Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wpadalam na moment do Brutuska -pewnie już jedzie do Astaroth.-albo pakuje walizy ..:). Oby za mocno nie bał się jazdy i nie bylo sensacji żołądkowych..

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie jst tak źle :)
Brutysek przyjechał do Wawy dosc spokojnie. Nie nasikał ani nie naqoopał ani nie wymiotował :D Tylko przyklejał się plackiem do transportera. Jak cioteczki po niego przyjechały i wytargałyśmy go na zewnatrz to sie połozył na ziemi i nawet nie drgnął... Piesek bez nóżek normalnie. :( Bardzo się ciesze, ze juz nie wisi na tym łańcuchu i ze dostał swoją szanse na lepsze życie.

Posted

Mam zdjęcia, ale kiepskie :( No tak jak mówiła Owieczka. Przylepił się bidulek do chodnika i trzeba było chłopaka wnieść do samochodu. Wstawię fotki jak podjechałyśmy do Owieczki, ze 3 z podróży i jedno już u Astaroth w boksie. Brutusek ma za towarzystwo dwa szczeniaczki - Kajko i Kokosza :)
Jak Obraczus przyjdzie to może wstawi kilka, ale to też z boksu. Mam nadzieję, że chłopak jednak dojdzie do siebie i otworzy się na ludzi :)



Guest Madziadalena
Posted

Dojdzie do siebie :) musi troszkę potrwac zanim odnajdzie się w nowych, lepszych warunkach.

Posted

Tyle strachu w tym naszym Brutusku i przerażenia ,aż myślę ,że ten b.mlody pies chyba jednak był tam bity -a przynajmniej karcony często ,bo inaczej nie bał by się tak i nie przyklejał do ziemi. Za te kilka zjedzonych jajek ,czy natarczywego dzieciaka -pewnie obrywał albo krzyczano na niego mocno ...

Posted

:multi::multi::multi: ale superzastwo że Brutusek już w hoteliku :multi: :multi: :multi:
Precz na zawsze z łańcuchem!!!!
Oswoi się chłopak, poobserwuje jak inne pieski się zachowują i w końcu przekona się że nie każdy człowiek musi być zły :p

Posted

Kochani wróciłam... ale fatalnie sie czuję...

Brutusek to strachulec, ale w boksie pokazał, że jednak chodzic potrafi! BA! Nawet ogonem merdał, nie do nas :evil_lol: tylko do kolegów obok- Kajko i Kokosza :evil_lol: ale lepsze to niz nic :lol:

Psiak dojdzie do siebie. Natalia wraz z TZ już o to zadbają. Zobaczycie juz niedługo fotki zupełnie innego psiaka :)

W aucie tak jakby Go w ogóle nie bylo. Wtulił sie w kąt i tak dojechał do hoteliku.

Pies na pewno nie był głodzony, bo wygląda normalnie. Nie jest gruby, nie jest chudy. Po prostu nie miał kontaktu z człowiekiem i tyle. A wiadomo jak to dzieci - ciagna za ogon itd...

Zostawiłam Maluchowi kosteczk, uszko i smakołyki, jednak nie był w ogóle zainteresowany....

acha, chciałam zakupic dzisiaj Maluchowi cos na kleszcze oraz tabletki na odrobaczenie, jednak....... okazalo sie u weta, ze w portfelu mam doslownie 10 zł, a terminal zapsuty :evil_lol: to tylko ja mam takie szczescie.

Natalia dzisiaj bedzie u weta to zakupi Brutuskowi Advantix na kleszcze oraz tabletki na odrobaczenie. Potem otrzymam od Natalii numer konta na jaki zrobic przelew za te rzeczy.

A swoja drogą to zakochałam sie w BRUTUSKU :loveu: bedzie super psem. Dużym psem niwątpliwie :)

Posted

[quote name='Awit']Maleńki, nareszcie nie wisi mu u szyjki łańcuch

Na fotkach ma jeszcze stara obroże w metalowym kółkiem do przypinania łancucha :angryy:

Ale chlopaczek zaraz bedzie mial nowa obróżkę, nauczy sie podchodzic do czlowieka itd i bedzie bardzo adopcyjnym psem :)

Jeszcze raz bardzo serdecznie wszystkim dziękuję! Gdyby nie WY, Brutusek dalej by siedział na łancuchu.... dzieki Wam dostał szansę na nowe zycie!

DZIEKUJĘ :loveu::loveu::loveu:

Posted

ale to piękny psiak :) ale aż mnie trzęsie, że taki młodziutki i już przykuty do łańcucha, mam nadzieję, że szybko stanie się wesołym psiakiem i znajdzie kochający dom:)

Posted

olga7 napisał(a):
Tyle strachu w tym naszym Brutusku i przerażenia ,aż myślę ,że ten b.mlody pies chyba jednak był tam bity -a przynajmniej karcony często ,bo inaczej nie bał by się tak i nie przyklejał do ziemi. Za te kilka zjedzonych jajek ,czy natarczywego dzieciaka -pewnie obrywał albo krzyczano na niego mocno ...

Mogę Cię zapewnić ze ani nie był bity ani karcony. On nie miał kontaktu z człowiekiem i to wszystko. Sama miałam taki przypadek u siebie w hoteliku - Dollynkę... Teraz jest normalnym super psiakiem :)
A też się dopytywałam czy przypadkiem nie dostała kopa lub czyms po łbie bo tak się własnie zachowywała a Ona widziała człowieka tylko na odległość raz dziennie przy karmieniu. W domu zmieniła się nie do poznania :D Bez lęków itp.

Posted

:lol:ale sie ciesze,ze dziecko juz w hoteliku:loveu::loveu:no wyglada na potwornie wystraszonego,ale wiem,ze to sie zmieni!!Dodac trzeba przede wszystkim to cudneeee psieeee!!!!!!Ktosik powinien sie w nim szybko zkochac,ja juz Go kocham;)jak patrze na ten pysio!!!Oczywiscie jak piesio dojdzie do siebie.............Wielkie uklony dla pan opiekunek-przwozicielek i wszystkich,ktorzy sie zajeli opieka nad Brutusiem:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...