Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='agnieszka24']Ketuniu my się nic nie boimy ;) Nic nie chwalisz swojego podopiecznego. A jego oczko tak pięknie się kuruje :loveu: Prawdę powiedziawszy zapomniałam , że miałam ci wysłać nr konta :oops:



Aza jest już po sterylce. Dobrze, że Owieczka się pospieszyła z tym zabiegiem, bo
Aza była w 3 tygodniu ciąży! :placz: Miała 11 maluchów!!

Przy okazji zoperowano przepuklinę. Za to wszystko powinniśmy zapłacić 350 zł, a płacimy tylko 250 zł :loveu:

Psiaki piękne :) Oba :)
Szkoda mi tego boksia, który tam został:(
Allegro mogę dzieciakom zrobić. Napiszcie tylko jakiś fajny tekst :) Marna ze mnie pisarka.

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dusje napisał(a):
Cudowne psiaczki :lol: Biedny Bart:-( Owieczko, masz zlote serce :lol:

....i pustą kieszeń :oops: niestety... Dziękuje cioteczko że zajrzałaś, sama świadomość czyjejś obecności pomaga.

Posted

ketunia napisał(a):
Psiaki piękne :) Oba :)
Szkoda mi tego boksia, który tam został:(
Allegro mogę dzieciakom zrobić. Napiszcie tylko jakiś fajny tekst :) Marna ze mnie pisarka.


Został boksiowaty i jest nowa para psiaków rudawa sunia i duży, szary, Onkowaty psiak z klepnietymi uszami :( szukali jedzenia...

Posted

Oczko się pięknie wygaja, wyglądają na takie miłe psiaki, zadnego wycofania, ani przerażenia to aj tu nie dostrzegam :eviltong:.
poproszę wiecej fot Azy w wolnej chwili zrobię nieco ogłoszeń.

Posted

agada napisał(a):
Dobrze, ze z Azą się udało... :-(:-(11szt. ale by była jazda!! :shake:


A w ogóle to było tak: Wczoraj zamiast Azy był umówiony Porter na ciachanie ale że Iza do mnie zadzwoniła i powiedziała że psy się strasznie Aza interesują... to ja w panice, że zaraz będzie cieczka :smhair2: ( i co my zrobimy ) zadzwoniłam do weta i mówie w czym rzecz. Stąd ten zabieg tak szybko ( a miał być w czwartek) I taką to nam niespodzianke Aza zrobiła... 11 szt :mdleje:

Posted

Cioteczka koosiek napisała tekst dla Portera, a ponieważ psiak niedługo pojedzie do DS, przerobiłam go trochę i może on być dla Barta :)

Hej, jestem Bart. Niczyj Bart. Tak bardzo chciałbym być Czyimś Bartem…

Może opowiem Ci trochę o sobie… Kiedyś miałem dom. Kiedyś miałem swoje posłanko, miskę, zabawki i rodzinę, którą kochałem nad życie… Ale oni wyjechali.. Zostałem sam, pilnowałem domu i podwórka na którym wychowywałem się od szczeniaka. Czekałem na nich, wierzyłem że wrócą i zabiorą mnie ze sobą.. Nie wrócili..

Jakiś czas błąkałem się po pewnym osiedlu, niechętnie wspominam tamte czasy… To był bardzo smutny okres, pełen strachu, głodu i zimna. Było tam nas – psich włóczęgów - kilku. I tacy, którzy błąkali się już długo albo nawet wychowali na ulicy, zaprawieni w walce o przetrwanie, silni, pewni siebie… I tacy, którzy – tak, jak ja - nie radzili sobie z bezdomnością, którzy tęsknili za człowiekiem, którzy marzyli, że jeszcze kiedyś dla każdego z nich znajdzie się kącik w ludzkim sercu… Nie umiałem walczyć.. Inne psy gryzły mnie dotkliwie, a ja nie potrafiłem się obronić..

Aż pewnego dnia wszystko się dla mnie zmieniło. Stałem grzecznie, gdy jacyś mili ludzie założyli mi obrożę i smycz. Z przyjemnością słuchałem ciepłych słów – o tym, że już nie muszę się bać, że jestem już bezpieczny… A potem posłusznie wsiadłem do samochodu. I odjechałem z tamtego strasznego miejsca w drogę do swojego nowego, lepszego życia!

Teraz mieszkam w psim hotelu i czekam na kogoś, kto pokocha mnie całym sercem i zabierze do swojego domu. A ja w zamian obdarzę go ogromem mojej miłości, wierności i przywiązania... Co dzień będę go witał uśmiechem, mokrymi całusami i radosnym merdaniem ogona!
Jestem młody (ok. 2-3 lata), zdrowy (zaszczepiony, odrobaczony). Moje chore oczko niedługo będzie wyleczone, blizny zarosną. Jestem bardzo miłym psem o łagodnym i wesołym usposobieniu. Świetnie dogaduję się z innymi psami, sukami i kotami. Uwielbiam dzieci, byłbym świetnym przyjacielem dla kilkulatka! A do tego jestem bardzo dobrym i czujnym stróżem, mógłbym bronić twojego domu! Nie potrzebuję wiele – chcę tylko kochać i wreszcie być kochanym!

Może to w Twoim sercu znajdzie się miejsce dla wesołego i grzecznego psa?

Mam nadzieję, że wkrótce Twój - Bart


KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:

Posted

[quote name='agada']Tekst piękny, ale niestety do wielu ogłoszeń sie nie nadaje, ale coś tam poskracam, esencję wycisnę i bedzie!! :eviltong:

Esencja jest tutaj:
[quote name=' Owieczka']Bart i Aza - porzucone rodzeństwo. Oba psiaki wychowały się razem, nie były wiazane ani zamykane ( nie było takiej potrzeby) wychowane z dziećmi , dobrze socjalizowane wyrosły na przyjaciół rodziny a przy tym na dobrych stróży. Niestety własciciel to juz starsza osoba która trzeba się opiekowac więc rodzina zabrała go ze soba. Psiaki zostały... Aza i Bart są czujni, potrafią skutecznie odstraszyć i szczekaniem i posturą (sa coś pond kolano) sa dobrymi stróżami.
Moga mieszkac w domu z ogrodem ale też dobrze by się odnalazły i w dużym mieszkaniu przy odpowiedniej porcji ruchu. Oba psiaki sa ze soba zżyte bo wychowały się razem ale moga zamieszkac osobno. Bart i Aza to psiaki bardzo łagodne o miłym i wesołym usposobieniu ( szczególnie Bart) Dogadują sie z innymi zwierzętami ( psy, suki, koty ), lubia dzieci i w ogóle sa bezkonfliktowe. Oboje maja ok 2-3 lat.

kontakt w sprawie adopcji:
mail: [email protected]
tel: 782 674 952 (Aneta)

Posted

najpierw powiem co u psiakó a potem zdjecia bo jeszcze nie obrobione :)

Azunia czuje się się juz lepiej chociaż te upały to rozkładały nam wszystkie psiaki. Ona to taka kochana psica , nie wymagająca. Potrzebuje tylko kawałeczek miejsca gdzie będzie czuła się bezpieczna, odrobiny człowieka do którego będzie mogła merdac ogonkiem bo nie jest nachalna ani upierdliwa. Aza to taka skromna sunia, która będzie wierna i posłuszna, cicha i bezkonfliktowa. Psina, która zniesie wszystko żeby tylko być choć trochę kochaną...

Ona nie wymaga nawet długich spacerów, bo jak jest wypuszczana to załatwi swoje potrzeby, trochę się popieszczocha z Izą lub dzieciakami, obwacha kącicki i idzie do siebie do kojca. Tam spokojnie zaczyna sobie drzemać , tam czuje się bezpieczna...

Iza co dziennie zmienia jej kubraczek, psika antybiotykiem w sprayu i ogląda czy nic się tam nie dzieje. Goi się ładnie. :)

Bart to psiak pieszczoch do potęgi. Upomina się o pieszczoty, skacze, trąca pysiem i cieszy prawie całym sobą. Jednak jak był sam to nie musiał nikogo bronic, był łagodny do innych psów, wręcz podporządkowany a teraz jak jest z Azą to czuje się za nią odpowiedzialny i pyskuje psiakom przy boksie pokazując zęby.

Ani Aza ani Bart nie zwracaja na koty uwagi. Ignorują zupełnie. :)

Posted

andzia69 napisał(a):
czyli Aza to taki pies idealny, bezobsługowy:p:evil_lol:
No na razie jest po sterylce i była zestresowana zmiana miejsca, ale raczej tak ;) Natomiast Bart - skacze przez ogrodzenia !!!

Posted

Znalazłam taką informację :
To ważne !!!!!!!!!!!!!!!
Nie wydawać psa tym osobom !!!
"
Elżbieta Sa.. Kraków, ul. Łepkowskiego, 12 412 27 xx...

Córka i matka. POD ŻADNYM POZOREM PSA.
W tej chwili sprawa do wyjaśnienia, kobieta wyszukuje nieduże suczki - które umierają tam w bardzo dziwnych okolicznościach.
Dom sprawia wrażenie idealnego.
Moja Patynka była tam trzy godziny. Ocalała chyba cudem. Okazuje się, że w ubiegłą środę wzięła suczkę z Łodzi - nie żyje!. Wcześniej miała psy m.in. z krakowskiego schroniska i z Łodzi. Dwa uśpiła na Brodowicza, jeden zginął podobno pod kołami samochodu, był szczeniak, który "zasnął sam". Nie wiadomo nic o suczce wziętej z azylu w 2005 roku. Okazuje się, że był jeszcze (podobno)pies/suczka z Pabianic. Koszmar. "

Posted

Saphira napisał(a):
Znalazłam taką informację :
To ważne !!!!!!!!!!!!!!!
Nie wydawać psa tym osobom !!!
"
Elżbieta Sa.. Kraków, ul. Łepkowskiego, 12 412 27 xx...

Córka i matka. POD ŻADNYM POZOREM PSA.
W tej chwili sprawa do wyjaśnienia, kobieta wyszukuje nieduże suczki - które umierają tam w bardzo dziwnych okolicznościach.
Dom sprawia wrażenie idealnego.
Moja Patynka była tam trzy godziny. Ocalała chyba cudem. Okazuje się, że w ubiegłą środę wzięła suczkę z Łodzi - nie żyje!. Wcześniej miała psy m.in. z krakowskiego schroniska i z Łodzi. Dwa uśpiła na Brodowicza, jeden zginął podobno pod kołami samochodu, był szczeniak, który "zasnął sam". Nie wiadomo nic o suczce wziętej z azylu w 2005 roku. Okazuje się, że był jeszcze (podobno)pies/suczka z Pabianic. Koszmar. "

Czy te kobiety sa na Dogomani?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...