z puszką.
Ale nie chodzi prawie wcale, jak zaczyna, to mu sie łapy rozjeżdżają na wykładzinie. Na dworze lepiej sobie radzi.
W ropniu zrobiła się martwica, jest dziura długości 2 cm, szeroka na 1cm.
Boję się, żeby nie poszło w kość, bo to tuz obok główki kości udowej, ale mam nadzieję, że tak się nie stanie.
Płuczę mu cały czas i psikam alusprayem, ale coś marnie działa.
Jutro zadzwonię do weta, bo może coś trzeba zmienić w lekach.

Do kardiologa umówiłam się na 31 lipca.
Mam nadzieję, że uda mu się zbadać krew, bo tutaj próbowaliśmy jak były badane boksery, ale nie udało się pobrać.

Posted

BIedny Rambuś...

Jak chłopak prawie wcale nie chodzi i siusia pod siebie, to może trzeba pomyśleć o zakładaniu pieluszek??
po co ma siusiać pod siebie i robić problem sobie i Tobie joaaa...

Eh ta starość...

Posted

Na razie staram się kontrolować jego siusianie i pilnować, żeby wstawał i zrobił na dworze.
Ale nie zawsze mi się udaje.
Zobaczymy co będzie dalej.

Posted

W upały jest ciężko, więc dyszy, ale nie pokasłuje, czyli serce pracuje dobrze.
Z tym siusianiem pod siebie jest coraz gorzej, chyba wypróbuję pampersy, jakieś dziecinne.
Czuje się lepiej, ale prawie nie chodzi, ładnie je, ale z ręki, tak jakby przysypiał w trakcie jedzenia.

We wtorek jedziemy do kardiologa, więc mam nadzieję, że uda się pobrać krew do badania.

Mysiu, czy jest jakaś możliwość na sfinansowanie wizyty przez TOZ?
Bo w kasie Rambusia prawie pusto.

Posted

No więc byliśmy z Rambusiem u dra Niziołka.
Serce jest w porządku, nie ma zmian od poprzedniej wizyty.
Za to w badaniach krwi wyszła duża anemia, jeżeli hematokryt nie poprawi się w ciągu najbliższych dni, to trzeba będzie zrobić Rambusiowi transfuzję krwi.
Dr kazał powtórzyć morfologię w czwartek, mam nadzieję, że chociaż trochę się podniesie.

Wyniki nerek i wątroby są ok, to znaczy mocznik trochę podwyższony, ale dr powiedział, żeby się nie przejmować, najważniejsza jest teraz ta anemia.
Jeżeli nie chce jeść karmy nerkowej, to może jeść to co chce, byle by jadł.

Przy okazji badań kardiologicznych dr przejechał usg po całym Rambusiu, więc dzięki temu wiemy, że nie ma krwawienia do jam ciała.
Została tez oczyszczona porządnie rana na pupie z tej martwicy, teraz mam płukać NaCl i vagotylem, a potem zakładać opatrunki żelowe, które dziś kupiłam.

Poszło dziś dużo kasy na wszystko, bo benzyna, wizyta i badania (234zł), i lekarstwa (muszę policzyć).
Jutro napiszę dokładnie, bo nie wiem jeszcze ile za benzynę.
Pożyczyłam od mojego ojca 400zł, bo u mnie na razie pusto, wiec trzeba będzie jakoś pokombinować.
Może ktoś miałby pomysł na jakiś bazarek?...

Mysiu, pomyśl, czy TOZ mógłby sfinansować chociaż wizytę i badania. Plisssss

Posted (edited)

Już jestem, kochane, chociaż z Joasią to się zdzwaniamy.Rozumiem Joaśko, że do wydatków mam doliczyć 80 + 50 = 130 zł, za 2 wizyty domowe.
Dobrze, gdyby kardiolog i koszta transportu zostały zapłacone, jak już kiedyś, bo Rambusiowi będzie potrzebna karma i nie będzie za co ją kupić.
Mam wpłaty od WIGA - 60 zł :loveu:
Syla - 10 zł

Wpływy 5.474,05 zł - Wydatki 5.229,45 zł = 244,60 zł na dzień 01.08.2012
U Joasi jest teraz 104,52
U mnie 140,80

Do 4 lipca, tego roku wszystko mi się zgadzało.Teraz brakuje 72 grosze.Szukałam, nie znalazłam błędu, ale na pewno jest.Prześledzę, w wolnym czasie, chociaż, to nie majątek, ale zawiodłam gdzieś.Joaśko jak znajdziesz bląd, to daj mi cynka.

Edited by Syla
Posted

Joaaa, postaram się jutro dowiedzieć czy dało by radę jakaś fakturkę na TOZ, chociaż już kompletnie nie pamiętam jak to było załatwienie i z tego co wiem to kruchą z kasą jest :-(

Ile jeszcze pieniążków potrzeba, żeby pokryć koszty tych wizyt?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...