Jump to content
Dogomania

nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi


Recommended Posts

Posted

no przeca pisalam ze spac nie bedziem chyba ze padniem:cool1: .facetow mniej-ja bym sie na ich miejscu lekko obawiala takiego spedu bab:cool3:

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
No tyle młodych pięknych ciał i żonka obok!!!!! faktycznie radocha jak nigdzie i nigdy -tylko pozazdrościć:evil_lol: :evil_lol:
prezne ciala i wogole:roll: .:lol:

Posted

pipi chyba nie da rady.ma kryzys.ja nie wiem czy ona przezyje.:placz: :chaos: :sadCyber: .nienawidze takiego uczucia ze nic nie moge zrobic .tj.robie co moge.poklute male cialko:scream7: -nie moge normalnie.mam juz od godziny goopaffke przez to i wszystko mnie wk.....a.szlag mnie trafi.:grab:

Posted

ayshe napisał(a):
pipi chyba nie da rady.ma kryzys.ja nie wiem czy ona przezyje.:placz: :chaos: :sadCyber: .nienawidze takiego uczucia ze nic nie moge zrobic .tj.robie co moge.poklute male cialko:scream7: -nie moge normalnie.mam juz od godziny goopaffke przez to i wszystko mnie wk.....a.szlag mnie trafi.:grab:

potrzebujesz jakiejś pomocy?

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
A ja adwokacika w płynie - i nie dam go do rąk Alix:eviltong: :eviltong: :diabloti: :evil_lol:


ok moze byc prosto do gardla:diabloti:

Przez tego adwokata to ja mam juz traume, 5 razy sprawdzam smieci zanim je wyrzuce:eviltong:

Posted

Ayshe robisz co mozesz zeby maluchom sie udalo. Mam nadzieje ze pipi sie nie podda:-(

Dzis po pracy pojechalam do taty Drache po przeszkode. Jest rozlozona na czesci pierwsze i nie mam pojecia jak ja zlozyc:eviltong:

Posted

ayshe napisał(a):

  • dla pipi.
    dla malutkiej onki ktorej sie nie udalo nawet wziasc glebszego wdechu z zycia


  • mialam nadzieje ze jednak sie uda, bardzo mi przykro Ayshe:-(:-(:-(

    Posted

    jestem zalamana.kurcze naprawde tez wierzylam ze sie jej uda.za to doneczki coraz lepiej.ich mamusia juz po wstepnym rozczesaniu i kapieli przygotowuje sie do jutrzejszej sterylki.

    Posted

    Pyros-Aga napisał(a):
    O boshe. Tak mi przykro
  • :-(

    Przepraszam nie zauważyłam wcześniejszego posta.
  • nie wiem po co ja sie w to wszystko wpakowalam.:shake: .wogole sobie nie radze z takimi sytuacjami.
    tak mnie naszlo na moje babcie.:-? .fee ma 10,5 rokuto corka jecka,jest nadal pelna wigoru,jak ja mowie tczepnita w dziure po mozgu:D ale to przerazajace troche ze to juz ponad 10 lat.cimba jeszcze gorzej bo ma 11,5 roku,tez sprawna ,troszke niedoslyszy ale naprawde niewiele-to raczej moje obserwacje,zawsze byla stateczniejsza od kopnietej fee,wspaniala wnuczka marka i zamba.zesna[moj dzisiejszy avatarek] ma 10 lat bez 2 tygodni,wnuczka kimona dan alhedys hoeve[podobnie jak......shadowski:lol: :rolleyes: ],no i moja ukochana szczegolnie alme,corka jecka,9letnia.czas tak szybko mija.zwlaszcza alme bo mam ja od dzieciaczka,jej brat umarl niespelna dwa lata temu[mial wylew najprawdopodobniej].przeraza mnie ze rozstane sie z nimi kiedys.:sadCyber: .mam jeszcze grando ktory ma 8 lat,jest ze mna od roku.ale 8 lat to jeszcze piekny wiek.no i shado ktory ma juz 9,5 roku-kazdy dzien z tych 9 lat kiedy go nie znalam jest dla mnie stracony.onki maja takie super osobowosci.wszystkie podobne ale kazdy inny.bardzo kocham je wszystkie.moje oneczki[treser sie rozkleil:drinking: ]......

    Posted

    A mnie czasami nachodzą takie złe mysli, że przez tą chrzanioną dysplazje to Szira dożyje najwięcej 8 lat i wtedy to:placz: :placz: :placz:
    Dzisiaj jeszcze rozwaliła sobie poduszeczkę na przedniej łapie i zaczęła kuleć i już myslałam że to znowu tylnie łapy:-( :-( :-(

    Posted

    Ayshe ale twoje suczki mają wspaniałe zycie za sobą... Jeśli potrzebujesz pomocy bo sama sobie nie radzisz wiesz ze masz kursantow którzy z miłą chęcią pomogą i zaopiekują sie maluszkami które same sobie nie radzą... Tylko powiedz słowo...Przykro mi że nie można więcej pomóc..ale jeśli tylko byś potrzebowała np domku tymczasowego to Pyrosek sie nie pogniewa a ja mam duużo czasu teraz.. Jakby co..tylko powiedz :-( Przykro mi :placz: Chcę pomóc bo mi przykro ze ty sama to wszystko dźwigasz...:shake: Podziwiam cie...
    Też sie rozkleiłam :placz:

    Posted

    Szira/Gosia napisał(a):
    A mnie czasami nachodzą takie złe mysli, że przez tą chrzanioną dysplazje to Szira dożyje najwięcej 8 lat i wtedy to:placz: :placz: :placz:
    Dzisiaj jeszcze rozwaliła sobie poduszeczkę na przedniej łapie i zaczęła kuleć i już myslałam że to znowu tylnie łapy:-( :-( :-(


    Gosiu z dysplazją da sie zyć...Będzie dobrze. Szirka cie nie zostawi bo co ty byś zrobiła... Tak samo Pyros mnie nie zostawi. Ja wierze że będzie zawsze...

    Posted

    Pyros-Aga napisał(a):
    Gosiu z dysplazją da sie zyć...Będzie dobrze. Szirka cie nie zostawi bo co ty byś zrobiła... Tak samo Pyros mnie nie zostawi. Ja wierze że będzie zawsze...


    Ja wiem że da się żyć:lol: ja ze swoimi koślawymi nogami też żyję:eviltong:

    Posted

    aga-wy mi pomagacie nawet nie wiecie jak bardzo.tak zawsze marzylam o grupie onkow....i mam:multi: .bez uprzedzen do siebie,wspaniali ludzie i ich super psiaki:loveu: .ja jestem uzalezniona od ludzi na szkoleniach .dajecie mi powera,chec do tego zeby cos robic....
    no i dzieki wam moge cos robic.
    pies zyje tak krotko.jego zycie dla nas jest tylko czastka naszego a jego przy nas -calym jego czasem jaki jest mu dany.onki z ta ....zachlannoscia zycia.....wpasowaniem w swoje stado sa niesamowite.uwielbiam je obserwowac jak tworza nieodlaczna calosc ze swoim stadem,przewodnikiem...rozedrgane z wiecznym pytaniem w oczach"co jeszcze bedziemy razem robic"nadaja smak mojemu zyciu.bez nich nie wiem jakby bylo...takie mialam szczescie ze trafilam na nie,ze jakos stanely mi na drodze i wypelnily soba,jak zywym srebrem kazda przestrzen w moim zyciu.dlatego boje sie czasem [jak mnie tak nachodzi jak dzisiaj]odejscia ktoregokolwiek z nich.zegnalam juz swoje onki.po kazdym pozostala we mnie tesknota za nim.i choc w innych widze moje onki ktore juz odeszly to kazdej z onkowej osoby mi brak.
    a tu odchodzi takie malenstwo.nikomu nie dane bylo cieszyc sie z zycia z nia.to bardzo niesprawiedliwe.

    Posted

    b.przykre ze psy odchodzą , zwlaszcza gdy ma sie swiadomosc ze nie mialy okazji zaznac w zyciu tego co im sie nalezalo , ale za temu są winni ci co powolali je na swiat , ci którzy pochopnie zauroczyli się małym kluskiem a potem zostawili na pastwe losu. ja mając pełna swiadomosc tego ile wyrzeczen , zmian w zyciu osoby żyjącej w pojedynke wprowadzil jeden pies zdecydowalam sie na drugiego . bo to juz nie bylo wyrzeczenia , to juz sie stało stylem zycia . jedno mnie boli , gdy pies choruje , jak to boli , męcze sie strasznie psychicznie ,tak niewazne wtedy staje sie czy waruje natychmiast czy za chwile , czy z aportem usiadze równo czy moze krzywo . ale te jak piszesz diabełki w oczach i ogon zwalający z powierzchni wszystko dookola nie pozwalają siąść i sie martwic .

    Posted

    przepraszam za offa ale czy ktos chce tropheusy?sliczne male.ratunku.mam do oddania za darmoche tropheus bemba orange.stadko chiba bedzie z 7 rybek[nastepna mamuska nosi w pysku kolejne maluchy,tylko oczka widac:mad: ].mam tez podrosniete naskalniki marliera.[mozna trzymac parami w malym akwarium np60litrow albo z innymi rybami z tanganiki].bardzo fajne rybcie do trzymania parami.pieknie wychowuja dzieciaki.nosza mi tez cape nundo i mvua...ja sie chyba powiesze.:placz:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...