__Lara Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 :multi::multi::multi::multi::multi: wreszcie nie na łańcuchu :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Dojdzie do siebie, zobaczycie ;) Quote
ossa98 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Super wieści! Jeśli Brutusek odziedziczył chociaż trochę charakteru po tatusiu, szybko wyjdzie na prostą:-). Jest pięknym psiakiem. Jak tylko uda mu się okiełznać swój strach, na pewno szybko znajdzie kochający domek:-). Quote
obraczus87 Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 To prawda, z Brutuska jest ogromny słodziak :) Quote
Kamila28 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Bardzo się cieszę, ze Brutusek już w hoteliku, teraz tylko czasu,żeby przekonał się do człowieka ;) Quote
obraczus87 Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 [quote name='Kamila28']Bardzo się cieszę, ze Brutusek już w hoteliku, teraz tylko czasu,żeby przekonał się do człowieka ;) Ja też sie bardzo ciesze. Dzisiaj bede spac spokojnie :) a jutro na pewno Natalia napize mi pare słów jak mineła Maluchowi nocka :loveu: Bardzo prosze Cioteczki o pomoc Lu_Gosiak - trzeba rozsylac watek (ostatni banerek w podpisie Lu_Gosiak)... psiak po roku wraca z adopcji..... Quote
Lu_Gosiak Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 obraczus - DZIEKI CI WIELKIE:iloveyou::iloveyou: Quote
Ingrid44 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Pieknie przeprowadzona akcja ! Gratulacje cioteczki :) :) :) Bardzo sie ciesze ze maluch juz zdjety z lancucha . Quote
Mroowa Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Brutus.....jeszcze tylko mała socjalizacja,i po kłopocie:)DS murowany,taki przystojniak nie przejdzie bez echa:) Quote
Olga7 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Owieczka napisał(a):Mogę Cię zapewnić ze ani nie był bity ani karcony. On nie miał kontaktu z człowiekiem i to wszystko. Sama miałam taki przypadek u siebie w hoteliku - Dollynkę... Teraz jest normalnym super psiakiem :) A też się dopytywałam czy przypadkiem nie dostała kopa lub czyms po łbie bo tak się własnie zachowywała a Ona widziała człowieka tylko na odległość raz dziennie przy karmieniu. W domu zmieniła się nie do poznania :D Bez lęków itp. Możliwe ,że masz rację.Trochę mnie uspokoiłaś.Jednak nadal trochę przypuszczam,że to nie tylko brak bliskiego kontaktu z człowiekiem,ale i złe relacje -a nawet sam krzyk na niego - mogło być powodem takiego strachu i wycofania u psa ,ktory wbijal psa w ziemię. Brutus nie mial tam w sobie żadnej radości życia -byl przerażony wszystkim dookola siebie.A nie siedzial tam na odludziu -blisko dość krzątali się domownicy na podworku. Quote
Ingrid44 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Dla mnie to jest poprostu straszne ze szczeniak byl na lancuchu. Wiadomo ze szczeniaki sa ciekawe swiata i chca wszystko powachac , oblizac, biegac ,skakac..... Jak to szczeniorki . Nie dziwota ze psinek smutny , tyle czasu siedzial przykuty do budy :( Quote
Wisełka Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Nooooo, taki młodzieniec i już był uwiązany... :roll: :roll: :roll: Ale teraz jego życie będzie lepsze :lol: Uda mu się znaleźć prawdziwy kochający domek, innej opcji nie widzę!!! :p Quote
obraczus87 Posted May 30, 2010 Author Posted May 30, 2010 BRUTUSKU jestem bardzo ciekawa jak Ci minela pierwsza nocka bez lancucha :) :) :) !!!! Quote
Astaroth Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Więc tak psiak agresywny nie jest, powarkuje tylko jak się do niego podchodzi ale po chwili przestaje. Wczoraj nawet przez siatkę bawił się z Januszem ale jak Janusz wszedł do niego to przestał i znowu udawał że go nie ma. Bawił się też sam piłeczką w boksie ale z nami nie chce. Dzisiaj walczymy dalej :) Quote
Cajus JB Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Będzie dobrze. Niech tylko pozna, że człowiek to nie tylko łańcuch i złe rzeczy. Quote
RenW Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Astaroth napisał(a):Więc tak psiak agresywny nie jest, powarkuje tylko jak się do niego podchodzi ale po chwili przestaje. Wczoraj nawet przez siatkę bawił się z Januszem ale jak Janusz wszedł do niego to przestał i znowu udawał że go nie ma. Bawił się też sam piłeczką w boksie ale z nami nie chce. Dzisiaj walczymy dalej :) Walczcie, walczcie o naszego Brutuska; wart tego!!:):) Quote
Vasco Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Astaroth, psiak nie mógł trafić lepiej niż do Ciebie. Ma dzięki temu szansę na odmianę życia. Quote
NiJaSe Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 prosze o pomoc dla Omena http://www.dogomania.pl/threads/186507-Znaleziony-m%C5%82ody-haszczak-w-okolicy-Wyszkowa-!!POTRZEBNE-WSPARCIE-NA-LECZENIE-!!!?p=14765660#post14765660 Quote
Lolalola Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Lu_Gosiak napisał(a):za niedlugo zacznie i Wami sie bawic...:) Tez tak sadze;) Quote
Wisełka Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Dziś zajrzała do niego Tora& Faro :) Brutusek bawił się z Kajko i Kokoszkiem :) Quote
Wisełka Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 A tu coś cisza!! Brutusek w hoteliku i ciotki już nie zaglądają tak jak wcześniej :roll: :oops: Brutusek został przez Weta oceniony na jakieś 7-8 miesięcy!!! Wynika z tego że dłużej chyba był uwięziony na łańcuchu... A tu kilka fotek z dziś: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.