Olga7 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Wpadalam na moment do Brutuska -pewnie już jedzie do Astaroth.-albo pakuje walizy ..:). Oby za mocno nie bał się jazdy i nie bylo sensacji żołądkowych.. Quote
Owieczka Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Nie jst tak źle :) Brutysek przyjechał do Wawy dosc spokojnie. Nie nasikał ani nie naqoopał ani nie wymiotował :D Tylko przyklejał się plackiem do transportera. Jak cioteczki po niego przyjechały i wytargałyśmy go na zewnatrz to sie połozył na ziemi i nawet nie drgnął... Piesek bez nóżek normalnie. :( Bardzo się ciesze, ze juz nie wisi na tym łańcuchu i ze dostał swoją szanse na lepsze życie. Quote
Plicha Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Biedactwo :( Dla niego to strasznie duzy stres, ale oswoi się szybciutko :) Quote
mala_czarna Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Mam zdjęcia, ale kiepskie :( No tak jak mówiła Owieczka. Przylepił się bidulek do chodnika i trzeba było chłopaka wnieść do samochodu. Wstawię fotki jak podjechałyśmy do Owieczki, ze 3 z podróży i jedno już u Astaroth w boksie. Brutusek ma za towarzystwo dwa szczeniaczki - Kajko i Kokosza :) Jak Obraczus przyjdzie to może wstawi kilka, ale to też z boksu. Mam nadzieję, że chłopak jednak dojdzie do siebie i otworzy się na ludzi :) Quote
mala_czarna Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Dzielny, ale takiego strachulca jeszcze nie widziałam nigdy :( Najchętniej stałby się niewidzialny. Quote
Guest Madziadalena Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Dojdzie do siebie :) musi troszkę potrwac zanim odnajdzie się w nowych, lepszych warunkach. Quote
kkanarekk Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Ale on jest piękny, strasznie żałuję, że nie mogłam go wziąc na DT ale dopiero co wydałam jedną sunię i tata chciał przerwę pomiędzy psiakami . Quote
Plicha Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Fajnie że ma towarzystwo :) Zobaczy że inne maluchy sie nie boją i nabierze troche pewności siebie :) Quote
Olga7 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Tyle strachu w tym naszym Brutusku i przerażenia ,aż myślę ,że ten b.mlody pies chyba jednak był tam bity -a przynajmniej karcony często ,bo inaczej nie bał by się tak i nie przyklejał do ziemi. Za te kilka zjedzonych jajek ,czy natarczywego dzieciaka -pewnie obrywał albo krzyczano na niego mocno ... Quote
Wisełka Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 :multi::multi::multi: ale superzastwo że Brutusek już w hoteliku :multi: :multi: :multi: Precz na zawsze z łańcuchem!!!! Oswoi się chłopak, poobserwuje jak inne pieski się zachowują i w końcu przekona się że nie każdy człowiek musi być zły :p Quote
obraczus87 Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Kochani wróciłam... ale fatalnie sie czuję... Brutusek to strachulec, ale w boksie pokazał, że jednak chodzic potrafi! BA! Nawet ogonem merdał, nie do nas :evil_lol: tylko do kolegów obok- Kajko i Kokosza :evil_lol: ale lepsze to niz nic :lol: Psiak dojdzie do siebie. Natalia wraz z TZ już o to zadbają. Zobaczycie juz niedługo fotki zupełnie innego psiaka :) W aucie tak jakby Go w ogóle nie bylo. Wtulił sie w kąt i tak dojechał do hoteliku. Pies na pewno nie był głodzony, bo wygląda normalnie. Nie jest gruby, nie jest chudy. Po prostu nie miał kontaktu z człowiekiem i tyle. A wiadomo jak to dzieci - ciagna za ogon itd... Zostawiłam Maluchowi kosteczk, uszko i smakołyki, jednak nie był w ogóle zainteresowany.... acha, chciałam zakupic dzisiaj Maluchowi cos na kleszcze oraz tabletki na odrobaczenie, jednak....... okazalo sie u weta, ze w portfelu mam doslownie 10 zł, a terminal zapsuty :evil_lol: to tylko ja mam takie szczescie. Natalia dzisiaj bedzie u weta to zakupi Brutuskowi Advantix na kleszcze oraz tabletki na odrobaczenie. Potem otrzymam od Natalii numer konta na jaki zrobic przelew za te rzeczy. A swoja drogą to zakochałam sie w BRUTUSKU :loveu: bedzie super psem. Dużym psem niwątpliwie :) Quote
obraczus87 Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Brutusku pokaż sie, bo jestes pieknym psem :) Quote
Wisełka Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Noooooooooooooooo w końcu bez łańcucha :multi: :multi: :multi: Quote
obraczus87 Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 [quote name='Awit']Maleńki, nareszcie nie wisi mu u szyjki łańcuch Na fotkach ma jeszcze stara obroże w metalowym kółkiem do przypinania łancucha :angryy: Ale chlopaczek zaraz bedzie mial nowa obróżkę, nauczy sie podchodzic do czlowieka itd i bedzie bardzo adopcyjnym psem :) Jeszcze raz bardzo serdecznie wszystkim dziękuję! Gdyby nie WY, Brutusek dalej by siedział na łancuchu.... dzieki Wam dostał szansę na nowe zycie! DZIEKUJĘ :loveu::loveu::loveu: Quote
RenW Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Super wieści.. :multi::multi:fajnie, że Brutusek już w hoteliku!!:multi::multi: Quote
Aleksa. Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: super :multi::multi: Quote
Ellig Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Brutus jest piekny i juz wyglada na mniej wystraszonego:)Bardzo sie ciesze:) Quote
Wisełka Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Jutro Tora&Faro powinna być w hoteliku u Kajko i Kokosza to poproszę żeby zajrzała do ich sąsiada - Brutuska :) Quote
Aliszcze Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 ale to piękny psiak :) ale aż mnie trzęsie, że taki młodziutki i już przykuty do łańcucha, mam nadzieję, że szybko stanie się wesołym psiakiem i znajdzie kochający dom:) Quote
Owieczka Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 olga7 napisał(a):Tyle strachu w tym naszym Brutusku i przerażenia ,aż myślę ,że ten b.mlody pies chyba jednak był tam bity -a przynajmniej karcony często ,bo inaczej nie bał by się tak i nie przyklejał do ziemi. Za te kilka zjedzonych jajek ,czy natarczywego dzieciaka -pewnie obrywał albo krzyczano na niego mocno ... Mogę Cię zapewnić ze ani nie był bity ani karcony. On nie miał kontaktu z człowiekiem i to wszystko. Sama miałam taki przypadek u siebie w hoteliku - Dollynkę... Teraz jest normalnym super psiakiem :) A też się dopytywałam czy przypadkiem nie dostała kopa lub czyms po łbie bo tak się własnie zachowywała a Ona widziała człowieka tylko na odległość raz dziennie przy karmieniu. W domu zmieniła się nie do poznania :D Bez lęków itp. Quote
Lolalola Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 :lol:ale sie ciesze,ze dziecko juz w hoteliku:loveu::loveu:no wyglada na potwornie wystraszonego,ale wiem,ze to sie zmieni!!Dodac trzeba przede wszystkim to cudneeee psieeee!!!!!!Ktosik powinien sie w nim szybko zkochac,ja juz Go kocham;)jak patrze na ten pysio!!!Oczywiscie jak piesio dojdzie do siebie.............Wielkie uklony dla pan opiekunek-przwozicielek i wszystkich,ktorzy sie zajeli opieka nad Brutusiem:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.